Zobacz wątek - rodzina i scigacz

rodzina i scigacz

O wszystkim
_________

Moderatorzy: Walenty, Movi, adam_tomasz, Czester, madcap, Leg1oN, Lovtza, Terror, lagiboy, melvin, Landryss25, kravec, gelo007, suhy-19, Bostorn, Miczab, leff

rodzina i scigacz

Postprzez gixxer » 19/4/2006, 04:42

powiedzcie mi co ja juz mam mowic mojej rodzinie zeby mi przestali pier.... o moim motorze. Tlumacze mojej zonie ze nawet jak sie nie znalismy to mialem motor mam i bede mial do konca zycia urodzil mi sie teraz synek takze zaczalem jezdzic jak dziadek ze zwgledu na niego i chcialbym go kiedys nauczyc jezdzic tez bo to jest piekny sport. Jak mam im to wytlumaczyc. :?
gixxer
Świeżak
 
Posty: 234
Dołączył(a): 19/3/2006, 08:30
Lokalizacja: chicago


Postprzez Hydrogen » 19/4/2006, 04:58

Powiedz tak: Są dwie rzeczy które kochasz najbardzij na świece: 1 miejsce) Twoja żona i synek. 2 miejsce) Motocykle. Może zrozumie ;)

Przy pkazji: jakiego masz tego ścigacza? :D
Hayabusa śni mi się po nocach :D
Hydrogen
Świeżak
 
Posty: 20
Dołączył(a): 18/4/2006, 16:28
Lokalizacja: Wadowice

Postprzez gixxer » 19/4/2006, 05:02

2004 gsxr600 zolty youshi wydech
gixxer
Świeżak
 
Posty: 234
Dołączył(a): 19/3/2006, 08:30
Lokalizacja: chicago

Postprzez BigBiker » 19/4/2006, 07:53

Powiedz jej , że tak samo ludzie giną w samochodach , samolotach , na ulicy może Cie ktoś przejechać , umierają na raka i inne choróbska ale jest niestety jedna rzecz : Od przeznaczenia się nie ucieknie !!! Dlatego niech Ci pozwoli jeździć bo robisz to bezpiecznie i myślisz o nich a to , że nie będziesz jeździł wcale nie oznacza , że będziesz dłużej żył .
2004 YZF-R6 Superbike - wersja torowa !!!
Avatar użytkownika
BigBiker
Świeżak
 
Posty: 179
Dołączył(a): 29/10/2005, 18:22
Lokalizacja: Wrocek

Postprzez Kaja » 19/4/2006, 07:56

zmień żonę :twisted:
Avatar użytkownika
Kaja
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2178
Dołączył(a): 26/8/2005, 14:28
Lokalizacja: Wawa

Postprzez Thrillco » 19/4/2006, 08:25

Hmm..miałes bzyczka zanim miałes zone...to jak tyś wybierał?!?!Ja miałem te samą sytuacje-i moja zonka motongów też nie kocha ale jest pogodzona z tym, że są one zaraz po niej i synku:D
Ja to przedstawiłem w ten sposób-lepiej jak jeżdże bzykiem (kiedy go jeszczem iałem bo pauzuje) bo jade sam i ew. sam się zabije a jak bede jeźdił autem to zabije siebie, kogoś i jak bede jechał z wami no to już totalna tragedia:/ale to było pół żartem-tak serio to...widziały (i wiedziały) gały co brały-musicie to dogadac.
brak opisu...
Avatar użytkownika
Thrillco
Mieszkaniec forum
 
Posty: 2598
Dołączył(a): 22/2/2006, 20:57
Lokalizacja: Białystok

Postprzez Terror » 19/4/2006, 09:16

DZisas, ludzie, jak będziecie o smierci gadać, to g... załatwicie. Powiedz, że starasz się jeździć bezpiecznie itp itd. A jak ma jakies hobby to zapytaj, jakby się czuła, gdybyś Ty jej tego zabronił. U mnie przeszło bez kłopotu, a nawet i się Karolinie spodobalo, bo B12 wygodne dla pasażera tysz jest. I lata ze mną i po mieście i w traski. Weekend majowy spędzamy razem na moto z namiotem :twisted:
No hope. no cure. No problem.
Avatar użytkownika
Terror
Administrator
 
Posty: 1466
Dołączył(a): 25/8/2005, 11:06
Lokalizacja: WW-WWa

Postprzez evil » 19/4/2006, 10:19

KOPYTKO it!
evil
 

Postprzez Vercef » 19/4/2006, 11:17

A to jest chyba najczęstszy problem z jakim się spotykamy. Na początku to zazwyczaj rodzice odradzają ten styl życia,naszą pasje, a kiedy oni już dadzą spokój bo jesteśmy już dorośli i samodzielni, a o motocyklu nie damy im decydować, bo kupujemy za własne to pojawia się problem drugiej połówki. I rozmowy o tym jak to niebezpiecznym sportem jest motocykl, moim skromnym zdaniem to tylko niewiedza i ogólne poglądy panujące w Polsce. Dlaczego dla większości BMW czy inna puszka która ma jakieś 200 koni mocy jest spoko, a nikt takiego klienta nie nazwie dawcą, a na nas się krzywo patrzą, bo sezon się zacznie i sie pojawiają. Jeżdzą jak wariaci, przy tym robiąc mnóstwo hałasu i Bóg wie co jeszcze...A to przecież bzdury! Jak dla mnie to tacy ludzie są śmieszni, a nie powinni się wypowiadać na temat którego nigdy nie próbowali i nie mają zamiaru.
Po prostu powiedz żonie, że robisz to od dawna sprawia Ci to ogromną przyjemność i dopóki będzie Ci sprawiać przyjemność nie zrezygnujesz z tego. Tyle ode mnie, pozdrawiam.
Dosiadam:

Cross:
Kawasaki KX 125 ccm
Honda CR 250 ccm

Yamaha Thundercat sprzedany :(

|~~|...Tomek CBR|~~| [*]
Avatar użytkownika
Vercef
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 181
Dołączył(a): 19/11/2005, 10:15
Lokalizacja: Zielona Góra

Postprzez Bunny » 19/4/2006, 14:20

Znam ten ból... u mnie seniorzy są ostro na 'nie'. Nie chcieli mi nawet motorynki kupić :evil: Ale taraz to ja leje na ich zdanie - w wakacje sie biore za robote jakąś [właśnie może ktoś ma coś ciekawego w Radomiu i okolicach :?: ] i po wakacjach licze ze kupie może RG80 może jakieś stare endurko... pożyjemy zobaczymy ile sie uzbiera ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Bunny
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1103
Dołączył(a): 25/1/2006, 19:31
Lokalizacja: się: biorą: dzieci: ?

Postprzez gixxer » 19/4/2006, 14:47

oj widze duzo ma taki problem jak ja dzieki za pomoc dobze wiedziec ze sie nie jest samym i pasje mamy piekna dzisiaj ide wlasnie pucowac moj sprzet
gixxer
Świeżak
 
Posty: 234
Dołączył(a): 19/3/2006, 08:30
Lokalizacja: chicago

Postprzez lipek_amg » 19/4/2006, 16:31

ja wam powiem tak!!
starsi byli przeciw, kupiłem sprzęt a teraz siedze połamany.
motor jest dobry ale przy polskich drogach tylko dla kawalerów.
Lipek
SUZUKI GSXR 600 SRAD było ale sie rozwaliło:/:/
Avatar użytkownika
lipek_amg
Świeżak
 
Posty: 110
Dołączył(a): 14/10/2005, 13:09
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Hydrogen » 19/4/2006, 16:32

Hehe, ja chyba nie będę miał powodzenia u dupci, jak nie schudnę. Więc zostaje tylko maszyna ;)
Hayabusa śni mi się po nocach :D
Hydrogen
Świeżak
 
Posty: 20
Dołączył(a): 18/4/2006, 16:28
Lokalizacja: Wadowice

Postprzez BigBiker » 19/4/2006, 19:03

Lipek : masz b.dużo racji !!!

Znajomy w Święta był na wypadzie do Paryża , pykneli ok 3000km i mi powiedział jedną rzecz : Jak przejechał granicę PL to w przeciągu 10km mógł zostać zabity 2-3 razy w tym przez Policję która zawracała w zakazanym miejscu . Chciał poprostu zadzwonić po lawetę i odwieźć motocykl do Wrocławia i powiedział , że nie ma perspektywy ani chęci do jazdy po naszych drogach , które przypominają te z epoki Rzymu a zachowania ludzi są tragiczne !!
2004 YZF-R6 Superbike - wersja torowa !!!
Avatar użytkownika
BigBiker
Świeżak
 
Posty: 179
Dołączył(a): 29/10/2005, 18:22
Lokalizacja: Wrocek

Postprzez Thrillco » 19/4/2006, 22:01

No fakt-zaraz za granica (czy to niemiecką, czy Czeską) jest zupełnie inna bajka.
Ale co ja moge dodać tak konkretnie od siebie...pochodze z rodzinki, gdzie motocykl był od czasów pradziadka-ten zginął jadac gdzieś przez front na Sokole. Potem był dziadek-kataramaniarze brali go na dwa razy, najpierw jeden nawalony go piznął, ale się dziadek wylizał, rok później drugi nawalony przybił go do muru i...Igrupa od 47 lat. Potem wujaszek fikoła na policyjnej MZcie wywinął ze uraz kregosłupa do końca życia pozostał, drugi wujas piznął w murek, do którego lata temu dziadka przybito i połamał noge na tyle skutecznie że do dziś brakuje mu ok 3cm. Kuzyn prawie się zabił na przełeczy karkonoskiej, więc mu przeszło i jeszcze stary w młodości na junaku potrzaskał łape i kolano...na kolanie widac do dziś slady. wyobraźcie sobie reakcje rodzinki kiedy po 3 latach spokoju od motocykli oznajmiłem że kupuję sobie 50konną japonię rozwijająca niebotyczne niemal 2 paki, ma 500cm pojemności i nazywa się Suka:DTego się nie da opowiedzieć ale na koniec dziadek...dorzucił mi kaskę na ubranko-byłem w szoku. To jest dowód na to, że nawet wśrud ludzi, którzy mieli multum powodów do znienawidzenia motocykli da się ten temat przeskoczyć. Ba...potem zostałem takim "rodzinnym kosmita":DAtrakcją wszelkich rodzinnych spędów...fajnie było:)
brak opisu...
Avatar użytkownika
Thrillco
Mieszkaniec forum
 
Posty: 2598
Dołączył(a): 22/2/2006, 20:57
Lokalizacja: Białystok

Postprzez Kaja » 20/4/2006, 07:41

BigBiker napisał(a):Lipek : masz b.dużo racji !!!

Znajomy w Święta był na wypadzie do Paryża , pykneli ok 3000km i mi powiedział jedną rzecz : Jak przejechał granicę PL to w przeciągu 10km mógł zostać zabity 2-3 razy w tym przez Policję która zawracała w zakazanym miejscu . Chciał poprostu zadzwonić po lawetę i odwieźć motocykl do Wrocławia i powiedział , że nie ma perspektywy ani chęci do jazdy po naszych drogach , które przypominają te z epoki Rzymu a zachowania ludzi są tragiczne !!


ale wy pieprzycie
co on pierwszy raz na moto jechał?!
akurat Wrocław ma tak fatalne drogi, że nawet chyba wygrywa z Warszawą a kierowcy tak samo świadomi
To nie jest żadna nowość i śmieszy mnie takie użalanie się
Jak się nie podoba to po co motocykl kupować?
Każdy zdaje sobie sprawę z tego co robi i wie jakie drogi mamy
Avatar użytkownika
Kaja
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2178
Dołączył(a): 26/8/2005, 14:28
Lokalizacja: Wawa

Postprzez Thrillco » 20/4/2006, 07:52

kaju..byłas ty kiedyś na dłuzej za granica??
Bo twój tekst o świadomości to mnie trochę rozbroił-widzisz...najnormalniejszym obrazkiem na polskiej drodze jest jadacy po mieście niemiec który patrzy na licznik bo się dziwi, ze on jedzie przepisowa 50 a tu dookoła wszystko śmiga jak odrzutowce. Fajną mają mine kiedy zakumają, że to nie licznik im się popsuł:D
Po miesiącu w niemczech to ja tez przeżyłem szok termiczny jak tylko wjechałem do Zgorzelca...normalnie nie bardzo widziałem czy alsza jazda to dobry pomysł:)Aha...dla scisłości-byłem samochodem:)
brak opisu...
Avatar użytkownika
Thrillco
Mieszkaniec forum
 
Posty: 2598
Dołączył(a): 22/2/2006, 20:57
Lokalizacja: Białystok

Postprzez Kaja » 20/4/2006, 08:01

byłam w wielu miejscach ...
i cywilizowanych i mniej
samochodem, motocyklem (pasażer - żeby nie było)
zdaje sobie sprawę, że u nas jest fatalnie nie chodziło mi o wykłócanie się
że mamy super drogi
chodzi o to, że wszyscy to wiedzą i powtarzanie tego w kółko jakie to mamy beznadziejne drogi itd. jest nudne
a jak ktoś się boi to niech nie jeździ ... w Polsce proste

i tak mamy luksusowo w porównaniu do rumunii np. gdzie drogą krajową
chodzą krowy, jeżdżą wozy, ludzie nie uznają świateł nawet w nocy i nie ma czegoś takiego jak pobocze
Avatar użytkownika
Kaja
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2178
Dołączył(a): 26/8/2005, 14:28
Lokalizacja: Wawa

Postprzez Thrillco » 20/4/2006, 08:06

takie podejście prowadzi do tego, ze jest coraz gorzej-skoro nikt nic nie mówi to znaczy że jest git a jak się komuś nie podoba to niech siedzi na dupie w domu-pomyśl zanim znowu coś takiego napiszesz...bo tym razem to mi rece opadły.
a wykłucac się nie będe-każdy wie jak jest...a zaraz to w ogóle wyjde na najiększego kłutnika na forum:)
brak opisu...
Avatar użytkownika
Thrillco
Mieszkaniec forum
 
Posty: 2598
Dołączył(a): 22/2/2006, 20:57
Lokalizacja: Białystok

Postprzez BigBiker » 20/4/2006, 08:08

Ale tu nie chodzi o drogi KAJA . CHociaz chodzi ale nimi da się jeszcze jakoś pojechać , powoli ale da bo sami jeżdzimy .

CHODZI O ZACHOWANIA LUDZI WOKÓŁ ?? ROZUMIESZ ?? O TO MU CHODZIŁO GŁÓWNIE JAK NAPISAŁEM ( czytajcie ze zrozumieniem please ) . Przejechał 3000km po roznych drogach i krajach i nie miał ani ksztu stresu , wszyscy uprzejmi i mili , potrafią jeździć itd . a wjechał do nas i po kilku km chciano go zabić kilka razy w tym policja mimo ze jechał przepisowo bo to przepisowy chłopak na drodze . O TO CHODZI :)

A na powaznie co to za porównania do Rumini , kurde to może od razu do Egiptu ??? ALLAH AKBAR
2004 YZF-R6 Superbike - wersja torowa !!!
Avatar użytkownika
BigBiker
Świeżak
 
Posty: 179
Dołączył(a): 29/10/2005, 18:22
Lokalizacja: Wrocek

Następna strona


Powrót do Hydepark



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości




na gr