Zobacz wątek - <i>[biblioteka]</i> Pojemności ... litości!
NAS Analytics TAG

[biblioteka] Pojemności ... litości!

Komentarze użytkowników
_________

[biblioteka] Pojemności ... litości!

Postprzez Ścigacz » 5/8/2009, 14:12

Dyskusja na temat: Pojemności ... litości!
Przeczytaj więcej na ten temat na stronie:
Pojemności ... litości!
Ścigacz
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16777167
Dołączył(a): 3/5/2006, 19:00


Postprzez Komentatorzy » 5/8/2009, 14:12

...Jakie jest moje zdanie ?? Jestem za małym litrażem ! ... Po co do przewiezienia skrzynki piwa kupować TIR-a ?! Fajny felieton, trochę się uśmiałem :-) <br><hr>E.T.
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 5/8/2009, 14:18

Moje zdanie podobne do Twojego.
Kazdy chcial by miec w garazu cos na miasto, cos w trase i cos do lasu.
Ale narazie wszystkoe jest kwestią ceny...
Po prostu trzeba poczekać. Z samochodami bylo podobnie - kiedys luksusem byl maluch i jedno auto w rodzinie - jak jest dzisiaj? No troche inaczej :)
Cieprliwości :-)<br><hr>Przem
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 5/8/2009, 14:34

Zasadniczo zgadzam się, ale czy autor jechał kiedyś chopperem poniżej litra i powyżej półtora litra? Małe choppery są chopperami tylko z nazwy i z daleka, tutaj pojemność jest potrzebna! Żadna przyjemność jechać chopperem, którego musisz kręcić ponad 3 tyś przy każdej zmianie biegów.<br><hr>marcin
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 5/8/2009, 14:38

Świete słowa .Jak słyszę że 600 na pierwszy motor jest OK to ogarnia mnie przerażenie. Dla niektórych z ich kompleksami i rozumem to i 250 toz za dużo. Droga to nie miejsce na popisy cyrkowe.<br><hr>Tony
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 5/8/2009, 14:39

Komentatorzy napisał(a):Zasadniczo zgadzam się, ale czy autor jechał kiedyś chopperem poniżej litra i powyżej półtora litra? Małe choppery są chopperami tylko z nazwy i z daleka, tutaj pojemność jest potrzebna! Żadna przyjemność jechać chopperem, którego musisz kręcić ponad 3 tyś przy każdej zmianie biegów.<br><hr>marcin<br>
Yamaha Virago 535. Poniżej litra, wprawdzie nie zostawia krechy na asfalcie, ale jeździ całkiem przyjemnie. Suzuki Intruder M1800. Powyżej półtora litra, wystarczy 2 tys obrotów, aby przenieść ogumienie na nawierzchnię. Oba dają frajdę, ale na swój specyficzny sposób. Na przedobiednią, niedzielną przejażdżkę 100 razy bardziej wolał bym Virażke.

Pozdrawiam :)<br><hr>Boczo
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 5/8/2009, 14:54

Brawo! Świetny felieton. Wszyscy chcą lytry kupować zaraz po zdaniu prawka, a często też w ogóle bez niego. Chyba mamy bardzo zakompleksione społeczeństwo<br><hr>Alex
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 5/8/2009, 15:00

Oczywista oczywistość - zmierzamy do normalności. Sam mam w garażu "lytra" i właśnie jestem na etapie kupowania skutera 150 ccm na dojazdy do pracy. Poza tym dobre "teksty" w tekście :-)<br><hr>piekal
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 5/8/2009, 15:22

Cóż... najprawdziwsza prawda. Ćwiartki są stanowczo za drogie, dlatego koło mnie latają GPZty 500. Nie chcę nawet wiedzieć ile to ma lat, ale pewnie więcej niż ja, tj. 23.

Co do 125ccm, to nie jesteśmy skazani na rowerowatą CBRkę. Są przecież Daelimy i Hyosungi (dobre koreańczyki), centralny amor i wygląd dużego motycykla, 135kg na sucho i pali 3-4l / 100.

Pozdrawiam trzeźwo myślących. Niech motocykl będzie pasją/środkiem transportu, zamiast nowoczesnego narzędzia do lansu.<br><hr>1L_na_1sze_moto_xD
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 5/8/2009, 15:27

Komentatorzy napisał(a):Zasadniczo zgadzam się, ale czy autor jechał kiedyś chopperem poniżej litra i powyżej półtora litra? Małe choppery są chopperami tylko z nazwy i z daleka, tutaj pojemność jest potrzebna! Żadna przyjemność jechać chopperem, którego musisz kręcić ponad 3 tyś przy każdej zmianie biegów.<br><hr>marcin<br>
Komentatorzy napisał(a):Yamaha Virago 535. Poniżej litra, wprawdzie nie zostawia krechy na asfalcie, ale jeździ całkiem przyjemnie. Suzuki Intruder M1800. Powyżej półtora litra, wystarczy 2 tys obrotów, aby przenieść ogumienie na nawierzchnię. Oba dają frajdę, ale na swój specyficzny sposób. Na przedobiednią, niedzielną przejażdżkę 100 razy bardziej wolał bym Virażke.

Pozdrawiam :)<br><hr>Boczo<br>
Przed niedzielnym obiadem to ja wolę sobie pojeździć weteranem :) Miałem przez sezon vulcana 800 i drażnił mnie ten motocykl niemiłosiernie, obroty jak w rzędówce a moc jak w gs 500(trochę przekoloryzowałem), zamieniłem na xv1600 i dopiero teraz czuję, że jadę v-ką, mocy niewiele więcej, ale 2 tyś rpm przy 100 km/h i dźwięk to rekompensuje, z tym że na dystans poniżej 100 km to go z garażu nie wyciągam.<br><hr>marcin
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 5/8/2009, 15:44

dobry tekst. jakiś tydzień temu kupiłem moto klasy 600 i jest to moja czwarta 600 ponieważ poruszam się głównie po mieście i "litr" moim zdaniem to nie wykorzystana moc, a 600 też wystarcza na weekendowy wyjazd.<br><hr>gość
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez beebas » 5/8/2009, 15:48

Wielkie brawa za artykul. Podpisuje sie pod nim wszystkimi konczynami.

Juz od jakiegos czasu stwierdzam, ze przez to co oferuje rynek sami sobie robimy krzywde. Jest gigantyczna klasa skuterowa wszelkiej masci i pojemnosci a w motocyklach mizerna klasa 125 cm i 250 cm (tyle co nic - pojedyncze modele), potem wielki wybor 600 cm i calkiem niezla klasa powyzej 600 cm. To chore jest jakies. Dla mnie normalne bylo by jak by w trakcie rozwoju swoich umiejetnosci (i zasobnosci portfela) mozna bylo nabywac coraz to wieksze i mocniejsze maszyny a tu kiszka.
Jak jestes bardzo napalonym mlodym czlowiekiem to uczysz sie na klasie 125 cm a potem i tak nie masz za bardzo co kupic. Zreszta mozliwosc zdawania na A1 jest od 16 roku zycia a na pelne A od 18. To po kiego grzyba wogole robic to A1. Mozna sie przemeczyc jeszcze te 2 lata na skuterku (oczywiscie odblokowanym - a co!) i zrobic pelne A.
I droga otwarta do wszelakich pojemnosci.
Jakos trudno mi uwierzyc w "rosadek" mlodego czlowieka, ktory kupuje sobie po kolei zaczynajac od 125 przez 250, 500/600 az do "powyzej litra".
Nawet jesli nie mialby problemu w wyborze tego co oferuje mu rynek.
A rynek niestety jest taki jaki jest i to zarowno wsrod nowych maszyn jak i wsrod uzywanych.
Nawet powiedzialbym, ze wsrod uzywanych jest jeszcze gorzej bo malych pojemnosci to juz prawie wogole nie ma. Ze swieca szukac 125 i 250 chocby sie chcialo byc bardzo ale to bardzo rozsadnym motocyklista - pierwszy uzywany motocykl to praktycznie musi byc co najmniej 500 cm.
No i potem mamy "sympatyczne" statystyki i "przecudowne" tematy medialne do "jezdzenia" po mlodych motocyklistach (o slowie "mlodych" czesto zapominajac).
Reasumujac - na rozsadek nie ma co liczyc - jak nie wprowadzi sie stopniowanych kategorii (niezaleznie od wieku bo i starsi poczatkujacy motocyklisci tez czesto nie wykazuja rozsadku) to nic na rynku sie nie poprawi - ani wzgledem oferty nowych maszyn ani uzywanych ani tez i bezpieczenstwa na drogach.
Ja wiem, ze mlodzi to mnie zaraz za te poglady beda przeklinac - ale bardzo dobrze - ja kiedys tez zloscilem sie na starszych za ich pomysly - a dzisiaj dzieki nim moge sie wymadrzac - bo mozliwe, ze gdyby nie ich zapobiegliwosc to nie bylo by dzisiaj takiej mozliwosci.
Druga sprawa jest to, ze sami jezdzac mocno powyzej tego co pozwalaja przepisy przyczyniamy sie do propagowania wsrod mlodych tego pedu do pedu :-)
Poruszac sie sprawnie (i prawie zgodnie z przepisami) po miescie i drogach mozna bez najmniejszego problemu majac 125 a nawet 250 cm uczac sie przy okazji tegoz dziwacznego pojazdu jakim jest motocykl.
Do tego wcale nie potrzeba cos kolo litra i ponad 200 km/h.
A z uplywem czasu, nabytego doswiadczenia i zasobnosci portfela dobrac sobie maszyne do swoich umiejetnosci i potrzeb - czego wszystkim zycze :-)

Na koniec - wydaje mi sie, ze jestem rozsadny (?) dlatego na pierwszy samochod kupilem malucha a kazdy kolejny byl przejsciem o klase wyzej.
Pewnie jak bym jako mlodziak kupil sobie od razu jakiegos uzywanego potwora to bym nie mial teraz okazji bawic sie w przygode z dwoma kolkami.
Tyle, ze tutaj tez chcialem byc rozsadny i zaczac od czegos malego ale chyba bede zmuszony do kupna jakiejs spokojnej 500 - i oby mnie nie kusilo zeby "odkrecic" :-)
Ostatnio edytowano 5/8/2009, 15:59 przez beebas, łącznie edytowano 1 raz
beebas
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 30
Dołączył(a): 26/5/2009, 22:01
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Komentatorzy » 5/8/2009, 15:51

No to ja jestem tym starszym panem (38lat) którego żona nie powstrzymała przed zakupem :) Na pierwsze moto wybrałem FZS600S - z założenia do lekkiej turystyki i dojazdów po mieście. Fakt że jeżdżę rocznie po 50tys. km służbową furą bardzo pomaga w unikaniu co trudniejszych sytuacji, zwłaszcza że szpeja jest ciężka i nielekko ją ogarnąć. Po roku myślałem o zmianie na litra, po dwóch na horneta600 który jest trochę lżejszy (szkoda że nie ma "czachy") a po trzech o zakupie dodatkowo kawy 250 do jazdy po mieście. Ale nie wiem jak będzie bo w tym roku usłyszałem gang nowego Midnigh Stara...<br><hr>raper
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 5/8/2009, 16:17

Komentatorzy napisał(a):No to ja jestem tym starszym panem (38lat) którego żona nie powstrzymała przed zakupem :) Na pierwsze moto wybrałem FZS600S - z założenia do lekkiej turystyki i dojazdów po mieście. Fakt że jeżdżę rocznie po 50tys. km służbową furą bardzo pomaga w unikaniu co trudniejszych sytuacji, zwłaszcza że szpeja jest ciężka i nielekko ją ogarnąć. Po roku myślałem o zmianie na litra, po dwóch na horneta600 który jest trochę lżejszy (szkoda że nie ma "czachy") a po trzech o zakupie dodatkowo kawy 250 do jazdy po mieście. Ale nie wiem jak będzie bo w tym roku usłyszałem gang nowego Midnigh Stara...<br><hr>raper<br>
To ja jestem kolejnym starszym panem(43) Jako "pierwszy" po latach rozłaki wybralem GSXF 600 Dwa latka pojezdzilem i wymienilem na wymarzoną R1 I nie chce innego No moze do dojazdu do pracy kupie jakis skuterek bo R1 nie jest do jazdy od swiatel do swiatel ...Przejezdzilem w 3 sezony 25 tys km ... Jest fajnie hehehe Szerokosci i przyczepnosci ... <br><hr>jacor1966
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 5/8/2009, 17:33

Ooo, parada starszych panów :) Mam 42lata, prawko A od 1985roku i obecnie jeżdżę 125-tką ybr. Każdy z nas jeździ na czym chce, według swoich potrzeb i możliwości.<br><hr>Tomek Ybr
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 5/8/2009, 19:02

Tekst SWIETNY - autor doskonale operuje ironia, wiec i ja se pozwole.
1. "125 cm3" ma tyle samo cyfr co "999 cm3"
2. W krajach takich jak Chorwacja, Grecja, Włochy, Hiszpania pogodaja jest piekna przez caly rok mozna jezdzic motocyklem skuterm itd. A u nas jest kilka miesiecy, zeby sie wyszalec.
3. Ja nie kupic takiego litra jak nawet kaleki Dr House (MD) jezdzi Firebladem.
Fasynacja duzymi motrami to nie tylko domena Polakow. W maju bylem w Barcelonie i odnioslew wrazenie, ze turystyczne enduro, GSR, chopper sa niemniej popularne niz skutery. Widzialem nawet goscia, ktory w garniturze zasowal przez miasto R1.<br><hr>Mario
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 5/8/2009, 20:33

Ja dopiero co zdałem prawo jazdy kat. A i uparłem się na 600 a dokładnie na GSX-r 600. Po przeczytaniu tysiąca tematów typu " Jaki motor najlepszy na początek" byłem pewny swego do czasu. Kolega z mojego rocznika kupił sobie CBR 600f i dał mi się karnąć. Jako że za bardzo niebyłem obyty z takim sprzętem zaczołem ostrożnie jednak wracając już podkusiło mnie żeby odkręcić. I tak 2-gi bieg, gaz na maxa i motocykl wędruje ku górze a ja niewiem co sie dzieje. Serce waliło niemiłosiernie w końcu to nie mój motocykl. Od razu odechciało mi się 600. To trochę dziwne bo w moim wieku ktoś by stwierdził że super jak tak idzie ale to nie dla mnie. Zaczołem szukać czegoś mniejszego i znalazłem ZXR 400. Osobiście uważam że to idealny motocykl na początek.
No i niepali jak smok;)<br><hr>Turbo
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 5/8/2009, 20:40

Świetny tekst. Pajaców na motocyklach u nas nie brakuje. Sąsiad na osiedlu kupił sprotową "600" pytam go od kiedy ma prawka - on, że 2 miesiące i że musi kupić "1000" bo ta jest za słaba a na codzień zmienia biegi przy 9 tyś. bo inaczej moto nie jedzie. To była moja ostatnia moja rozmowa z sąsiadem a myślałem, że bąde miał kompana do latania.
JaRRek XJ 600 Div<br><hr>JaRRek
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 5/8/2009, 20:47

Komentatorzy napisał(a):Ja dopiero co zdałem prawo jazdy kat. A i uparłem się na 600 a dokładnie na GSX-r 600. Po przeczytaniu tysiąca tematów typu " Jaki motor najlepszy na początek" byłem pewny swego do czasu. Kolega z mojego rocznika kupił sobie CBR 600f i dał mi się karnąć. Jako że za bardzo niebyłem obyty z takim sprzętem zaczołem ostrożnie jednak wracając już podkusiło mnie żeby odkręcić. I tak 2-gi bieg, gaz na maxa i motocykl wędruje ku górze a ja niewiem co sie dzieje. Serce waliło niemiłosiernie w końcu to nie mój motocykl. Od razu odechciało mi się 600. To trochę dziwne bo w moim wieku ktoś by stwierdził że super jak tak idzie ale to nie dla mnie. Zaczołem szukać czegoś mniejszego i znalazłem ZXR 400. Osobiście uważam że to idealny motocykl na początek.
No i niepali jak smok;)<br><hr>Turbo<br>
ZXR 400 to też rasowy sport - ostry silnik i sportowa pozycja, różnica w porównaniu do "600" nie jest wielka. Najważniejszy jest rozsądek. Lepiej nie odkręcać gazu zanim nie wyczujesz sprzętu. Ja śmigam od 6 lat i po zmianie kolejnych sprzętów uczyłem się jazdy od nowa.<br><hr>JaRRek
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 5/8/2009, 21:37

Tekst jest tak dobry, ża aż muszę to napisać. Gratuleacje BOCZO!!!<br><hr>Mały
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Następna strona


Powrót do Komentarze do artykułów na Ścigacz.pl



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości




na gr