Zobacz wątek - polski rynek uzywanych motorow - same graty i ulepy !

polski rynek uzywanych motorow - same graty i ulepy !

Wszelkie dyskusje o motocyklach onroad.
Milośnikow enduro, crossu, skuterów motorowerów oraz motocykli o pojemności do 125 ccm zapraszamy do działów niżej.
_________

Moderatorzy: Walenty, Movi, adam_tomasz, Czester, madcap, Leg1oN, rosiboj, Lovtza, Terror, lagiboy, melvin, Landryss25, kravec, gelo007, andy7, suhy-19, Bostorn, Miczab, Boshi

polski rynek uzywanych motorow - same graty i ulepy !

Postprzez griso » 29/7/2009, 22:50

Witam,

Temat ten pwenie u niektorych z forumowiczow wywola dziwne emocje, ale niestety rynek uzywanych moto w Polsce jest tragiczny, a moze nie tyle sam rynek co stan techniczny motorow, szczegolnie sportow i supersportow.
Zdecydowana wiekszosc z nich to wynalazki z usa, uk i ostatnio z francji. Chcac kupic np 2 lub 3 letni supersport nie spotkalem sie zeby nie byl po slizgu badz innych jeszcze gorszych przygodach, moze i w tym nic nadzwyczajnego bo sam sobie tez nie wyobrazam jezdzic 2 lata bez slizgu ale sposob w jaki sa te motorki reperowane jest gorzej niz zalosny, ulepy z wszsytkiego co jest po reka, i zawsze ten sam kometarz sprzedajacego - mi to nie przeszkadza....

Wspolczuje tym co przejada np z Bialegostoku do Wroclawia zeby tam zobaczyc takiego ulepa i wrocic spowrotem, masakra ...

pozdro
gixxer 750 K7
CBR 1000 RR '08
griso
Świeżak
 
Posty: 159
Dołączył(a): 15/10/2008, 22:15


Postprzez Czester » 29/7/2009, 22:55

Nie tylko z motocyklami tak jest. Z samochodami jest to samo. Przez telefon sprzedający zaklina sie na wszystkie świętości, że to "igła" a po przejechaniu często setek kilometrów okazuje się, że zamiast igły jest kupa. Przerabiałem juz to nie raz... Po prostu sprzedającym w Polsce brakuje uczciwości i zrobią wszystko żeby sprzedać.
Wypadki chodzą po ludziach, ludzie po wypadkach nie zawsze.
Avatar użytkownika
Czester
Administrator
 
Posty: 4650
Dołączył(a): 23/5/2009, 05:14
Lokalizacja: Suwałki

Postprzez Konig » 29/7/2009, 23:26

Dlatego ja odpuściłem sobie szukanie czegokolwiek dalej niż 200km od domu
Konig
Świeżak
 
Posty: 433
Dołączył(a): 14/8/2008, 20:21
Lokalizacja: Triocity

Postprzez sznajdi » 30/7/2009, 06:29

Konig ja mam tą samą zasadę tylko 50km od domu, max. 80 :D
MZ ETZ 251 -> Honda CBF 600 S -> YAMAHA FZS 1000 FAZER
Avatar użytkownika
sznajdi
Bywalec
 
Posty: 566
Dołączył(a): 4/3/2009, 10:20
Lokalizacja: Poznań

Postprzez kosta » 30/7/2009, 07:04

jest w tym dużo racji, natomist trzeba sie też zastanowić nad tym że kupujący też mają na to wpływ, bo każdy by chciał igłe 3-4 letnią od pierwszego właściciela, serwisowaną za max 15 koła no niestety cudów nie ma, za ładną sztuke warto czasem więcej zapłacić i ciszyć sie użytkowaniem moto
AGAINST SLOW
ZAPRASZAM PO MOTOCYKLE i AKCESORIA
Avatar użytkownika
kosta
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1628
Dołączył(a): 18/5/2007, 16:23
Lokalizacja: WWA

Postprzez stonetown » 30/7/2009, 07:39

Ameryki to tym tematem nie odkryłeś ;). Tak samo jest z samochodami.

A patrząc realnie mało kto kupuje moto prosto od dealera i potem sprzedaje po dwóch latach. Mamy na takie fanaberie zbyt ubogie społeczeństwo.

Handlarze to najgorsze skurwy****. Człowiek haruje jak wół żeby kupić motocykl/samochód, a taki cwel odpicuje złoma, który owinął się wokół drzewa i daje ogłoszenie - "stan salonowy, bezwypadkowy, oryginalny lakier". Pół biedy jak ktoś pojedzie 200 czy 300 km żeby to obejrzeć. Gorzej jak ktoś się napali jak szczerbaty na suchary i zdecyduje się na taki zakup.

Myślę jak kosta. Sporą winę ponoszą kupujący, ale moim zdaniem dlatego, że w razie kupienia jakiegoś złoma nie próbują dochodzić swoich praw w sądzie tylko godzą się z losem.

A przecież są przepisy o rękojmi czy o błędzie w KC i można na ich podstawie odzyskać pieniądze. Ponadto mamy też w Kodeksie karnym przestępstwo "doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem". Jeśli zostaniecie oszukani i ktoś wam wciśnie szrota idziecie na policję/prokuraturę i składacie doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Jeśli dojdzie do rozprawy możecie w niej dochodzić także roszczeń cywilnych (powództwo adhezyjne) i wtedy nie ponosicie żadnych kosztów procesowych.
Szkoda tylko, że tak boimy się sądów. A różnej maści cwaniaki na tym żerują i czują się bezkarni.
stonetown
 

Postprzez Piter_Stunter » 30/7/2009, 11:09

Szukałem samochodu bezwypadkowego, niby nie trudne, ale na prawdę bezwypadkowy, był dopiero siódmy samochód. Z moto trafiłem za pierwszym razem.
...PITER WCIĄŻ ŻYJE...
Stunt, panienki,imprezy,szypka jazda - to lubiem
Piter_Stunter
Świeżak
 
Posty: 254
Dołączył(a): 8/5/2009, 20:56
Lokalizacja: jest piter

Postprzez Tmek » 30/7/2009, 12:04

Do sądu iść można, pod warunkiem że umowa zawiera niezbędne uwagi o stanie technicznym pojazdu. Mało kto decyduje się na wpis o bezwypadkowości pojazdu. Czy jesteśmy zbyt ubodzy? Za krezusa się nie uważam, a jeżdżę już drugą nówką- tyle, że 125cc :D
Tmek
Świeżak
 
Posty: 219
Dołączył(a): 13/12/2008, 14:55
Lokalizacja: Łódź

Postprzez stonetown » 30/7/2009, 12:16

Tmek napisał(a):Do sądu iść można, pod warunkiem że umowa zawiera niezbędne uwagi o stanie technicznym pojazdu. Mało kto decyduje się na wpis o bezwypadkowości pojazdu. Czy jesteśmy zbyt ubodzy? Za krezusa się nie uważam, a jeżdżę już drugą nówką- tyle, że 125cc :D


1. Umowa nie jest jedynym środkiem dowodowym. Masz jeszcze zeznania, czy np treść ogłoszenia allegro. A nawet ostatnio było na forum, że ktoś kupił od handlarze motocykl ogłaszany jako bezwypadkowy a później po tłumaczeniu dokumentów okazało się że był poważnie rozbity i jest przeznaczony do kasacji. Autor tamtego tematu znalazl zdjecia tego motocykla na stronie seriwsu (albo coś w tym stylu) i było wyraźnie widać że moto po konkretnym dzwonie. Swobodnie by to wystarczyło jako dowód w sprawie.

2. Nie mówię, że ubodzy bo nas nie stać na kupowanie nówek. Mówię, że mało kogo stać na kupienie nówki i sprzedanie jej w świetnym stanie za pół ceny po dwóch latach. Zazwyczaj 2 latki są albo po konkretnych przejściach albo kosztują odpowiednio i nie ma co wśród takich motocykli szukać okazji.
stonetown
 

Postprzez limak14 » 30/7/2009, 12:28

Sprzedający cały czas myślą, że przyjedzie jakiś ślepy człowiek i nie zobaczy tych wgniotów, spawów itp.
Dla mnie to bez sensu, bo kazdy ma oczy i zobaczy co jest nie tak.
Ja zawsze rzetelnie opisuje rzeczy podczas sprzedaży, więc jak będę sprzedawał moto to pierwszeństwo dla ludzi z forum :):)
Avatar użytkownika
limak14
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 3798
Dołączył(a): 16/5/2007, 10:30
Lokalizacja: LBN/Puławy

Postprzez qadrat » 30/7/2009, 12:37

Bo niektórzy kupujący troszkę mają nas...e w głowach. Sprzedaję auto, które miało malowane jedne drzwi oraz maskę, bo moja kobieta w coś lekko puknęła, no i właśnie godzinę temu się nasłuchałem, jakie to auto było bite. 10 letni japoniec, za 7tys. zł, cenę naprawdę niską dałem, bo już mam kolejne auto a to tylko stoi. Super stan, nie ma się do czego przyczepić, nigdy nie klepane, bezwypadkowe. Wkurwiłem się i chyba zostawię je ojcu, co prawda on robi tylko ~200km miesięcznie, ale jak za grosze chcę sprzedać a ludzie jeszcze popierd....e gadki mi wstawiają, to naprawdę, złość człowieka ogarnia.

Co do handlarzy - ja kupiłem w zeszłym sezonie XF650, właśnie od handlarza, sprowadzony z Belgii. Co prawda cena nie była niska, ale jak zobaczyłem, w jakim stanie ma motocykle ten handlarz, to od razu zrozumiałem, że warto tyle zapłacić.
BMW F650 Funduro.
Avatar użytkownika
qadrat
Świeżak
 
Posty: 276
Dołączył(a): 21/4/2008, 21:25
Lokalizacja: Ozorków

Re: polski rynek uzywanych motorow - same graty i ulepy !

Postprzez melvin » 30/7/2009, 13:54

griso napisał(a):Witam,
Zdecydowana wiekszosc z nich to wynalazki z usa, uk i ostatnio z francji.

u nas rocznie sprzedaje się za mało nowych motocykli żebyśmy mogli kupować tylko krajowe moto...


griso napisał(a):Chcac kupic np 2 lub 3 letni supersport nie spotkalem sie zeby nie byl po slizgu badz innych jeszcze gorszych przygodach, moze i w tym nic nadzwyczajnego bo sam sobie tez nie wyobrazam jezdzic 2 lata bez slizgu


motocykl ma dwa koła i się przewraca, a supersporty są stworzone do ekstremalnego użytkowania więc się nie dziw...

griso napisał(a):ale sposob w jaki sa te motorki reperowane jest gorzej niz zalosny, ulepy z wszsytkiego co jest po reka,


po prostu nie szukaj okazji, dobre moto musi swoje kosztować, a prawie wszystko co jest wycenione poniżej średniej i ma dopisek OKAZJA jest kombinowane...


griso napisał(a):i zawsze ten sam kometarz sprzedajacego - mi to nie przeszkadza....

niektórym np nie przeszkadzają owiewki sklejane 20 razy, skoro używają motocykla zgodnie z przeznaczeniem i np wiedzą że kolejna gleba to kwestia czasu...

griso napisał(a):Wspolczuje tym co przejada np z Bialegostoku do Wroclawia zeby tam zobaczyc takiego ulepa i wrocic spowrotem, masakra ...

zawsze na forum można kogoś poprosić żeby obadał sprzęta...
DUŻO GAZU I SPRZĘGŁO OD RAZU! :twisted:
Avatar użytkownika
melvin
PierwszyOkrutny
 
Posty: 8393
Dołączył(a): 17/9/2007, 21:09
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Postprzez Seba_ER5 » 30/7/2009, 14:07

nom :P pozdrowienia z Białegostoku hehe :P
Avatar użytkownika
Seba_ER5
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 5194
Dołączył(a): 27/8/2007, 19:58

Postprzez caliber1986 » 30/7/2009, 15:12

A ja kupilem moto po slizgu :) sam naprawialem. Przy sprzedazy dokladnie opowiem jak moto ucierpialo, co naprawilem a nawet pokaze foty z przed zakupu. :D :wink:
stonetown "Gorzej jak ktoś się napali jak szczerbaty na suchary i zdecyduje się na taki zakup. " Tu sie z toba zgadzam. I w ten sposob wlasnie te "bezwypadkowe" motocykle sa sprzedawane. Bo taki sprzedawca woli powiedziec ze nie bity i liczyc ze sprzeda, niz powiedziec ze bity i odrazu odstraszyc potencjalnego klienta.
Ostatni rok na UAM :) | www.moto-diablo.pl | Chica booooom - http://www.youtube.com/watch?v=WRE6ssTulcI&feature=fvw | ZX6R 2005 ----> RN19 2008 :))))
Avatar użytkownika
caliber1986
Bywalec
 
Posty: 679
Dołączył(a): 26/10/2007, 19:54
Lokalizacja: POZNAN/Paledzie

Re: polski rynek uzywanych motorow - same graty i ulepy !

Postprzez griso » 30/7/2009, 15:20

melvin napisał(a):
griso napisał(a):Witam,
Zdecydowana wiekszosc z nich to wynalazki z usa, uk i ostatnio z francji.

u nas rocznie sprzedaje się za mało nowych motocykli żebyśmy mogli kupować tylko krajowe moto...


griso napisał(a):Chcac kupic np 2 lub 3 letni supersport nie spotkalem sie zeby nie byl po slizgu badz innych jeszcze gorszych przygodach, moze i w tym nic nadzwyczajnego bo sam sobie tez nie wyobrazam jezdzic 2 lata bez slizgu


motocykl ma dwa koła i się przewraca, a supersporty są stworzone do ekstremalnego użytkowania więc się nie dziw...

griso napisał(a):ale sposob w jaki sa te motorki reperowane jest gorzej niz zalosny, ulepy z wszsytkiego co jest po reka,


po prostu nie szukaj okazji, dobre moto musi swoje kosztować, a prawie wszystko co jest wycenione poniżej średniej i ma dopisek OKAZJA jest kombinowane...


griso napisał(a):i zawsze ten sam kometarz sprzedajacego - mi to nie przeszkadza....

niektórym np nie przeszkadzają owiewki sklejane 20 razy, skoro używają motocykla zgodnie z przeznaczeniem i np wiedzą że kolejna gleba to kwestia czasu...

griso napisał(a):Wspolczuje tym co przejada np z Bialegostoku do Wroclawia zeby tam zobaczyc takiego ulepa i wrocic spowrotem, masakra ...

zawsze na forum można kogoś poprosić żeby obadał sprzęta...



Sek w tym melvin ze motocykle ze stanow sa wlasnie najwiekszymi ulepami, na zachodzie praktycznie sie nie sprzedaja, dlaczego ? bo na ogol kupowane sa ze zdjecia, wtedy w kontener mozna zapakowac kazdego zloma.
To ze dobre moto musi swoje kosztowac, nie musi mi nikt tlumaczyc, o tym nie pisze, oczywiscie ze jest jakis odsetek wlasnie takich dobrych motocykli tyle ze jest ich stosunkowo bardzo malo.

Nie wiem co rozumiesz przez ekstremalne uzywanie, wiekszosc z supersportow w Polsce jezdzi wokol kosciola na wiochach i do popliskiego sklepu na przypalenie roli, kupowalem wielokrotnie supersport w Polsce i ani razu nie kupilem go od kolesia ktory uzywal by ten motocykl do tego do czego zostal stworzony.
Wydaje mi sie ze czestym problemem jest, to ze ludzie w Polsce kupuja motor na wyrost, to znaczy, ze chca poszpanowac czyms na co ich tak naprawde nie stac. Kupija oni wtedy same bite motory z mysla, ze naprawa wlasnoreczna taniej ich wyniesie, a owocem tego sa wlasnie te dziwne ulepy na ktore czasem az strach usiasc.
gixxer 750 K7
CBR 1000 RR '08
griso
Świeżak
 
Posty: 159
Dołączył(a): 15/10/2008, 22:15

Re: polski rynek uzywanych motorow - same graty i ulepy !

Postprzez zalo » 30/7/2009, 15:53

[/quote]Nie wiem co rozumiesz przez ekstremalne uzywanie, wiekszosc z supersportow w Polsce jezdzi wokol kosciola na wiochach i do popliskiego sklepu na przypalenie roli, kupowalem wielokrotnie supersport w Polsce i ani razu nie kupilem go od kolesia ktory uzywal by ten motocykl do tego do czego zostal stworzony.
Wydaje mi sie ze czestym problemem jest, to ze ludzie w Polsce kupuja motor na wyrost, to znaczy, ze chca poszpanowac czyms na co ich tak naprawde nie stac. Kupija oni wtedy same bite motory z mysla, ze naprawa wlasnoreczna taniej ich wyniesie, a owocem tego sa wlasnie te dziwne ulepy na ktore czasem az strach usiasc.[/quote]




Masz w 100% racje, sam mam na sprzedaz moto sprowadzone wlasnie z uk, ladne, niebite, nosi slady normalnego uzytkowania wiadomo uzywany ideal nie jest ale ludzie nie wiedza czego chca za te pieniadze - najlepiej zeby byl w kondycji salonowej i wydaje mi sie ze kolesie ktorzy takie ulepy tworza, pomaluja je - to najszybciej sprzedadza to moto bo klient przychodzi i widzi ze sie ladnie blyszczy a reszta juz niewazna, niedawno dzwonil jeden zainteresowany rozmawiamy i zapytal sie w pewnym momencie skad sprowadzony- odpowiadam ze z anglii- a on na to ze jak z anglli to nie bo jest zasniedzialy - normalnie rece opadaja
GSF 600N , GSF 600S SPRZEDAM

ONE LIFE - LIVE IT
Avatar użytkownika
zalo
Świeżak
 
Posty: 116
Dołączył(a): 9/10/2006, 10:58
Lokalizacja: KASZUB

Postprzez lonewolf » 30/7/2009, 17:30

No i wszyscy ładnie przytaknęli, ale jak będą kupowali sprzęta to i tak takiego "ulepa" sobie wezmą. Mój fireblade stoi na aukcji od 3 tygodni i nikt go nie chce kupić "bo cena odstrasza". Z tym, że tam ani jednej ryski nie ma, wsio chodzi elegancko, moto oleju malutko bierze no ale co z tego skoro "taki model mogę kupić już za 9k". No pewnie, tylko potem narzekacie że obrysowane, lepione, malowane, podpicowane... więc nie wiecie czego chcecie ;]
Avatar użytkownika
lonewolf
Bywalec
 
Posty: 588
Dołączył(a): 29/5/2008, 19:48

Postprzez Piter_Stunter » 30/7/2009, 17:41

No niestety żeby coś sprzedać trzeba dać dobrą cenę.
...PITER WCIĄŻ ŻYJE...
Stunt, panienki,imprezy,szypka jazda - to lubiem
Piter_Stunter
Świeżak
 
Posty: 254
Dołączył(a): 8/5/2009, 20:56
Lokalizacja: jest piter

Postprzez Landryss25 » 30/7/2009, 18:13

Lonewolf znam ten ból :D Ale taka jest smutna prawda że jak szrot po niskiej cenie to okazja a jak dobre moto trochę droższe to cena za wysoka.
,,De gustibus non est disputandum"(łac.)-O gustach się nie dyskutuje.
Avatar użytkownika
Landryss25
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 6269
Dołączył(a): 2/10/2007, 17:28
Lokalizacja: Liw

Postprzez zalo » 30/7/2009, 18:26

Piter_Stunter napisał(a):No niestety żeby coś sprzedać trzeba dać dobrą cenę.


Myslisz 7800 zl za Gsf600s z 2001 do rejestracji w kraju + rejestracja ok 500 zl i masz pozadna maszyne i w miare mloda - to zla cena? a myslisz ze komus to pasuje? takiego to on za 6000 zl dostanie - po prostu smieszne
GSF 600N , GSF 600S SPRZEDAM

ONE LIFE - LIVE IT
Avatar użytkownika
zalo
Świeżak
 
Posty: 116
Dołączył(a): 9/10/2006, 10:58
Lokalizacja: KASZUB

Następna strona


Powrót do Motocykle



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości




na gr