Zobacz wątek - te chwile...
NAS Analytics TAG

te chwile...

O wszystkim
_________

te chwile...

Postprzez evil » 18/12/2006, 11:10

Świt. Pierwsza połowa maja, noce jeszcze bywają chłodne. W przyczepie cicho szumi dmuchawa elektrycznego piecyka, słychać spokojne oddechy śpiących. Wtedy się budzę, wyglądam przez okno. Kostka brukowa parku maszyn jest wilgotna, z daleka słychać chrzęst poruszanych wiatrem śmieci – pozostałości po wieczornych imprezach i długich nocnych rozmowach. Wychodzę na dwór. Kilka kroków i widzę mgłę unoszącą się nad asfaltem toru. Pierwszy papieros, który zajebiście smakuje, głęboko zaciągam się dymem, zatrzymuję go przez chwilę w płucach, tak, żeby zakręciło mi się w głowie. Wtedy różne myśli przychodzą do głowy, można je spokojnie przetrawić. Za dwie – trzy godziny rozpocznie się gwar, wiara ruszy do baru na śniadanie, zagrają silniki, zaklekoczą kompresory – normalny dzień na torze. Ale mam jeszcze czas dla siebie. Idę pod namiot, gdzie stoi uśpiony motocykl. Poklepię go po tyłku, pogłaszczę po zbiorniku, wiem, że mnie nie zawiedzie, jedyna możliwość to ograniczenia, które siedzą w mojej głowie – ale to temat zupełnie inny, nie w tym klimacie.
Gorący prysznic i zmycie resztek snu, wracam do rzeczywistości.
evil
 


Postprzez Thrillco » 18/12/2006, 11:45

Hmm...kącik literata zrobiłeś...bardzo ładnie....no i fajnie to zpodałeś co wyżej:)
brak opisu...
Avatar użytkownika
Thrillco
Mieszkaniec forum
 
Posty: 2598
Dołączył(a): 22/2/2006, 20:57
Lokalizacja: Białystok

Postprzez evil » 18/12/2006, 11:56

Brno 2006. Na treningach nie było wolnych miejsc, udało mi się wykupić jazdy z klasą Superbike. Pierwsze kilka kółek daje mi pojęcie o tym, jak ogromnym obiektem jest ten tor. Wreszcie chciałem pojechać trochę szybciej. Na Omedze wydawało mi się, że to już granice możliwości sprzętu, a przynajmniej opon. Przycierałem o asfalt owiewką tuż pod deklem alternatora, kiedy po zewnętrznej przeszedł mnie Roberto Rolfo na Ducati. Myślałem, że stoję. Za chwilę po plecach przejechali mi Paweł Szkopek, Mikro i Janusz „Profesor” Oskaldowicz. Miałem dosyć. Załamałem się i zjechałem do depot. Muszę zacząć od początku naukę jazdy.


Most 2006, sen wariata. Sam wyjazd to zapowiadał. Opóźnienie jeden dzień i + / - kilka godzin. Ruszamy. Nastroje całkiem, całkiem, pełna dzida do granicy, lecimy, jak przeciąg. Ach, jeszcze trzeba zakupić walutę obcą i dostajemy się na teren Niemiec. A tam już można serio przycisnąć… Pomijając zgubienie drogi (bo główna w remoncie do listopada), „strzał” z fotoradaru gdzieś w prześlicznym niemieckim miasteczku i ohydny smak preparatu „No Sleep” (daje efekt lekko przypominający działanie „moniki”), to cała podróż zajęła jakieś 8,5 godziny. Wynik zacny. Na tor dojeżdżamy przed 2 nad ranem. Szybki plan, kto gdzie i jak śpi. Junior wskakuje na tylne siedzenie auta. Ja nie mogę odmówić jednego czeskiego piwa, poza tym trzeba pogadać z resztą zespołu. W boxie obok Mikroszkopek dzielnie ogarnia swój Fortepian. Chłopak ma fantazję. Teoretycznie bez mechanika, w praktyce pomaga mu kobieta. Dają sobie radę!
A w naszym boxie bajtowa atmosfera. W powietrzu czuć delikatną nutę kadzidełka ziołowego, siadamy wszyscy na leżaczkach rozstawionych w depot. Ale jest pięknie! Noc pogodna, gwiazdy lśnią jakby ktoś je wypolerował, nie ma nawet jednej chmury. Totalny luz. Chociaż kłamię, wewnątrz mnie siedzi niepokój. Jeszcze tu nie jeździłem, wiem tylko, że tor ma boskie zakręty, dobrze się na nim pomyka 600-ką. Zabieram ze sobą piwko i fajki, idę na spacer w kierunku szykany. Szykanę dostaliśmy dzięki wyczynowi Grzesia „Kuleczki”. To on rok temu, na samym początku sezonu, rozpruł tam siebie i Ducati… Podobno wtedy Czesi zdecydowali się na zamknięcie prostej start – meta 90-stopniowymi zakrętami: prawym i lewym. Kiedy ogląda się to wszystko w nocy, nie robi wielkiego wrażenia, ot w prawo – w lewo… Z pokładu motocykla zaczyna to wyglądać inaczej: „O, Mamo, zabierz mnie stąd!!!”
O 3 rano stwierdzam, że czas już spać i układam się w boxie na leżaku, tuż przy moim motocyklu. Sen dosyć niespokojny, ale daje niezbędne minimum odpoczynku… O 6 rano pobudka.
evil
 

Postprzez Kwazi » 18/12/2006, 12:09

my chcemy więcej.... :wink:
Piłeś?? -nie jedz
Nie piłes??- wypij

"zielona szóstka"
Avatar użytkownika
Kwazi
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 590
Dołączył(a): 3/5/2006, 20:24
Lokalizacja: SCZ

Postprzez evil » 18/12/2006, 12:13

W połowie sezonu wyścigów władze otworzyły z wielką pompą odcinek autostrady Stryków – Konin. Fajnie, teraz szybciej można dolecieć do Poznania. Sam w aucie, zapas napojów energetycznych, dwie paczki miękkich Marlboro i ulubiona muzyka. Szybko, jeszcze szybciej!!! Ten kawałek drogi jest tragicznie nudny, nie ma nawet jednej stacji benzynowej, a parkingi są wyludnione. Byle do Konina, bo kawałek dalej jest stacja paliw z pyszną kawą. Parzę sobie dłonie papierowym kubkiem, a wargi jego zawartością. Ale to lubię. Jak zwykle jestem naładowany pozytywną energią, jakby taki wyjazd był sensem życia. Cóż, po prostu nie można się ograniczać, a poza tym, czy wiemy, co nas za chwilę spotka? Nie, i należy chwytać każdą szansę na spełnienie marzeń, nie można biernie czekać aż los się do nas uśmiechnie.
Za chwilę dobijam do pierwszej bramki na autostradzie, z uśmiechem uiszczam opłatę i startuję z piskiem opon: czarne Trzy Litery evila kontra czarne Kółeczka Audi i Perek za kierownicą. To też lubię! Ooogień!!!
evil
 

Postprzez evil » 18/12/2006, 13:25

Są tacy, którzy mi wrzucają non-stop na garba, że nie potrafię jeździć, że nie pudłuję, że powinienem dać sobie spokój. Może trochę racji w tym jest. Ale czym byłoby życie bez spełniania marzeń? Stawiam sobie jakieś cele, pracuję nad ich realizacją i to mi daje szczęście. Będę miał co wspominać na starość (jak dożyję). A walka? Walczę cały czas. Głównie ze sobą, ze swoimi słabościami. Chociaż szczerze przyznaję że czasami brak mi odwagi, że gdzieś w głowie jakiś głos podpowiada: „Uważaj, przeginasz! Zastanów się co robisz!”. To ogranicza, powoduje, że nie daję z siebie wszystkiego. Ale z drugiej strony świadomość tego, że dojechałem, że czegoś się nauczyłem, jest tym, o co w tym wszystkim chodzi. Kiedyś naszemu głównemu malkontentowi (Thrillco) tłumaczyłem live (to było na ostatniej rundzie WMMP, we wrześniu), jak to wygląda od strony tych, co jeżdżą. Rywalizacja jest wszędzie, tylko trzeba dobrze to pojąć. Każdy ma swoje wielkie chwile, swoje sukcesy i porażki. Obojętne, czy jadę w pierwszej trójce, czy w ogonie pierwszej dziesiątki.
W Brnie zwątpiłem. Powiedziałem, że nie jadę w wyścigu. Miałem tak namieszane w głowie, że smutna godzina, pojawił się strach. Po prostu tor mnie przerósł. Ale wokół byli ludzie, którzy z uśmiechem mi pomogli. Wystarczyła w sumie chwila rozmowy, żeby zebrać dupę w troki, zrobić odbiór techniczny, opłacić startowe (dzięki wielkie dla Agnieszki i Marcina Kałdowskiego, oraz małego, nieznośnego Łukasza!!!) i zameldować się na kwalifikacjach.
evil
 

Postprzez barteckstreet » 18/12/2006, 15:50

niesamowite... wciąga
Obrazek
Avatar użytkownika
barteckstreet
Świeżak
 
Posty: 213
Dołączył(a): 20/11/2006, 21:16
Lokalizacja: Rawicz

Postprzez evil » 18/12/2006, 16:08

eee... serio? hm...
właściwie, to nawet dedykuję te moje wypociny komuś, kto to może przeczyta kiedyś 8)


Taaak… A później przychodzi zima i trafia człowieka szlag. Coś się kończy. Kolejny sezon za plecami, można spojrzeć na wszystko z perspektywy i na spokojnie. Teraz widzę wyraźnie, ile błędów popełnia się, kiedy człowiek stara się zrobić wiele rzeczy naraz. Wszystko ma być dobrze, ale zawsze coś umyka bokiem. I przychodzi jeszcze drobna refleksja: to wszystko jest, jak narkotyk: można raz spróbować zawsze będzie gdzieś w głowie siedziało, chociażby jako wspomnienie. A jeszcze łatwiej jest się uzależnić. Wtedy sprzedałbyś duszę, żeby jeździć. Z pewnych, nieistotnych przyczyn, zostaliśmy, jako zespół, z nadszarpniętym budżetem już na przedostatniej rundzie WMMP. Żadna przeszkoda, wystarczy wyciągnąć oszczędności, lub zapożyczyć się i jazda. I nie ma zmiłuj, nie myśli się o konsekwencjach. W ten sposób udało mi się puścić z dymem parę złotych. Przecież nie ma nic darmo: paliwo, wpisowe, opony (lwia część wydatków), żarcie, spanie, wszystkie prozaiczne rzeczy składają się finalnie na całkiem spore kwoty. Jestem debilem? Pewnie tak… Powinienem odpuścić, zrobić sobie wakacje. Jasne, można sobie pogadać, teraz też tak mówię. Że w przyszłym sezonie odpuszczam, bo nie daję już rady, etc. I dalej kombinuję, co mogę zrobić. Tylko czy serio mi się chce? Nie wiem sam. Za dużo rzeczy się wokoło wydarzyło. Nie wiem, może przerzucić się na zbieranie znaczków? Albo zabicie kolejnego silnika w aucie? :lol:
evil
 

Postprzez Kris2k » 18/12/2006, 16:38

evil... wiecej, serio! wiecej!
GS 500E '93 --> VFR 800 '00
Avatar użytkownika
Kris2k
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1617
Dołączył(a): 22/6/2006, 12:06
Lokalizacja: Tarnowskie Góry

Re: te chwile...

Postprzez *gosia* » 18/12/2006, 17:01

evil napisał(a):... Wtedy się budzimy, wyglądamy przez okno. Kostka brukowa parku maszyn jest wilgotna, z daleka słychać chrzęst poruszanych wiatrem śmieci – pozostałości po wieczornych imprezach i długich nocnych rozmowach. Wychodzimy na dwór. Kilka kroków i widzimy mgłę unoszącą się nad asfaltem toru.
...
Avatar użytkownika
*gosia*
Świeżak
 
Posty: 79
Dołączył(a): 15/10/2006, 17:04

Postprzez evil » 18/12/2006, 17:03

:?:

:cry:
evil
 

Postprzez mr_neox » 18/12/2006, 17:05

dajesz, poczytalibysmy jeszcze... ;)
Szczęśliwy posiadacz kat.ABC prawa jazdy. Obecnie w trakcie C+E...
Avatar użytkownika
mr_neox
Świeżak
 
Posty: 280
Dołączył(a): 17/11/2006, 21:58
Lokalizacja: LJA

Postprzez evil » 18/12/2006, 17:07

...
evil
 

Postprzez mr_neox » 18/12/2006, 17:10

Evil a co planujesz na przyszly sezon, jakies podobne zawody?
Szczęśliwy posiadacz kat.ABC prawa jazdy. Obecnie w trakcie C+E...
Avatar użytkownika
mr_neox
Świeżak
 
Posty: 280
Dołączył(a): 17/11/2006, 21:58
Lokalizacja: LJA

Postprzez Baza » 18/12/2006, 17:44

Staczasz się evil.. staczasz sie :lol:
Avatar użytkownika
Baza
Świeżak
 
Posty: 23
Dołączył(a): 11/7/2006, 15:25
Lokalizacja: Starogard Gdański

Postprzez mlody » 18/12/2006, 17:47

mógłby powstać z tego scenariusza calkiem ciekawy film 8)
Avatar użytkownika
mlody
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1350
Dołączył(a): 10/5/2006, 20:55
Lokalizacja: opo

Postprzez mr_neox » 18/12/2006, 17:49

hej mlody jak juz tak kombinujesz to moze podalbys jeszcze jakas stosowna propozycje tematu :)
Szczęśliwy posiadacz kat.ABC prawa jazdy. Obecnie w trakcie C+E...
Avatar użytkownika
mr_neox
Świeżak
 
Posty: 280
Dołączył(a): 17/11/2006, 21:58
Lokalizacja: LJA

Postprzez evil » 18/12/2006, 18:05

BazA napisał(a):Staczasz się evil.. staczasz sie :lol:


hm... BazA, zwyrodnialcu! to nie stuntpoland.com :twisted:

żebyś sam się nie stoczył.
evil
 

Postprzez grooby » 18/12/2006, 18:47

jazdaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!! i nigdy sie nie poddawaj :twisted:
grooby
Świeżak
 
Posty: 123
Dołączył(a): 23/10/2006, 07:09
Lokalizacja: MALMÖ

Postprzez barteckstreet » 18/12/2006, 21:15

idę jutro na wagary - będę czekac na ciąg dalszy...
Obrazek
Avatar użytkownika
barteckstreet
Świeżak
 
Posty: 213
Dołączył(a): 20/11/2006, 21:16
Lokalizacja: Rawicz

Następna strona


Powrót do Hydepark



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości




na gr