Zobacz wątek - Jak sprzedać motocykl?

Jak sprzedać motocykl?

Wszelkie dyskusje o motocyklach onroad.
Milośnikow enduro, crossu, skuterów motorowerów oraz motocykli o pojemności do 125 ccm zapraszamy do działów niżej.
_________

Moderatorzy: Walenty, Movi, adam_tomasz, Czester, madcap, Leg1oN, rosiboj, Lovtza, Terror, lagiboy, melvin, Landryss25, kravec, gelo007, andy7, suhy-19, Bostorn, Miczab, Boshi

Jak sprzedać motocykl?

Postprzez motoftw » 29/1/2011, 19:13

Zakładam tutaj ten temat ale nie wiem czy bardziej nie pasuje do hp.

Otóz jak w temacie, jak sprzedać? Chodzi mi przede wszystkim o jazdę próbną, ja np. nie kupiłbym moto bez jazdy próbnej, co dziwne jak szukałem sprzętu dla siebie nawet nie musiałem o nią pytać tylko sprzedawca rzucał hasło żeby sobie sprawdzić jak działa i się przejechać, ja jednak nie pokładał bym tyle wiary w przyszłych nabywców mojego małego szpeja :D Jak wyczuć czy osobie można dać się przejechać ? Brać jakaś kase że jak sie wyleszczy to ma zabierać i już? I dawać tylko tym z prawkiem? Jak to u was było? Pozdrawiam :)
Honda CB 500 ----> Honda NX 650
Avatar użytkownika
motoftw
Stały bywalec
 
Posty: 1180
Dołączył(a): 5/8/2009, 19:25


Postprzez marynarz1 » 29/1/2011, 19:17

Jak jak sprzedawałem to przyjechał gość który miał 30 lat i wyglądał na spokojnego więc nie obawiałem się że coś odwali. Tym bardziej że mówił że miał za sobą kilka sezonów na moto. Ale jak bym zobaczył najaranego i cwaniakowatego gościa co mówi co to nie on to bym się obawiał. Znam kilka osób co za jazdę próbną chcieli mieć na ręce pieniądze za moto.
SUZUKI RF 900 96'
Avatar użytkownika
marynarz1
Świeżak
 
Posty: 420
Dołączył(a): 19/1/2010, 20:55
Lokalizacja: Jelonka

Postprzez Kvba » 29/1/2011, 19:19

Niech zostawi kaucje o wartości motocykla + dokument stwierdzający jego tożsamość. Ja tak robię i jak na razie nie miałem żadnych problemów :)

Dzięki temu da się wykluczyć tych co przyjechali tylko pogawędzić i za darmolca się przejechać na moto jak i potencjalnego złodziejaszka.
Avatar użytkownika
Kvba
Świeżak
 
Posty: 324
Dołączył(a): 27/9/2008, 13:11
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Grzesku » 29/1/2011, 19:21

Całość gotówki do ręki, jak sie wykurwi , to piszecie umowe i zabiera to co z niego zostało i resztki moto. Mój kumpel sprzedawał svkę, przyjechała dziewczyna, wsiadła pizda i skończyła w rowie, a następnie w szpitalu. Niby taka elo elo znawczyni, a wyrżneła barana na pierwszym zakręcie.
560 SMR
Grzesku
Świeżak
 
Posty: 391
Dołączył(a): 23/11/2010, 10:53
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez CubaLibree » 29/1/2011, 19:24

hej

Jak ja kupowalem moto to koles chcial odemnie pelna wartosc motocykla do lapy, bo inaczej nici z jazdy Uwazam ze jest to najprostsza i najlepsza metoda
R6
Avatar użytkownika
CubaLibree
Świeżak
 
Posty: 83
Dołączył(a): 19/1/2011, 21:17
Lokalizacja: Szczecin

Postprzez Kvba » 29/1/2011, 19:24

Do mnie jak dziewucha przyjechała kupować ZX6R to wywaliła orła już na podwórku. Dobrze, ze miałem solidne crashe i w porę chwyciłem moto, więc nic się nie stało...
Avatar użytkownika
Kvba
Świeżak
 
Posty: 324
Dołączył(a): 27/9/2008, 13:11
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez motoftw » 29/1/2011, 20:03

Oj Kvba to widzę nie ciekawie, czyli co, tyle ile cenie w łapę daje i może sie przejechać ?
Honda CB 500 ----> Honda NX 650
Avatar użytkownika
motoftw
Stały bywalec
 
Posty: 1180
Dołączył(a): 5/8/2009, 19:25

Postprzez marciniaczek » 29/1/2011, 20:34

jak ja sprzedawałem to najpierw spisałem umowe ks w której dopisałem że jak motocykl ulegnie zniszczeniu na jeździe próbnej to ten koleś musi go kupić i on musi to samo napisać :shock: 8)
marciniaczek
Świeżak
 
Posty: 60
Dołączył(a): 11/1/2011, 17:03
Lokalizacja: łódź

Postprzez henio12323 » 29/1/2011, 20:35

ja tez jak kupowałem kata gosc mówi że mnie nie zna i nie wie jak jeżdżę. moge mówic że latałem tym tamtym. mówi że nie ma kasy w łapie - nie daje sie przejechac. ale kupiłem praktycznie w ciemno. przejechałem sie dopiero wtedy i wszystko było ok ;D tez bym tak zrobił :P jakbym sprzedawał.
KTM 300 EXC
Yamaha FZ6
GasGas TXT 250

Częsci do motocykli, serwis, tuning.. PW
Avatar użytkownika
henio12323
Moderator
 
Posty: 26018
Dołączył(a): 30/12/2008, 20:49
Lokalizacja: Włodawa / LBN

Re: Jak sprzedać motocykl?

Postprzez Trener » 29/1/2011, 20:59

motoftw napisał(a): ja jednak nie pokładał bym tyle wiary w przyszłych nabywców mojego małego szpeja :D


odrobine wiary w ludzi :evil: heheheheheheh
YZF R6 2007
Avatar użytkownika
Trener
Stały bywalec
 
Posty: 1198
Dołączył(a): 11/5/2009, 14:14
Lokalizacja: Z pod Kalisza jestem

Postprzez arktan » 29/1/2011, 21:03

jak chłopaki pisali wyżej.

Równowartość motocykla w gotówce+dowód tożsamości. Inaczej nici z jazdy.
arktan
Bywalec
 
Posty: 630
Dołączył(a): 31/8/2008, 18:30
Lokalizacja: Kluczbork

Postprzez PrimoGhost » 29/1/2011, 21:25

Ja tak samo. Kasa w depozyt, można jechać. Przyjmuję klienta u siebie w domu, więc on tez ma komfort psychiczny, że nagle nie wyparuję razem z jego pieniędzmi a on nie zostanie z potencjalnie zdezelowanym motocyklem.
Obrazek
<b>ZxR 636 2006</b>
Avatar użytkownika
PrimoGhost
Stały bywalec
 
Posty: 1148
Dołączył(a): 21/11/2010, 20:07
Lokalizacja: z DW-957

Postprzez pan_wiewiorka » 29/1/2011, 21:39

Ja w ogłoszeniach zawsze podaję info, że jazda próbna wyłącznie po położeniu siana na stół i że nie przyjmuję tłumaczeń czy kombinowań, że zapomniałem, nie wziąłem. Niestety za dużo kradzieży i za dużo fafików "potrafiących jeździć".

Zawsze również sprawdzam prawko i porównuję z dowodem. Spisuję również dane delikwenta (różnie może być, może coś odwalić a później problem z policją czy jeszcze kimś). Raz poszedłem na układ, że jazda próbna z kimś jako plecak. I nigdy więcej.

Motocykl zawsze pozwalam dokładnie sprawdzić jednak jestem przy oględzinach. Jak widzę, że koleś próbuję z miejsca po włączeniu silnika odwijać, to wyłączam i dziękuję za wizytę (dwukrotnie taką sytuację miałem). Zawsze informuję, że tyle i tyle jestem w stanie zejść z ceny (u nie więcej) ze względu na to, że, np. gumy czy klocki do wymiany. Każdy wie w jakim stanie jest maszyna, informuje o najdrobniejszych nawet ryskach, zdjęcia są wysokiej rozdzielczości, zawsze dosyłam na prośbę konkretne elementy. Jak czegoś nie wiem, to mówię że nie wiem i jak są w stanie, to niech sprawdzą.
pan_wiewiorka
 

Postprzez limak14 » 29/1/2011, 22:53

Ja opisuje motocykl najdokładniej jak potrafię. Opisuję jego całą historię u mnie- co było i kiedy wymieniane itp. Na kompie mam nawet plik word-a i wpisuje tam wszystkie wymiany i przebieg.
Na dowód mam np. stare filtry powietrza (olejowych jednak nie trzymam :D ) i inne części.
W ogłoszeniu jest wszystko co można zobaczyć przyjeżdzając na miejsce. Zgadzam ię na wizyty serwisach itp.
Mam odrzut do pseudo-znachorów których demaskuje dość skutecznie. Jeżeli taki delikwent zaczyna pier...c głupoty to kulturalnie się z nimi rozstaję. Jeżeli jest tego wart to pokazuje mu nawet kojec z moim psem- który z chęcią by za kimś pobiegał.
Jazda próbna? Hmmm to zależy od sytuacji i ludzi jacy się zjawili, by obejrzeć motocykl. Jeżeli nie ma kasy to nie ma jazdy. Uprzedzam też wcześniej że najdrobniejsza rysa powoduj utratę gotówki przez kupującego. Nie toleruje też zbędnego dodawania gazu- denerwuje mnie to jak nie wiem.
Chyba tyle...
Avatar użytkownika
limak14
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 3798
Dołączył(a): 16/5/2007, 10:30
Lokalizacja: LBN/Puławy

Postprzez amahay » 29/1/2011, 22:59

kasa w łapkę .
Ja miałem taką sytuejszyn z Svka , pojechałem z 2 ziomkami i nie wziąłem nawet kasy bo to była pierwsza którą oglądałem , wiedziałem że będę resztę oglądać . koleś nie chciał dać bez kasy - zrozumiałe . sprawdziliśmy co się dało i za 2 dni pojechałem z ojcem i bez kasy koleś dał mi się przejechać już ale i tak kupiłem :) .
Ja bym nie dał bez kasy bo są różni ludzie , może być i tak że ktoś zajebiście jeździ ale jakiś pech albo nie skuma reakcji na gaz ,cokolwiek...
Avatar użytkownika
amahay
Stały bywalec
 
Posty: 1090
Dołączył(a): 25/3/2010, 16:08
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez henio12323 » 29/1/2011, 23:27

hehe wlasnie mozesz latac na wielu sprzętach ale kazdy ma inna charakterystykę :P kazdy inaczej sie prowadzi inne heble itp :P no i zawsze raczej kupuje sie moto lepsze niz poprzednie. wiec na pewno takie sprawy jak osiagi moc i hamulce są dopiero do nauczenia :D
KTM 300 EXC
Yamaha FZ6
GasGas TXT 250

Częsci do motocykli, serwis, tuning.. PW
Avatar użytkownika
henio12323
Moderator
 
Posty: 26018
Dołączył(a): 30/12/2008, 20:49
Lokalizacja: Włodawa / LBN

Postprzez motoftw » 30/1/2011, 03:09

No wiesz najgorsze, że cb500 raczej kupują świeżaki jakieś więc jestem w ciężkiej sytuacji
Honda CB 500 ----> Honda NX 650
Avatar użytkownika
motoftw
Stały bywalec
 
Posty: 1180
Dołączył(a): 5/8/2009, 19:25

Postprzez PrimoGhost » 30/1/2011, 09:21

limak14 napisał(a):Jeżeli jest tego wart to pokazuje mu nawet kojec z moim psem- który z chęcią by za kimś pobiegał.

Hehehe
Mam nadzieję, że nigdy na Ciebie nie trafię przy kupnie sprzętu ;]
Tak.. łatwo jest też podnosić poprzeczkę, ale postawcie się też w roli kupujących... 2 razy trafiłem na takich ludzi, że czułem się po prostu jak złodziej. Racjonalne podejście, ale jak facet poprosił mnie żebym zostawił mu portfel, to po prostu się nie zgodziłem. Powiedziałem, że mogę zostawić pieniądze. Dowód osobisty. Nikomu obcemu nie dałbym swojego portfela z kartami kredytowymi ( w tym kart kodów ) zdjęć rodziny i tak dalej. Po tym incydencie zostałem wyproszony. Jechałem do typa 60 KM. Sprzęt warty ceny.. I po co to komu?
Dobrze jest się zabezpieczyć, ale należy tez pamiętać o komforcie psychicznym drugiego człowieka. Kupno motocykla ma być przyjemnością, a nie czymś na wzór wizyty w więzieniu. Do mnie - odpukać - przeważnie przyjeżdżali kulturalni i mili ludzie. Szkoda takich traktować na równi z torllami, które rzeczywiście przyjeżdżają żeby sobie pojeździć, czy nawet podpierdzielić motocykl. Reasumując... Zawsze z kulturą, przezornością, głową na karku, ale nigdy ze szukaniem na siłę dziury w całości i wypraszaniem ludzi za pierdoły.
Obrazek
<b>ZxR 636 2006</b>
Avatar użytkownika
PrimoGhost
Stały bywalec
 
Posty: 1148
Dołączył(a): 21/11/2010, 20:07
Lokalizacja: z DW-957

Postprzez slevee » 30/1/2011, 10:04

Jak puszczałem swojego Dukata to w ogłoszeniu postawiłem sprawę jasno, kupiłem go po lekkim szlifie i sam też taki zaliczyłem :) sprzedaż poszła nad wyraz gładko, chyba przez to, że dałem sobie spokój ze ściemami typu "bezwypadkowy, nigdy nie leżał, użytkowany przez nie palącą emerytkę" itp. akcja była taka, że gościu, który kupował był ze śląska, więc zrekrutował na tym forum typa, która kulturka przyjechał na fazerku żeby moto oblukać. Na pierwszy rzut oka było widać, że gościu nie zsiada z maszyny nawed by się odlać, więc nie miałem oporów żeby sprzęta przetestował na drodze. Zresztą swój zostawił na podwórku :)

Na pewno nie zrobiłbym tak gdyby przyjechał synalek z tatusiem, albo jacyś "wyjadacze" calibrą po agrotuningu...
slevee
Świeżak
 
Posty: 8
Dołączył(a): 22/9/2010, 07:52
Lokalizacja: warszawa

Postprzez Invi » 30/1/2011, 10:09

Ja tam nigdy nie miałem z tym problemu, zawsze dostawałem moto na jazdę próbna bez kasy. Nawet wczoraj kiedy temperatura powietrza była poniżej 0*C i było w uj ślisko :)

Może po prostu uczciwie wyglądam :twisted:
Avatar użytkownika
Invi
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 6273
Dołączył(a): 15/7/2008, 14:12

Następna strona


Powrót do Motocykle



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości




na gr