Zobacz wątek - Przygody z owadami.

Przygody z owadami.

O wszystkim
_________

Moderatorzy: Walenty, Movi, adam_tomasz, Czester, madcap, Leg1oN, Lovtza, Terror, lagiboy, melvin, Landryss25, kravec, gelo007, suhy-19, Bostorn, Miczab, leff

Przygody z owadami.

Postprzez gray wolf » 1/7/2008, 10:58

Ostatnio (w niedzielę) jechałem sobie wesoło gdy nagle poczułem silny kłujący ból niedaleko pachwiny. Okazało się, że pomiędzy siodło i udo wpadła mi osa, a ja zapewniłem jej całkiem czuły uścisk. Teraz swędzi :? Gdyby wpadła 5 cm. dalej to pewnie po mojej wizycie pod prysznicem na basenie wszyscy inni wyszliby spod niego z ogromnym kompleksem :roll:

Mam pytanie, czy Wy również mieliście jakieś przygody z owadami? Kiedyś czytałem, że komuś osa wpadła do kasku. Zrobiło to na mnie takie wrażenie, że boję się otwierać szybkę podczas jazdy ;-)
"Człowiek bez pasji jest martwy"
gray wolf
Świeżak
 
Posty: 165
Dołączył(a): 8/6/2008, 07:59
Lokalizacja: z nienacka


Postprzez hefron » 1/7/2008, 11:49

Mi raz wleciała osa do kasku jakoś dołem. Podwiało ją. Od razu włączyłem awaryjne i zjazd na pobocze, to było chyba na autostradzie. Otwarcie szyby i sru. Zero szkód.

Innym razem jak jechałem w bermudach (Labiss: wiem, wiem... ale to bylo tylko raz :) ) pierdzielnęła mnie osa w udo i był ładny bąbelek. Więcej nie jeżdżę bez długich spodni, a najczęściej w kombinezonie.

Innym razem w kask uderzył mi jakiś ogromny owad i upadł na udo. Byłem w kombi więc nic się nie stało, ale uderzenie było tak duże, że myślałem, że to był ptak i się zatrzymałem. Części biedulka były wszędzie. Krew na prawej stronie baku, flaki na ramieniu na kombi miałem i na udzie.
Avatar użytkownika
hefron
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1394
Dołączył(a): 11/5/2006, 13:53
Lokalizacja: Suchowola

Postprzez asmodeusz » 1/7/2008, 12:18

W weekend wygrzebywałem osę z nawiewu na czoło. Od dawna wtedy nie żyła już, ale nie sądziłęm, że uda się jakiemuś robalowi w tę dziurkę trafić :D
Avatar użytkownika
asmodeusz
Świeżak
 
Posty: 207
Dołączył(a): 28/3/2008, 10:27
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez turboponczek » 1/7/2008, 12:25

tez miałem pare takich motyów

1. Motyl mi sie rozjebał na kasku taz ze naprawde nic nie widziałem, nic a nic, tylko awaryjne i sie zatrzymałem.

2. Mucha mi wleciała do kasku , a akurat nie mogłem sie zatrzymac bo jechałem A2, myslałem ze wyjde z siebie i stane obok.

3. Jeszcze raz mi ptak nasrał na szybke od kasku. Ale ptak to nie owad wiec hu.jjjj z tym.

pozdro650
Avatar użytkownika
turboponczek
MEGA TROLL
 
Posty: 2010
Dołączył(a): 1/5/2007, 11:44
Lokalizacja: masz taki fajny tornister ?!

Postprzez fandzoilisz » 1/7/2008, 12:50

hefron
moze to była kupa?
fandzoilisz
Bywalec
 
Posty: 889
Dołączył(a): 7/3/2007, 18:07

Postprzez hefron » 1/7/2008, 13:18

Kupa na kasku na szczęście nie należy do moich doświadczeń :P
Avatar użytkownika
hefron
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1394
Dołączył(a): 11/5/2006, 13:53
Lokalizacja: Suchowola

Postprzez gray wolf » 1/7/2008, 13:21

hefron napisał(a):Kupa na kasku na szczęście nie należy do moich doświadczeń :P


Kupa pewnie była we flaczkach tego biednego żuczka :?
"Człowiek bez pasji jest martwy"
gray wolf
Świeżak
 
Posty: 165
Dołączył(a): 8/6/2008, 07:59
Lokalizacja: z nienacka

Postprzez hefron » 1/7/2008, 13:44

I właśnie Bóg zabija 4. kotka przez nasze głupie posty...
Avatar użytkownika
hefron
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1394
Dołączył(a): 11/5/2006, 13:53
Lokalizacja: Suchowola

Postprzez Kolin91 » 1/7/2008, 17:04

Oto moje zęby

Obrazek (otwórz link)

Nie no żartuje :D

Ostatnio jadąc w kciuk użądliła mnie osa :/ A tak ogólnie to przez mój cudowny kask często wpada mi coś do oka :/
Bo życie jest po to żeby śmigać na moto!!!!
Avatar użytkownika
Kolin91
Świeżak
 
Posty: 95
Dołączył(a): 26/5/2008, 20:28

Postprzez Bostorn » 1/7/2008, 17:40

hmm mi jakies pindolone owady do oczu leciałyy a raz jak jechałem dosc szybko jeżdzę na ogoł z otwartą szybką o ile nie ma duzego wiatru no to tak lece i lece i nagle zachciało mi się zamknąc szybkę i nagle czuje tylko łup :D to był jakis wielki owad co mi się rozbryzgną o szybkę na przeciwko oka :/

ojj by bylało :/
Oleje motocyklowe,samochodowe,smary,chemia, części,naprawy
Avatar użytkownika
Bostorn
Moderator
 
Posty: 5511
Dołączył(a): 12/4/2007, 17:45
Lokalizacja: Henrykowo/Białystok/Lublin

Postprzez icid » 1/7/2008, 18:04

Ja jak wracam do chaty to czasem nie wiem jak sie zabrać do mycia kasku,bo chyba wszystkie okazy można z niego zdrapać :)
Avatar użytkownika
icid
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2798
Dołączył(a): 18/8/2007, 14:57
Lokalizacja: Rotterdam

Postprzez turboponczek » 1/7/2008, 18:14

hehe , mam ten sam problem. Widziałem w jakims markecie płyn do czyszczenia owadów z kasków ahaha.

Ale i tak najgorzej było na przełomie kwietnia/maja kiedy pełno tych wysranych meszek unosiło sie w powietrzu.
Avatar użytkownika
turboponczek
MEGA TROLL
 
Posty: 2010
Dołączył(a): 1/5/2007, 11:44
Lokalizacja: masz taki fajny tornister ?!

Postprzez Proxa » 1/7/2008, 18:43

mi raz pszczola albo osa wbila się w szyje (nie pytałem jej kim jest) :/ lekki bombelek ale powrót do domu natychmiastowy (jestem uczulony) :] nic mi nie jest daje rade...

to z moto..

a jeżdżąc na koniu (nie motorze, żywym) wpadła mi raz mucha do ucha jak jechałem (taka mała) ale wpadła tak głęboko że nie mogłem jej wywalić waliłem glową wkładałem kijki i nic cały czas jakby mi coś w mózgu brzęczało :!!!!!! nosz kutwa... i nagle spokój mysle kurde że zdechła 3h później jade do wawy autem stoje na światłach a tu bzzz bzzzzzz w środku głowy (takie uczucie) no i w wawie sie okazało że została wyciągnieta aż gdzieś z głebi ucha !!! nosz ja pier........ :D
Avatar użytkownika
Proxa
Świeżak
 
Posty: 124
Dołączył(a): 20/5/2008, 19:03
Lokalizacja: Rzeszów/Warszawa

Postprzez konarek » 1/7/2008, 19:11

Mnie mucha dopadła podczas egzaminu na A(dziekuje egzaminatorowi za kask bez szybki). Połowe trasy przejechalem jedna reka grzebiac w oku, ale udalo sie

turboponczek napisał(a):Widziałem w jakims markecie płyn do czyszczenia owadów z kasków ahaha.
płyn daje rade, polecam
Avatar użytkownika
konarek
Świeżak
 
Posty: 33
Dołączył(a): 15/1/2008, 09:38

Postprzez Leitho » 1/7/2008, 19:35

mi kilka razy trafil jakis wielki owad w szyje, bol jak cholera
Na kolana chamy !
Avatar użytkownika
Leitho
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1321
Dołączył(a): 31/8/2006, 18:54
Lokalizacja: SKL

Postprzez Junior59 » 1/7/2008, 19:55

Leitho ja miałem cos podobnego tylko ze w oko bo byłem sie przejechać bez kasku na 2 dzień małem lipo jak by mi ktoś przyłożył :)
Rozpędzić się jest łatwo, ale zatrzymać można nie mieć okazji...
Junior59
Świeżak
 
Posty: 185
Dołączył(a): 17/3/2008, 22:36
Lokalizacja: nie wiem

Postprzez CeBeRek » 1/7/2008, 20:05

Najgorsze są chrabąszcze a takie uderzenie wcale nie jest przyjemne.
f4 | | Przeczytaj !! | | viewtopic.php?p=209115#209115
Avatar użytkownika
CeBeRek
Stały bywalec
 
Posty: 1265
Dołączył(a): 27/8/2007, 23:04
Lokalizacja: trolownia

Postprzez gibon_2008 » 1/7/2008, 20:50

Ja nie zapomnę jak dostałem jednym żuczkiem między oczy, naszczescie przy 50 bo inaczej to by bardzo bolało... Ale ptrząc n to z innej strony to dbamy o równowagę w eko systemach :D
gibon_2008
Świeżak
 
Posty: 100
Dołączył(a): 6/6/2008, 08:34

Postprzez Tomek00 » 1/7/2008, 21:44

Statystyka godzinnej jazdy :
50 robaczków / 1h :P :)
100 robaków /2h ...... wkońcu gatunek wyginie :P
Avatar użytkownika
Tomek00
Bywalec
 
Posty: 522
Dołączył(a): 4/5/2008, 12:01
Lokalizacja: Łódz

Postprzez Kedar-88 » 1/7/2008, 21:50

robaki to nic...mi kiedyś wpadła by do kasku jaskółka, jakbym nie miał zasuniętej szybki..... 8)
Bandit 1200
Avatar użytkownika
Kedar-88
Stały bywalec
 
Posty: 1327
Dołączył(a): 21/8/2007, 04:54
Lokalizacja: Jaworzno

Następna strona


Powrót do Hydepark



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości




na gr