Zobacz wątek - Film Ścigacz.pl - pierwszy
NAS Analytics TAG

Film Ścigacz.pl - pierwszy

O wszystkim
_________

Film Ścigacz.pl - pierwszy

Postprzez Alonzo » 19/9/2007, 22:33

Robimy film. Film będzie się składał w dużej mierze z nagranych przez nas w ciągu ostatnich 2 lat materiałów. Jednak film ma nie być tylko zbiorem videoklipów z działu TELEDYSKI (otwórz link) na DVD. Naszym zamiarem jest, aby opowiadał on o lataniu, jeździe, jednym słowem o motocyklach/skuterach/quadach i o ich jeźdźcach.

Scenariusz filmu będzie oparty na autentycznych przeżyciach i wrażeniach ludzi, związanych ze Ścigacz.pl.

Jeżeli chcielibyście się podzielić swoimi wrażeniami i emocjami, to piszcie poniżej, co chcielibyście powiedzieć na temat jazdy. Wasze wypowiedzi pomogą nam stworzyć jeszcze bardziej prawdziwy film o nas.

Wstępnie postanowiliśmy podzielić film - naszą opowieść o nas samych - na następujące części:

1) Prędkość
2) Moc
3) Adrenalina
4) Strach
5) Ból
6) Rodzina
7) Przyjaciele
8) Imprezy
9) Dziewczyny
10) Rywalizacja
11) Maszyny
Avatar użytkownika
Alonzo
Administrator
 
Posty: 289
Dołączył(a): 29/8/2005, 21:43
Lokalizacja: Warszawa


Postprzez Alonzo » 19/9/2007, 22:38

Oto przykład moich przemyśleń na temat latania na moto:

Mężczyzna - jak każda istota ludzka – ma potrzebę afiliacji. Chce być potrzebny i kochany. Ale przede wszystkim ma potrzebę konfrontowania się z niebezpieczeństwem. Kiedyś bronił żonę i dziecko przed tygrysem szablozębnym. Rodził się, aby być silnym, dzielnym i aby bronić swoich ukochanych przed niebezpieczeństwem. Teraz nie ma tygrysów szablozębnych, ale potrzeba konfrontowania się z nimi pozostała. Nie jesteśmy głupi. Jesteśmy jedynie niedostosowani do współczesnego świata. Nie ma już w nim niebezpieczeństw. Ale potrzeba konfrontowania się z niebezpieczeństwem pozostała. Dlatego tak naprawdę cały czas szukamy guza.
Avatar użytkownika
Alonzo
Administrator
 
Posty: 289
Dołączył(a): 29/8/2005, 21:43
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Kaja » 20/9/2007, 10:48

pomysł SUPER :D

Alonzo napisz coś więcej na ten temat.
W jaki sposób będzie wykorzystane to co napiszemy?

co ma być w pkt. pt: dziewczyny? :lol: :roll:
Avatar użytkownika
Kaja
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2178
Dołączył(a): 26/8/2005, 14:28
Lokalizacja: Wawa

Postprzez szacho998 » 20/9/2007, 15:12

Super pomysł i może być z tego fajny film!! chcesz zrobić coś w stylu ,,Wojownicy ulicy" ???
Triumph Sprint ST 1050
Avatar użytkownika
szacho998
Świeżak
 
Posty: 156
Dołączył(a): 7/7/2007, 20:17
Lokalizacja: Mielenko

Postprzez Beavis » 20/9/2007, 16:31

Ból w ujęciu stricte sportowym jest ekspresją masochistycznej części duszy człowieka, gdyż w każdym momencie sportowego uniesienia jest on rzeczą nieodzowną, często pożądaną. Przez ból się rozwijamy i dzięki bólowi czujemy strach, bez którego przecież stajemy się szaleńcami. To – często metafizyczne – przeżywanie bólu podczas motocyklowego rozwoju pozwala sięgać nowych granic, wkraczać na dotychczas nie odkryte rejony. Oczywiście jeżeli bierzemy pod uwagę ewoluowanie motocyklowe w sensie sportowym. Zmęczenie, zakwasy, złamania, skręcenia, wykręcenia, otarcia, poparzenia … Nic nie potrafi zatrzymać człowieka dążącego do celu. Ból nie jest przeszkodą, jest półśrodkiem. Ból sprawia nam przyjemność i dlatego jesteśmy coraz lepsi…

:twisted: :twisted: :twisted:
Avatar użytkownika
Beavis
Moderator
 
Posty: 960
Dołączył(a): 5/8/2006, 20:37
Lokalizacja: Słoneczne Aspen

Postprzez Alonzo » 20/9/2007, 17:13

Film ma polegać na tym, że będzie narrator, wypowiadający myśli, a następnie będzie materiał video zmontowany tak, aby ilustrował te myśli. Czyli np. jeżeli padni ból, to narrator powie coś na temat bólu a w tym czasie poleci ten klip: http://filmy.scigacz.pl/relacje/wmmp_5_ ... ie_bmw_cup . Co do filmu uliczni wojownicy, to nasz ma być opowieścią ilustrowaną materiałami video. Uliczni wojownicy jest raczej zapisem życia - bardziej reportażem niż opowieścią. Jeżeli chodzi o Wasze wypowiedzi, to na ich podstawie spiszemy, co ma mówić narrator. Obok video będą one ilustracją, czym jest moc, czym jest ból, czym są dziewczyny, czym są motocykle dla nas.
Avatar użytkownika
Alonzo
Administrator
 
Posty: 289
Dołączył(a): 29/8/2005, 21:43
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Kaja » 20/9/2007, 17:58

Alonzo napisał(a):czym są dziewczyny


nie wiem jak inne panie, ale ja czuję się urażona takim podejściem do dziewczyn. Tak jak z wypisywaniem dziewczyn jako pkt. w męskiej hierarchii rzeczy związanych z motocyklami, czy pisaniu o męskiej potrzebie dominacji.

Miałam dwa powazne wypadki motocyklowe, mam zerwane mięśnie w kolanie, straciłam bliską mi osobą na motocyklu, ale jeżdże dalej ... a jestem czym? dziewczyną

eh ... pliizzz bez szowinistycznego podejścia do tematu motocykli
Avatar użytkownika
Kaja
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2178
Dołączył(a): 26/8/2005, 14:28
Lokalizacja: Wawa

Postprzez en_Zo » 20/9/2007, 23:04

To może ja opiszę czym jest dla mnie jazda na motocyklu i życie z nią związane trzymając się waszego podziału i punktów:

1. Prędkość - dla mnie jest to jeden z decydujących czynników dla których jazda na motocyklu ma sens. Jadąc wolno czuję się znużony i nie skupiam się za bardzo na jeździe tylko myślę o pierdołach :) zamiast o tym co się dzieje na drodze. (pewnie zupełnie co innego powiedzą użytkownicy chopperów). Duże prędkości pozwalają poczuć naprawdę duży zastrzyk adrenaliny i zrozumieć jak mało w sytuacji podbramkowej można zrobić.

2. Moc - im więcej tym lepiej :D :wink: Ale tak naprawdę to moc trzeba szanować i nigdy nie przeceniać swoich możliwości. Druga sprawa to to że każdy nawet najmocniejszy sprzęt staje się z czasem "za słaby" i chciało by się więcej. Ale wystarczy nie doświadczyć tej mocy przez jakiś czas by ponownie po ruszeniu być zszokowanym :)

3. Adrenalina-jeśli można być od niej uzależnionym to na pewno jestem. Pomaga zapomnieć o całym bożym świecie i przez te chwile gdy jest jej naprawdę dużo nie myśleć o otaczających problemach, wiec dla mnie jak narkotyk :)

4. Strach - tylko głupcy się nie boją. W miarę możliwości trzeba starać się nad nim panować i nie pozwalać by wziął górę, ale tak się tyko mówi :) Najgorszy dla mnie jest strach przed zostaniem kaleką :? śmierci już tak się nie boję 8)

5. Ból- najlepiej gdy jest go jak najmniej, ale tak się pewnie nie da bo różne większe i mniejsze dzwony się zdarzają. Sam ból nie jest aż taki straszny, gorszy by było kalectwo, i to dopiero był by ból na całe życie :(

6. Rodzina- jak pewnie każda rodzina człowieka który robi coś co jest uznawane za niebezpieczne się martwi, najbardziej się martwi moja mama i jak gdzieś wyjeżdżam to musi wiedzieć co się dzieję i czy bezpiecznie i cało dotarłem do celu. Pewnie jak mama każdego z nas wolała by żebym miał mniej stresujące ją zajęcie ale tak już musie być :)

7. Przyjaciele- najważniejsze że są tacy na których można liczyć w trudnych sytuacjach i to żeby było ich jak najwięcej, zwłaszcza tych kochających motocykle :) :wink:

8. Imprezy- świetna okazja do spotkania nowych ciekawych ludzi z których później część można nazwać przyjaciółmi :) i wspólnie dzielić pasję.

9. Dziewczyny- lepiej jak są jak by ich miało nie być :) :wink: A jeszcze lepiej jak się spotyka dziewczynę która też interesuję się motocyklami, zawsze to milej w jak w grupie motocyklistów pojawi się płeć piękna :D

10. Rywalizacja- tu chyba więcej będą mieli motocykliści którzy ścigają się w zawodach. Ja na co dzień w jeździe ulicznej nie odczuwam za bardzo chęci rywalizacji, uważam to wręcz za głupotę ścigać sie po drogach publicznych. Jak ściganie to tylko tor.

11. Maszyny- dla mnie każcy motocykl jest czymś fascynującym, oczywiście jest grupa motocykli które preferuje bardziej lub mniej ale generalnie każdy sprzęt który warczy, niszczy środowisko naturalne, powoduje ogólne zgorszenie jest dla mnie dobry :D Jak bym mógł wybierać i posiadać kilka maszyn to w moim garażu zagościły by cztery motocykle: Sport, Cross, Naked i Turystyk. To b było rozwiązanie idealne :D

Nie da się w kilku punktach uchwycić tematu, ale z niecierpliwością czekam na efekty waszej pracy i opinie innych użytkowników. Pozdro
en_Zo
 

Postprzez Lovtza » 20/9/2007, 23:58

Pasja jaką są motocykle staje się sposobem na życie, a czasami również na śmierć. Jest najmocniejszym narkotykiem, który rządzi naszym życiem. To ona stawia warunki i zawsze ma ostatnie słowo. Walcząc z nią z góry stoimy na straconej pozycji. Nawet gdy ją porzucimy zostawia za sobą pustkę, której nie da się wypełnić niczym innym.

PS. Uważam, że wyrażenie „czym są dziewczyny” było bynajmniej niestosowne, a film nie powinien być dedykowany głównie męskiej publiczności (takie odniosłam wrażenie). Myślę jednak, że Alonzo po prostu się przejęzyczył <podejrzliwy> 8)
<i><b>"A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć..."</b></i>

<b><i><a href="http://zmija.riderblog.pl/">Blog Żmii</i></b></a>
Avatar użytkownika
Lovtza
Moderator
 
Posty: 879
Dołączył(a): 4/8/2006, 09:46

Postprzez mlody » 21/9/2007, 06:26

Z tymi dziewczynami,to chyba chodzilo o to,jaki maja stosunek (bez skojarzen :wink: ) do tego,ze ich bliska osoba jezdzi.
Często jest tak ze najpierw zauroczenie bo chłopak ma moto,ale z czasem,gdy pojawia sie cos wiecej,zaczynaja sie rozmowy :
"Kochanie sprzedaj to,tak sie boje..bla bla bla" i problem, którą miłosc wybrac,hehe glupie pytanie...
Ja staram sie zawsze na początku znajomosci staram sie dac do zrozumienia,ze z motongiem sie nie rozstane,jesli jest to problem,trudno,si ju gerl :wink:
Chyba o to chodziło w podpunkcie "dziewczyny",Przynajmniej jak tak Alozno zrozumialem 8)
Obrazek (otwórz link)
Jak każdy właściciel Kawasaki mam zawsze racje i jestem najmądrzejszy :PPP

zx6r '2006
Avatar użytkownika
mlody
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1350
Dołączył(a): 10/5/2006, 20:55
Lokalizacja: opo

Postprzez pabll0 » 21/9/2007, 13:51

Jest powiedzenie.. " Jazda motocyklem to zajście iście religijne.. Im szybciej jadę tym bliżej Boga jestem.." :P

Tak na powaznie. Dla mine motor chociaż jak by nie patrzec to srodek transportu jednak nie patrze tak na niego, prawie nigdy dodam. Czesto jest dla mnie czyms na czym moge sie wyzyc i wyladowac się. Predkosc bardzo w tym pomaga, ostre winkle i poczucie wladzy nad czyms czego do konca nie kontrolujemy, to wlasnie wzbudza we mnie tą adrenaline. Jezeli chodzi o dziewczyny.. Nie wszyscy Motocykliscie to jakies tam jebaki lesne czy cos w ten desen, ja otaczam sie gronem ludzi powaznych a kobiety z mojego grona nie przywiązuja wiekszej uwagi do tego czymsie poruszam:P Jednak nie powiem ze nie chcialy by sprobowac przejazdzki :D Jazda na motorze wytwarza we mnie jeszcze cos.. Otóż zapominam o calej reszcie. skupiam sie na drodze przede mna spogladajac na obrotomierz. Do uszu dobija mis ie dzwiek zmieniajacych sie biegów a szumiacy ped powietrza zamyka mnie jak by w kapsule z ktorej nie mozna sie przebic od srodka. Za kazdym razem gdy gasze motor, czuje ze moja wiez z motocyklem jest coraz silniejsza. Moze to dziwnie zabrzmi ale widze jak ona sie do mnie usmiecha i odwazeje (?) mnia mi to uczucie.

Bardzo bym chcial aby w tym filmie znalazl sie watek o wieziach motocyklistów z jego motocyklem. Moim zdaniem to tez bardzo wazny temat :)


Edit: Proponuje skorzystanie z przeglądarki z podświetlaniem błędów ortograficznych bądź wklejenie tekstu do Worda. Pzdr Żmija
<b>Aprilia RS 125 Racing</b>

pamiętaj używaj funkcji <b>szukaj</b>, traktuj ją jak przyjaciela :D
Avatar użytkownika
pabll0
Świeżak
 
Posty: 161
Dołączył(a): 20/10/2006, 16:33
Lokalizacja: Tarnów

Postprzez en_Zo » 21/9/2007, 15:50

Z tymi dziewczynami,to chyba chodzilo o to,jaki maja stosunek (bez skojarzen Wink ) do tego,ze ich bliska osoba jezdzi.



No właśnie, ja niedawno rozstałem się z dziewczyną z którą byłem długo między innymi dlatego że przeszkadzała jej moja pasja. Mówiła że tylko moja pasja się liczy i zajmuję się tym zdecydowanie za dużo i przez to nie poświęcam jej odpowiednio dużo czasu. Wydaję mi się że wszystko można pogodzić i znaleźć kompromis,wystarczy chcieć, ale stało się jak się stało, przykre i tyle :(


Dobra koniec, bo się zwierzać zaczynam za bardzo publicznie :P :D :wink:
en_Zo
 

Postprzez Wzmocniony » 26/9/2007, 10:52

Bardzo dobry pomysł powodzenia w realizacji
Wzmocniony
Świeżak
 
Posty: 209
Dołączył(a): 23/5/2007, 19:55

Postprzez johnmichael » 28/9/2007, 23:01

Predkosc - kiedy jade 140km/h, mam odczucie ze to dobrze, ale jakos z malo.kiedy jade 200km/h mam odczucie, ze proste sa za krotkie, a winkle ciasniejsze.kiedy jade 230km/h mam wrazenie, ze mi leb urwie.
Moc - to pojecie wzgledne.do jednych 80KM w motocyklu to potega, dla drogich to malo.osobiscie troche mi juz tego brakuje.wyprzedzanie w ciagu 2 sekund bylo by naprawde przydatne, a tak... redukcja o 2 biegi w dol i jazda!
Adrenalina - cos co jest nieodlaczna czescie naszej pasji.napewno uzaleznia.ja mam wrazenie, ze podczas jazdy wydziela mi sie endorfina.jade i sie ciesze, ze jade :)
Strach - nieodlaczna czesc tego co robimy.strach przed uslizgiem,strach przed przedmiotami na drodze.
ostatnio znajomy z pracy powiedzial, ze chcialby jezdzic motocyklem, ale za bardzo sie boi, bo w tych czasach drogi sa pelne idiotow w samochodach.
pomyslalem tylko - chyba o to wlasnie chodzi w tej calej naszej zabawie.o ryzyko jakie podejmujemy.
Bol - mnie wczoraj bolaly dlonie po porannej jezdzie w temperaturze 3C.dlatego dzis kupilem podgrzewane manetki :)
Rodzina - Mama- boi sie za kazdym razem gdy wsiadam na moto.prosi bym uwazal.Tato chcial kupic Drag Star'a.nie dane mu bylo niestety.
Przyjaciele - poznalem wielu wspanialych ludzi przez motocykle, przez Scigacz.pl.wielkie dzieki wam wszystkim za to!
Imprezy - spotkania w gronie motocyklistow to dla mnie najfajniejsze chwile akie mnie spotkaly.godzinami mozna rozmawiac o tym wszystkim co nas interesuje.tematy dominujace - motocykle i dziewczyny :P
Dziewczyny - pamietam pierwsze spotkanie we trojke z Orlikiem i Fenisem z forum.wjezdzamy do malego turystycznego miasteczka nad oceanem.waziutkie uliczki.kulamy sie powoli.jechalem pierwszy.zauwazylem dwie piekne dziewoje.PRZYGAZOWKA(typowe meskie szowinistyczne zachowanie ;) ).po zatrzymaniu sie, Fenis stwierdzil, ze 'laski to zawsze beda leciec na motocykle' :P
Rywalizacja - chcialbym kiedys sie sprobowac ze znajomymi na torze.teraz tylko rywalizuje z czterema kolkami na drogach.ostatnio Audi Q7.niestety ta rywalizacja nie daje satysfakcji, bo zawsze wychodze na prowadzenie, a wieczne wygrywanie staje sie nudne...
Maszyny - wszystko co ma kierownice w ksztalcie rury zamiast kolka mnie interesuje.Motocykle, Quady, Skutery wodne, Skutery sniezne...
Avatar użytkownika
johnmichael
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 587
Dołączył(a): 7/11/2006, 22:06
Lokalizacja: Plymouth

Postprzez icid » 29/9/2007, 13:49

U mnie występuje tzw zawężenie pola widzenia więc potrafie wjechać 160 na godzine pomiędzy 2 samochody, strach? Wogóle nie wiedziałem co to jest aż do pierwszej gleby teraz mam żone i nie chciał bym żeby została sama tego tylko tego się boje. Kiedyś wyznaczałem sobie poprzeczki ile wjade w ten łuk czy i przy jakiej maxymalnej prędkości się gdzieś wcisne, teraz to norma i wiem że zacząłem jeżdzić nieźle po ok 3 latach. tam gdzie kiedyś wyglebiłem się przy 80 teraz wyrabiam sie na kole i teraz wiem że umiejętności nabywa się z przejechanymi kilometrami a nie po sezonie.
Avatar użytkownika
icid
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2798
Dołączył(a): 18/8/2007, 14:57
Lokalizacja: Rotterdam

Postprzez Szkot :> » 29/9/2007, 23:18

1) Prędkość
Prędkość hmm o co chodzi ahhh tak przypominam sobie, tak to jest to, to cos co sprawia, że krew w moich żyłach nadal płynie. Byłem młody wiedziałem, że jestem zarażony nosiłem to i nadal noszę. A było to tak, najpierw rower co jak co dobra górka 60km/h było tylko nogi bolały było to dobre jak na swoje czasy. Potem 4 kółka tu znowu zacząłem bić życiowe rekordy, ale jak już się domyślacie do dopiero na bzykach znalazłem to czego szukałem.


2) Moc tu mimo wszystko czuję respekt! I wy też poczujcie przynajmniej Ci którzy dopiero zaczynają bo Odwiedzanie kolegów lezących na wyciągach nienależny do przyjemności a wszyscy wiemy, że nie zawsze kończy się to tak różowo. Po trochu ale zawsze do przodu.


3) Adrenalina to uczucie towarzyszy mi od momentu przekroczenia granic działki, spokojny wyjazd na szosę ale pomału rośnie i „jep” szpula i do przodu. Wypad na miasto i slalom od czasu do czasu, czyli częściej niż rzadziej. Światełka czerwone, pomarańczowe, zielone i znowu to samo.


4) Strach - tu jest krótko na każdego przyjdzie pora więc i na mnie przyjdzie czas.


5) Ból zawsze kiedyś przeminie nie miałem gleby, nie miałem dzwona, ale najbardziej mnie boli jak odchodzą koledzy!!!


6) Rodzina nie rozumie, dokucza bo kocha. Ojciec, matka gadają a ja, my dalej swoje po prostu zaraza klapy na oczy i tylko „dwa kółka, dwa kółka, …
Ja ich rozumiem niecącą zobaczyć mnie w piachu a jak wiemy niema nic gorszego jak przeżyć syna bądź córkę.

7) Przyjaciele prawie jak rodzina po prostu wielu nie rozumie.


8) Imprezy nie byłem ale będę :P


9) Dziewczyny liczy się tylko jedna :P reszta może tylko powąchać.


10) Rywalizacja ogólnie to się nie ścigam jeżdżę dla siebie ale czasem się zdarzy jakaś mała prowokacja.


11) Maszyny WSK -> MZ 250 -> kawa i sake  GPZ 500 (kumpla) -> GSF 600 (na razie wystarczy) ale docelowo to szybka turystyka -> kuferki co najmniej 3 + VFR.
Części do Bandita !
Szkot :>
Świeżak
 
Posty: 55
Dołączył(a): 26/5/2007, 15:55
Lokalizacja: 3 City

Postprzez Nefretete » 30/9/2007, 21:34

9.Dziewczyny...

rozumiem, że motoryzacja jedno czy tez dwu śladowa jest skierowana stricte w samców. Co przyciąga wzrok prócz maszyn, dupa czy jak wolicie panowie lalka, która oczywiście 'zawsze poleci na motocykl lub samochód'... :roll:

Nie lubię jak samiec traktuje kobietę jak przedmiot, fajnie wygląda, są cycki jest fajnie... nie lubię i razi mnie to... i tak jak Kaja odebrałam to nie jako Partnerka/Partner a PRZEDMIOT :evil:

dlaczego nie piszemy/nie mówimy/nie oglądamy: "Mężczyzna, gorący PRZEDMIOT pożądania..."
www.wiktor.lukasiewicz.net.pl/ | Życie nie powinno być podróżą do grobu(...)Jest raczej ślizganiem się z boku na bok z czekoladą w jednej dłoni, winem w drugiej, ciałem gruntownie wyeksponowanym, totalnie wyczerpanym i z krzykiem:Cholera, ale jazda!=)
Avatar użytkownika
Nefretete
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 188
Dołączył(a): 31/12/2006, 00:35
Lokalizacja: Warszawa- Wlkp.

Postprzez dormarcia » 30/9/2007, 22:00

Kaja napisał(a):
Alonzo napisał(a):czym są dziewczyny


nie wiem jak inne panie, ale ja czuję się urażona takim podejściem do dziewczyn. Tak jak z wypisywaniem dziewczyn jako pkt. w męskiej hierarchii rzeczy związanych z motocyklami, czy pisaniu o męskiej potrzebie dominacji.

Miałam dwa powazne wypadki motocyklowe, mam zerwane mięśnie w kolanie, straciłam bliską mi osobą na motocyklu, ale jeżdże dalej ... a jestem czym? dziewczyną


:shock: :shock: :shock:

czytam i nie wierzę!!
liczę na to że jednak Żmija ma racje, Alonzo się przejęzyczył.

Potrzeba czasami wielu godzin, dni i lat żeby się przekonać jaką wartość ma człowiek....a czasami wystarczy przeczytać jeden post na tym forum żeby stwierdzić po co facetowi moto... :twisted: :twisted:

Kajuś ja mam ogromną satysfakcję!! I Ty wiesz jako jedyna dlaczego :D :D
Motocyklowy Bank Krwi 777
"CBRedHondaLive"
Avatar użytkownika
dormarcia
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 869
Dołączył(a): 11/9/2006, 18:53
Lokalizacja: już Dolny Śląsk/ Wawa-b.rzadko

Postprzez kamerekk » 1/10/2007, 16:29

moc
Moc to coś takiego co sprawia że człowiekowi jeżą sie włosy na karku. Uwolninie jej wyzwala uczucie bliskie wręcz uczuciu strachu, ale... jest to strach bardzo przyjemny. Strach, który uzależnia i który kocha każdy motocyklista. własnie to uczucie sprwia, iż żesze ludzi fascynują sie motocyklami. Tak też było w miom przypadku. Moja Honda nie jest żadnym przecinakiem i pewnie dla niektórych 58 koni to nic szczególnego ale jak dla mnie to wystarczająca ilość. Gdy odkręcam gaz do 10 czy 11 tyś obrotów na minute mam wrażenie jaby koła motocykla niedotykały ziemi. Jakby leciał on minimalnie nad jej powierzchnią. Wszystkie inne sprawy tracą znaczenie, liczy sie tylko motor i kawał asfaltu przedemną. Kocham to uczucie.

pozdrawiam
poczój w sobie dzikie zwierze...
...i uwolnij je...
kamerekk
Świeżak
 
Posty: 25
Dołączył(a): 8/5/2007, 18:19

Postprzez wojtek1303 » 1/10/2007, 18:05

Witam. odoszac sie do wypowiedz kolezanki z poczatku strony......Osobiscie nie uwazam ze np, kobiety jezdza gorzej na moto od mezczyzn. osobiscie latam na Suzuki .F600 i znam kobiete ;atajaca na motocyklach rownie dobrze a nawet lepiej niz inni znajomi nabijajacy sie z kobiet-motocyklistek.

Nawiazujac do tematu jestem zapalonym motocyklista pomimo mlodego wieku. Uzytkuje juz trzeci motocykl i naprawde nie wyobrazam sobie zycia bez motocykla. Jest to naprawde swietna sprawa. Motocykl mozemy porownac do koniaktory nie zrobi nic czego mu nie kazemy ustalonymi gestami. Siedzac na "grzbiecie" takiego mechanicznego "rumaka" sami decydujemy cos sie dzieje jak motocykl jedzie, jakim torem jazdy wchodzimy w zakret i jak moto zachowuje sie. Oczywiscie sa sytuacja na ktore nie mam wplywu np. olewka innych uzytkownikow polskich drg majacych posiadaczy dwoch kolek gleboko w dupie. pozdrawiam wszystkich wielbicieli i zapalencow motocyklowej frajdy. POZDRO for All! a tak na marginesie to chcialbym poznac jakas grupke z okolic wroclawia z ktora moglbym wybierac sie na jakies wypady. pozdro i czekam jak cos na wiadomosci. pozdrawoam wszystkich.
Avatar użytkownika
wojtek1303
Świeżak
 
Posty: 262
Dołączył(a): 23/5/2007, 23:03
Lokalizacja: Wroclaw

Następna strona


Powrót do Hydepark



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości




na gr