Zobacz wątek - Nauka Jazdy, przemyslenia...:)
NAS Analytics TAG

Nauka Jazdy, przemyslenia...:)

Jak nauczyć się wheelie? stoppie?
Czy zmieniać biegi ze sprzęgłem czy bez?
_________

Nauka Jazdy, przemyslenia...:)

Postprzez matt87 » 30/3/2016, 14:16

Witam, dzis zaczalem czesc praktyczna kursu, byl to moj pierwszy w zyciu kontakt z motocyklem. Mam zamiar prowadzic taki jakby "dziennik" w ktorym bede pisal o swoich poczynianach na kursie, bede prosil o ewentualne porady itp
A wiec tak....z rana wstaje dzwoni telefon okazuje sie ze za godzine mam jazdy, rozespany bo po nocce jade na plac zero stresu. Jestem na miejscu czeka na mnie 125tka rometa mysle sobie bedzie luz dam rade jakos przeciez to tylko 125... po pierwszych metrach szybko zmienilem zdanie, wsiadam ruszam i pojecie rownowagi zaczyna mi byc obce - zero doswiadczenia z motocyklami, rower ostatnio z 10 lat temu jak nie wiecej. Ciagle jade na pierwszym biegu i nie umiem trzymac rownowagi instruktor prowadzi mnie trzymajac za zadupek..czulem sie jak dziecko uczace sie jezdzic, dostalem rade ze im bede wolniej jechal tym trudniej bedzie mi utrzymac rownowage to takie oczywiste, ale kompletnie o tym nie myslalem, rozpedzilem sie troche zapialem 2gi bieg i juz jakos poszlo z gorki, przez ok 30min robilem kolka wokol placu z zmiana biegow z 1 na 2 raz nawet wrzucilem 3 i zredukowalem na 2:P po kazdym okrazeniu zatrzymanie i start z miejsca, na ok 15min przed koncem jazd instruktor kazal mi robic 8semki za pierwszym razem masaka, wsiadl na moto pokazal mi jak - i zaczelo wychodzic tak w 80% osemka mi wychodzila czasem najechalem na linie.

Wnioski z dzis:

1. 125 na pierwszy kontakt z motocyklem moze zdziwic.
2. Nie panuje nad motocyklem, jestem sztywny podczas jazdy brak mi swobody
3. Czasem nie swiadomie dodaje gazu
4. Jestem pozytywnie nastawiony choc zdaje mi sie, ze bez dodatkowych jazd sie nie obejdzie. ale to dopiero poczatek...

Pytania:

1. Przy malych predkosciach skrecamy tylko kierownica, nogi przylegaja do baku?
2. Jak to mozliwe...jak nie mysle o skrecaniu to jade gdzie chce, a jak mysle o tym balansuje cialem a moto nie skreca tak jakbym chcial:P

Mam nadzieje ze kogos zainteresuje...jutro kolejne jazdy, fajnie...:)
matt87
Świeżak
 
Posty: 99
Dołączył(a): 25/12/2015, 15:44
Lokalizacja: Mysłowice/Katowice


Postprzez adam_tomasz » 30/3/2016, 15:08

1. W skrócie TAK :) przy bardzo małych prędkościach skręcasz kierownicą
2. Jeżeli chodzi o pierwszą jazdę to jedyny balans o którym powinieneś myśleć to taki aby się utrzymać na moto a nie wykorzystywany w skręcaniu. Techniki skręcania - balansowanie - na razie sobie daruj to zadziała troszkę później.
Przede wszystkim są 2 techniki a zapewne używasz jednej i to pewnie tej złej ;)

Tak Twój instruktor ma rację, że im wolniej jeździsz tym ciężej utrzymać równowagę, ale to nie znaczy że masz od razu jeździć z gazem. Warto pouczyć się właśnie tej wolnej jazdy. Nogi nad ziemią i jeździj baardzo wolno ;)

Dodajesz czasami gaz bo zapewne trzymając kierownicę opierasz się na rękach i mocno lecą w dół zamiast być "luźne" i utrzymywać jedynie kierownice. Cały ciężar na tyłku i będzie ok :)

Pytaj swojego instruktora co i jak bo to on widzi na bieżąco wszystko i może Cię od razu poprawiać.
Instruktor nauki jazdy A,B - Poznańhttp://szkola-motocyklowa.blogspot.com/ - Twoje kompendium wiedzy
adam_tomasz
Moderator
 
Posty: 413
Dołączył(a): 15/4/2007, 14:20
Lokalizacja: Poznań

Postprzez matt87 » 30/3/2016, 19:01

ja niestety jadac 5-10kmh nie umiem utrzymac rownowagi, oczywiscie predkosc podana "na oko" byc moze jade wiecej nie patrzalem w predkosciomierz.
Osemke robi sie na drugim biegu? bo ja tak robie i jak widze ze bedzie ciezko sie zmiescic to przednim hamulcem hamuje delikatnie w zakretach zeby sie zmiescic. Chyba faktycznie caly ciezar ciala spoczywa na rekach/dloniach mam je ciagle wyprostowane podczas jazdy, nie sa lekko ugiete ale to chyba kwestia czasu jak to minie, najpierw musze sie oswoic z innym sposobem prowadzenia.
matt87
Świeżak
 
Posty: 99
Dołączył(a): 25/12/2015, 15:44
Lokalizacja: Mysłowice/Katowice

Postprzez Glenroy » 30/3/2016, 19:24

Przy niskich prędkościach, nawrotach, ciasnych manewrach, stosuje się tylny hamulec w celu stabilizacji motocykla, może to wydać się dość absurdalne, ale spróbuj cały czas lekko dodawać gaz a prędkość regulować sobie tylnym hamulcem. Do tego dochodzi pochylenie na motocyklu, przy większych prędkościach pochylasz się razem z motocyklem, bądź dla co bardziej doświadczonych, nawet bardziej niż motocykl, natomiast przy niskich prędkościach poniżej tzw. prędkości równowagi, wychylasz ciało w stronę przeciwną niż motocykl, tak żeby być cały czas w pionie.
Hamując przednim hamulcem w zakręcie tylko utrudniasz sobie sytuację, bo wciśnięcie przedniego hebla zaczyna prostować motocykl, albo w końcu zaliczysz uślizg przodu i wyglebisz.
PS. Nie próbuj zdejmować nawet nóg z podnóżków jak radzi kolega wyżej, chyba że w momencie, kiedy czujesz, że nie dasz już rady, nogi cały czas na podnóżkach bo nie nauczysz się trzymać równowagi bez odpowiedniego dosiadu. Siadasz, ruszasz, nogi na podnóżki, udami ściskasz bak, to Cię trzyma na moto, później przenosisz ciężar z rąk na plecy, tak żeby ręce odciążyć i luźno trzymać kierownicę. Na motocyklu trzyma Cię tyłek i nogi, więc nóg z podnóżków zdjąć nie możesz.
Raz motór byl chory i leżał w łóżeczku.
I przyszedł pan doktor "Co jest motóreczku?"
"Ach lagi mam krzywe i ogon złamany
i wgniotkę na baku i przód rozje..ny"
Avatar użytkownika
Glenroy
Moderator
 
Posty: 2833
Dołączył(a): 31/8/2011, 20:06
Lokalizacja: LPU

Postprzez matt87 » 30/3/2016, 21:54

tez tak myslalem ze ten przedni hamulec podczas 8semek to niezbyt wskazany jest. z czasem jak opanuje moto spoboje z tylnim, co do przechylania się w przeciwna strone podczas wolnych manewrow to już w sumie od początku robilo się instynktownie, ale mam jednak w sobie jeszcze taki strach, licze ze jak się wyluzuje będzie ok. chyba za bardzo się spinam to dopiero pierwszy kontakt z moto był:) co do tylnego hamulca to ryzyko wyglebienia się przy takich wolnych manewrach i operowaniu hamulcem jest nizsze?
matt87
Świeżak
 
Posty: 99
Dołączył(a): 25/12/2015, 15:44
Lokalizacja: Mysłowice/Katowice

Postprzez andy7 » 30/3/2016, 22:29

Nogi od razu ma podnozkach i nie jak sie oswoje z motorem tylko od razu robic prawidlowo

Wcisniecie sprzegla i mala przegazowka pomaga. Bezwzglednie nie klasc paluchow na klamce hamulca. jazda wolna tylko i wylacznie z przegazowka i uzyciem tylnego hamulca.

:wink:
kuluem123 napisał(a):...Nie da się zrobić przekrętu w urzędzie ?
| | https://www.youtube.com/channel/UCIhJl1 ... TGw/videos
andy7
Moderator
 
Posty: 3265
Dołączył(a): 2/2/2008, 11:55

Postprzez lagiboy » 30/3/2016, 22:35

zacznie wychodzić z czasem, nie bądź jeleń i pytaj na bieżąco instruktora, w domu zrób notatki i pokaż instruktorowi, to on uczy Cię jeździć. na romecie tego raczej nie uświadczysz ale jak wskoczysz na coś większego to zauwazysz że bak jest specjanie wyprofilowany tak że możesz go złapać nogami tak że nogi utrzymują Cię w motocyklu, pozwalają trzymać się motocykla aby nie wyskoczyć z siodła. mam niedaleko domu dwa pagórki jak duże garby wielbłada i jadąc przez nie 70mph motocykl odrywa się od asfaltu, gdybym się trzymał rekami to doopa by mi odleciała od siodła, trzymając się nogami nie muszę nawet trzymać kierownicy ale jak mówię to zobaczysz w większych motocyklach. człowiek który bezmyślnie jeździ na motocyklu i skręca gdzie chce - potrafi skręcać, to że nie potrafisz tego samego gdy zaczynasz myśleć oznacza że źle myślisz. pogadaj z instruktorem. na 90% wykorzystujesz lekki przeciwskręt nawet o tym nie wiesz, jazda na motocyklu powinna być instynktowna a nie wymuszona. jesli się siłujesz z maszyną a ona Cię nie słucha tzn że robisz to źle, znów pogadaj z instruktorem. z hamulcem jest jak na rowerze, w najgorszym wypadku tył jak zablokujesz to przytrzesz gumę, wbrew pozorom na zablokowanym tylnym kole da się jechać i sterować. sam tak robiłeś na rowerze wiele razy zatrzymując go i stawiając poślizgiem bokiem. W przypadku zablokowania przedniego koła albo lecisz przez kierownicę albo walisz się na glebę. Nie zrozum mnie źle i poproś instruktora o wytłumaczenie bo przedni hamulec jest hamulcem roboczym natomiat przy wolnych prędkościach wygodniej i bezpieczniej jest używać tylnego hamulca.
black matt=grey (color by honda)
Avatar użytkownika
lagiboy
Moderator
 
Posty: 2688
Dołączył(a): 1/4/2014, 23:35

Postprzez matt87 » 30/3/2016, 22:46

hulajnogę robilem tylko na początku tzn przez pierwsze 15min instruktor mi zwrocil uwagę mowil wlasnie żebym staral się ruszac tak ze nogi od razu laduja na podnóżkach tak tez zaczalem robic, ale faktycznie jak jade dwa palce ciagle trzymam na klamce hamulca, jeszcze raz dzięki za rady jutro je wdrożę i pogadam z instruktorem jak cos, jeszcze musze zabrać swój kask bo od instruktora za duzy, jestem pozytywnie nastawiony:)
matt87
Świeżak
 
Posty: 99
Dołączył(a): 25/12/2015, 15:44
Lokalizacja: Mysłowice/Katowice

Postprzez adam_tomasz » 31/3/2016, 09:47

1. Dobrze powiedziałem o nogach, tak jak w ostatnim poście który napisał matt87, jak ktoś dopiero zaczyna jazdę na moto i ma wielkie problemy z równowagą to nie każe mu się od razu kłaść nóg na nóżki i używać gazu (którego nie ma pojęcia jak używać i może bardzo łatwo przez pomyłkę dodać go za dużo i wjechać w coś) czy zakładać że rewelacyjnie używa sprzęgła albo że instruktor trzyma go za zadupek (tak można robić jak się uczy jazdy na rowerze małe dziecko).
Fajnie że przez ok 15 min właśnie robiłeś taką hulajnogę bo to Ty masz zobaczyć jak jeździ motocykl i jak na nim utrzymać równowagę i do tego właśnie są potrzebne: bieg 1 bez gazu i nogi na ziemi. Jak po chwili ogarniesz to tak jak piszą inni nogi poprawnie na podnóżki.
Potem grunt to poprawna pozycja (poczytaj u mnie na blogu).
Nie mówiłem nic o trzymaniu nóg cały czas na ziemi w czasie jazdy tylko chodziło mi aby chwilowo na początek aby ogarnąć początkową równowagę.
2. Używanie na pierwszej jeździe gazu jak ktoś nie ogarnia to średni pomysł (zwłaszcza na zakręcie).
3. Zgadzam się z przedmówcami co do używania hamulca tylnego jest cała technika wolnego jeżdżenia z użyciem hamulca tylnego (a nie przedniego)
4. Na XJ6 jazda po ósemce - wystarczy 1 bieg bez gazu, bez sprzęgła, bez hamulca i powinno być ok
5. Co do techniki skręcania i wychylania:
Glenroy napisał(a):Do tego dochodzi pochylenie na motocyklu, przy większych prędkościach pochylasz się razem z motocyklem, bądź dla co bardziej doświadczonych, nawet bardziej niż motocykl, natomiast przy niskich prędkościach poniżej tzw. prędkości równowagi, wychylasz ciało w stronę przeciwną niż motocykl, tak żeby być cały czas w pionie.

To nie do końca jest takie proste jak mówi Glenroy.
Cały myk polega na tym, że to czy wychylamy się tak samo jak motocykl czy w przeciwną stronę zależy od siły odśrodkowej, która występuje w momencie gdy jedziemy po zakręcie.
Jeżeli siła odśrodkowa jest odpowiednia wówczas możemy wychylić się w tą samą stronę, jeżeli jednak nie jest odpowiednia wówczas wychylamy się przeciwnie do motocykla (motocykl zawsze pochylamy w stronę zakrętu).
Od czego zależy siła odśrodkowa ? Zależy od prędkości z jaką jedziemy ale również od promienia zakrętu.
Czyli to jak się wychylimy zależeć będzie od korelacji między 2 parametrami a nie tylko 1 (prędkością).
np. jeżeli jedziemy 140 km po autostradzie i mamy autostradowy zakręt to mimo dużej prędkości powinniśmy wychylić się przeciwnie do motocykla, podobnie gdy ciasto zawracamy na parkingu na 1 bez gazu.
Z kolei gdy jedziemy 30 km/h to bez problemu przy odpowiednim promieniu zakrętu (a będzie to większy promień) możemy pochylić się w tą stronę co motocykl.
Jadąc po 8 na XJ6 na biegu 1 bez gazu jesteśmy idealnie pomiędzy jedną techniką a drugą. Dlatego kursantom wychodzi ósemka niezależnie od tego jaką technikę wybiorą, aczkolwiek gdy wybierają jednak wychylanie w przeciwną stronę stwierdzają, że jest troszkę łatwiej, troszkę ciaśniej pokonują zakręty i mają lepsze panowanie nad moto.
Ogólnie zdecydowanie częściej chociażby w miejskim ruchu powinniśmy używać wychylania w przeciwną stronę niż w tą samą.
Instruktor nauki jazdy A,B - Poznańhttp://szkola-motocyklowa.blogspot.com/ - Twoje kompendium wiedzy
adam_tomasz
Moderator
 
Posty: 413
Dołączył(a): 15/4/2007, 14:20
Lokalizacja: Poznań

Postprzez A7 x » 31/3/2016, 11:20

Co do 8 i motocykla XJ6.

Na pierwszym biegu masz prędkość 9-10 km/h i jest to idealna prędkość, nie potrzeba żadnego sprzęgła, dodawania gazu, hamowania.
Podstawą jest pozycja na motocyklu- plecy proste, lekkie pochylenie do przodu, patrzysz tam, gdzie chcesz jechać, nie przed przednie koło motocykla, nogami ściskasz motocykl, natomiast kierownicę trzymasz lekko.
Nie możesz być sztywny, spięty- warto wcześniej sobie zrobić mały slalom na rozluźnienie, jadąc na stanowisko do 8.
Na egzaminie również będziesz musiał motocyklem dojechać do stanowiska, gdzie się wykonuje 8 i wtedy analogicznie robić sobie lekki slalom (ale nie po całym placu oczywiście)- naprawdę to pomaga.

Pamiętaj też, żeby nie łamać kierownicy, czyli nie wolno do oporu jej skręcać, ponieważ wtedy bardzo łatwo się przewrócić- to był mój pierwszy błąd na 8-ce, podczas nauki.

I tak, jak Kolega Adam napisał wyżej- motocykl pochylasz w stronę łuku, natomiast żeby mieć lepszą równowagę przy tak niskiej prędkości i łuk pokonać ciaśniej- odchylasz ciało w stronę przeciwną.
Na początku może to budzić niepewność, ale za którymś razem to wyczujesz i zaczniesz stosować- byle świadomie.


Jeżeli masz problem, żeby się zmieścić- na początku mniej zwracaj uwagę na linie, tylko skup się na tym, żeby płynnie pokonać 8, bez podpierania się, zatrzymywania itp.
Im pewniej się będziesz czuł, tym zacieśniaj aż do skutku, żeby się zmieścić w liniach.

Grunt, to pozytywne nastawienie.
Jeżeli Cię to pocieszy, to zaczynałem tak, jak Ty- nie miałem kontaktu nigdy z motocyklem, nawet nie wiedziałem takich banałów jak to, gdzie się zmienia biegi, gdzie, co jest w motocyklu- szkoliłem się przed pierwszą lekcją oglądając filmy na YT :)
Stres przed pierwszą lekcją miałem ogromny, było mi wstyd, że w wieku 25-ciu lat nigdy na motocyklu nie jeździłem, gdzie znajomi śmigali jakimiś komarkami- mnie to niestety ominęło.
A na start od razu dostałem XJ-kę, dzisiaj mam już prawko zdane za 1-wszym razem.

Tak więc głowa do góry, małymi kroczkami do celu !
Avatar użytkownika
A7 x
Świeżak
 
Posty: 307
Dołączył(a): 8/3/2013, 09:39
Lokalizacja: Wrocław/OsW

Postprzez matt87 » 31/3/2016, 13:09

nastawienie bardzo pozytywne mam, motocykl to moje marzenie:) a dzisiejsze jazdy mnie jeszcze dodatkowo motywuja co prawda kilka razy motocykl mi zgasl, ale 8 robilem dzisiaj bardzo dobrze, pokonalem strach nie wciskam hamulca, motocykl pochylam tak sam od siebie a cialo w przeciwna strone na dodatek slalom wolny w jakis 80% mi wychodzil, jak na druga godzine na motocyklu w zyciu jestem bardzo zadowolony, wiem ze po przesiadce na gladiusia bedzie duuuuuuzo ciezej, ale widze postepy. Nad pozycja musze jeszcze napewno popracowac, nogi sa zawsze przy baku ale cos jest nie tak - bola mnie nadgarstki chyba nadal nie potrafie sie rozluznic
matt87
Świeżak
 
Posty: 99
Dołączył(a): 25/12/2015, 15:44
Lokalizacja: Mysłowice/Katowice

Postprzez adam_tomasz » 31/3/2016, 13:32

Przy napinaniu się najczęściej ręce się po prostu męczą, ewentualnie dłonie się pocą i lekko bolą od ściskania manetek ;)
Jak nadgarstki Cię bolą to zapewne zła pozycja na moto tzn. źle trzymasz kierownicę.
Nadgarstki muszą tworzyć linie proste a łokcie zawsze powinny być lekko zgięte no i oczywiście nie opieramy ciężaru ciała na rękach - zdjęcia poprawnej pozycji znajdziesz na stronce w mojej stopce.
Instruktor nauki jazdy A,B - Poznańhttp://szkola-motocyklowa.blogspot.com/ - Twoje kompendium wiedzy
adam_tomasz
Moderator
 
Posty: 413
Dołączył(a): 15/4/2007, 14:20
Lokalizacja: Poznań

Postprzez DedeRR » 31/3/2016, 13:35

Podobnie jak A7 X, na kursie miałem pierwszy kontakt z motocyklem. Bez problemu się nauczyłem i zdałem egzamin. Co do ósemki, to mi instruktor radził, by prócz przeciwwagi naciskać nogą na podnóżek przeciwny do skrętu. Może to placebo, ale mi zawsze pomagało. No i odpowiednie obranie punktów w które się patrzysz podczas jazdy ósemką, ale to pewnie Ci instruktor wyjaśnił.
Jak już się nauczysz posługiwania manetką gazu, to podczas ósemki będziesz mógł się właśnie tym gazem ratować, gdy motocykl będzie się przewracał, bo w momencie odkręcenia lekko gazu motocykl się wyprostuje.
Suzuki GS 500 E
Avatar użytkownika
DedeRR
Świeżak
 
Posty: 304
Dołączył(a): 2/5/2015, 00:19
Lokalizacja: Północ

Postprzez A7 x » 31/3/2016, 17:42

Możesz się zdziwić po przesiadce na Gladiusa.
Może być tak, że będzie lepiej- tak było w moim przypadku.
Tylko ja przesiadałem się z chińskiej 125-ki z którą miałem kontakt na 3 dni przed pierwszą lekcją, dosłownie kilka godzin.
Nagle przesiadłem się na 600-kę i szok- motocykl stabilny, budzący zaufanie, owszem ciężki nieziemsko w porównaniu do 125-ki,
ale szerokie opony i masa powodują, że motocykl prowadził się o wiele pewniej.
Owszem, promień skrętu jest inny i tutaj poczujesz różnicę, ale przywykniesz.

Kolega DedeRR napisał o naciskaniu na podnóżki- faktycznie to pomagało, szczególnie jak czułem, że jestem blisko linii.
Nawet już o tym zapomniałem, jednak od listopada minęło trochę czasu i człowiek wszystkiego nie pamięta.

Jeżeli już sobie powoli radzisz na slalomie wolnym, to może być już tylko lepiej.
Szybki jest łatwiejszy moim zdaniem do opanowania, natomiast ja miałem trochę problemów ze zmieszczeniem się na wolnym.
Wolny moim zdaniem jest trudniejszy technicznie, na dodatek jeżeli na początku źle wjedziesz, to później na końcu się zwyczajnie
nie zmieścisz :)
Także jeżeli już powoli Ci wychodzi wolny, to dobry znak !

Co do bolących nadgarstków- mnie też bolały.
To jednak nowa pozycja dla człowieka, który nigdy nie jeździł na motocyklu, zapewne nerwy i do tego napięte mięśnie mają na to
duży wpływ, nie wspominając o sztywnej pozycji, którą trzeba ćwiczyć i próbować się wyluzować.
Mi pomagało, jak uniosłem tyłek, poprawiłem się troszeczkę na siedzeniu, lekko wstrząsłem ramionami- próbowałem się rozluźnić.


Będę zaglądał i w miarę postępów i tego, co jeszcze pamiętam z kursu- postaram się czasami coś podpowiedzieć.
Na razie jesteś na początku, z czasem przyjdzie omijanie przeszkody, slalom szybki, hamowanie awaryjne i w wyznaczonym miejscu.
Kojarzę jeszcze kilka fajnych patentów, to w miarę moich możliwości pomogę :)
Avatar użytkownika
A7 x
Świeżak
 
Posty: 307
Dołączył(a): 8/3/2013, 09:39
Lokalizacja: Wrocław/OsW

Postprzez matt87 » 31/3/2016, 19:03

bola nadgarstki i dlonie, w ogole schodze z motocykla spocony na plecach bueheheheh :) tym slalomem wolnym sam sie dzisiaj zdziwilem, nie panuje jeszcze tak w 100% nad manetka dlatego boje sie gladiusa no i nie chcialbym tez zaliczyc jakiejs wywrotki, cos popsuc choc zdaje sobie sprawe ze sa zamontowane gmole, promien skretu mniejszy tak? ciekawe jak z ta masa sobie poradze:)
matt87
Świeżak
 
Posty: 99
Dołączył(a): 25/12/2015, 15:44
Lokalizacja: Mysłowice/Katowice

Postprzez traveler » 31/3/2016, 20:10

Coś w tym jest. Jeżdżąc 125, potem 250 szału nie było, ale jak tylko dosiadlem 600ki (xj6 w moim przypadku) to już było z gorki, egzamin to byla formalność :)
FZ6N '09 98HP

brak podpisu.
Avatar użytkownika
traveler
Świeżak
 
Posty: 297
Dołączył(a): 29/6/2015, 17:27
Lokalizacja: BDG

Postprzez lagiboy » 31/3/2016, 20:55

rękawiczki długie sobie kup jakieś fajne, swoje, wygodne, do których się przyzwyczaisz, nie kupuj drogich. dobrze dobrane rękawiczki trochę odciążają ręce w nadgarstkach. mięśnie niedługo zaczną się przyzwyczajać do ciągłego naciskania klamek i się wzmocnią. jak już przestaniesz się spinać to i ręce się rozluźnią.
black matt=grey (color by honda)
Avatar użytkownika
lagiboy
Moderator
 
Posty: 2688
Dołączył(a): 1/4/2014, 23:35

Postprzez A7 x » 31/3/2016, 21:40

matt87 napisał(a):ciekawe jak z ta masa sobie poradze:)


Tak humorystycznie, na dodanie pewności siebie

https://www.youtube.com/watch?v=HxtXoYoLmbE

Dziewczyna dzielnie sobie radzi z 200-kg yamahą, dasz i radę z gladiusem ! :P
Avatar użytkownika
A7 x
Świeżak
 
Posty: 307
Dołączył(a): 8/3/2013, 09:39
Lokalizacja: Wrocław/OsW

Postprzez matt87 » 1/4/2016, 18:23

rekawice mam, czy fajne? raczej nie, ale na kurs beda w sam raz 180zl zaplacilem z dlugim mankietem. ten filmik na youtube:D:D:D:D teraz to bedzie przypal jak nie dam rady hahaha
dzis jazdy odwolane z powodu zlej pogody- troche padalo, niby jakbym chcial moglibysmy pojezdzic ale jak uslyszalem ze inny kursant motocyklista zaliczyl 2 gleby postanowilem, ze nie bede ryzykowal nie chcialbym sie zniechecic choc zdaje sobie sprawe, ze chyba nie powinienem unikac takich warunkow jazdy, nastepne jazdy prawdopodobnie w niedziele.
matt87
Świeżak
 
Posty: 99
Dołączył(a): 25/12/2015, 15:44
Lokalizacja: Mysłowice/Katowice

Postprzez Glenroy » 1/4/2016, 18:50

matt87 napisał(a):rekawice mam, czy fajne? raczej nie, ale na kurs beda w sam raz 180zl zaplacilem z dlugim mankietem.

Shimmy ST1 chyba chodzą w podobnej cenie i nic złego o nich powiedzieć nie mogę, sam w takich pomykam do pracy :).

matt87 napisał(a):dzis jazdy odwolane z powodu zlej pogody- troche padalo, niby jakbym chcial moglibysmy pojezdzic ale jak uslyszalem ze inny kursant motocyklista zaliczyl 2 gleby postanowilem, ze nie bede ryzykowal nie chcialbym sie zniechecic choc zdaje sobie sprawe, ze chyba nie powinienem unikac takich warunkow jazdy, nastepne jazdy prawdopodobnie w niedziele.

I tak, i nie, nie potrafisz jeszcze podstawowych rzeczy na motocyklu, nie masz wyrobionych odruchów etc. więc pchanie się jeszcze na mokry asfalt, gdzie właśnie przez brak podświadomie wykonywanych odruchów, musisz poświęcić uwagę na dziesiątki dodatkowych rzeczy, nie jest najlepszym pomysłem. Jak już nabierzesz wprawy, to nie powinieneś się bać jazdy po mokrym asfalcie, zważając na pewne aspekty, jak białe linie, czy fakt, że jeżeli już się uprzesz w deszczu jechać, to lepiej przeczekać te pół godziny aż zmyje co większy syf z drogi bo na początku opadów może być na prawdę ciekawie :). Poza tym, nie wiem jak inni, ale ja w deszczu jeżdżę jeżeli już muszę i innego wyjścia za bardzo nie mam, czyli na prawdę sporadycznie, bo to żadna przyjemność kiedy nic nie widzisz, bez pinlocka wizjer zaczyna parować, deszcz pada, wentylacji otworzyć nie idzie, a i w różnych kaskach, różnie z jej szczelnością bywa, wszystko co jedzie z przodu z przeciwka dodatkowo na Ciebie chlapie, przyjemność od cholery :D.
Raz motór byl chory i leżał w łóżeczku.
I przyszedł pan doktor "Co jest motóreczku?"
"Ach lagi mam krzywe i ogon złamany
i wgniotkę na baku i przód rozje..ny"
Avatar użytkownika
Glenroy
Moderator
 
Posty: 2833
Dołączył(a): 31/8/2011, 20:06
Lokalizacja: LPU

Następna strona


Powrót do Technika jazdy



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości




na gr