Zobacz wątek - Jak zacząć przygode z motocyklami?

Jak zacząć przygode z motocyklami?

Wszelkie dyskusje o motocyklach onroad.
Milośnikow enduro, crossu, skuterów motorowerów oraz motocykli o pojemności do 125 ccm zapraszamy do działów niżej.
_________

Moderatorzy: Walenty, Movi, adam_tomasz, Czester, madcap, Leg1oN, rosiboj, Lovtza, Terror, lagiboy, melvin, Landryss25, kravec, gelo007, andy7, suhy-19, Bostorn, Miczab, Boshi

Jak zacząć przygode z motocyklami?

Postprzez DarkoZZZ » 9/11/2015, 08:40

Chciałbym zaczać jeździć na motorze i zastnawiam sie które podejście będzie lepsze:

- kupno motoru 125 na rok np Junak RS 125 a potem prawko i maszyna 300cm3?
- prawko kat A i motor 300 cm3 od razu na poczatku np Yamaha R3

Coś o mnie. Prawko kat B mam ponad 10 lat i ok 600 tys km spędzonych za kółkiem, dużo rówież jeździłem na rowerze. Nie wiem czy to cos pomoże. Kupno 300 cm na początek będzie pewnie bardziej opłacalne - jednorazowy zakup.
Motor miałby służyć głównie do poruszania się po mieśćie ale w przypadku 300 cm, to po jakimś czasie chciałym zrobic jakaś dłuższą trasę np nad morze.

Czy w ogóle da się jeździć na motorze bezpiecznie? Ostatnio zaczełem oglądać filmy z wypadkami. Głównie to widziałem, że wszytko wynikało z brawury, ja chciąłbym jeździć w miarę przepisowo na miescie czyli ok 50-80 i nie szaleć na trasach czyli jakieś 100 km/h. Czy w ogóle takie załozenia mają sens?
DarkoZZZ
Świeżak
 
Posty: 11
Dołączył(a): 9/11/2015, 08:05


Postprzez RSSSS » 9/11/2015, 09:02

Jeżeli nie patrzysz na motocykl jak na środek transportu w mieście (125tka się do tego nadaje), ale szerzej to leć od razu na kurs i rób uprawnienia.

Jakiekolwiek założenia co do stylu jazdy nie mają sensu, bo siadając na motocykl każdy dostaje większego lub mniejszego małpiego rozumu.

Niestety nasze bezpieczeństwo w ruchu drogowym nie zależy tylko od nas i nawet jadąc przepisowo możemy trafić na rozkojarzonych kierowców.
BMW S1000RR
Avatar użytkownika
RSSSS
Bywalec
 
Posty: 666
Dołączył(a): 9/6/2013, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez DarkoZZZ » 9/11/2015, 09:47

No tak, ale chciałbym zacząć tak, żeby było bezpiecznie, bo przy aucie często potrafi mnie ponieść.
Zastanawiam isę jeszcze czy warto szukac moto z ABSem, jezeli na początku będę starał się jeździć tylko po miescie i raczej bedę unikać deszczu. Bo z ABSem to raczej ciezko coś używanego dorwać, a jak nawet w użyce będę mieć ABS, to będzie starszej generacji.
DarkoZZZ
Świeżak
 
Posty: 11
Dołączył(a): 9/11/2015, 08:05

Postprzez RSSSS » 9/11/2015, 09:49

To najbezpieczniej będzie przejść kurs i zdać egzamin. Przynajmniej przez 20h instruktor będzie studził emocje.
BMW S1000RR
Avatar użytkownika
RSSSS
Bywalec
 
Posty: 666
Dołączył(a): 9/6/2013, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Zimny72 » 9/11/2015, 09:51

DarkoZZZ napisał(a):No tak, ale chciałbym zacząć tak, żeby było bezpiecznie, bo przy aucie często potrafi mnie ponieść.


Kolego... jeżeli ty masz już problem z samokontrolą w samochodzie, to zapomnij o motocyklu. Albo przynajmniej ogłaszaj o tym, że wyjeżdżasz na miasto, to my sobie poczekamy w domach, aż do drugiej informacji, że wylądowałeś w szpitalu. ;) :D
Moto Guzzi V7 - szkoda życia na brzydkie motocykle.
Avatar użytkownika
Zimny72
Zimny Drań
 
Posty: 1382
Dołączył(a): 13/1/2013, 23:07
Lokalizacja: Wesoła

Postprzez andy7 » 9/11/2015, 09:57

Nie rozdrabnial bym sie na jakichs tam 125 - kach tylko poszedl na kurs i robil kat. A

bezpieczniej napewno nie bedzie, bo na hamowaniu mozesz sie calkiem fajnie przejechac.

Kupuj z ABS'em, oszczedza spooro kasy i zdrowia.

:wink:
kuluem123 napisał(a):...Nie da się zrobić przekrętu w urzędzie ?
| | https://www.youtube.com/channel/UCIhJl1 ... TGw/videos
andy7
Moderator
 
Posty: 3265
Dołączył(a): 2/2/2008, 11:55

Postprzez DarkoZZZ » 9/11/2015, 10:14

Zimny - nie jest tak źle - lubie przycisnąć do jakiś 180 na trasie jak sa warunki lub 80 na mieście, do tego często pomarczowe, no ale bez wykroczeń typu wymuszenie pierwszeństwa, wyprzedzanie na ciagłej więc dzięki temu nikomu nie zrobiłem krzywdy. W samochodzie raczej prędkość nie zabija, tylko inne wykroczenia typu wymuszenie, wyprzedzanie w warunkach ograniczonej widocznosci itp. Natomiast na motorze mam świadomosć że jest mniejsza stabilnosć pojazdu, więc prędkosć juz może być problem. No a do tego dochodzi słaba widoczność motocyklisty, więc łatwiej nadziać się na nierozgarniętego samochodziarza.
DarkoZZZ
Świeżak
 
Posty: 11
Dołączył(a): 9/11/2015, 08:05

Postprzez andy7 » 9/11/2015, 12:32

DarkoZZZ napisał(a):Zimny - nie jest tak źle - lubie przycisnąć do jakiś 180 na trasie jak sa warunki lub 80 na mieście, do tego często pomarczowe,


80 w miescie, teraz pomysl sobie lub zamien sie rolami, Ty jedziesz i ktos Tobie z predkoscia 80 km/h na zoltym - kwestia czasu kiedy zakoncysz przedwczesnie jazde.

:wink:
kuluem123 napisał(a):...Nie da się zrobić przekrętu w urzędzie ?
| | https://www.youtube.com/channel/UCIhJl1 ... TGw/videos
andy7
Moderator
 
Posty: 3265
Dołączył(a): 2/2/2008, 11:55

Postprzez Zimny72 » 9/11/2015, 13:01

DarkoZZZ napisał(a):Zimny - nie jest tak źle - lubie przycisnąć do jakiś 180 na trasie jak sa warunki lub 80 na mieście, do tego często pomarczowe, no ale bez wykroczeń typu wymuszenie pierwszeństwa, wyprzedzanie na ciagłej więc dzięki temu nikomu nie zrobiłem krzywdy.


No i tego się właśnie boję. ;) Zarówno samochodem jak i motocyklem, na trasie (czytaj: autostradzie) latam 120-140 km/h - bo szybciej jest zwyczajnie męczące. Raz na motocyklu zdarzyło mi się przez chwilę osiągnąć fabryczne 170 km/h, bo próbowałem dogonić kumpla na 1200 ccm, któremu zaczęły wypadać rzeczy z plecaka - myślał, że chcę się z nim ścigać. ;) Znowu w mieście jeżdżę 65 km/h tj. w granicy bezbolesnego mandatu przy ograniczeniu 50 km/h. A na trasach szybkiego ruchu i obwodnicach rzadko przekraczam 100 km/h. Czyli ogólnie - zgodnie z przepisami.

Skoro widzę, że jesteś dumny ze swoich "osiągnięć" samochodem, to radzę się zastanowić nad motocyklem. Bo jeżeli samochodem jeździsz sporo ponad przepisy, to motocyklem będziesz je łamał nagminnie i drastycznie.
Moto Guzzi V7 - szkoda życia na brzydkie motocykle.
Avatar użytkownika
Zimny72
Zimny Drań
 
Posty: 1382
Dołączył(a): 13/1/2013, 23:07
Lokalizacja: Wesoła

Postprzez riderZ056 » 9/11/2015, 13:33

DarkoZZZ napisał(a):Zimny - nie jest tak źle - lubie przycisnąć do jakiś 180 na trasie jak sa warunki lub 80 na mieście, do tego często pomarczowe, no ale bez wykroczeń typu wymuszenie pierwszeństwa, wyprzedzanie na ciagłej więc dzięki temu nikomu nie zrobiłem krzywdy.


A to dobre.
riderZ056
Świeżak
 
Posty: 189
Dołączył(a): 13/5/2015, 12:55
Lokalizacja: Koło

Postprzez Ajss » 9/11/2015, 14:11

ie baw się w te małe po pierdółki, wsiadaj na coś typu XJ6-N, SV650. 125tke do corsy 1.0l można porównać, wolne... Już nie wspominając wachlowaniem biegami.

Na większym moto tylko trzeba umieć się powstrzymać przed okręceniem, każdy chociaż raz odkręcił manetkę. Obojętnie kto ci nie powie że nie odkręcił, każdy zawsze odkręca... ważne tylko żeby były na to warunki.
Suzuki SV650N FI
Ajss
Świeżak
 
Posty: 125
Dołączył(a): 4/5/2015, 15:38

Postprzez DarkoZZZ » 9/11/2015, 20:26

Panowie, trochę się zdziwiłem, myślałem że ktoś kto jeździ na moto lubi też pocisna:). Może źle to trochę zabrzmiało ale te 80 w mieście to raczej jak są warunki- dwa pasy, droga czysta bez parkujacych po bokach aut, światła itp. Po drugie przy pomarańczowym auta z poprzecznej ciągle mają czerwone.
Na motorze chciałbym jeździć bardziej przepisów czyli tak prędkość dopuszczalna plus maks 15 kmph, chociaż nie wiem czy tak się da i mnie nie poniesie.
Mam jeszcze pytanie z cyklu głupich. Czy po przesiadce na motor chce się jeszcze jeździć na rowerze? Trochę boję się że się zapuszczę.
DarkoZZZ
Świeżak
 
Posty: 11
Dołączył(a): 9/11/2015, 08:05

Postprzez Zimny72 » 9/11/2015, 22:34

Kiedyś to krytykowałem, ale widzę że się myliłem. Jedna jest dobra rzecz w tych nowych przepisach: za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 50 km/h zabierają prawko na 3 miesiące. :D Akurat tyle, żeby ochłonąć...

Jak zdarzy ci się duble post to zgłoś to aby moderator mógł się tym zająć
// Boshi
Moto Guzzi V7 - szkoda życia na brzydkie motocykle.
Avatar użytkownika
Zimny72
Zimny Drań
 
Posty: 1382
Dołączył(a): 13/1/2013, 23:07
Lokalizacja: Wesoła

Postprzez DarkoZZZ » 9/11/2015, 22:56

Może i tak ale w stolicy masz kilka dwupasmówek gdzie jest ograniczenie 50 km więc jedzie się tam jak po autostradzie a prędkość dozwolona śmiesznie niska.
Dopiero teraz zobaczyłem że jesteś z Wesołej i juz wiem dlaczego sie ździwiłem słysząc takie opinie na forum o bezpieczęństwie. Jeżdze po Wawie i czasami po mieście ok 200 tys mieszkańców skad pochodzę, dopiero teraz sobie uświadomiłem że w stolicy motocyklisci to ludzie mega rozsądni ( poza tymi co śmigają w nocy) a u mnie w mieście większąść motocyklistów ostro swiruje :) Pewnie wynika to z tego że w Wawie motor to przede wszytskim srodek transportu a w moim miescie to tylko pasja, bo całe miasto przejedzie się w 20 minut autem w godzinach szczytu :)
DarkoZZZ
Świeżak
 
Posty: 11
Dołączył(a): 9/11/2015, 08:05

Postprzez riderZ056 » 10/11/2015, 14:00

DarkoZZZ napisał(a):Panowie, trochę się zdziwiłem, myślałem że ktoś kto jeździ na moto lubi też pocisna:). Może źle to trochę zabrzmiało ale te 80 w mieście to raczej jak są warunki- dwa pasy, droga czysta bez parkujacych po bokach aut, światła itp. Po drugie przy pomarańczowym auta z poprzecznej ciągle mają czerwone.
Na motorze chciałbym jeździć bardziej przepisów czyli tak prędkość dopuszczalna plus maks 15 kmph, chociaż nie wiem czy tak się da i mnie nie poniesie.
Mam jeszcze pytanie z cyklu głupich. Czy po przesiadce na motor chce się jeszcze jeździć na rowerze? Trochę boję się że się zapuszczę.


Kierowcy agresywnie reagują na motocykl jadący z przepisową prędkością, na samochód mniej (wiem, bo nie przekraczam ani tym, ani tym, 50 to 50 i koniec). Chyba dlatego, że im się to w głowie nie mieści, żeby jechać motocyklem przepisowo. Co do roweru: ja się zapuściłem, ale mam nadzieję że to tylko "choroba pierwszego sezonu" i wrócę do częstszej jazdy na rowerze.
riderZ056
Świeżak
 
Posty: 189
Dołączył(a): 13/5/2015, 12:55
Lokalizacja: Koło

Postprzez A7 x » 10/11/2015, 16:05

DarkoZZZ napisał(a):Panowie, trochę się zdziwiłem, myślałem że ktoś kto jeździ na moto lubi też pocisna:)


Pewnie tak, ale musisz zrozumieć, że jak piszesz o 80 w mieście, to większości zapala się lampka ostrzegawcza, bo widzimy przejścia dla pieszych i Ciebie poruszającego się z takimi prędkościami.
Zgodzę się, że część znaków z ograniczeniami jest kretyńsko postawiona, żeby łapać kierowców, ale liczy się przede wszystkim zdrowy rozsądek.

Napisałeś, że lubisz odkręcać- nie oszukujmy się, że w takim razie będziesz się ograniczał do 100 :lol:

Proponuję wybrać się na kurs, a przekonasz się, że na motocyklu odczuwanie prędkości jest zupełnie inne, niż w puszce. Sam kurs w dobrym OSK to też skarb, bo dosyć fajnie mogą Cię przygotować nie tylko do zdania PJ, ale też do poruszania się po drogach.
Ja ze swojej strony polecam kurs.
Z tym, że moto i gorąca głowa, to bardzo, baaardzo złe połączenie...
Avatar użytkownika
A7 x
Świeżak
 
Posty: 307
Dołączył(a): 8/3/2013, 09:39
Lokalizacja: Wrocław/OsW

Postprzez riderZ056 » 10/11/2015, 20:02

Ja przejechałem ponad 6000 km i ani razu nie rozpędziłem się powyżej 100 :)
SlowMotion napisał(a):W całości za 1500zł też da się ubrać, ale wtedy polecam jeździć bardzo zachowawczo i nie przekraczać 40-50kmh.
riderZ056
Świeżak
 
Posty: 189
Dołączył(a): 13/5/2015, 12:55
Lokalizacja: Koło

Postprzez Glenroy » 10/11/2015, 21:13

DarkoZZZ napisał(a):W samochodzie raczej prędkość nie zabija

Nie? Jesteś tego pewny? To chodź spróbujemy, będziesz szedł przez przejście, a ja wezmę Cię na maskę przy 80km/h ;).

DarkoZZZ napisał(a):Natomiast na motorze mam świadomosć że jest mniejsza stabilnosć pojazdu, więc prędkosć juz może być problem.

Czyli tak na prawdę g.wno wiesz, tak samo o jeździe motocyklem jak i o prawach fizyki nań działających, skoro prędkość stanowi problem dla stabilności, to czemu wraz z prędkością rośnie siła, którą musisz przyłożyć na kierownicę, żeby położyć moto? ;).

DarkoZZZ napisał(a):No a do tego dochodzi słaba widoczność motocyklisty, więc łatwiej nadziać się na nierozgarniętego samochodziarza.

Trzeba pozwolić dać się zauważyć i mieć oczy dookoła głowy, żeby nie trafić na gościa jadącego 80km/h po mieście, bo taki ma mocno zawężone pole widzenia i dostrzega zdecydowanie mniej szczegółów. Może motocykliści są gorzej widoczni dla kierowców puszek, szczególnie dla tych, którzy zapominają że po drogach nie jeżdżą tylko samochody, ale jadąc motocyklem, po to masz spokojnie 30% lepszą widoczność od kierowców samochodów, żeby te ich błędy niwelować. W 100% przypadków widzisz więcej, bo nic nie zasłania Ci pola widzenia, w 80% przypadków widzisz nad dachami otaczających Cię samochodów, wystarczy tylko patrzeć i dać sobie czas na dostrzeganie, ale akurat zbytnie przekraczanie prędkości nie idzie z tym w parze.
Raz motór byl chory i leżał w łóżeczku.
I przyszedł pan doktor "Co jest motóreczku?"
"Ach lagi mam krzywe i ogon złamany
i wgniotkę na baku i przód rozje..ny"
Avatar użytkownika
Glenroy
Moderator
 
Posty: 2833
Dołączył(a): 31/8/2011, 20:06
Lokalizacja: LPU

Postprzez Ajss » 10/11/2015, 22:36

Na drogach publicznych zwłaszcza w Polsce limity prędkości są komiczne, a ja myślałem że w UK przesadzają... Przycisnąć można, tylko z umiarem i przy warunkach które na to pozwalają. Ja często łamię dozwoloną prędkość ale bez narażania innych i przeważnie poza miastem, w mieście jak jest 30mph to 25-30mph jadę. Nie wyobrażam sobie życia z sumieniem że kogoś zabiłem przez własną nie umyślność, zapier*** można z głową. Dobrym przykładem jest mój tata, ponad 20 lat bez żadnego wypadku.... a wolno nie jeździ.

riderZ056 napisał(a):Ja przejechałem ponad 6000 km i ani razu nie rozpędziłem się powyżej 100 :)


To masz nerwy ze stali, ja 125'tką moją w nocy na drodze szybkiego ruchu się bujnąłem to 139km/h mi pomiar z GPS pokazał jako najwyższą prędkość. W samochodzie 161km/h max jechałem, bo gdy pojedziesz szybciej w UK prawko ci zabiorą, a za 161km/h lub mniej jeszcze na mandat się załapiesz tylko. Ale te prędkości rozwinąłem o 2-3 w nocy... wtedy ruch jest praktycznie zerowy.
Suzuki SV650N FI
Ajss
Świeżak
 
Posty: 125
Dołączył(a): 4/5/2015, 15:38

Postprzez riderZ056 » 10/11/2015, 23:56

Nie tyle nerwy, co po prostu kompletnie nie pociąga mnie prędkość (niezależnie od liczby kół), radość z jazdy czerpię z innych rzeczy. I strasznie bawią mnie u nas ci, co jadą 120 a ja sobie pykam 90, i stoję za nimi na trzech kolejnych światłach. Dlatego chciałbym wyprowadzić się do kraju, gdzie można jeździć, a nie walczyć o przeżycie.
SlowMotion napisał(a):W całości za 1500zł też da się ubrać, ale wtedy polecam jeździć bardzo zachowawczo i nie przekraczać 40-50kmh.
riderZ056
Świeżak
 
Posty: 189
Dołączył(a): 13/5/2015, 12:55
Lokalizacja: Koło

Następna strona


Powrót do Motocykle



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości




na gr
cron