Zobacz wątek - <i>[Aktualności]</i> Honda z silnikiem 700 ccm - naked i...
NAS Analytics TAG

[Aktualności] Honda z silnikiem 700 ccm - naked i...

Komentarze użytkowników
_________

[Aktualności] Honda z silnikiem 700 ccm - naked i...

Postprzez Ścigacz » 27/9/2011, 09:05

Dyskusja na temat: Honda z silnikiem 700 ccm - naked i turystyk
Przeczytaj więcej na ten temat na stronie:
Honda z silnikiem 700 ccm - naked i turystyk
Ścigacz
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16777167
Dołączył(a): 3/5/2006, 19:00


Postprzez Komentatorzy » 27/9/2011, 09:05

Hmmm, czy da sie zrobic coś bardziej mulastego od CBF600? Jak widać da się<br><hr>Forza GSX-R
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35


Postprzez Komentatorzy » 27/9/2011, 09:08

Komentatorzy napisał(a):Hmmm, czy da sie zrobic coś bardziej mulastego od CBF600? Jak widać da się<br><hr>Forza GSX-R <br>
No, CBF500<br><hr>Moguncja
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 27/9/2011, 11:09

Turystyk? Czyli szykuje się następca Deauville'a? Miejmy nadzieje, że będzie miał wreszcie normalne kufry.<br><hr>Edek
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 27/9/2011, 13:32

Droga, jaką właśnie obiera koncern Hondy, jest jedynym słusznym kierunkiem w dobie szalejących cen, w tym przede wszystkim paliw. Tym bardziej dziwią mnie wypowiedzi zamieszczone w komentarzach. Nie wiem jak Wam, ale mnie coraz mniejszą frajdę sprawiają myśl o posiadaniu motocykla, który na przejechanie 100 km potrzebuje 8 litrów popularnej PB 95. Skoro dla większości z Was model CBF600 (pozostanę już przy marce Honda – dla jasności wypowiedzi) jest maszyną „mulastą”, to idąc tym tropem z bieżącej oferty przywołanego producenta fantastycznym sprzętem dla Jana Kowalskiego będzie co najmniej CB600F (CBR600F), a następnie oczywiście CBR600RR, bądź sam CBR1000 Fireblade lub CB1000R, w zależności od preferencji. Wszystko fantastycznie, tyle tylko, że te niewątpliwie budzące wiele emocji motocykle, do spowodowania takich właśnie uczuć w swoim użytkowniku potrzebują odpowiedniej ilości życiodajnego płynu, jakim dla naszych ukochanych żelaznych pojazdów, jest bezołowiówka.. . Mówiąc wprost, sportowy silnik (a jak mniemam to właśnie ten tym jest upragnionym przeciwieństwem wspomnianego przez Was „zamulacza”, czyli serii CBF) potrzebuje odpowiedniej ilości paliwa, zwłaszcza kiedy użytkowany jest w górnym zakresie swoich możliwości. Jeśli zatem na przejechanie 100km nasza maszyna, nie będąca „zamulaczem”, potrzebuje powiedzmy 8 litrów benzyny, to koszt przejechania takiego dystansu, przy obecnych cenach na stacjach paliw, wyniesie ponad 40 zł. A czym jest 100km na polatanie bikiem!? Niczym! Chwila zabawy i 40 – 50 zł znikają z portfela. A ile kilometrów można trzasnąć jednego dnia, ot tak dla zabawy? 200, 300, 400..?? Oczywiście, że tak. Nawet 1000km nie stanowi problemu dla jednodniowej wycieczki dookoła dwóch województw. Sportowa CBR-a klasy 600 cc łyknie więc 8 L / 100 km, bo nie widziałem osobiści gościa, który na takim motocyklu popyla oszczędnie 80km/h na 6 biegu, w celu zminimalizowania kosztów przejechania każdego kolejnego kilometra. Jeżeli zatem dzień latania na moto, czyli powiedzmy machnięcia 400 km, ma kosztować mnie aż 170 zł, to ja dziękuję – zsiadam z kanapy takiego supersporta. Szybko szukam czegoś, co dostarczy mi takiej samej frajdy, ale nie wyszarpie ostatniego grosza z portfela! Bo przecież chce jeździć na motocyklu! Jeździć! Jeździć! Jeździć! Powtarzam JEŹDZIĆ! A nie głaskać Cebeerkę czy Horneta w garażu i równocześnie przeliczać kasę, czy starczy mi na paliwo.. . Nie lubię skuterów, ponieważ według mnie nie są to pojazdy, które mogą prawdziwemu bikerowi zastąpić motocykla, dlatego skuter nie jest w żadnym wypadku alternatywą dla motocykla. Dlatego właśnie udzielam swoją osobą poparcia Hondzie, za prace nad ekonomicznymi jednostkami napędowymi dla motocykli. Inżynierowie Hondy – idźcie zatem dalej tą drogą! Nie zabierajcie jednak manualnej zmiany biegów, a taki sprzęt – w dobrej cenie - będzie murowanym hitem. Miłośnicy wszystkich sprzętów, które posiadają od 100KM wzwyż – oby nigdy nie zabrakło Wam kasy na wachę. Tak czy owak, paliwożerne sprzęty wcześniej czy później, stracą rację bytu, przynajmniej w roli sprzętu na co dzień.<br><hr>Obserwator rynku motocykli
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 27/9/2011, 14:29

Komentatorzy napisał(a):Hmmm, czy da sie zrobic coś bardziej mulastego od CBF600? Jak widać da się<br><hr>Forza GSX-R <br>
Komentatorzy napisał(a):No, CBF500<br><hr>Moguncja<br>
A jechał czy tylko czytał na forum?<br><hr>cebularz
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 27/9/2011, 15:07

Komentatorzy napisał(a):Hmmm, czy da sie zrobic coś bardziej mulastego od CBF600? Jak widać da się<br><hr>Forza GSX-R <br>
Komentatorzy napisał(a):No, CBF500<br><hr>Moguncja<br>
Komentatorzy napisał(a):A jechał czy tylko czytał na forum?<br><hr>cebularz<br>
ja jeźdżę, muł straszny<br><hr>zenek
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 27/9/2011, 19:59

to honda, więc 40 koła co najmniej musi kosztować<br><hr>emka
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 27/9/2011, 23:34

Komentatorzy napisał(a):Droga, jaką właśnie obiera koncern Hondy, jest jedynym słusznym kierunkiem w dobie szalejących cen, w tym przede wszystkim paliw. Tym bardziej dziwią mnie wypowiedzi zamieszczone w komentarzach. Nie wiem jak Wam, ale mnie coraz mniejszą frajdę sprawiają myśl o posiadaniu motocykla, który na przejechanie 100 km potrzebuje 8 litrów popularnej PB 95. Skoro dla większości z Was model CBF600 (pozostanę już przy marce Honda – dla jasności wypowiedzi) jest maszyną „mulastą”, to idąc tym tropem z bieżącej oferty przywołanego producenta fantastycznym sprzętem dla Jana Kowalskiego będzie co najmniej CB600F (CBR600F), a następnie oczywiście CBR600RR, bądź sam CBR1000 Fireblade lub CB1000R, w zależności od preferencji. Wszystko fantastycznie, tyle tylko, że te niewątpliwie budzące wiele emocji motocykle, do spowodowania takich właśnie uczuć w swoim użytkowniku potrzebują odpowiedniej ilości życiodajnego płynu, jakim dla naszych ukochanych żelaznych pojazdów, jest bezołowiówka.. . Mówiąc wprost, sportowy silnik (a jak mniemam to właśnie ten tym jest upragnionym przeciwieństwem wspomnianego przez Was „zamulacza”, czyli serii CBF) potrzebuje odpowiedniej ilości paliwa, zwłaszcza kiedy użytkowany jest w górnym zakresie swoich możliwości. Jeśli zatem na przejechanie 100km nasza maszyna, nie będąca „zamulaczem”, potrzebuje powiedzmy 8 litrów benzyny, to koszt przejechania takiego dystansu, przy obecnych cenach na stacjach paliw, wyniesie ponad 40 zł. A czym jest 100km na polatanie bikiem!? Niczym! Chwila zabawy i 40 – 50 zł znikają z portfela. A ile kilometrów można trzasnąć jednego dnia, ot tak dla zabawy? 200, 300, 400..?? Oczywiście, że tak. Nawet 1000km nie stanowi problemu dla jednodniowej wycieczki dookoła dwóch województw. Sportowa CBR-a klasy 600 cc łyknie więc 8 L / 100 km, bo nie widziałem osobiści gościa, który na takim motocyklu popyla oszczędnie 80km/h na 6 biegu, w celu zminimalizowania kosztów przejechania każdego kolejnego kilometra. Jeżeli zatem dzień latania na moto, czyli powiedzmy machnięcia 400 km, ma kosztować mnie aż 170 zł, to ja dziękuję – zsiadam z kanapy takiego supersporta. Szybko szukam czegoś, co dostarczy mi takiej samej frajdy, ale nie wyszarpie ostatniego grosza z portfela! Bo przecież chce jeździć na motocyklu! Jeździć! Jeździć! Jeździć! Powtarzam JEŹDZIĆ! A nie głaskać Cebeerkę czy Horneta w garażu i równocześnie przeliczać kasę, czy starczy mi na paliwo.. . Nie lubię skuterów, ponieważ według mnie nie są to pojazdy, które mogą prawdziwemu bikerowi zastąpić motocykla, dlatego skuter nie jest w żadnym wypadku alternatywą dla motocykla. Dlatego właśnie udzielam swoją osobą poparcia Hondzie, za prace nad ekonomicznymi jednostkami napędowymi dla motocykli. Inżynierowie Hondy – idźcie zatem dalej tą drogą! Nie zabierajcie jednak manualnej zmiany biegów, a taki sprzęt – w dobrej cenie - będzie murowanym hitem. Miłośnicy wszystkich sprzętów, które posiadają od 100KM wzwyż – oby nigdy nie zabrakło Wam kasy na wachę. Tak czy owak, paliwożerne sprzęty wcześniej czy później, stracą rację bytu, przynajmniej w roli sprzętu na co dzień.<br><hr>Obserwator rynku motocykli<br>
Hondacia? No thanks ;)<br><hr>Ementaler
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 28/9/2011, 07:12

Komentatorzy napisał(a):to honda, więc 40 koła co najmniej musi kosztować<br><hr>emka<br>
Umiesz wyłącznie pisać, czy zdaza ci sie czasem takze rozumieć tekst pisany?<br><hr>IgoRR
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 28/9/2011, 10:15

Komentatorzy napisał(a):Droga, jaką właśnie obiera koncern Hondy, jest jedynym słusznym kierunkiem w dobie szalejących cen, w tym przede wszystkim paliw. Tym bardziej dziwią mnie wypowiedzi zamieszczone w komentarzach. Nie wiem jak Wam, ale mnie coraz mniejszą frajdę sprawiają myśl o posiadaniu motocykla, który na przejechanie 100 km potrzebuje 8 litrów popularnej PB 95. Skoro dla większości z Was model CBF600 (pozostanę już przy marce Honda – dla jasności wypowiedzi) jest maszyną „mulastą”, to idąc tym tropem z bieżącej oferty przywołanego producenta fantastycznym sprzętem dla Jana Kowalskiego będzie co najmniej CB600F (CBR600F), a następnie oczywiście CBR600RR, bądź sam CBR1000 Fireblade lub CB1000R, w zależności od preferencji. Wszystko fantastycznie, tyle tylko, że te niewątpliwie budzące wiele emocji motocykle, do spowodowania takich właśnie uczuć w swoim użytkowniku potrzebują odpowiedniej ilości życiodajnego płynu, jakim dla naszych ukochanych żelaznych pojazdów, jest bezołowiówka.. . Mówiąc wprost, sportowy silnik (a jak mniemam to właśnie ten tym jest upragnionym przeciwieństwem wspomnianego przez Was „zamulacza”, czyli serii CBF) potrzebuje odpowiedniej ilości paliwa, zwłaszcza kiedy użytkowany jest w górnym zakresie swoich możliwości. Jeśli zatem na przejechanie 100km nasza maszyna, nie będąca „zamulaczem”, potrzebuje powiedzmy 8 litrów benzyny, to koszt przejechania takiego dystansu, przy obecnych cenach na stacjach paliw, wyniesie ponad 40 zł. A czym jest 100km na polatanie bikiem!? Niczym! Chwila zabawy i 40 – 50 zł znikają z portfela. A ile kilometrów można trzasnąć jednego dnia, ot tak dla zabawy? 200, 300, 400..?? Oczywiście, że tak. Nawet 1000km nie stanowi problemu dla jednodniowej wycieczki dookoła dwóch województw. Sportowa CBR-a klasy 600 cc łyknie więc 8 L / 100 km, bo nie widziałem osobiści gościa, który na takim motocyklu popyla oszczędnie 80km/h na 6 biegu, w celu zminimalizowania kosztów przejechania każdego kolejnego kilometra. Jeżeli zatem dzień latania na moto, czyli powiedzmy machnięcia 400 km, ma kosztować mnie aż 170 zł, to ja dziękuję – zsiadam z kanapy takiego supersporta. Szybko szukam czegoś, co dostarczy mi takiej samej frajdy, ale nie wyszarpie ostatniego grosza z portfela! Bo przecież chce jeździć na motocyklu! Jeździć! Jeździć! Jeździć! Powtarzam JEŹDZIĆ! A nie głaskać Cebeerkę czy Horneta w garażu i równocześnie przeliczać kasę, czy starczy mi na paliwo.. . Nie lubię skuterów, ponieważ według mnie nie są to pojazdy, które mogą prawdziwemu bikerowi zastąpić motocykla, dlatego skuter nie jest w żadnym wypadku alternatywą dla motocykla. Dlatego właśnie udzielam swoją osobą poparcia Hondzie, za prace nad ekonomicznymi jednostkami napędowymi dla motocykli. Inżynierowie Hondy – idźcie zatem dalej tą drogą! Nie zabierajcie jednak manualnej zmiany biegów, a taki sprzęt – w dobrej cenie - będzie murowanym hitem. Miłośnicy wszystkich sprzętów, które posiadają od 100KM wzwyż – oby nigdy nie zabrakło Wam kasy na wachę. Tak czy owak, paliwożerne sprzęty wcześniej czy później, stracą rację bytu, przynajmniej w roli sprzętu na co dzień.<br><hr>Obserwator rynku motocykli<br>
Współczuje ci trochę. Gdzieś po drodze tego całego wywodu zgubiłeś cały sens motocyklizmu, posiadania motocykla i jazdy na nim. Pozostały tylko suche liczby, kalkulacje i ekonomia.<br><hr>ejgen
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35



Powrót do Komentarze do artykułów na Ścigacz.pl



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości




na górê