[Aktualności] Honda z silnikiem 700 ccm - naked i...
Posty: 11
• Strona 1 z 1
[Aktualności] Honda z silnikiem 700 ccm - naked i...
Dyskusja na temat: Honda z silnikiem 700 ccm - naked i turystyk
Przeczytaj więcej na ten temat na stronie:
Honda z silnikiem 700 ccm - naked i turystyk
Przeczytaj więcej na ten temat na stronie:
Honda z silnikiem 700 ccm - naked i turystyk
- Ścigacz
- Mieszkaniec forum
- Posty: 16777167
- Dołączył(a): 3/5/2006, 19:00
- Komentatorzy
- Mieszkaniec forum
- Posty: 16771805
- Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35
No, CBF500<br><hr>MoguncjaKomentatorzy napisał(a):Hmmm, czy da sie zrobic coś bardziej mulastego od CBF600? Jak widać da się<br><hr>Forza GSX-R <br>
- Komentatorzy
- Mieszkaniec forum
- Posty: 16771805
- Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35
Turystyk? Czyli szykuje się następca Deauville'a? Miejmy nadzieje, że będzie miał wreszcie normalne kufry.<br><hr>Edek
- Komentatorzy
- Mieszkaniec forum
- Posty: 16771805
- Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35
Droga, jaką właśnie obiera koncern Hondy, jest jedynym słusznym kierunkiem w dobie szalejących cen, w tym przede wszystkim paliw. Tym bardziej dziwią mnie wypowiedzi zamieszczone w komentarzach. Nie wiem jak Wam, ale mnie coraz mniejszą frajdę sprawiają myśl o posiadaniu motocykla, który na przejechanie 100 km potrzebuje 8 litrów popularnej PB 95. Skoro dla większości z Was model CBF600 (pozostanę już przy marce Honda – dla jasności wypowiedzi) jest maszyną „mulastą”, to idąc tym tropem z bieżącej oferty przywołanego producenta fantastycznym sprzętem dla Jana Kowalskiego będzie co najmniej CB600F (CBR600F), a następnie oczywiście CBR600RR, bądź sam CBR1000 Fireblade lub CB1000R, w zależności od preferencji. Wszystko fantastycznie, tyle tylko, że te niewątpliwie budzące wiele emocji motocykle, do spowodowania takich właśnie uczuć w swoim użytkowniku potrzebują odpowiedniej ilości życiodajnego płynu, jakim dla naszych ukochanych żelaznych pojazdów, jest bezołowiówka.. . Mówiąc wprost, sportowy silnik (a jak mniemam to właśnie ten tym jest upragnionym przeciwieństwem wspomnianego przez Was „zamulacza”, czyli serii CBF) potrzebuje odpowiedniej ilości paliwa, zwłaszcza kiedy użytkowany jest w górnym zakresie swoich możliwości. Jeśli zatem na przejechanie 100km nasza maszyna, nie będąca „zamulaczem”, potrzebuje powiedzmy 8 litrów benzyny, to koszt przejechania takiego dystansu, przy obecnych cenach na stacjach paliw, wyniesie ponad 40 zł. A czym jest 100km na polatanie bikiem!? Niczym! Chwila zabawy i 40 – 50 zł znikają z portfela. A ile kilometrów można trzasnąć jednego dnia, ot tak dla zabawy? 200, 300, 400..?? Oczywiście, że tak. Nawet 1000km nie stanowi problemu dla jednodniowej wycieczki dookoła dwóch województw. Sportowa CBR-a klasy 600 cc łyknie więc 8 L / 100 km, bo nie widziałem osobiści gościa, który na takim motocyklu popyla oszczędnie 80km/h na 6 biegu, w celu zminimalizowania kosztów przejechania każdego kolejnego kilometra. Jeżeli zatem dzień latania na moto, czyli powiedzmy machnięcia 400 km, ma kosztować mnie aż 170 zł, to ja dziękuję – zsiadam z kanapy takiego supersporta. Szybko szukam czegoś, co dostarczy mi takiej samej frajdy, ale nie wyszarpie ostatniego grosza z portfela! Bo przecież chce jeździć na motocyklu! Jeździć! Jeździć! Jeździć! Powtarzam JEŹDZIĆ! A nie głaskać Cebeerkę czy Horneta w garażu i równocześnie przeliczać kasę, czy starczy mi na paliwo.. . Nie lubię skuterów, ponieważ według mnie nie są to pojazdy, które mogą prawdziwemu bikerowi zastąpić motocykla, dlatego skuter nie jest w żadnym wypadku alternatywą dla motocykla. Dlatego właśnie udzielam swoją osobą poparcia Hondzie, za prace nad ekonomicznymi jednostkami napędowymi dla motocykli. Inżynierowie Hondy – idźcie zatem dalej tą drogą! Nie zabierajcie jednak manualnej zmiany biegów, a taki sprzęt – w dobrej cenie - będzie murowanym hitem. Miłośnicy wszystkich sprzętów, które posiadają od 100KM wzwyż – oby nigdy nie zabrakło Wam kasy na wachę. Tak czy owak, paliwożerne sprzęty wcześniej czy później, stracą rację bytu, przynajmniej w roli sprzętu na co dzień.<br><hr>Obserwator rynku motocykli
- Komentatorzy
- Mieszkaniec forum
- Posty: 16771805
- Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35
A jechał czy tylko czytał na forum?<br><hr>cebularzKomentatorzy napisał(a):Hmmm, czy da sie zrobic coś bardziej mulastego od CBF600? Jak widać da się<br><hr>Forza GSX-R <br>Komentatorzy napisał(a):No, CBF500<br><hr>Moguncja<br>
- Komentatorzy
- Mieszkaniec forum
- Posty: 16771805
- Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35
ja jeźdżę, muł straszny<br><hr>zenekKomentatorzy napisał(a):Hmmm, czy da sie zrobic coś bardziej mulastego od CBF600? Jak widać da się<br><hr>Forza GSX-R <br>Komentatorzy napisał(a):No, CBF500<br><hr>Moguncja<br>Komentatorzy napisał(a):A jechał czy tylko czytał na forum?<br><hr>cebularz<br>
- Komentatorzy
- Mieszkaniec forum
- Posty: 16771805
- Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35
- Komentatorzy
- Mieszkaniec forum
- Posty: 16771805
- Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35
Hondacia? No thanksKomentatorzy napisał(a):Droga, jaką właśnie obiera koncern Hondy, jest jedynym słusznym kierunkiem w dobie szalejących cen, w tym przede wszystkim paliw. Tym bardziej dziwią mnie wypowiedzi zamieszczone w komentarzach. Nie wiem jak Wam, ale mnie coraz mniejszą frajdę sprawiają myśl o posiadaniu motocykla, który na przejechanie 100 km potrzebuje 8 litrów popularnej PB 95. Skoro dla większości z Was model CBF600 (pozostanę już przy marce Honda – dla jasności wypowiedzi) jest maszyną „mulastą”, to idąc tym tropem z bieżącej oferty przywołanego producenta fantastycznym sprzętem dla Jana Kowalskiego będzie co najmniej CB600F (CBR600F), a następnie oczywiście CBR600RR, bądź sam CBR1000 Fireblade lub CB1000R, w zależności od preferencji. Wszystko fantastycznie, tyle tylko, że te niewątpliwie budzące wiele emocji motocykle, do spowodowania takich właśnie uczuć w swoim użytkowniku potrzebują odpowiedniej ilości życiodajnego płynu, jakim dla naszych ukochanych żelaznych pojazdów, jest bezołowiówka.. . Mówiąc wprost, sportowy silnik (a jak mniemam to właśnie ten tym jest upragnionym przeciwieństwem wspomnianego przez Was „zamulacza”, czyli serii CBF) potrzebuje odpowiedniej ilości paliwa, zwłaszcza kiedy użytkowany jest w górnym zakresie swoich możliwości. Jeśli zatem na przejechanie 100km nasza maszyna, nie będąca „zamulaczem”, potrzebuje powiedzmy 8 litrów benzyny, to koszt przejechania takiego dystansu, przy obecnych cenach na stacjach paliw, wyniesie ponad 40 zł. A czym jest 100km na polatanie bikiem!? Niczym! Chwila zabawy i 40 – 50 zł znikają z portfela. A ile kilometrów można trzasnąć jednego dnia, ot tak dla zabawy? 200, 300, 400..?? Oczywiście, że tak. Nawet 1000km nie stanowi problemu dla jednodniowej wycieczki dookoła dwóch województw. Sportowa CBR-a klasy 600 cc łyknie więc 8 L / 100 km, bo nie widziałem osobiści gościa, który na takim motocyklu popyla oszczędnie 80km/h na 6 biegu, w celu zminimalizowania kosztów przejechania każdego kolejnego kilometra. Jeżeli zatem dzień latania na moto, czyli powiedzmy machnięcia 400 km, ma kosztować mnie aż 170 zł, to ja dziękuję – zsiadam z kanapy takiego supersporta. Szybko szukam czegoś, co dostarczy mi takiej samej frajdy, ale nie wyszarpie ostatniego grosza z portfela! Bo przecież chce jeździć na motocyklu! Jeździć! Jeździć! Jeździć! Powtarzam JEŹDZIĆ! A nie głaskać Cebeerkę czy Horneta w garażu i równocześnie przeliczać kasę, czy starczy mi na paliwo.. . Nie lubię skuterów, ponieważ według mnie nie są to pojazdy, które mogą prawdziwemu bikerowi zastąpić motocykla, dlatego skuter nie jest w żadnym wypadku alternatywą dla motocykla. Dlatego właśnie udzielam swoją osobą poparcia Hondzie, za prace nad ekonomicznymi jednostkami napędowymi dla motocykli. Inżynierowie Hondy – idźcie zatem dalej tą drogą! Nie zabierajcie jednak manualnej zmiany biegów, a taki sprzęt – w dobrej cenie - będzie murowanym hitem. Miłośnicy wszystkich sprzętów, które posiadają od 100KM wzwyż – oby nigdy nie zabrakło Wam kasy na wachę. Tak czy owak, paliwożerne sprzęty wcześniej czy później, stracą rację bytu, przynajmniej w roli sprzętu na co dzień.<br><hr>Obserwator rynku motocykli<br>
- Komentatorzy
- Mieszkaniec forum
- Posty: 16771805
- Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35
Umiesz wyłącznie pisać, czy zdaza ci sie czasem takze rozumieć tekst pisany?<br><hr>IgoRRKomentatorzy napisał(a):to honda, więc 40 koła co najmniej musi kosztować<br><hr>emka<br>
- Komentatorzy
- Mieszkaniec forum
- Posty: 16771805
- Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35
Współczuje ci trochę. Gdzieś po drodze tego całego wywodu zgubiłeś cały sens motocyklizmu, posiadania motocykla i jazdy na nim. Pozostały tylko suche liczby, kalkulacje i ekonomia.<br><hr>ejgenKomentatorzy napisał(a):Droga, jaką właśnie obiera koncern Hondy, jest jedynym słusznym kierunkiem w dobie szalejących cen, w tym przede wszystkim paliw. Tym bardziej dziwią mnie wypowiedzi zamieszczone w komentarzach. Nie wiem jak Wam, ale mnie coraz mniejszą frajdę sprawiają myśl o posiadaniu motocykla, który na przejechanie 100 km potrzebuje 8 litrów popularnej PB 95. Skoro dla większości z Was model CBF600 (pozostanę już przy marce Honda – dla jasności wypowiedzi) jest maszyną „mulastą”, to idąc tym tropem z bieżącej oferty przywołanego producenta fantastycznym sprzętem dla Jana Kowalskiego będzie co najmniej CB600F (CBR600F), a następnie oczywiście CBR600RR, bądź sam CBR1000 Fireblade lub CB1000R, w zależności od preferencji. Wszystko fantastycznie, tyle tylko, że te niewątpliwie budzące wiele emocji motocykle, do spowodowania takich właśnie uczuć w swoim użytkowniku potrzebują odpowiedniej ilości życiodajnego płynu, jakim dla naszych ukochanych żelaznych pojazdów, jest bezołowiówka.. . Mówiąc wprost, sportowy silnik (a jak mniemam to właśnie ten tym jest upragnionym przeciwieństwem wspomnianego przez Was „zamulacza”, czyli serii CBF) potrzebuje odpowiedniej ilości paliwa, zwłaszcza kiedy użytkowany jest w górnym zakresie swoich możliwości. Jeśli zatem na przejechanie 100km nasza maszyna, nie będąca „zamulaczem”, potrzebuje powiedzmy 8 litrów benzyny, to koszt przejechania takiego dystansu, przy obecnych cenach na stacjach paliw, wyniesie ponad 40 zł. A czym jest 100km na polatanie bikiem!? Niczym! Chwila zabawy i 40 – 50 zł znikają z portfela. A ile kilometrów można trzasnąć jednego dnia, ot tak dla zabawy? 200, 300, 400..?? Oczywiście, że tak. Nawet 1000km nie stanowi problemu dla jednodniowej wycieczki dookoła dwóch województw. Sportowa CBR-a klasy 600 cc łyknie więc 8 L / 100 km, bo nie widziałem osobiści gościa, który na takim motocyklu popyla oszczędnie 80km/h na 6 biegu, w celu zminimalizowania kosztów przejechania każdego kolejnego kilometra. Jeżeli zatem dzień latania na moto, czyli powiedzmy machnięcia 400 km, ma kosztować mnie aż 170 zł, to ja dziękuję – zsiadam z kanapy takiego supersporta. Szybko szukam czegoś, co dostarczy mi takiej samej frajdy, ale nie wyszarpie ostatniego grosza z portfela! Bo przecież chce jeździć na motocyklu! Jeździć! Jeździć! Jeździć! Powtarzam JEŹDZIĆ! A nie głaskać Cebeerkę czy Horneta w garażu i równocześnie przeliczać kasę, czy starczy mi na paliwo.. . Nie lubię skuterów, ponieważ według mnie nie są to pojazdy, które mogą prawdziwemu bikerowi zastąpić motocykla, dlatego skuter nie jest w żadnym wypadku alternatywą dla motocykla. Dlatego właśnie udzielam swoją osobą poparcia Hondzie, za prace nad ekonomicznymi jednostkami napędowymi dla motocykli. Inżynierowie Hondy – idźcie zatem dalej tą drogą! Nie zabierajcie jednak manualnej zmiany biegów, a taki sprzęt – w dobrej cenie - będzie murowanym hitem. Miłośnicy wszystkich sprzętów, które posiadają od 100KM wzwyż – oby nigdy nie zabrakło Wam kasy na wachę. Tak czy owak, paliwożerne sprzęty wcześniej czy później, stracą rację bytu, przynajmniej w roli sprzętu na co dzień.<br><hr>Obserwator rynku motocykli<br>
- Komentatorzy
- Mieszkaniec forum
- Posty: 16771805
- Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35
Posty: 11
• Strona 1 z 1
Powrót do Komentarze do artykułów na Ścigacz.pl
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości