wymiana oleju - czyszczenie ? ropą ?
Posty: 31
• Strona 1 z 2 • 1, 2
wymiana oleju - czyszczenie ? ropą ?
Witam !
w pewnym forum samochodowym wyczytałem że :
po spuszczeniu oleju w celu przeczyszczenia dokładnego z resztek syfów możemy skorzystać z usług ROPY.
po zlaniu oleju - nalewamy taką samą ilość ROPY i pozwalamy silnikowi pracować 15 minut na wolnych normalnych obrotach - po czym spuszczamy i zalewamy nowym już olejem. Ropa ma wlaściwości smarujące i czyszczące.
co o tym sądzicie ? - płyn larsona do takiej akcji to koszt 70 pln
jakoś i jestem do tego przekonany - ale coś mnie wstrzymuje
proszę o opnie - zbliża się moje 5k km i już planuję zabawę.
w pewnym forum samochodowym wyczytałem że :
po spuszczeniu oleju w celu przeczyszczenia dokładnego z resztek syfów możemy skorzystać z usług ROPY.
po zlaniu oleju - nalewamy taką samą ilość ROPY i pozwalamy silnikowi pracować 15 minut na wolnych normalnych obrotach - po czym spuszczamy i zalewamy nowym już olejem. Ropa ma wlaściwości smarujące i czyszczące.
co o tym sądzicie ? - płyn larsona do takiej akcji to koszt 70 pln
jakoś i jestem do tego przekonany - ale coś mnie wstrzymuje

proszę o opnie - zbliża się moje 5k km i już planuję zabawę.
-
cezare - VIP Ścigacz.pl
- Posty: 682
- Dołączył(a): 13/5/2007, 09:56
- Lokalizacja: Kraków - Wola Justowska RULEZ
Olej ma własności czyszczące, więc nie ma sensu.
Na pewno tam grzyb ci nie rośnie, a smerfy nie srają.
Ja za to stosuję:
MOTOR-LIFE uszlachetniacz metalu
http://www.motor-oil.pl/index.php?produ ... rod_id=377
http://www.motorlife.pl/pics/products/p ... e-book.pdf
Na pewno tam grzyb ci nie rośnie, a smerfy nie srają.

Ja za to stosuję:
MOTOR-LIFE uszlachetniacz metalu
http://www.motor-oil.pl/index.php?produ ... rod_id=377
http://www.motorlife.pl/pics/products/p ... e-book.pdf
Ongoing Success
-
falconiforme - VIP Ścigacz.pl
- Posty: 2841
- Dołączył(a): 4/6/2007, 13:05
- Lokalizacja: Morze
co racja to racja - myślałem ze istnieje jakieś kosmiczne uzasadnienie w stylu nie bo : ***** **** *** , ****. ****** *** ********
co wymiana to mnie gUpie myśli nachodzą ... mam +50k na liczniku - w sumie nic się złego nie dzieje i tak się zastanawiam jakby mu tu "pomóc" - ale po prostu znów zaleję i spokój. wiem wiem - jeden nie właściwy ruch i naprawa to nie będzie parę stówek. ok ok nie eksperymentuję.
co wymiana to mnie gUpie myśli nachodzą ... mam +50k na liczniku - w sumie nic się złego nie dzieje i tak się zastanawiam jakby mu tu "pomóc" - ale po prostu znów zaleję i spokój. wiem wiem - jeden nie właściwy ruch i naprawa to nie będzie parę stówek. ok ok nie eksperymentuję.
-
cezare - VIP Ścigacz.pl
- Posty: 682
- Dołączył(a): 13/5/2007, 09:56
- Lokalizacja: Kraków - Wola Justowska RULEZ
dr.artur napisał(a):15 minut na ropie ciekawe
zrob tak i powiedz co to dalo i czy po tych 15 min silnik jeszcze dzialal
podejrzewam ze dzialac bedzie tylko ropa ma chyba duzooo mniejsze wlasciwisci smarne niz olej wiec czy on nie dostanie (silnik lub jego podzespoly) po dupie... bo 15 minut do dla mnie troche dlugo na ropie w misce olejowej;/ jak juz to b ym dal mu ok 1min... ale nie jestesm tego zwolennikiem-lepiej rozgrzac silnik spuscic olej i poczekac kilka godzin az scieknie albo do nastepnego dnia...
Motorynka Pony
WSK 125 (1983r)
MZ ETZ 251
GSX 600F
ZX 9 R (moje oczko w głowie)
WSK 125 (1983r)
MZ ETZ 251
GSX 600F
ZX 9 R (moje oczko w głowie)
-
hugo2003 - Mieszkaniec forum
- Posty: 1588
- Dołączył(a): 18/9/2006, 10:23
- Lokalizacja: Poznań
No 15 min to lekka przesada. Przez minutę dwie by mu nie zaszkodziło. Spotkałem się nawet z opiniami mechaników że jeśli chcemy wywalić jak najwięcej oleju z układu to można bez odpalić na 20-30sek. Ale sam tego nie próbowałem.
,,De gustibus non est disputandum"(łac.)-O gustach się nie dyskutuje.
-
Landryss25 - VIP Ścigacz.pl
- Posty: 6269
- Dołączył(a): 2/10/2007, 17:28
- Lokalizacja: Liw
http://www.auto-swiat.pl/asforum/forum, ... zlamu.aspx
rewelka - przeczytałem od dechy do dechy i co ?
i jutro zmieniam na full syntetic z płukaniem vavoline'a
nie boje się - bo olej w acku zmieniam częściej niż co 5kkm - a zalewam najwyższym Castrolem
polecam ten wątek puszkarzy - na prawdę dużo wiedzy rzeczowej
peace
rewelka - przeczytałem od dechy do dechy i co ?
i jutro zmieniam na full syntetic z płukaniem vavoline'a
nie boje się - bo olej w acku zmieniam częściej niż co 5kkm - a zalewam najwyższym Castrolem
polecam ten wątek puszkarzy - na prawdę dużo wiedzy rzeczowej
peace

-
cezare - VIP Ścigacz.pl
- Posty: 682
- Dołączył(a): 13/5/2007, 09:56
- Lokalizacja: Kraków - Wola Justowska RULEZ
Landryss25 napisał(a):No 15 min to lekka przesada. Przez minutę dwie by mu nie zaszkodziło. Spotkałem się nawet z opiniami mechaników że jeśli chcemy wywalić jak najwięcej oleju z układu to można bez odpalić na 20-30sek. Ale sam tego nie próbowałem.
Te 20-30s to można spokojnie, nic się nie stanie, bo zawsze trochę oleju jest na tłokach itp. Ja wręcz musiałem kiedyś tak zrobić i kompletnie nic się nie stało.
- nismo
- Świeżak
- Posty: 68
- Dołączył(a): 27/4/2009, 21:08
- Lokalizacja: Inowrocław
tylko jedna aluzja.....schodzac z typow olejow np full syntetic ->pol symtetic itp ... ponoc nie powinnos sie wrac z np pol synteryku na syntetyk.... bo za bardzo wyplukuje nagary ktore uszczelniaja silnik (kompresje)... wiec zeby tylko te "zlote srodki" nie zrobily tego lepiej niz ten olej....
Motorynka Pony
WSK 125 (1983r)
MZ ETZ 251
GSX 600F
ZX 9 R (moje oczko w głowie)
WSK 125 (1983r)
MZ ETZ 251
GSX 600F
ZX 9 R (moje oczko w głowie)
-
hugo2003 - Mieszkaniec forum
- Posty: 1588
- Dołączył(a): 18/9/2006, 10:23
- Lokalizacja: Poznań
dokładnie tak - to nie 2T !! jakie k@#$% nagary ? przeczytaj to z tego forum puszkarzy - kawał dobrej roboty .,..
dziś zalałem płyn do czyszczenia - całego silnika od środka jakiś niemiecki schlam coś tam coś tam ... mam na tym posuwać 300km i nie pycić - zalalęm "nie pycę" i narazie dobrze jest ... wyczyściłem Karcherem cały silnik i nic a nic się nie dziej .. aaa.. no i dla jaj dodałem na filtr paliwa 6 magnesów neodymowych
z HDD ..
btw : thunderace po przebiegu +50kkm wg większości powinien być już trupem
dziś zalałem płyn do czyszczenia - całego silnika od środka jakiś niemiecki schlam coś tam coś tam ... mam na tym posuwać 300km i nie pycić - zalalęm "nie pycę" i narazie dobrze jest ... wyczyściłem Karcherem cały silnik i nic a nic się nie dziej .. aaa.. no i dla jaj dodałem na filtr paliwa 6 magnesów neodymowych

btw : thunderace po przebiegu +50kkm wg większości powinien być już trupem

-
cezare - VIP Ścigacz.pl
- Posty: 682
- Dołączył(a): 13/5/2007, 09:56
- Lokalizacja: Kraków - Wola Justowska RULEZ
a co sie stanie z całym szlamem który "uszczelnia" silnik po tym płukaniu ropą?
czy po takiej płukance ropą i usunięciu wszystkich szlamów w pewnym momencie po zalaniu swiezym olejem nie rozszczelni nam sie silnik?
po przeczytaniu tego tematu przypominam sobie pewną historie jak znajomy znalazł w garażu olej mobil1 jakis full syntetyk i postanowił sobie uzupełnić nim olej w swoim 20letnim golfie gdzie był mineralny
na nastepny dzien musiał wzywać pomoc drogową bo w pewnym momencie stojąc na światłach zapaliła sie kontrolka oleju, jak pózniej sie okazało puściła uszczelka miski olejowej
czy po takiej płukance ropą i usunięciu wszystkich szlamów w pewnym momencie po zalaniu swiezym olejem nie rozszczelni nam sie silnik?
po przeczytaniu tego tematu przypominam sobie pewną historie jak znajomy znalazł w garażu olej mobil1 jakis full syntetyk i postanowił sobie uzupełnić nim olej w swoim 20letnim golfie gdzie był mineralny
na nastepny dzien musiał wzywać pomoc drogową bo w pewnym momencie stojąc na światłach zapaliła sie kontrolka oleju, jak pózniej sie okazało puściła uszczelka miski olejowej

hrhr %-)


-
Krzychu1323 - Świeżak
- Posty: 175
- Dołączył(a): 7/1/2009, 07:16
- Lokalizacja: Poznań
Miłego płukania tą metodą
Ciekaw jestem efektów.
W końcu ktoś musi być królikiem doświadczalnym
Jutro tak zrobię
)
Jak by ktoś nie wiedział oleje motocyklowe zawierają dodatki płucząco - konserwujące (różnią się od olei samochodowych).
To po co płukać silnik jakimś syfem ?
Ropą lub naftą można przepłukać silnik do którego dostała się woda.

Ciekaw jestem efektów.
W końcu ktoś musi być królikiem doświadczalnym

Jutro tak zrobię

Jak by ktoś nie wiedział oleje motocyklowe zawierają dodatki płucząco - konserwujące (różnią się od olei samochodowych).
To po co płukać silnik jakimś syfem ?
Ropą lub naftą można przepłukać silnik do którego dostała się woda.
Moto Theodor - nieautoryzowany serwis Ducati
- Raczek_6
- VIP Ścigacz.pl
- Posty: 4217
- Dołączył(a): 20/9/2008, 23:23
- Lokalizacja: W-wa
słuchajcie - please - przeczytajcie cholera cały wątek puszkarzy - cieżko jest odpowiadać WAM na texty z 8 stron grubo wypełnionych takimi właśnie pytaniami.
z tego co wiem Acek mój licznikowo ma 55k km - ale kiedy go kupilem bankowo był kręcony licznik - uważam że ma około 65 lekko.
ponieważ poprzedni zachodni własciciel to koleś pracujący w salonie BMW we włoszech - w polsce motocykl był 2 miesiące - SZLIF delikatny - i po temjuż był w moich łapkach.
Olej wymieniam co NIECAŁE 5kKM na najwyższy model castrola semi syntetics i teraz.
Nagary w silnikach 4t występują - a jakże - w okolicach świecy
- i tam olej nie dochodzi - i koniec nagarów w silnikach 4T japońskich motocykli. Olej tam jest rozprowadzany pod olbrzymim ciśnieniem - nie ma opcji osadzania się. Miski olejowe są tak skonstruowane że w tak "pieszczonym "silniku nie mają prawa się osadzać - każdy olej nawet semi syntetic zawiera srodki MYJĄCE - znaczy pieści nasz silnik od środka tak czy siak od wymiany do wymiany. z racji mocy i momentu mojego ACK'a - nie muszę go kręcić na czerwone pole nigdy
- i tak idzie jak rakieta - a że opony mam D209 Race Replica więc są na tyle miękkie ze wolę popycić na winklach niż być mistrzem prostej - bo nie chcę mieć kwadrata z tyłu - proste...
nie musiałem wsadzać z tego co wiem żadnego FLUSHA - ale zrobiłęm to żeby jednak DLA PEWNOŚCI co sie mogło gdzieś przybrudzić to zeby się rozpusciło ...
jest na forum puszkarzy fajny wątek jak koleś zaeksperymentował na SUCHO - czyli wziąl garnek, grzałkę - podgrzał olej w misce i powsadzał zayfione elementy - i ładnie opisał ze te srodki nie odrywają ew zanieczyszczeń a je ładnie rozpuszczają !!!
a te co oderwią - w palcach przypominają konsystnecję MĄKI - a nie jak wczesniej bez środka są grudkami .. tym samym rozwiał wątpliwości że oderwany syf zatka kanał smarowania - ten układ pracuje pod dużym ciśnieniem i grudka o konsystnencji mąki to dla niego NIC.
Mój wcześniejszy przypadek z FLUSHAMI - miałem w Astrze - 30 tys bez wymiany oleju - w silniku istna zupa syfu .. i rzeczywiście odkleił się jakiś syf i zatkal kanał smarowania jednego z cylindrów - w efekcie zatarłem jeden GAR - a obciążenie poszło na wałek rozrządu - no i wymieniłem wszytsko ...ale to nie był srodek dodawany do oleju a do benzyny - miał czyścić układ no i wyczyścił ;(
co innego kiedy wymieniasz olej BARDZO często - i utzrymujesz silnik w czystości - tak jak jak przez ostatnie 3 lata ACK'a i co innego działający płyn gdzie nakazuje się przebieg na tym czyścicielu rzędu 300km czyli nie rozpuszcza gwałtownie - a pracuje systematycznie - no lepiej jak jest wolniej .....
po to umyslem silnik Carcherem wczoraj - żeby patrzeć wlaśnie czy uszczelka gdziś się nie poci ... powiadam - narazie jest wszystko okay - wczoraj zrobilem 100km dookoła domu - przysłuchując się silnikowi - wszystko jest wyśmienicie - nawet bym powiedzial ze ciszej pracuje kiedy dostałe ten srodek myjący - zobaczymy ... mam wrażenie że lepiej działa na dodanie gazu na dolnym zakresie .. ale powiadam to moze byc wrażenie placebo
błagam - przeczytajcie wątek puszkarzy a po tem pytajcie
z tego co wiem Acek mój licznikowo ma 55k km - ale kiedy go kupilem bankowo był kręcony licznik - uważam że ma około 65 lekko.
ponieważ poprzedni zachodni własciciel to koleś pracujący w salonie BMW we włoszech - w polsce motocykl był 2 miesiące - SZLIF delikatny - i po temjuż był w moich łapkach.
Olej wymieniam co NIECAŁE 5kKM na najwyższy model castrola semi syntetics i teraz.
Nagary w silnikach 4t występują - a jakże - w okolicach świecy


nie musiałem wsadzać z tego co wiem żadnego FLUSHA - ale zrobiłęm to żeby jednak DLA PEWNOŚCI co sie mogło gdzieś przybrudzić to zeby się rozpusciło ...
jest na forum puszkarzy fajny wątek jak koleś zaeksperymentował na SUCHO - czyli wziąl garnek, grzałkę - podgrzał olej w misce i powsadzał zayfione elementy - i ładnie opisał ze te srodki nie odrywają ew zanieczyszczeń a je ładnie rozpuszczają !!!
a te co oderwią - w palcach przypominają konsystnecję MĄKI - a nie jak wczesniej bez środka są grudkami .. tym samym rozwiał wątpliwości że oderwany syf zatka kanał smarowania - ten układ pracuje pod dużym ciśnieniem i grudka o konsystnencji mąki to dla niego NIC.
Mój wcześniejszy przypadek z FLUSHAMI - miałem w Astrze - 30 tys bez wymiany oleju - w silniku istna zupa syfu .. i rzeczywiście odkleił się jakiś syf i zatkal kanał smarowania jednego z cylindrów - w efekcie zatarłem jeden GAR - a obciążenie poszło na wałek rozrządu - no i wymieniłem wszytsko ...ale to nie był srodek dodawany do oleju a do benzyny - miał czyścić układ no i wyczyścił ;(
co innego kiedy wymieniasz olej BARDZO często - i utzrymujesz silnik w czystości - tak jak jak przez ostatnie 3 lata ACK'a i co innego działający płyn gdzie nakazuje się przebieg na tym czyścicielu rzędu 300km czyli nie rozpuszcza gwałtownie - a pracuje systematycznie - no lepiej jak jest wolniej .....
po to umyslem silnik Carcherem wczoraj - żeby patrzeć wlaśnie czy uszczelka gdziś się nie poci ... powiadam - narazie jest wszystko okay - wczoraj zrobilem 100km dookoła domu - przysłuchując się silnikowi - wszystko jest wyśmienicie - nawet bym powiedzial ze ciszej pracuje kiedy dostałe ten srodek myjący - zobaczymy ... mam wrażenie że lepiej działa na dodanie gazu na dolnym zakresie .. ale powiadam to moze byc wrażenie placebo

błagam - przeczytajcie wątek puszkarzy a po tem pytajcie

-
cezare - VIP Ścigacz.pl
- Posty: 682
- Dołączył(a): 13/5/2007, 09:56
- Lokalizacja: Kraków - Wola Justowska RULEZ
update : 150km z płukaczem w silniku - wszystko super - żadnych wycieków
żadnych niepokojących objawow - nawet powiem ze wydaje mi się że jest lepiej - biegi wchodzą ciszej i delikatniej - i czuję że lepiej reaguje na gaz w niższych obrotach
... proawdopodonie dziś przelecę te dodatkowe 150km do wymaganych 300 i zmieniam na full synthetics castrola i tym samym obalę mit o zmiania oleju w maszynie z przebiegiem powyzej 50kkm latającej wcześniej na półsyntetyku. Sprzet kręci sie dobrze - zaczynm mu na tym czyszczaczu troszkę dawać w palnik - i jest nadspodziewanie żywy
ani razu nawet nie zachrząkał - rwie jak gUpi .. we wszystkich zakresach obrotowych
żadnych niepokojących objawow - nawet powiem ze wydaje mi się że jest lepiej - biegi wchodzą ciszej i delikatniej - i czuję że lepiej reaguje na gaz w niższych obrotach


ani razu nawet nie zachrząkał - rwie jak gUpi .. we wszystkich zakresach obrotowych

-
cezare - VIP Ścigacz.pl
- Posty: 682
- Dołączył(a): 13/5/2007, 09:56
- Lokalizacja: Kraków - Wola Justowska RULEZ
zacznij odkładać kase na remont silnika
sorry ale nie mogłem się powstrzymać, miejmy nadzieje że wszystko bedzie dobrze
pozdr

sorry ale nie mogłem się powstrzymać, miejmy nadzieje że wszystko bedzie dobrze

pozdr
hrhr %-)


-
Krzychu1323 - Świeżak
- Posty: 175
- Dołączył(a): 7/1/2009, 07:16
- Lokalizacja: Poznań
kurcze - jak olej po 4kkm w sporcie 150konnym heh ... trudno tak opowiedzieć wiesz - ale na 100% był rzadszy od normalnego semisyntetics'a - no i musiał to wszystko ładnie porozpucszczać bo olej do ostatniej kropli wypływał tej same jakości - przed wypłukiwaczem miałem wrażenie ze im mniej go kapie tym wiekszy syf kapie, a tu ostatnimi kroplami nasmarowalęm pierścień nowego filtra - i pod palcami i na palcach tylko olej .. bez szlamu..
Acek dostał fajnego kopa - i może jestem jebnięty - ale kurcze czuję różnice na pracy silnika strasznie - extremalnie lekko wchodzi teraz na obroty..
przy ostatniej wymianie oleju miał założone nowe swiece NGK i zrobione synchro gaźników - także wszystko na zero - i ja wiem ze powinno byc odwrotnie i nie umiem sobie tego wytłumaczyć - po płukaniu przestał być widoczny dym z wydechu przy odpalaniu na zimnym - teraz nie widać kompletnie nic - żeby ktoś nie pomyślał - to nie chodzi o dym z padniętego silnika ... ale zawszeć coś tam sobie puszczał barwiąc powietrze przez 30 sekund ledo zauwazalnym dymkiem ..- teraz bajka .. cisza ... wyraźnie jest ciszej .. obroty równiutkie - teraz bedę sprawdzał spalanie ..
cały silnik suchutki - nic - bajka ..
reasumując :
dzięki poprzedniemu właścicielowi z Italii za pielęgnowanie moto przez wiekszość jego życia przeszła operacja bez problemu - ja też wymieniając olej co mniej niż 5kkm nie dałem mu się zasyfić i przez ostatnie 3 lata po prostu było dbane .. ciężko zatem wrzucić mój przypadek do jednego wora i powiedzieć że rzeczywiście można bezkarnie odwalać takie akcje - ale jeżeli przez ostatnie 15k km zmieniałeś olej 4x to nic nie stoi na przeszkodzie żeby zmienić na full syntetyka. tak z tego wszystkiego mi wychodzi.
ale powiadam - moto dbane strasznie
także pozdrawiamy
http://www.airlive.aspdotnet.pl/prv/acek.jpg
peace
edit : a zeby nie było że jestem taki mistrzu mechaniki - opowiem wam coś na offtopa. Miałęm Acka kupionego po szlifie od kolesia z sącza - nie ubliżajac guralom miał oponę miast 180 to 190 - upierdolony tylny chlapacz z mocowaniem na tablice - ot - wiejski lans na 190 płaskiej jak cholera - no było pycone na prostych - nie ma siły - do tego jeszcze walnieta główka ramy - czyli to co góral dal radę przez 2 miesiące - to rozwalił.. po czym szlifnął i tak sie przestraszył lytra - ze pchnął mi go z kaskiem kurtką i rękawiczkami
w komplecie... ale .
ale jak to ACEK - ponoć lubi żłopnąć olej - no to sobie chlapnął czasem mniej czasem więcej.
ponieważ zacząłem go robić przed malowaniem na zero - zauważyłem ze brakuje mi jednego wspornika pod boczek - i w misce olejowej jest nie oryginalna śrubka pod któa się ów wspornik montuje dokręcając do bloku silnika.
zamówiłem wspornik - przyjechał - odkręcam tą śubę - wkłądam wspornik no i mi mi śróba w ręce zostałą - przekręciłem gwint na śrubie numer 6 - myślę dramat i leżę - ale coś mnie tknęło - i sprawdziłem długosć śruby z głębokością miejsca na nią - i co ? i się okazała 2cm za krótka - pojechałem do kastoramy - kupilem odpowidniej sługości moje kochane imbusowe - wkręciłem do końca i BAJKA.
coś co myślałem ze jest spływającym olejem z łańcucha bo go zawsze zalewam po czyszczeniu żeby az kapało
- okazało sie pocącą sie miską olejową przez tę jego pieprzoną przykrótką śróbkę
- i tak o to mój acek jakies 2 tys km temu przestał brać olej - on go nigdy nie brał - on po prostu pocił sie z pod nie dociśniętej uszczelki
także kurcze sprawdzajcie wszystko w sprzętach kupionych od dziwnych ludzi - czasami debile nawet śrubki nie umieją dobrać..
Acek dostał fajnego kopa - i może jestem jebnięty - ale kurcze czuję różnice na pracy silnika strasznie - extremalnie lekko wchodzi teraz na obroty..
przy ostatniej wymianie oleju miał założone nowe swiece NGK i zrobione synchro gaźników - także wszystko na zero - i ja wiem ze powinno byc odwrotnie i nie umiem sobie tego wytłumaczyć - po płukaniu przestał być widoczny dym z wydechu przy odpalaniu na zimnym - teraz nie widać kompletnie nic - żeby ktoś nie pomyślał - to nie chodzi o dym z padniętego silnika ... ale zawszeć coś tam sobie puszczał barwiąc powietrze przez 30 sekund ledo zauwazalnym dymkiem ..- teraz bajka .. cisza ... wyraźnie jest ciszej .. obroty równiutkie - teraz bedę sprawdzał spalanie ..
cały silnik suchutki - nic - bajka ..
reasumując :
dzięki poprzedniemu właścicielowi z Italii za pielęgnowanie moto przez wiekszość jego życia przeszła operacja bez problemu - ja też wymieniając olej co mniej niż 5kkm nie dałem mu się zasyfić i przez ostatnie 3 lata po prostu było dbane .. ciężko zatem wrzucić mój przypadek do jednego wora i powiedzieć że rzeczywiście można bezkarnie odwalać takie akcje - ale jeżeli przez ostatnie 15k km zmieniałeś olej 4x to nic nie stoi na przeszkodzie żeby zmienić na full syntetyka. tak z tego wszystkiego mi wychodzi.
ale powiadam - moto dbane strasznie

także pozdrawiamy

http://www.airlive.aspdotnet.pl/prv/acek.jpg
peace
edit : a zeby nie było że jestem taki mistrzu mechaniki - opowiem wam coś na offtopa. Miałęm Acka kupionego po szlifie od kolesia z sącza - nie ubliżajac guralom miał oponę miast 180 to 190 - upierdolony tylny chlapacz z mocowaniem na tablice - ot - wiejski lans na 190 płaskiej jak cholera - no było pycone na prostych - nie ma siły - do tego jeszcze walnieta główka ramy - czyli to co góral dal radę przez 2 miesiące - to rozwalił.. po czym szlifnął i tak sie przestraszył lytra - ze pchnął mi go z kaskiem kurtką i rękawiczkami

ale jak to ACEK - ponoć lubi żłopnąć olej - no to sobie chlapnął czasem mniej czasem więcej.
ponieważ zacząłem go robić przed malowaniem na zero - zauważyłem ze brakuje mi jednego wspornika pod boczek - i w misce olejowej jest nie oryginalna śrubka pod któa się ów wspornik montuje dokręcając do bloku silnika.
zamówiłem wspornik - przyjechał - odkręcam tą śubę - wkłądam wspornik no i mi mi śróba w ręce zostałą - przekręciłem gwint na śrubie numer 6 - myślę dramat i leżę - ale coś mnie tknęło - i sprawdziłem długosć śruby z głębokością miejsca na nią - i co ? i się okazała 2cm za krótka - pojechałem do kastoramy - kupilem odpowidniej sługości moje kochane imbusowe - wkręciłem do końca i BAJKA.
coś co myślałem ze jest spływającym olejem z łańcucha bo go zawsze zalewam po czyszczeniu żeby az kapało


także kurcze sprawdzajcie wszystko w sprzętach kupionych od dziwnych ludzi - czasami debile nawet śrubki nie umieją dobrać..
-
cezare - VIP Ścigacz.pl
- Posty: 682
- Dołączył(a): 13/5/2007, 09:56
- Lokalizacja: Kraków - Wola Justowska RULEZ
Hehe, ja miałem niedociśniętą szybko-złączkę od paliwa.
Na zakrętach motocykl ściągało a na skrzyżowaniu niezły piruet wykręciłem. Jak się obudziłem że mam fontannę paliwa z lewej strony to zjechałem na chodnik. Buty, spodnie, motocykl , wszystko śmierdziało w paliwie którego zdążyło uciac kilka litrów.
. Jak widać brak serwisu u poprzedniego właściciela potrafi zabić.
Na zakrętach motocykl ściągało a na skrzyżowaniu niezły piruet wykręciłem. Jak się obudziłem że mam fontannę paliwa z lewej strony to zjechałem na chodnik. Buty, spodnie, motocykl , wszystko śmierdziało w paliwie którego zdążyło uciac kilka litrów.

Ostatnio edytowano 12/6/2009, 13:14 przez falconiforme, łącznie edytowano 1 raz
Ongoing Success
-
falconiforme - VIP Ścigacz.pl
- Posty: 2841
- Dołączył(a): 4/6/2007, 13:05
- Lokalizacja: Morze
heh to dalej moje marzenie - ale powiem Ci że spotkałem na swojej drodze wreszcie porządnego fanatyka GP i kiedy zaczął mnie uczyć jeździć od początku - czuję teraz bardziej że dużo nauki przede mną ... na bank znasz uczucie że już wszystko wiesz - potem spotykasz człowieka który pokazuje Ci co poprawić - i szczerze powiem że ponieważ znam ACK'a - jest mi po poprostu łatwiej doszkalać się wciąż na nib - bo go znam ... i czuję bardziej... w ACKA włozyłem tyle kasy Ci powiem że ojojojoj ...dr.artur napisał(a):tak na boku
to juz hayabusy ni bedzie ??
reasumując - dużo do tej Hayki nauki przede mną Ci powiem .. im więcej latam tym czuję więcej ile rzeczy muszę poprawić...
btw miałem robotę zmienić

falconiforme :

-
cezare - VIP Ścigacz.pl
- Posty: 682
- Dołączył(a): 13/5/2007, 09:56
- Lokalizacja: Kraków - Wola Justowska RULEZ
Podepne sie pod temat.
Nie wiem jaki byl olej gdy kupowalam moto. Teraz musze dolac i moje pytanie brzmi: czy musze zlac te resztki starego i nalac nowy, czy moge dolac do tego co jest jakis inny?
Nie wiem jaki byl olej gdy kupowalam moto. Teraz musze dolac i moje pytanie brzmi: czy musze zlac te resztki starego i nalac nowy, czy moge dolac do tego co jest jakis inny?
Motorbikes are everywhere, especially in my heart.
So others may live...

So others may live...
-
mokuso - Świeżak
- Posty: 347
- Dołączył(a): 24/10/2008, 14:11
- Lokalizacja: Leszno
Posty: 31
• Strona 1 z 2 • 1, 2
Powrót do Mechanika motocyklowa
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości