Wypadek motocykla na toruńskiej
Posty: 28
• Strona 2 z 2 • 1, 2
Lovtza:
Tez duzo jezdze, staram sie patrzec w lusterka, nie sluchac mp3 i przewidywac gdzie znajdzie sie moto za chwilke, momentami kogos przetrzymam zeby myknal czy zrobie miejsce, ale generalnie jak masz radio, to jedziesz sobie bezpieczenie i nie czujesz ze ktos zatrzymal Ci sie w bagazniku...
Trzeba uwazac
Tez duzo jezdze, staram sie patrzec w lusterka, nie sluchac mp3 i przewidywac gdzie znajdzie sie moto za chwilke, momentami kogos przetrzymam zeby myknal czy zrobie miejsce, ale generalnie jak masz radio, to jedziesz sobie bezpieczenie i nie czujesz ze ktos zatrzymal Ci sie w bagazniku...
Trzeba uwazac
Oprogramowanie dla gastronomii i hotelarstwa (otwórz link)
programy dla gastronomii (otwórz link)
Program do restauracji i hotelu (otwórz link)toshiba g900 (otwórz link)
kasy fiskalne sklep internetowy (otwórz link)
(otwórz link)
programy dla gastronomii (otwórz link)
Program do restauracji i hotelu (otwórz link)toshiba g900 (otwórz link)
kasy fiskalne sklep internetowy (otwórz link)
-

simonw - Mieszkaniec forum
- Posty: 4213
- Dołączył(a): 17/5/2007, 00:08
- Lokalizacja: Wrocław
simonw... wiesz, taki mądry jesteś do póki ty nie będziesz tym nieuważnym kierowcą samochodu, ja miałem już raz kontakt z motocyklistą, jadąc za L-ką włączyłem kierunkowskaz, sprawdziłem czy nic mnie nie wyprzedza i zacząłem manewr wyprzedzania, sekundę później jakiś idiota na ścigaczu rozwalił mi lusterko i wywalił do przodu z prędkością przekraczającą 100km/h.
To jest ułamek sekundy więc nic nie zauważysz... a masz do pilnowania 3 kierunki... przód, bok i tył...
Pamiętaj raz zauważysz a raz nie... jesteśmy tylko ludźmi, a w ludzkiej naturze jest być omylnym....
To jest ułamek sekundy więc nic nie zauważysz... a masz do pilnowania 3 kierunki... przód, bok i tył...
Pamiętaj raz zauważysz a raz nie... jesteśmy tylko ludźmi, a w ludzkiej naturze jest być omylnym....
- Magik
- VIP Ścigacz.pl
- Posty: 678
- Dołączył(a): 30/9/2006, 12:38
- Lokalizacja: Chocianów
Magik ma dużo racji ,przy zmianie pasa często dochodzi do zajechania drogi motocykliście.
Miałem taki przypadek jadę sobie puszką skręcam w prawo(jestem na lewym pasie, zmieniam na prawy), wrzucam kierunek lukam w lusterko wolne więc zaczynam skręcać nagle widzę moto za sobą przy ostrym hamowaniu odbiłem spowrotem na lewy (inaczej by we mnie wjehał)
, patrzę a to kumpel wieczorem podjechałem do niego i pytam się ile zapierdalał a on z uśmiechem na ustach mówi” aaa... nie wiem ponad 150 pewnie” wszystko w tym temacie.
Miałem taki przypadek jadę sobie puszką skręcam w prawo(jestem na lewym pasie, zmieniam na prawy), wrzucam kierunek lukam w lusterko wolne więc zaczynam skręcać nagle widzę moto za sobą przy ostrym hamowaniu odbiłem spowrotem na lewy (inaczej by we mnie wjehał)
, patrzę a to kumpel wieczorem podjechałem do niego i pytam się ile zapierdalał a on z uśmiechem na ustach mówi” aaa... nie wiem ponad 150 pewnie” wszystko w tym temacie.
I Decide who lives or die
-

robertsz - Świeżak
- Posty: 119
- Dołączył(a): 4/6/2006, 18:56
- Lokalizacja: Gdynia
Nie ma reguły co do wypadków,czasem stary,ledwowidzacy dziadzia wsiadzie w auto i jedzie 40km/h,nie uzywa kierunkowskazow bo jest przeciez królem szos,no a czasem "my" wypadniemy te 150km/h tam gdzie nie jest to rozsądne.
Zawsze staram sie zwolnic widzac"niepewnie" poruszające sie auto,bo zdarza sie ze zrobi jakis glupi manewr.( np. wczoraj lece sobie znad jeziora,skrzyzowanie tuz tuz,przedemna pan w Fabii i kapeluszu-ok 50m przed skrzyzowaniem: hamowanie i wsteczny,dobrze ze mialem jeszcze z 15metrow do niego to szybko po heblach i sygnał,to sie obudzil i jeszcze widzialem ze oburzony wielce...)
Mysle ze wiecej czy szczesliwie dotrzemy do domu,zalezy od nas,bo nie ma sie co oszukiwac,ludzie sa przyzwyczajeni do powolnego przemieszczania sie,a pogoda aktualnie panujaca nie sluzy koncentracji.
Wiec zanim wsiadziemy na moto,czy tez przyjdzie nam do glowy jakis danger manewr,zastanówmy sie 2 razy.
Zawsze staram sie zwolnic widzac"niepewnie" poruszające sie auto,bo zdarza sie ze zrobi jakis glupi manewr.( np. wczoraj lece sobie znad jeziora,skrzyzowanie tuz tuz,przedemna pan w Fabii i kapeluszu-ok 50m przed skrzyzowaniem: hamowanie i wsteczny,dobrze ze mialem jeszcze z 15metrow do niego to szybko po heblach i sygnał,to sie obudzil i jeszcze widzialem ze oburzony wielce...)
Mysle ze wiecej czy szczesliwie dotrzemy do domu,zalezy od nas,bo nie ma sie co oszukiwac,ludzie sa przyzwyczajeni do powolnego przemieszczania sie,a pogoda aktualnie panujaca nie sluzy koncentracji.
Wiec zanim wsiadziemy na moto,czy tez przyjdzie nam do glowy jakis danger manewr,zastanówmy sie 2 razy.
-

mlody - VIP Ścigacz.pl
- Posty: 1350
- Dołączył(a): 10/5/2006, 20:55
- Lokalizacja: opo
. Tak mi teraz przyszło do głowy (także w związku z tematem piaskarki). Może to strażacy wysypali właśnie po wypadku jakimś, co? Oni wysypują piasek z czymśtam do zawiązania paliwa i takie tam.
//Twoja ignorancja czy moja pycha, sam tego dobrze nie wiem...
-

InSiDe - Świeżak
- Posty: 448
- Dołączył(a): 23/9/2006, 11:37
- Lokalizacja: Wrocław
Widzę, że jest tu kilku puszkersów i już rozumie jak to jest. Prawda jest taka, że każdy ma rację. Jakiś czas temu gostek na skuterze zajechał mi drogę, bo … zachował się jak kierowca samochodu i mnie nie widział. Na szczęście byłem gotowy na tą ewentualność. No i to chyba o to chodzi, by być gotowym na błędy innych. Niestety często wiąże się to z wolniejszą jazdą (sorry, że gadam jak stary trep).
Stojąc sobie puszką w korku lub jadąc sobie powolutku gęsiego w kolumnie, nie myślisz, że Cię coś wyprzedzi / ominie, bo przecież wszyscy się nawzajem blokują. A tu za chwilę coś nagle mignie, bo to gostek na 2oo przejechał. I to szybko!
Zobaczmy ile osób w taki upał jak ostatnio jeździ w ubranku lub ochraniaczach. W Poznaniu znaczna mniejszość. Czyli większość niezbyt myśli, no i ta większość częściej ginie. Magik masz dużo racji. Jeszcze bym dodał, że są sytuacje w których nie dajemy sobie szansy. Puszka podjeżdża do skrzyżowania, nie daj Boże na zakręcie. Gość rozgląda się w lewo, w prawo i nic nie widzi. Rusza. Powoli, gdzie mu się będzie spieszyć. Już nie patrzy w lusterka, bo sprawdził. W tym momencie (niekoniecznie motocyklista) szybki pojazd wyłania się i …. konsekwencje różne, sam sobie dopisz. Jadąc musimy zawsze być przygotowani, że na tej części drogi, której nie widzimy będzie stał zawalidroga, wyjedzie coś, drzewko się położy, piaseczek, dziura. Zawsze musimy być pewni, że zahamujemy do przeszkody. Jeśli nie przestrzega się tej zasady bezpieczeństwa, nie można zwalać na innych całkowitej winy za kolizję.
Stojąc sobie puszką w korku lub jadąc sobie powolutku gęsiego w kolumnie, nie myślisz, że Cię coś wyprzedzi / ominie, bo przecież wszyscy się nawzajem blokują. A tu za chwilę coś nagle mignie, bo to gostek na 2oo przejechał. I to szybko!
Zobaczmy ile osób w taki upał jak ostatnio jeździ w ubranku lub ochraniaczach. W Poznaniu znaczna mniejszość. Czyli większość niezbyt myśli, no i ta większość częściej ginie. Magik masz dużo racji. Jeszcze bym dodał, że są sytuacje w których nie dajemy sobie szansy. Puszka podjeżdża do skrzyżowania, nie daj Boże na zakręcie. Gość rozgląda się w lewo, w prawo i nic nie widzi. Rusza. Powoli, gdzie mu się będzie spieszyć. Już nie patrzy w lusterka, bo sprawdził. W tym momencie (niekoniecznie motocyklista) szybki pojazd wyłania się i …. konsekwencje różne, sam sobie dopisz. Jadąc musimy zawsze być przygotowani, że na tej części drogi, której nie widzimy będzie stał zawalidroga, wyjedzie coś, drzewko się położy, piaseczek, dziura. Zawsze musimy być pewni, że zahamujemy do przeszkody. Jeśli nie przestrzega się tej zasady bezpieczeństwa, nie można zwalać na innych całkowitej winy za kolizję.
<a href="http://a-glass.pl">BMW F650 ST</a>
-

Grubas - VIP Ścigacz.pl
- Posty: 908
- Dołączył(a): 6/10/2006, 14:13
- Lokalizacja: Poznań
Posty: 28
• Strona 2 z 2 • 1, 2
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości