Zobacz wątek - <i>[biblioteka]</i> Wypadek motocyklowy - powrót do...
NAS Analytics TAG

[biblioteka] Wypadek motocyklowy - powrót do...

Komentarze użytkowników
_________

[biblioteka] Wypadek motocyklowy - powrót do...

Postprzez Ścigacz » 21/10/2013, 12:15

Dyskusja na temat: Wypadek motocyklowy - powrót do normalności
Przeczytaj więcej na ten temat na stronie:
Wypadek motocyklowy - powrót do normalności
Ścigacz
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16777167
Dołączył(a): 3/5/2006, 19:00


Postprzez Komentatorzy » 21/10/2013, 12:15

Super, że wszystko się dobrze skończyło i że wracasz do pracy. Twoje nieszczęście spowodowało, że my, czytelnicy mieliśmy szczęście czytania Twoich felietonów, które są po prostu super! Dzięki i oby nikt z nas nie musiał podążać przetartymi przez Ciebie ścieżkami. <br><hr>Gnypek
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 21/10/2013, 12:40

dobrze że nie leżałeś w Pabianicach: <a href="http://www.zyciepabianic.pl/wydarzenia/miasto/nasze-sprawy/drwi-z-nas-cala-polska.html#.UmRJx1SPfo4.facebook" target="blank" class="link" rel="nofollow">http://www.zyciepabianic.pl/wydarzenia/miasto/nasze-sprawy/drwi-z-nas-cala-polska.html#.UmRJx1SPfo4.facebook</a><br><hr>pawulon182
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 21/10/2013, 12:56

Świetna historia naprawdę. Tzn. świetnie że się dobrze skończyło. A swoją drogą to z Pana Pawła niezły przystojniak :*<br><hr>czekoladowa.trufla
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 21/10/2013, 13:10

Wzruszająca a w pewnych momentach wytwarzająca uśmiech na ustach czytelnika historia.
Gratuluje cierpliwości i podjętej walki.
Dużo, dużo zdrowia panie Pawle - być może będzie Pan przelatywał korytarzem powietrznym nad moim domem! ;)

P.S
Czy jest możliwość kontaktu z Panem, w sprawach związanych z lotnictwem?
Pozdrawiam<br><hr>Redmine
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 21/10/2013, 13:38

Bardzo fajny, przeczytalem wszystko, bardzo dobrze, milo sie czyta. Moze Scigacz, odpisalby z prosba, jak teraz wyglada jego zycie, w sensie jak patrzy na zycie/motocykle? Tak na zakonczenie, gdyz czuje sie jeszcze niedosyt i nie wyczerpanie tematu. Pozdrawiam, zdrowia<br><hr>Kark
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 21/10/2013, 14:22

Bardzo naturalistycznie i dobrze napisany cykl artykułów (przeczytałem wszystkie). Brakuje tylko najważniejszej informacji. Jaki będzie następny motocykl :)<br><hr>fz666
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 21/10/2013, 14:38

Pamiętam chłopaka, bardzo ładnie jeździł! Dobra szkoła! <br><hr>Maciek
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 21/10/2013, 15:12

Mialem okazj go poznać jak odbierał swój kask shoeia z yamahy na lopuszanskiej bardzo pozytywna osoba i jesli dobrze pamietam nie zamierza przestać jezdzic, Paweł jesli bedziesz czytał to moze bedziesz kojarzył niebieskie supermoto gadaliśmy z turkiem :)<br><hr>Hubert
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 21/10/2013, 20:02

A ja się trochę wyłamię z tego bałwochwalczego tonu i zapytam Pawła przewrotnie - warto było? Czy te wszystkie cierpienia, upokorzenia i ból były warte tych kilku chwil na cargo...? Tak zupełnie szczerze... Ja kostusze uciekłem spod kosy zupełnie z innego powodu i nigdy, przenigdy nie chcę tam wrócić. Za bardzo kocham swoje życie i to poczucie swobody, którego dostarcza mi mój sprzęcior. Pozdrowienia Pilocie! :-)<br><hr>Max3miasto
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 21/10/2013, 20:19

Jestem na początku drogi przygody motocyklowej ale na pewno opowieść ta będzie dla mnie olbrzymią przestrogą :)
Ciężka historia lekko opisana, w niektórych momentach chichrałem się jak głupi...
Pozdrowienia dla Pawła!!!

<br><hr>coyott
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 21/10/2013, 21:42

Komentatorzy napisał(a):Bardzo fajny, przeczytalem wszystko, bardzo dobrze, milo sie czyta. Moze Scigacz, odpisalby z prosba, jak teraz wyglada jego zycie, w sensie jak patrzy na zycie/motocykle? Tak na zakonczenie, gdyz czuje sie jeszcze niedosyt i nie wyczerpanie tematu. Pozdrawiam, zdrowia<br><hr>Kark<br>
Jestem za, chce wiedzieć coś więcej. Sam jestem po wypadku motocyklowym, a raczej po glebie na enduro, bo efektem tego to - złamana kość ramienna z przemieszczeniem i wsadzili mi gwóźdź śródszpikowy + dwie śruby. Składali mnie w szpitalu w Zakopanem, a tu robią z tym non stop. (zima - pełno połamańców z wyciągów) I zrobili to naprawdę dobrze. <br><hr>poverENE
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 21/10/2013, 21:44

Świetny tekst, bardzo dobrze się czyta. Cieszę się, że wszystko jednak dobrze się skończyło, z miłą chęcią przeczytałabym jeszcze jedną część ;) Pozdrowienia dla Pawła :)<br><hr>adrenalinaplyniewzylach
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 21/10/2013, 22:52

LUBIE TO !<br><hr>Rafal_katowice
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 22/10/2013, 07:25

Komentatorzy napisał(a):Bardzo fajny, przeczytalem wszystko, bardzo dobrze, milo sie czyta. Moze Scigacz, odpisalby z prosba, jak teraz wyglada jego zycie, w sensie jak patrzy na zycie/motocykle? Tak na zakonczenie, gdyz czuje sie jeszcze niedosyt i nie wyczerpanie tematu. Pozdrawiam, zdrowia<br><hr>Kark<br>
Dokładnie co dalej z motocyklami? Miłość ponad wszystko czy może po takim przeżyciu góre wziął zdrowy rozsądek?<br><hr>Remix
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 22/10/2013, 07:46

Komentatorzy napisał(a):Jestem na początku drogi przygody motocyklowej ale na pewno opowieść ta będzie dla mnie olbrzymią przestrogą :)
Ciężka historia lekko opisana, w niektórych momentach chichrałem się jak głupi...
Pozdrowienia dla Pawła!!!

<br><hr>coyott<br>
Skoro na początku to weź sobie do serca radę aby ubierać się w porządne ciuchy motocyklowe. Nawet kiedy jest 30 stopni...
Kontakt z gorącym wydechem może być baaardzo nieciekawy. Tak samo skóra zdarta o asfalt... Oparzenia goją się paskudnie i zostają blizny na długo.
Poza tym - jak przypuszczam bo się na tym nie znam tylko wnioskuję z objawów - zagojenie się skóry na np łydce to dopiero połowa sukcesu. Pozostają uszkodzenia wewnętrzne, które mogą skutkować paskudnym bólem kiedy chce się chodzić (a nawet opuścić na podłogę) na takiej poparzonej nodze.

Kiedyś nawet był taki fajny rysunek: jeden motocyklista przy Jawie, ale za to w skórzanej kurtce i spodniach i drugi obok Hondy - w jeansach i T-shircie. Obaj wydali tyle samo...<br><hr>etwesh
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 22/10/2013, 08:43

Witam

Ja rozwaliłem się jeszcze bardziej przez jakiegoś skur... bez prawka w nie swoim samochodzie..Wałęsa to przy mnie miał wypadek rowerowy...13 lat jazdy motorami bez większej szkody... az tu xxxxx . Leżałem jak kłoda rok w szpitalu, teraz już minęły 2,5 roku od wypadku ,a jeszcze wiele przede mną operacji. Poczucia humoru nigdy nie traciłem... Lekarze nie dawali mi szans na to ,że stanę do pionu ,a już o chodzeniu nie było mowy. Ja odpowiadałem " jeszcze zobaczymy " ...Szczęścia też miałem sporo.. RDZEŃ cały bez szwanku.. Objezdziłem chyba wszystkie najlepsze szpitale w Polsce + kilka klinik prywatnych ..Zółtym Heli miałem okazję lecieć, zapier... karetką 170kmh :) . Połamał mnie ostro ,nerw kulszowy w nodze i promieniowy w ręce też dostały. Niektórzy z mojej miejscowości już mnie nawet uśmiercali w opowieściach... I co ... twardo z wewnętrznym zaparciem żyłem nadzieją ... nie poddałem się ... walczyłem z myślami ...Z łóżka wstałem.. Później kule pachowe, łokciowe i ... Chodzę... fakt nie biegam ,ale chodzę bez kul .. chociaż jeszcze po wymianie biodra na jakiś czas wrócą do mnie... Ale twardo głowa do góry ! Podstawa po takim zdarzeniu to nie dołować się , myśleć ,że zawsze mogło być gorzej.

Widok motocykla i samochodu po roku w murach szpitala ,to sprawa nie do opisania -- wielki banan na twarzy :)

<br><hr>Oskar
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 22/10/2013, 13:27

Komentatorzy napisał(a):Jestem na początku drogi przygody motocyklowej ale na pewno opowieść ta będzie dla mnie olbrzymią przestrogą :)
Ciężka historia lekko opisana, w niektórych momentach chichrałem się jak głupi...
Pozdrowienia dla Pawła!!!

<br><hr>coyott<br>
Komentatorzy napisał(a):Skoro na początku to weź sobie do serca radę aby ubierać się w porządne ciuchy motocyklowe. Nawet kiedy jest 30 stopni...
Kontakt z gorącym wydechem może być baaardzo nieciekawy. Tak samo skóra zdarta o asfalt... Oparzenia goją się paskudnie i zostają blizny na długo.
Poza tym - jak przypuszczam bo się na tym nie znam tylko wnioskuję z objawów - zagojenie się skóry na np łydce to dopiero połowa sukcesu. Pozostają uszkodzenia wewnętrzne, które mogą skutkować paskudnym bólem kiedy chce się chodzić (a nawet opuścić na podłogę) na takiej poparzonej nodze.

Kiedyś nawet był taki fajny rysunek: jeden motocyklista przy Jawie, ale za to w skórzanej kurtce i spodniach i drugi obok Hondy - w jeansach i T-shircie. Obaj wydali tyle samo...<br><hr>etwesh<br>
Święte słowa!
Na odzież wydałem tyle, co 1/2 motocykla i nie żałuję żadnej włożonej złotówki.
W dniu wypadku było b.ciepło, niechętnie założyłem kurtkę motocyklową (już w chwili dojścia do motocykla się w niej zgrzałem)
buty i zamiast spodni mot. - ochraniacze kolan, które niedawno kupiłem, o kasku i rękawiczkach już nie wspominając.
Jak się okazało buty i ochraniacze uratowały mi kostkę,śródstopie(które mimo butów trochę wgniotło kość) i kolano.
Wypadek miałem w maju, wyszedłem w całości, potłuczony , jedynie ze złamanym palcem.
Paliczek goił się jakieś dwa miesiące, dostałem nawet odszkodowanie. Myślę, że bez odzieży, dzisiaj pisałbym ten komentarz z kulami obok łóżka i żelastwem wewnątrz kości. UBIERASZ SIĘ NA TYLE, NA ILE WYCENIASZ SWOJE ZDROWIE!<br><hr>Kamil
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 22/10/2013, 19:40

Komentatorzy napisał(a):Jestem na początku drogi przygody motocyklowej ale na pewno opowieść ta będzie dla mnie olbrzymią przestrogą :)
Ciężka historia lekko opisana, w niektórych momentach chichrałem się jak głupi...
Pozdrowienia dla Pawła!!!

<br><hr>coyott<br>
Komentatorzy napisał(a):Skoro na początku to weź sobie do serca radę aby ubierać się w porządne ciuchy motocyklowe. Nawet kiedy jest 30 stopni...
Kontakt z gorącym wydechem może być baaardzo nieciekawy. Tak samo skóra zdarta o asfalt... Oparzenia goją się paskudnie i zostają blizny na długo.
Poza tym - jak przypuszczam bo się na tym nie znam tylko wnioskuję z objawów - zagojenie się skóry na np łydce to dopiero połowa sukcesu. Pozostają uszkodzenia wewnętrzne, które mogą skutkować paskudnym bólem kiedy chce się chodzić (a nawet opuścić na podłogę) na takiej poparzonej nodze.

Kiedyś nawet był taki fajny rysunek: jeden motocyklista przy Jawie, ale za to w skórzanej kurtce i spodniach i drugi obok Hondy - w jeansach i T-shircie. Obaj wydali tyle samo...<br><hr>etwesh<br>
Komentatorzy napisał(a):Święte słowa!
Na odzież wydałem tyle, co 1/2 motocykla i nie żałuję żadnej włożonej złotówki.
W dniu wypadku było b.ciepło, niechętnie założyłem kurtkę motocyklową (już w chwili dojścia do motocykla się w niej zgrzałem)
buty i zamiast spodni mot. - ochraniacze kolan, które niedawno kupiłem, o kasku i rękawiczkach już nie wspominając.
Jak się okazało buty i ochraniacze uratowały mi kostkę,śródstopie(które mimo butów trochę wgniotło kość) i kolano.
Wypadek miałem w maju, wyszedłem w całości, potłuczony , jedynie ze złamanym palcem.
Paliczek goił się jakieś dwa miesiące, dostałem nawet odszkodowanie. Myślę, że bez odzieży, dzisiaj pisałbym ten komentarz z kulami obok łóżka i żelastwem wewnątrz kości. UBIERASZ SIĘ NA TYLE, NA ILE WYCENIASZ SWOJE ZDROWIE!<br><hr>Kamil<br>
Wielkie dzięki za porady, zdaję sobie z tego świetnie sprawę.
Właśnie zastanawiam się nad kurtką i spodniami Rukka lub Dainese.<br><hr>coyott
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 22/10/2013, 21:25

Dzięki Paweł za świetny tekst.Bardzo obrazowo opisałeś perypetie w szpitalu i mam nadzieję że podziała to na wyobrażnię dla wielu z nas.
Pozdrawiam serdecznie.<br><hr>Stach
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Następna strona


Powrót do Komentarze do artykułów na Ścigacz.pl



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości




na gr