Zobacz wątek - O zachowaniu na drodze, plus slowo o mocy motocykli

O zachowaniu na drodze, plus slowo o mocy motocykli

O wszystkim
_________

Moderatorzy: Walenty, Movi, adam_tomasz, Czester, madcap, Leg1oN, Lovtza, Terror, lagiboy, melvin, Landryss25, kravec, gelo007, suhy-19, Bostorn, Miczab, leff

O zachowaniu na drodze, plus slowo o mocy motocykli

Postprzez jasnoksieznik » 4/9/2013, 10:10

Po sezonie na motocyklu i jakis jedenastu sezonach osobowka, chcialbym podzielic sie kilkoma przemysleniami o jezdzie na jednosladzie i zachowaniach kierowcow na drodze.

Spojrzmy na motocykliste oczami kierowcy puszki. Motocykl: krotsze od "prawdziwego pojazdu", waskie tak, ze nie ma gdzie torebki polozyc, halasuje, trzesie sie na wybojach, ktorych w SUV-ie nawet nie zauwazysz. Mimo wszystko, jedzie takie ze wszystkimi. Jak jedzie, to trudno, trzeba sie z tym pogodzic, ze nie ma sie calej drogi dla siebie.

Poki co, emocje neutralne, z doza sceptycyzmu.

Bezpieczna jazda na tej samej drodze co motocykl oznacza, ze trzeba mu zostawic troche miejsca. Na tym samym pasie, obok, sie czlowiek nie zmiesci, wiec musi jechac za nim. W bezpiecznej odleglosci 3-6 metrow (w miescie, w gestym ruchu).
Wiec, z grubsza patrzac, motocykl zajmuje na drodze dokladnie tyle samo miejsca, co samochod. Dodatkowo taki motocykl hamuje sprawniej. przyspiesza szybciej i nigdy nie wiadomo, co mu do lba strzeli - jest wiec potencjalnie wiekszym zagrozeniem na drodze i trzeba na niego bardziej uwazac, niz np. na Focusa MK I, ktory ze stoickim spokojem toczy sie w tym samym zakorkowanym miescie.

Sceptycyzm przeradza sie w lekka irytacje. Ale poki ktos sie trzyma regul panujacych na drodze, wszystko jest ok.

Dodatkowo, gosc (albo babka) na motongu jest nieopancerzony. Motocykliste bardzo latwo przeniesc na wozek inwalidzki. Niezaleznie od tego, kto bedzie winny wypadku, z punktu widzenia osobowki (albo TIRa), motocyklista zawsze sie prosi o wiekszy uszczerbek na zdrowiu, niz to niezbedne.
Dla puszkarza motocyklista w ogole jest jak szesnastolatek na rozklekotanym litrze bez ABSu, bez kasku, dla kogos na nowej maszynie z kontrola trakcji, w nowym Schuberth'cie i ciuchach z poduszka powietrzna.

Irytacja zaczyna sie wydawac uzasadniona. A jeszcze motocyklista nie zrobil niczego niezwyklego na drodze.


Wspominalem juz, ze z grubsza motocykl zajmuje tyle samo miejsca na drodze, co samochod? Nazwijmy wiec Uzytkownika Drogi ogolnie [UD]. W zasadzie wszystko jedno, czy to moto, czy samochod, dla przykladu wygrzebalem z Internetu zdjecie pogladowe kierowcy osobowki, wraz z samochodem:
Obrazek
Podkreslam - [UD] moze byc albo motocyklem, albo samochodem - to wszystko jedno z punktu widzenia kultury na drodze!

Chcialbym Wam przytoczyc kilka scenek rodzajowych:

Jesli jedziesz szeroka droga, zatrzymujesz sie na swiatlach, na twoim pasie, a z lewej podjezdza [UD], staje na tych samych swiatlach, po czym dynamicznie spod nich rusza, byle sie przed ciebie wepchnac, to raczej jest bucem, nie?
Jedziesz droga w miescie, wzdluz zaparkowanych samochodow. Przed toba swiatla, tuz przed swiatlami nikt nie parkuje na prawym pasie. Grzecznie stajesz na czerwonym swietle, a z prawej podjezdza [UD] i gdy tylko pokaze sie zolte, na pelnym gazie, z piskiem opon [UD] sie przed ciebie wciska. To dopiero musi byc ciul! Mysli, ze jak ma wiekszy silnik, to mu wolno!
Sznur samochodow, srodek miasta, trzypasmowka, z czego lewy pas jest pusty, bo wszyscy wiedza, ze co skrzyzowanie sluzy wylacznie do skretu w lewo. [UD] jedzie nim ile sie da, a w ostatnim momencie, przed swiatlami zmienia pas na srodkowy. I jeszcze sie cham cieszy, jak on sprawnie jedzie...

Ogolnie:
Jesli [UD], taki jak na zdjeciu, co drugie swiatla robi przygazowke na postoju, albo rusza z piskiem opon i sie z tego cieszy, to budzi u innych albo agresje, albo politowanie. Mistrzem savoir-vivre'u na pewno nie jest.

Poza miastem, wszyscy jada 90 km/h, zwalniaja w terenie zabudowanym do 80km/h. Dwa pagorki dalej majaczy sie gminny autobus i wiadomo, ze wyprzedzic go mozna tylko pojedynczo, jesli akurat jest miejsce. Niczym nie zrazony [UD] wyprzedza kolejne auta, w miare wlasnych potrzeb wciskajac sie w sznur jadacych cierpliwie samochodow. Chyba nikt go za to nie polubi.

Moral:
Nie jest wazne, czym jedziemy. Motocykl jest w ruchu jak samochod. Nie badzmy [UD], bo ta wstepna irytacja moze przerodzic sie w cos niedobrego.

Motocykle:
Osobiscie jezdze glownie po miescie, czasem jakis wypad za miasto, raz do roku wyjazd w trasse pow. 1000km. Kupilem sobie 800tke i staram sie jezdzic w miare ostroznie. Doszedlem do wniosku, ze moc, ktora ma moj motocykl, jest mi absolutnie niepotrzebna. Do codziennej jazdy z powodzeniem by starczyla 250tka. Do miasta i na lokalne drogi nawet 125tka bylaby wystarczajaca - i tak pierwszy rusze spod swiatel.
Teoret. moge pojechac pow. 200km/h, Tymczasem nie ma gdzie, albo nie ma sensu jechac na motocyklu wiecej niz 130km/h, a to i tak na autostradzie. Z reszta, powyzej 100km/h sie robi glosno, wieje. Nie jechalem wiecej niz 170 nawet raz. Jak czesto jezdzicie na tor? Ja w ogole.
W miescie 50km/h mozna osiagnac i 50tka. Do dynamicznej jazdy po miescie starczy kilkanascie koni mechanicznych, ale sto jest zupelnie niepotrzebne!
Tu pojawia sie zwykle argument, ze "nadmiar mocy nie szkodzi, a moze sie przydac". Tylko ze do tej pory mi sie nie przydal, a sytuacje, w ktorych bylby potrzebny wynikaja ze zbyt agresywnej lub nieostroznej jazdy. Nikt nie kaze wyprzedzac tu i teraz. Jesli musisz sie zdac na ten nadmiar mocy, to znaczy, ze zostawiasz sobie za maly margines bledu - taki, ktory nie przystaje do realiow drogowych. Tak jak samochodem w praktyce nie wykorzstasz dwustu-dwustupiecdziesieciu koni, tak na motocyklu nie ma co sie pchac w siedemdziesiat lub wiecej. Chyba ze koniecznie chcemy dojechac dwa razy szybciej do nastepnych swiatel.

Duzo tekstu, moze ktos przeczyta - zapraszam do dyskusji.
Avatar użytkownika
jasnoksieznik
Stały bywalec
 
Posty: 1461
Dołączył(a): 15/2/2013, 12:36
Lokalizacja: Monachium


Postprzez Kaai » 4/9/2013, 11:13

No i..? Nie rozumiem po co ten temat. Co on wnosi? Pomijając fakt, że w złym dziale.
white/blue zipp pro 50
Bo Zabija Nas To Co Kochamy Najbardziej ;(
Kaai
Mieszkaniec forum
 
Posty: 4224
Dołączył(a): 4/1/2012, 15:18

Postprzez malomi » 4/9/2013, 11:20

Witam,

Fakt trochę czytania jest ;] zapoznałem się z twoimi wypocinami i w niektórych aspektach się z tobą zgodzę w innych uważam że troszkę wszystko jest wyolbrzymione. To że na motocyklistę trzeba bardziej uważać masz oczywiście rację niestety na moto nie chronią cie tony stali i 20 poduszek (między innymi to wielu ciągnie do jazdy na moto bo nie każdy się nadaję trzeba mieć jaja ;] ) z tym miejscem na drodze to przesada sam osobiście jeżdżę również samochodem i nie stanowi dla mnie problemu zjechanie do skrajnej krawędzi pasa i przepuszczenie moto no może czami zżera mnie zazdrość że to nie ja akurat jadę motongiem ale nie przeszkadza mi że moto przeciska się na pierwszą linie w końcu w żaden sposób nie utrudnia to mojego startu co innego skuter na lewym pasie a co gorsza rower ale to już inna bajka... Fakt odcinka między samochodami i w dodatku na przelotowym kominie to przesada ale nie widzę nic złego jak jadę między samochodami i od czasu do czasu zamruczę w celu informacyjnym ;]
Oczywiście pojemność litrowa i 200 KM w mieście to za dużo i wystarczyło by 125cmm lecz w miejskiej dżungli są sytuację w których zapas mocy niejednokrotnie może uratować skórę przed dzwonem... też nie chodzi jedynie o przyśpieszenia i V-maxx ale również a elastyczność skrzyni biegów jeżdżąc 125cmm w mieście trzeb się trochę na-wachlować...
CBR f4i sport
Avatar użytkownika
malomi
Bywalec
 
Posty: 829
Dołączył(a): 5/7/2013, 11:47

Postprzez Boshi » 4/9/2013, 12:55

Ale to jest hydepark a nie dział motocykle.. ludzie ;(
Zastrzeżenia na PW.
Avatar użytkownika
Boshi
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2349
Dołączył(a): 22/7/2010, 16:21

Postprzez bober3 » 4/9/2013, 13:21

Nieźle Ci się nudzi, nie chcesz mi posprzątać w domu? Zrobisz coś pożytecznego.







pierwsze.
m.
<a href="http://tiny.pl/hv4l3">RADIOACTIVE</a>
bober3
Świeżak
 
Posty: 400
Dołączył(a): 28/6/2013, 00:20
Lokalizacja: raz tu raz tam

Postprzez Walenty » 4/9/2013, 14:05

bober3 napisał(a):Nieźle Ci się nudzi, nie chcesz mi posprzątać w domu? Zrobisz coś pożytecznego.


Ręce by mi opadły, gdybym zrobił taki wykład a potem takiego posta przeczytał.
Avatar użytkownika
Walenty
Moderator
 
Posty: 3597
Dołączył(a): 14/2/2012, 16:28
Lokalizacja: SKL

Postprzez bober3 » 4/9/2013, 15:19

Walenty napisał(a):
bober3 napisał(a):Nieźle Ci się nudzi, nie chcesz mi posprzątać w domu? Zrobisz coś pożytecznego.


Ręce by mi opadły, gdybym zrobił taki wykład a potem takiego posta przeczytał.

Szczególnie jakbyś napisał to:
Osobiscie jezdze glownie po miescie, czasem jakis wypad za miasto, raz do roku wyjazd w trasse pow. 1000km. Kupilem sobie 800tke i staram sie jezdzic w miare ostroznie. Doszedlem do wniosku, ze moc, ktora ma moj motocykl, jest mi absolutnie niepotrzebna. Do codziennej jazdy z powodzeniem by starczyla 250tka. Do miasta i na lokalne drogi nawet 125tka bylaby wystarczajaca - i tak pierwszy rusze spod swiatel.
Teoret. moge pojechac pow. 200km/h, Tymczasem nie ma gdzie, albo nie ma sensu jechac na motocyklu wiecej niz 130km/h, a to i tak na autostradzie. Z reszta, powyzej 100km/h sie robi glosno, wieje. Nie jechalem wiecej niz 170 nawet raz. Jak czesto jezdzicie na tor? Ja w ogole.
W miescie 50km/h mozna osiagnac i 50tka. Do dynamicznej jazdy po miescie starczy kilkanascie koni mechanicznych, ale sto jest zupelnie niepotrzebne!
Tu pojawia sie zwykle argument, ze "nadmiar mocy nie szkodzi, a moze sie przydac". Tylko ze do tej pory mi sie nie przydal, a sytuacje, w ktorych bylby potrzebny wynikaja ze zbyt agresywnej lub nieostroznej jazdy. Nikt nie kaze wyprzedzac tu i teraz. Jesli musisz sie zdac na ten nadmiar mocy, to znaczy, ze zostawiasz sobie za maly margines bledu - taki, ktory nie przystaje do realiow drogowych. Tak jak samochodem w praktyce nie wykorzstasz dwustu-dwustupiecdziesieciu koni, tak na motocyklu nie ma co sie pchac w siedemdziesiat lub wiecej. Chyba ze koniecznie chcemy dojechac dwa razy szybciej do nastepnych swiatel.
<a href="http://tiny.pl/hv4l3">RADIOACTIVE</a>
bober3
Świeżak
 
Posty: 400
Dołączył(a): 28/6/2013, 00:20
Lokalizacja: raz tu raz tam

Postprzez Krmtzzz » 4/9/2013, 16:10

Co ten koles gada w ogole...
Avatar użytkownika
Krmtzzz
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2077
Dołączył(a): 16/5/2010, 15:22
Lokalizacja: Rudnik n/Sanem

Postprzez suhy-19 » 4/9/2013, 17:29

Stresci ktos to? :) bo tez bym sie posmial a nieche mi sie tego czytac
aprilia RSV4
Avatar użytkownika
suhy-19
Moderator
 
Posty: 2660
Dołączył(a): 18/12/2012, 13:35
Lokalizacja: DLW

Postprzez bober3 » 4/9/2013, 18:13

Przeczytaj to co zacytowałem to się dowiesz co to za głupoty.
<a href="http://tiny.pl/hv4l3">RADIOACTIVE</a>
bober3
Świeżak
 
Posty: 400
Dołączył(a): 28/6/2013, 00:20
Lokalizacja: raz tu raz tam

Postprzez jaroaro » 4/9/2013, 18:38

Przeczytałem co streścił bober i wychodzi na to że temu Panu wystarczy: http://quad24.pl/images/WILGA%2050.jpg :-) Tym też można się turlać po mieście od świateł do swiateł
Triumph Street Triple
jaroaro
Bywalec
 
Posty: 758
Dołączył(a): 1/6/2012, 12:19
Lokalizacja: się biorą wszy

Postprzez bober3 » 4/9/2013, 19:45

jaroaro napisał(a):Przeczytałem co streścił bober i wychodzi na to że temu Panu wystarczy: http://quad24.pl/images/WILGA%2050.jpg :-) Tym też można się turlać po mieście od świateł do swiateł

Bez przesady, to lepsze:
http://merlin.pl/Spokey-Hulajnoga-dziec ... 876772.jpg
Przynajmniej nie kusi, żeby odkręcić :D
<a href="http://tiny.pl/hv4l3">RADIOACTIVE</a>
bober3
Świeżak
 
Posty: 400
Dołączył(a): 28/6/2013, 00:20
Lokalizacja: raz tu raz tam

Postprzez Starski » 4/9/2013, 20:10

Przeczytałem całość, ciężko zrozumieć co autor miał na myśli w paru miejscach.
Odnośnie przemyśleń, skoro zwykła Skoda Fabia za 35 koła nówka z salonu jest wystarczająca do miasta i w trasę, to po co ludzie kupują auta za 500tys. zł? Odpowiedź jest bardzo prosta: bo mogą i tego chcą!
Moto na A2: GS 500, NX 650, XT 660, YBR 250, Ninja 250R
Avatar użytkownika
Starski
Świeżak
 
Posty: 349
Dołączył(a): 25/1/2013, 14:30

Postprzez kravec » 4/9/2013, 21:01

A przez te 11 lat nie miałeś nigdy sytuacji że wyprzedzasz- masz obliczone że bez problemu się zmieścisz, a nagle kretyn w Twingo (zbieżność wydarzeń i nazwisk przypadkowa) przyspiesza żeby Cię nie wpuścić? Ja widzę kolosalną różnicę pomiędzy moim poprzednim samochodem mającym 105 km, a aktualnym mającym 140 km. Tak samo jadąc motocyklem mającym jakieś 80 km, a mającym 110 km. Zupełnie inaczej "odjeżdża". To że tak piszesz świadczy dla mnie tylko o tym że nigdy nie jeździłeś czymś mocniejszym, czymś słabszym- nie masz porównania. I pitolisz głupoty. Przejedź się MT-01 albo Rocketem, czy Intruzem 1800- zobaczymy czy to nie zmieni Twojego punktu widzenia.
Avatar użytkownika
kravec
Administrator
 
Posty: 5571
Dołączył(a): 30/8/2006, 16:14
Lokalizacja: Pabianice

Postprzez madcap » 4/9/2013, 21:21

panowie, zwróćcie uwagę, że jaj autor określił, jest to jego pierwszy sezon.
a prawdą jest, ze rosądna 250-ka do codzienne dojeżdżanie po mieście do pracy/uczelnię wystarcza.
dynamiki ma wbrew pozorom wystarczająco. dodatkowo ekonomia.
(...) Jeżeli w CV napiszesz "2012-2014: sommelier - freelancer" to nikt się nie domyśli, że dwa lata chlałeś z rozpaczy po utracie poprzedniej pracy.
Avatar użytkownika
madcap
Administrator
 
Posty: 5896
Dołączył(a): 26/5/2009, 19:03
Lokalizacja: wieje wiatr?

Postprzez kravec » 4/9/2013, 22:23

To tak. Ale dojazd do pracy to nie jest całe nasze życie.

Dla mnie nieosiągalnym ideałem byłoby: sport 600 lub 1000 jak ktoś ma skilla lepszego czy ma inne "potrzeby" na tor, sport turystyk do przejażdżek, jakiś mały naked do miasta, enduro do zabaw w terenie i skuter do dojazdów do sklepu. Ale tak się nie da.
Avatar użytkownika
kravec
Administrator
 
Posty: 5571
Dołączył(a): 30/8/2006, 16:14
Lokalizacja: Pabianice

Postprzez bober3 » 4/9/2013, 22:52

kravec napisał(a):A przez te 11 lat nie miałeś nigdy sytuacji że wyprzedzasz- masz obliczone że bez problemu się zmieścisz, a nagle kretyn w Twingo (zbieżność wydarzeń i nazwisk przypadkowa) przyspiesza żeby Cię nie wpuścić? Ja widzę kolosalną różnicę pomiędzy moim poprzednim samochodem mającym 105 km, a aktualnym mającym 140 km. Tak samo jadąc motocyklem mającym jakieś 80 km, a mającym 110 km. Zupełnie inaczej "odjeżdża". To że tak piszesz świadczy dla mnie tylko o tym że nigdy nie jeździłeś czymś mocniejszym, czymś słabszym- nie masz porównania. I pitolisz głupoty. Przejedź się MT-01 albo Rocketem, czy Intruzem 1800- zobaczymy czy to nie zmieni Twojego punktu widzenia.

Podpisuję się czym tylko mogę pod tym!
kravec napisał(a):To tak. Ale dojazd do pracy to nie jest całe nasze życie.

Dla mnie nieosiągalnym ideałem byłoby: sport 600 lub 1000 jak ktoś ma skilla lepszego czy ma inne "potrzeby" na tor, sport turystyk do przejażdżek, jakiś mały naked do miasta, enduro do zabaw w terenie i skuter do dojazdów do sklepu. Ale tak się nie da.

Dokładnie, ale się da jak ma się hajs i duży garaż :)
<a href="http://tiny.pl/hv4l3">RADIOACTIVE</a>
bober3
Świeżak
 
Posty: 400
Dołączył(a): 28/6/2013, 00:20
Lokalizacja: raz tu raz tam

Postprzez jaroaro » 5/9/2013, 00:17

Nie wiem jak wy ale ja mam motocykl prawie wyłącznie do zabawy. Czasami wpadnę nim na uczelnie jeżeli pogoda na to pozwoli i nie mam dużo zajęć. W lato o wiele przyjemniej jest przemknąć między samochodami jednak przy 30o można się ugotować w kombinezonie :( Tak swoją drogą trochę przykre, że autor nie czerpie przyjemności ze swojej bety
Triumph Street Triple
jaroaro
Bywalec
 
Posty: 758
Dołączył(a): 1/6/2012, 12:19
Lokalizacja: się biorą wszy

Postprzez jasnoksieznik » 5/9/2013, 09:59

Ala ja jak najbardziej czerpie przyjemnosc z jazdy! Jest fajnie i nie zaluje, ze jezdze na dwoch kolkach. Motocykl mi sie jak najbardziej podoba!

Poza jazda probna na street triplu, rzeczywiscie nie jezdzilem niczym mocniejszym od aktualnego moto.
Ale to jak z samochodami - mam fajny pojazd ze 110konnym silnikiem, ale jezdzilem i samochodem z 400+ konmi. I nie chcialbym takiego mocnego.

Wkurza Was, ze pisze, ze mniej mocy wystarczy, zeby sie toczyc do nastepnych swiatel... Ale przeciez wiemy, jakie sa realia - na glownej arterii miejskiej, jesli jest w miare pusta, przyspiesze szybciej do tych 60km/h... i co dalej? Na nastepne 5km, wiec co najmniej polowe trasy miejskiej, moglbym wrzucic piatke, wlaczyc tempomat (gdyby byl) i tylko patrzec, czy nie zjezdzam ze swojego pasa. Co za roznica, czy robie to motocylkem z 50koni, czy 100komi?

Raczej chcialem powiedziec, ze nie ma co sie podniecac moca i szukac najwiekszej. Ja odnioslem wrazenie, ze lepiej kupic cos lepszego, z "przecietna" moca, niz pchac sie w potezny silnik kosztem wszystkiego.

Jedoczesnie chce zwrocic uwage, ze motocykl nie daje immunitetu na "kozacka" jazde. Nie ma wiekszego znaczenia, czy jezdzisz wezykiem, wyprzedzasz z prawej, wciskasz sie, przepychasz do swiatel, ruszasz z piskiem opon/driftem/wheelie itd. - na normalnej, cywilnej drodze bedzie to odbierane jak buractwo, niezaleznie od tego, czy robisz to rowerem, motocyklem, czy 20t ciezarowka.
Mozna czerpac przyjemnosc z jazdy, ale zyj i daj zyc innym.
Avatar użytkownika
jasnoksieznik
Stały bywalec
 
Posty: 1461
Dołączył(a): 15/2/2013, 12:36
Lokalizacja: Monachium

Postprzez Kaai » 5/9/2013, 11:21

Taka różnica, że na pustej drodze nie przyspiesza się do 60 tylko do 200 ;p
white/blue zipp pro 50
Bo Zabija Nas To Co Kochamy Najbardziej ;(
Kaai
Mieszkaniec forum
 
Posty: 4224
Dołączył(a): 4/1/2012, 15:18

Następna strona


Powrót do Hydepark



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości




na gr