Zobacz wątek - Wypadek motocyklowy co robić w takiej sytuacji?
NAS Analytics TAG

Wypadek motocyklowy co robić w takiej sytuacji?

Jak nauczyć się wheelie? stoppie?
Czy zmieniać biegi ze sprzęgłem czy bez?
_________

Wypadek motocyklowy co robić w takiej sytuacji?

Postprzez Lucek1234 » 28/6/2011, 20:31

Znalazłem taki filmik co bardziej doświadczeni koledzy radzili by zrobić żeby go uniknąć albo żeby chociaż ograniczyć do minimum obrażenia z nim związane?

http://www.sadistic.pl/wypadek-motocyklowy-vt82045.htm
Lucek1234
Świeżak
 
Posty: 83
Dołączył(a): 6/6/2010, 16:56
Lokalizacja: Kuźnia Raciborska


Postprzez Invi » 28/6/2011, 21:02

Nie jeździć :P

Można próbować omijać, jedyna rozsądna opcja, ale nie zawsze zdążysz zareagować.

Ewentualnie profilaktycznie zwalniać na skrzyżowaniach. I bacznie obserwować skręcających w lewo z naprzeciwka.
Avatar użytkownika
Invi
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 6274
Dołączył(a): 15/7/2008, 14:12

Postprzez ZooL » 28/6/2011, 23:24

jak sie nie da ominac ani wyhamowac, to gowno zrobisz. Czasem jacys znawcy polecaja klasc moto, tyle ze po co ? Sam i tak wtedy walniesz, tyle ze z wieksza predkoscia (bo moto najlepiej hamuje oponami a nie plastikiem po asfalcie ;p ). Jedyne co, to mozesz sprobowac wstac na podnozki zeby przez auto przeleciec gora zamiast przywalic w nie glowa (powodzenia z suvami :D ).
ZooL
Świeżak
 
Posty: 279
Dołączył(a): 10/1/2009, 22:32

Postprzez pan_wiewiorka » 29/6/2011, 07:20

W tej sytuacji można było ominąć z prawej. A jeśli już masz w coś przy*bać, to z jak najmniejszą prędkością. Hebel w opór, "Zdrowaś Mario" i tyle.
pan_wiewiorka
 

Postprzez Nal » 30/6/2011, 09:24

jedyne co to próbować omijać i liczyć, że koleś nie przyciśnie by jeszcze zdążyć przelecieć przed moto lub heblować ile się da by zminimalizować straty, kładzenie motocykla jest kiepskim pomysłem, opony mają lepszą przyczepność nisz szorujący plastik i metal
<a href="http://szkolnis.pl">szkolnis.pl</a>
Avatar użytkownika
Nal
Świeżak
 
Posty: 408
Dołączył(a): 13/6/2009, 14:05
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki / Warszawa

Postprzez MaŁy_Bandzior » 2/7/2011, 23:56

Jak dla mnie ten koleś nie zrobił nic żeby uniknąć wypadku , przy******ł prosto w auto bez żadnej reakcji.
Mów co myślisz , rób co mówisz .

Suzuki Bandit gsf 400
MaŁy_Bandzior
Świeżak
 
Posty: 352
Dołączył(a): 26/2/2010, 20:24

Postprzez Arturo925 » 3/7/2011, 11:25

Widać ze cos tam heblował, ale chyba nie za mocno...
Chociaż kiera zaczynała juz latać, wiec kto wie :]
Jak sie tak kilka razy obejrzy, to trudno powiedzieć czy mógłby wyhamować/ominąć czy nie...

Być może dojeżdżając do skrzyżowania obserwował tego truck car'a i jak zauważył puszkę, było juz za późno.


Jedno jest pewne :) Gadanie na forum a rzeczywistosc to dwa różne światy... Tu sobie mogę napisać ze ja bym piźdikiem spokojnie wyhamował i jeszcze mu faka pokazał, a w rzeczywistości mógłbym sobie zafundować lot nad samochodem...
Avatar użytkownika
Arturo925
Stały bywalec
 
Posty: 1096
Dołączył(a): 5/1/2010, 16:02
Lokalizacja: Kruszyna

Postprzez cezare » 11/7/2011, 20:29

stajesz na podnóżkach prawie puszczasz kierę i lecisz na Supermana ... i niby to k...a fantastycznie śmieszne a dzięki temu mój znajomy żyje ... a kolejne to zasada ograniczonego zaufania się kłania - UJ z tego jakie jest światło - masz przeżyć... i żeby się móc o tym sprzeczać czy było zielone czy czerwone to jak widzisz skrzyżowanie... zwalniasz na tyle by móc się zatrzymać.

inna sprawa że ten koleżka zagapił się totalnie, a jego kolega ominął z metrowym zapasem
Avatar użytkownika
cezare
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 678
Dołączył(a): 13/5/2007, 09:56
Lokalizacja: Kraków - Wola Justowska RULEZ

Postprzez parch » 12/7/2011, 02:05

stajesz na podnóżkach prawie puszczasz kierę i lecisz na Supermana ... i niby to k...a fantastycznie śmieszne a dzięki temu mój znajomy żyje ...


oglądając video jedyne co mi się na myśl rzuciło to właśnie przeskoczyć samochód. mnie się wydaje, że uderzenie w cokolwiek to najgorsze co może być i chyba lepiej nawet i wszystkie kończyny sobie połamać i kilka żeber a ujść z życiem.

obejrzałem jeszcze dwa razy i mam wrażenie że typ mógłby ostro pohamować i objechać go z prawej, ale jak sie nie da nic to tylko skakać.
parch
Świeżak
 
Posty: 34
Dołączył(a): 12/5/2011, 23:18

Postprzez Nal » 12/7/2011, 14:28

To może być złudzenie, jest gdzieś na forum filmik jak koleś hamuje przed punto, które zawraca na podwójnej ciągłej. Tam też niby wydaje się, że nie hamuje optymalnie a jednak słychać pracę ABSu
<a href="http://szkolnis.pl">szkolnis.pl</a>
Avatar użytkownika
Nal
Świeżak
 
Posty: 408
Dołączył(a): 13/6/2009, 14:05
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki / Warszawa

Postprzez wlad » 28/7/2011, 12:06

A mo0że zanim wyruszysz na ostrą jazdę odwiedzisz http://formlinkus.com/news0042.php jeśli się oczywiści odważysz
wlad
Świeżak
 
Posty: 2
Dołączył(a): 28/7/2011, 11:51
Lokalizacja: Lublin

Postprzez Arek3234 » 3/8/2011, 23:25

jechać aż cie wyjebi* w kosmos dodasz gazu strzeli z korby pizdni* o ziemie z rury posypią sie iskry gdy silnik wyleci na droge a i zacznie cie gonic
Arek3234
Świeżak
 
Posty: 15
Dołączył(a): 17/5/2011, 17:28
Lokalizacja: Lublin



Powrót do Technika jazdy



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości




na gr