Zobacz wątek - chopper/naked bike

chopper/naked bike

Tutaj tylko zadajemy pytania o ocenę oferty motocykla, którą sobie upatrzyłeś. Dotyczy motocykli o pojemności większej niż 125 ccm.
_________

Moderatorzy: Walenty, Movi, adam_tomasz, Czester, madcap, Leg1oN, rosiboj, lagiboy, melvin, Landryss25, kravec, gelo007, suhy-19, Bostorn, Boshi, Black-Ghost, leff

chopper/naked bike

Postprzez serdujah » 18/1/2011, 10:29

Witam wszystkich forumowiczów-motocyklistów.
mam oto taki dylemat, bo zastanawiam się na czym najlepiej się uczyć jeździć, oczywiście mając już prawo jazdy, czy lepszą opcją będzie zacząć przygodę z chopperami, czy z naked, dodam, że zarówno choppery, jaki "golasy" podobają mi się tak samo. a drogi, jakimi bym się poruszał, to miasto, trasa ok. 300 km w jedną stronę( ale rzadko) i mazurskie dziurawe drogi i bezdroża.
proszę o Wasze opinie, przemyślenia, zdobyte doświadczenie.
a konkretne modele, które mam na myśli, to między innymi, Kawasaki Er 5, Suzuki GS 500, Honda CB 500, Kawasaki EL 250, Yamaha Virago 535, Suzuki Marauder 125.
serdujah
Świeżak
 
Posty: 12
Dołączył(a): 18/1/2011, 10:21
Lokalizacja: Węgorzewo


Postprzez Invi » 18/1/2011, 10:32

Naked. Chopki nie nadają się do jazdy ;)
Avatar użytkownika
Invi
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 6272
Dołączył(a): 15/7/2008, 14:12

Postprzez pan_wiewiorka » 18/1/2011, 10:35

Sporo przelatałem na cruiserach i to co mogę powiedzieć, to są to motocykle stworzone do atechnicznej jazdy. Do miasta nadają się jak słoń do składu porcelany choć wprawnemu jeźdźcowi może sprawiać frajdę lawirowanie kredensem między puszkami. Zwrotność też jest u nich taka sobie, jazda na winklach zero frajdy (za chwilę waisz podłogami/podnóżkami w asfalt albo trzesz kominami). Wg mnie golas lepszy, nauczysz się prawidłowych odruchów - tego z całą pewnością nie zapewni Ci cruiser/chopper - do miasta i w trasy jak znalazł.

Jeśli chodzi o cruisera, to z wymienionych przez Ciebie wszystkie nadają się na początek dla drobnej kobiety. Dla Ciebie byłby dobry Drag 650 czy Violka 800 a nawet Drag 1100 (tutaj nie ma przełożenia pojemność, tak jak w przecinakach).
Ostatnio edytowano 18/1/2011, 10:37 przez pan_wiewiorka, łącznie edytowano 1 raz
pan_wiewiorka
 

Postprzez madcap » 18/1/2011, 10:37

najpierw zastosuj się do tego
viewtopic.php?t=49590

poza tym naked, nauczysz się technicznie jeździć, poza tym da ci punkt wyjścia co do dalszego samookreślenia
(...) Jeżeli w CV napiszesz "2012-2014: sommelier - freelancer" to nikt się nie domyśli, że dwa lata chlałeś z rozpaczy po utracie poprzedniej pracy.
Avatar użytkownika
madcap
Administrator
 
Posty: 5896
Dołączył(a): 26/5/2009, 19:03
Lokalizacja: wieje wiatr?

Postprzez serdujah » 18/1/2011, 10:48

więc już piszę. wiek 25, wzrost 174, waga ok. 70kg, doświadczenie zerowe, nigdy sam nie jeździłem motocyklem, przymierzam się do prawka. tak, jak pisałem wyżej, przeznaczenie to miasto ok. 20 km dziennie, raz na kilka miesięcy wypad w dłuższą trasę z Gdańska na Mazury. myślałem, żeby przeznaczyć nie więcej niż 5 tyś. na pierwszy motor.
i dzięki za odpowiedzi chłopy, a jeśli się jakaś kobita wypowiedziała, to oczywiście także dziękuję.
serdujah
Świeżak
 
Posty: 12
Dołączył(a): 18/1/2011, 10:21
Lokalizacja: Węgorzewo

Postprzez RUTRA.RD » 18/1/2011, 11:43

kup co kolwiek o pojemnosci 250cm3
TL1000R- Odszedł została Hayabusa i
Nowy nabytek KTM RC8
Avatar użytkownika
RUTRA.RD
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 4151
Dołączył(a): 14/10/2010, 11:58
Lokalizacja: Satanistyczna pustka umysłowa

Postprzez pan_wiewiorka » 19/1/2011, 08:38

Jeśli myślisz o nakedzie, to polecałbym GS500 albo Małą Cebulę. 250 ccm to trochę mało (zwłaszcza w dłuższą trasę z walizami), nawet jak na wagę 70 kg.
pan_wiewiorka
 

Postprzez Jantar_2b » 19/1/2011, 09:10

Jeśli faktycznie większość czasu masz zamiar jeździc po mieście to naked. Same jeżdżę chopkiem ale on był kupiony z myślą o jeździe po trasach (z reguły dość krótkich ale poza miastem). W mieście chopper średnio się spisuje i chociaż nie jeździłem nigdy golasem to widziałem że są o wiele zwinniejsze. Ja osobiście nie odważyłem się jeszcze przeciskać armaturą w trójmiejskich korkach (ale świeży jestem więc wszystko przede mną ;))
Jantar_2b
Świeżak
 
Posty: 9
Dołączył(a): 12/8/2010, 07:39
Lokalizacja: Tczew

Postprzez pan_wiewiorka » 19/1/2011, 09:15

Jantar_2b napisał(a):Ja osobiście nie odważyłem się jeszcze przeciskać armaturą w trójmiejskich korkach (ale świeży jestem więc wszystko przede mną ;))

Da się, zwłaszcza jak masz 129 dB na wyjściu 8)
pan_wiewiorka
 

Postprzez RUTRA.RD » 19/1/2011, 11:32

do miasta to najlepsze jakieś supermoto by było. pojawiło się jakieś ostatnio 250cm3 zipa czy czegoś tam kosztuje poniżej 8 tys
TL1000R- Odszedł została Hayabusa i
Nowy nabytek KTM RC8
Avatar użytkownika
RUTRA.RD
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 4151
Dołączył(a): 14/10/2010, 11:58
Lokalizacja: Satanistyczna pustka umysłowa

Postprzez pan_wiewiorka » 19/1/2011, 12:17

Do miasta, to szkuter. Ale chłopak chce latać w trasy wiec SM odpada.
pan_wiewiorka
 

Postprzez RUTRA.RD » 19/1/2011, 13:05

to skuter 250 :)
TL1000R- Odszedł została Hayabusa i
Nowy nabytek KTM RC8
Avatar użytkownika
RUTRA.RD
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 4151
Dołączył(a): 14/10/2010, 11:58
Lokalizacja: Satanistyczna pustka umysłowa

Postprzez motoftw » 20/1/2011, 13:10

Cb500 daje radę po lubelskich dziurach to da i po mazurskich :D
Honda CB 500 ----> Honda NX 650
Avatar użytkownika
motoftw
Stały bywalec
 
Posty: 1180
Dołączył(a): 5/8/2009, 19:25

Postprzez dosiek77 » 20/1/2011, 14:33

Wzrostem i waga to można się martwić jak się chce kupić duże enduro, albo Goldasia. Kupowanie 250 mija się z celem.Er 5, GS 500, CB 500 są OK na początek. Zastanów się jeszcze nad XJ600 która da ci większy komfort w trasie.
Jajko 3/4
Avatar użytkownika
dosiek77
Bywalec
 
Posty: 504
Dołączył(a): 10/8/2006, 21:32
Lokalizacja: WawaMotoSquad

Postprzez serdujah » 7/2/2011, 20:48

Dzięki Wam wielkie za porady, jeszcze będę chodził i się zastanawiał.
serdujah
Świeżak
 
Posty: 12
Dołączył(a): 18/1/2011, 10:21
Lokalizacja: Węgorzewo

Postprzez wasil1993p » 8/2/2011, 16:40

napisałeś że chcesz moto do nauki jazdy i wahasz się między cruiserem a naked'em ale nie wiem czy zamierzasz potem przesiąść się na cruisera, naked'a, sprota czy może turystyka. jak zamierzasz dalej kontynuować jazdę cruiserem to kup sobie virago 535, a jak zamierzasz potem przesiąść się na np. sporta to do nauki weź naked'a
SPRZEDAM r1 rn04 8500zł
Avatar użytkownika
wasil1993p
Bywalec
 
Posty: 765
Dołączył(a): 23/3/2009, 21:02
Lokalizacja: Suwałki

Postprzez pan_wiewiorka » 8/2/2011, 20:56

wasil1993p, kruzer/czoper to nie sprzęt do nauki. Nie wyrobisz sobie podstawowych i prawidłowych odruchów. Nawet jak docelowo ma być czopek, to najpierw niech kupi motocykl i nauczy się jeździć. Nie latałeś kruzerem, to nie pisz głupot. Później koleś nawet nie będzie wiedział co to przegazówka, bo niskoobrotowy widlak nie potrzebuje sprzęgła nawet w zbijaniu biegu a nie tylko we wbijaniu. Zresztą, nie to jest najgorsze. Zazwyczaj jest tak: Ty mu w gaz a on zgasł. Kruzer zbiera się wolno choć te z pojemnościami 1300-1800 potrafią mieć nawet 5-6 sekund do 100. Więcej, dajesz w opór i nie ma opcji żeby poszedł na gumę - jesteś w takim wypadku stosunkowo bezpieczny. Wyobraź sobie teraz, że kolega siada z takiej 535, która jedzie jakby chciała a nie mogła, na motocykl. Odwija manetkę w opór i... Motocykl robi za kołderkę. Płacz, zgrzytanie zębów i pewnikiem trochę siniaków. Po kiego się pytam?

Raz dałem swojego Gienka kumplowi, z którym latałem za czasów "kruzowania". Jechał na jedynce a zsiadając miał pełne gacie. Jak to powiedział? "TO SAMO JEDZIE!". A zauważmy, że wykręcił swoim sprzętem dziesiątki tysięcy km. To tak jakbyś dał komuś, kto lata 500 ccm sprzęt torowy używany w MotoGP. A właściwie jeszcze gorzej.

Piszę to z perspektywy osoby, która latała różnymi sprzętami. Kruzerem wykręciłem kilkadziesiąt tysięcy km. Po przesiadce na nakeda musiałem sporo się przyzwyczajać do sposobu oddawania mocy i - co gorsza - od nowa uczyć się jeździć. Kruzer pozostawia złe przyzwyczajenia, które w jeździe motocyklem mogą być tragiczne w skutkach. I możesz mi wierzyć, że nie demonizuję. To jest zupełnie inna bajka.
pan_wiewiorka
 

Postprzez wasil1993p » 8/2/2011, 23:05

to co mówisz ma sens tylko, że nawyki z naked'a niewiele dadzą mu w przypadku np. intrudera 1400.
co z tego że będzie umiał jeździć na gs 500 jak nie zamierza takowym jeździć

na pewno nie mam takiego doświadczenia jak Ty, na dłuższą metę wogóle nie mam z cruiserami bo tylko raz na takim siedziałem i przejechałem symboliczny kilometr na kawie vn 750 i wiem że zdecydowanie łatwiej mi się jeździło na sv 650 po przesiadce z mojej rs 125 niż na tym vulcanie. najbardziej nie mogłem ogarnąć tego ze nogi idą do przodu i nie mogłem trafić na podnóżki. może to wydawać się śmieszne ale to że jeździłem trochę sv 650 etz 150 i duzo cbr 125 i 8000km rs 125 (nielicząc komarków i motorynek do siódmego roku życia ;)) nic mi nie dało w przypadku cruisera a juz z sv'ką w wieku 15 lat sobie radziłem (jako tako) po prostu usiadłem i pojechałem bez jakichkolwiek problemów
SPRZEDAM r1 rn04 8500zł
Avatar użytkownika
wasil1993p
Bywalec
 
Posty: 765
Dołączył(a): 23/3/2009, 21:02
Lokalizacja: Suwałki

Postprzez pan_wiewiorka » 9/2/2011, 07:10

wasil1993p napisał(a):to co mówisz ma sens tylko, że nawyki z naked'a niewiele dadzą mu w przypadku np. intrudera 1400.

Bardzo, bardzo się mylisz. Ja latałem Dragiem 1100, gdyby nie nawyki z Dresszóstki, to niejednokrotnie zrobiłbym sobie kuku. Nie masz świadomości jak Ci ludzie jeżdżą. Kiedyś byłem zdziwony jak rewelacyjnie lata kolega. Pogadałem z nim co i jak i okazało się, że wcześniej latał XJR 1300.

najbardziej nie mogłem ogarnąć tego ze nogi idą do przodu i nie mogłem trafić na podnóżki. może to wydawać się śmieszne ale to że jeździłem trochę sv 650 etz 150 i duzo cbr 125 i 8000km rs 125 (nielicząc komarków i motorynek do siódmego roku życia ;)) nic mi nie dało w przypadku cruisera[...]

Jazda w pozycji kolesia czytającego gazetę na kiblu wymaga pewnego przyzwyczajenia ale pewne aspekty techniki jazdy (hamowanie, dohamowanie, przyspieszenie, przeciwskręt) pozostają. Jedno jest pewne, wyuczenie się tego na kruzerze jest bardzo ciężkie. Siadając z motocykla na kruzera musisz przyzwyczaić się do pozycji, przesiadając się w drugą stronę... Lipa. Lista jest dłuższa.

[...] a juz z sv'ką w wieku 15 lat sobie radziłem (jako tako) po prostu usiadłem i pojechałem bez jakichkolwiek problemów

Rispekt.
pan_wiewiorka
 

Postprzez wasil1993p » 9/2/2011, 15:32

to dzięki mojemu ojcu bo posadził mnie na komarku jeszcze w przedszkolu heh ;), na mz etz 150 w podstawówce a na sv 650 przejechałem się już w gimnazjum

to niesamowite ze jak pierwszy raz usiadłem na komarka to wydawał się taki potężny i mocny i trudny w opanowaniu jazdy na wprost nie mówiąc o skręcaniu, no i bałem się wrzucić na dwójkę hehe
pamiętam to i bardzo fajnie wspominam
SPRZEDAM r1 rn04 8500zł
Avatar użytkownika
wasil1993p
Bywalec
 
Posty: 765
Dołączył(a): 23/3/2009, 21:02
Lokalizacja: Suwałki

Następna strona


Powrót do Oceny ofert sprzedaży.



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości




na gr
cron