Zobacz wątek - kto mial racje podczas wypadku?
NAS Analytics TAG

kto mial racje podczas wypadku?

Przepisy, prawo
_________

kto mial racje podczas wypadku?

Postprzez lukasz r6 » 20/10/2008, 09:33

Witam,mam pytanie do admina oraz do urzytkownikow forum.
Mialem wypadek-staly 3 samochody i czekaly na skret goscia w puszcze,stal z kierunkiem w lewo.nastepnie go wylaczyl i ruszyl. wiec ja duzo sie nie namyslajac kierunek w lewo i wyprzedzam puszki:P,kiedy jestem na wysokosci jego tylu on skreca bez kierunkowskazu w lewo.zostalem uderzony w prawa strone a nastepnie wpadlem na chodnik i uderzylem w sciane.policja przyjechala i stwierdzila ze moja wina bo nie mozna wyprzedzac samochody bedace w takim korku.
Moje pytanie do was:czy to moja wina naprawde?widzialem kierunek goscia wiec stalem ale potem go wylaczyl wiec go postanowilem wyprzedzic.dostalem mandat 200 zl i 6 pkt.
a koles sie okazal prezesem spoldzielni w moim miescie:))
lukasz r6
Świeżak
 
Posty: 9
Dołączył(a): 19/10/2008, 14:53
Lokalizacja: leszno


Postprzez qbaso » 20/10/2008, 10:06

Z tego co piszesz to wychodzi że twoja wina. Rozumiem że to była zwykła droga jednojezdniowa dwukierunkowa. Koleś jednak skręcił bez kierunku - trudno. Gdzieś musiał skręcać więc wnioskuję, że to było jakieś skrzyżowanie. A na skrzyżowaniach nie wolno wyprzedzać - Twoja wina. Jak miał migacz włączony w lewo prawidłowym manewrem byłoby ominięcie go z prawej strony.
qbaso
Świeżak
 
Posty: 45
Dołączył(a): 29/7/2008, 15:15
Lokalizacja: Kielce

Postprzez lukasz r6 » 20/10/2008, 11:29

nie to nie bylo skrzyzowanie.zwykla droga.on pokazywal manewr ale go nie zrobl tylko pojechal dalej przez to ja tez ruszylem i nagle czapa
lukasz r6
Świeżak
 
Posty: 9
Dołączył(a): 19/10/2008, 14:53
Lokalizacja: leszno

Re: kto mial racje podczas wypadku?

Postprzez qbaso » 20/10/2008, 12:29

lukasz r6 napisał(a):(...)policja przyjechala i stwierdzila ze moja wina bo nie mozna wyprzedzac samochody bedace w takim korku.(...)


Tak wogóle co to za argument. Jakiś paragraf podali?
Wracając do tego skręcania. W takiej sytuacji wydaje mi się że ratują Cie tylko świadkowie, którzy potwierdzą, że skręcał bez kierunkowskazu.
Ale to tylko moja opinia, może ktoś ma lepszy pomysł. pozdrawiam
qbaso
Świeżak
 
Posty: 45
Dołączył(a): 29/7/2008, 15:15
Lokalizacja: Kielce

Postprzez matmax » 20/10/2008, 13:10

Nie ma takiego paragrafu.
Według mnie policja miała racje bo ty widząc, że włączył kierunkowskaz, a później wyłączył powinieneś zachować ostrożność.
ZASADA OGRANICZONEGO ZAUFANIA.
Avatar użytkownika
matmax
Świeżak
 
Posty: 317
Dołączył(a): 19/8/2008, 13:08
Lokalizacja: Dębica

Postprzez kogut. » 20/10/2008, 13:37

a jaka linia była narysowana na asfalcie??... moim zdaniem jeżeli była przerywana i nie było zakazu wyprzedzania to miałeś prawo wyprzedzać (jak jechał oczywiście bez włączonego kierunkowskazu)
http://www.bikepics.com/members/tugok (otwórz link)
954rr & RSV1000R
Avatar użytkownika
kogut.
Bywalec
 
Posty: 561
Dołączył(a): 11/11/2006, 14:27
Lokalizacja: WLKP

Postprzez MaRmAn » 20/10/2008, 14:19

matmax napisał(a):Nie ma takiego paragrafu.
Według mnie policja miała racje bo ty widząc, że włączył kierunkowskaz, a później wyłączył powinieneś zachować ostrożność.
ZASADA OGRANICZONEGO ZAUFANIA.

ta zasada ma zdaje się zapobiec nieszczęśliwemu zdarzeniu mimo złamania przepisów przez jednego kierującego a nie zwalić winę na tego drugiego jak już do takiego zdarzenia dojdzie
MaRmAn
Świeżak
 
Posty: 15
Dołączył(a): 15/10/2008, 21:11

Postprzez Draz » 20/10/2008, 15:16

jezeli to nie bylo skrzyzowanie to co? musial gdzies skrecac. a jak kolega wyzej napisal nie mozna wyprzedzac na skrzyzowaniach.

Po drugie, tez koledzy pisali. Zasada Ograniczonego Zaufania.

Po trzecie kierunkowskaz do niczego nie zobowiazuje. chociaz powinien byc wlaczany.

Po czwarte podczas wyprzedzania powinienes zaczowac szczegolna ostroznosc.

Po piate, podczas wyprzedzania trzeba zaczowac "bezpieczną odległość" przy wyprzedzaniu pojazdów wielośladowych.

Oczywiscie jest tez pare argumentow Mówiące o winie kierujacego samochodem. ale wg mnie argumenty obwiniajace Ciebie sa mocniejsze =/
Memento Mori
Carpe Diem

Simson S51 -> Suzuki DR 125
Avatar użytkownika
Draz
Świeżak
 
Posty: 136
Dołączył(a): 18/7/2007, 17:39
Lokalizacja: zgorzelec

Postprzez Kiriosik » 20/10/2008, 15:24

Bzdura !!

Wina kierującego, bo przed zmianą pasa ruchu trzeba się upewnić czy ktoś za tobą nie rozpoczą wyprzedzania i czy nic nie nadjeżdża z naprzeciwka.
Znajoma była w takiej samej sytuacji jak ten kierowca. Skręcała w lewo (ten manewr wykonała później niż wyprzedający ją samochód, który uderzył ją w bok. Poszła do sądu- rezultaty ? Jej wina + 500zł za rozprawę ;]
Avatar użytkownika
Kiriosik
Świeżak
 
Posty: 39
Dołączył(a): 24/7/2008, 11:44
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez Draz » 20/10/2008, 15:32

Kiriosik.

Nie zapominaj ze wazne jest tez jakie jest te skrzyzowanie... bo jezeli podwojna ciagla to... ekhem...

Moim zdaniem najlepiej by bylo gdyby łukasz wyslal nam zdjecie tego zakretu - skrzyzowania
Memento Mori
Carpe Diem

Simson S51 -> Suzuki DR 125
Avatar użytkownika
Draz
Świeżak
 
Posty: 136
Dołączył(a): 18/7/2007, 17:39
Lokalizacja: zgorzelec

Postprzez lukasz r6 » 20/10/2008, 19:32

powtarzam to nie byla krzyzowka tylko droga z kostka brukowa nie bylo pasow, ja rozumiem juz tlumaczenia o szczegolnej ostroznosci i bezp.wyprzedzaniu ale jak kierunek do niczego nie zobowiazuje???!!to co moge miec caly czas wlaczony i jezdzic tak po miescie np??a koles do mnie" bo wy motocyklisci myslicie ze jestescie sami na drodze i wszystko wam wolno" przynajmniej moto tak uderzone ze jeszcze nim pojezdze:))))
lukasz r6
Świeżak
 
Posty: 9
Dołączył(a): 19/10/2008, 14:53
Lokalizacja: leszno

Postprzez Draz » 20/10/2008, 20:19

tez sie dziwilem ale tego mnie uczono na kursie ktory skonczylem ~miesiac temu. Jezeli stoisz na drodze podporzadkowanej i czekasz na wolne miejsce na głównej zeby skrecic w prawo to nie możesz wjechac na nia nawet jezeli ktos jadący z lewej strony ma prawy migacz włączony. mozesz ruszyc dopiero jak skreci.


No dobrze... wiec Ty byles na kostce. a co bylo tam gdzie on chcial skrecic?
Memento Mori
Carpe Diem

Simson S51 -> Suzuki DR 125
Avatar użytkownika
Draz
Świeżak
 
Posty: 136
Dołączył(a): 18/7/2007, 17:39
Lokalizacja: zgorzelec

Postprzez patryk83 » 20/10/2008, 21:11

Ja to bym Ci polecił dla pewności włączyć painta zrobić grafikę przedstawiającą zdarzenie i nie trzeba się będzie domyślać co gdzie jak i kiedy tylko "może" będzie ładnie widać jak Ty jechałeś jak to wyglądało itp., później wrzucić na imageshack i wszystko jasne.
Udowodnienie, że koleś nie miał migacza włączonego raczej będzie trudne a po drugie przyjąłeś mandat czyli zgodziłeś się, że to Twoja wina.
Sprawa zamknięta
Honda CBR 600 F4i user
Obrazek (otwórz link)
Avatar użytkownika
patryk83
Bywalec
 
Posty: 942
Dołączył(a): 29/8/2008, 08:32
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez motoman » 20/10/2008, 21:58

Wez moze narysuj jak to wygladalo, uklad drogi itd.
lubie sobie zjechać z gixera^^.
Avatar użytkownika
motoman
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1288
Dołączył(a): 13/5/2006, 18:06
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez andy7 » 20/10/2008, 22:27

Co by nie narysowal, wina lezy po jego stronie.
kuluem123 napisał(a):...Nie da się zrobić przekrętu w urzędzie ?
| | https://www.youtube.com/channel/UCIhJl1 ... TGw/videos
andy7
Moderator
 
Posty: 3265
Dołączył(a): 2/2/2008, 11:55

Postprzez motoman » 21/10/2008, 08:49

andy7 napisał(a):Co by nie narysowal, wina lezy po jego stronie.


Nie do końca, jeżeli było to na drodze gdzie nie było linii ciagłej, a koleś zjeżdzał np do posesji (czyli to nie jest skrzyżowanie) to sprawa wygląda już troszke inaczej.
lubie sobie zjechać z gixera^^.
Avatar użytkownika
motoman
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1288
Dołączył(a): 13/5/2006, 18:06
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Draz » 21/10/2008, 14:34

jezeli zjezdzal do czegos gdzie przy wyjezdzie Właczamysie do ruchu tak dokladniej;p czyli Rozniez Droga gruntowa bo asfalt mogl byc ale nie 20m. a zeby droga byla droga musi byc conajmniej 20m twardej powierzchni.....
Memento Mori
Carpe Diem

Simson S51 -> Suzuki DR 125
Avatar użytkownika
Draz
Świeżak
 
Posty: 136
Dołączył(a): 18/7/2007, 17:39
Lokalizacja: zgorzelec

Postprzez elco » 21/10/2008, 16:13

Ja sadze, ze wina lezy po obu stronach i zarowno ty jak i kierowca powinien zostac ukarany mandatem. Ty widzac wczesniej wlaczony kierunkowskaz nie dostosowales sie do zasady ograniczonego zaufania a kierowca nie upewnil sie czy jest wyprzedzany przez inny pojazd.
Honda VFR 800 FI
Avatar użytkownika
elco
Moderator
 
Posty: 3014
Dołączył(a): 10/3/2007, 01:18
Lokalizacja: Wałbrzych/Wrocław

Postprzez lukasz r6 » 21/10/2008, 16:31

tak on zjezdzal do posesji,moze nie zachowalem szczegolnej ostroznosci ale on tez do diabla jest winien bo zjechal bez kierunkowskaza...ale nie dla policji ktora go nie ukarala,zreszta teraz to tak tutaj gdybamy ale juz sie nie da nic chyba zrobic bo mandat przyjalem:(ale dzieki chlopaki za podpowiedz pomimo ze juz dlugo jezdze to wypadku nigdy nie mialem wiec w tych sprawach jestem dopiero teraz rozdziewiczony:)))
lukasz r6
Świeżak
 
Posty: 9
Dołączył(a): 19/10/2008, 14:53
Lokalizacja: leszno

Postprzez andy7 » 21/10/2008, 19:50

Uczepiles sie tego kierunkowskazu jak rzep psiego ogona.

Przepalila Ci sie juz kiedys zarowka ? Gosciu skrecaj w posesje z ktorej strony swego pasa ruchu z lewej czy z prawej ? ( po ktorej stronie sie ustawil ? ).

Wyprzedzajacy ponosi odpowiedzialnosc za swoj manewr ( przynajmniej po czesci ) Z jaka roznica predkosci wyprzedzales ?

Amen
kuluem123 napisał(a):...Nie da się zrobić przekrętu w urzędzie ?
| | https://www.youtube.com/channel/UCIhJl1 ... TGw/videos
andy7
Moderator
 
Posty: 3265
Dołączył(a): 2/2/2008, 11:55

Następna strona


Powrót do Prawo



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość




na gr