Zobacz wątek - zwierz na drodze
NAS Analytics TAG

zwierz na drodze

Jak nauczyć się wheelie? stoppie?
Czy zmieniać biegi ze sprzęgłem czy bez?
_________

zwierz na drodze

Postprzez griso » 16/10/2008, 00:24

Czesto spotykam sie z czym takim, ze ludzie nie wiedza jakby sie zachowali gdyby nagle na ich drodze pojawila sie jakas bestia. Nie ma mozliwosci na ominiecie ani czasu na awaryjny hamulec. Co robic ?

Kiedys nauczono mnie co robi mentalny trening w takich wlasnie sytuacjach, gdzie licza sie ulamki sekundy w ktorych musisz zareagowac. Znam osobiscie przypadek, ktory przytrafil sie mojemu znajomemu w drodze powrotnej po sluzbie, na drodze nagle wyskoczyla mu sarna, on z predkoscia okolo 140km/h byl zbyt blisko by awaryjnie wychamowac, a ominac nie bylo mozliwosci,nie wachajac sie schowal sie tylko za przednia szybke i na pol przecial zwierzyne. Oczywiscie motor uszkodzony, on caly we krwi, ale co wazne nie swojej tylko tej sarny !
Chyba latwo wyciagnac z tego wniosek co robic w sytuacji gdzie liczy sie zycie, zwierza badz twoje. Tylko nie mylcie z tym, ze trzeba rozjerzdzac wszsytkie stworzenia jakie napotkamy na drogach, ale gdy juz nie ma wyscia to nawet nie ma co sie zastanawiac.

pozdr.
griso
Świeżak
 
Posty: 159
Dołączył(a): 15/10/2008, 22:15


Postprzez motoman » 16/10/2008, 01:33

tylko gaz, gaz gaz gaz!!:D

mysle ze kazdy przypadek trzebaby tu rozpatrywać indywidualnie, łosia i dzika byś już pewnie nie brał "na rogi". Ciekaw jestem jakby było z psem, takim średnim i dużym :twisted:
lubie sobie zjechać z gixera^^.
Avatar użytkownika
motoman
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1288
Dołączył(a): 13/5/2006, 18:06
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Konig » 16/10/2008, 04:49

Zwierze głupie jest, część ucieknie, a część niestety będzie stała jak słup soli, nic na to nie poradzisz
Konig
Świeżak
 
Posty: 433
Dołączył(a): 14/8/2008, 20:21
Lokalizacja: Triocity

Postprzez CalibraHunter » 16/10/2008, 06:30

Ponoc ratunkiem w takim momencie jest na sekunde-dwie wylaczyc i ponownie zapalic swiatla, jesli oczywiscie rzecz ma sie w nocy. Sarny i inne parzystokopytne lesne ludki oslepia swiatlo samochodowe, dlatego staja jakby byly zahipnotyzowane. Sekunda zdecydowanie wystarczy na uswiadomienie sobie momentu i mejsca takiemu rogaczowi - spierniczy gdzie pieprz rosnie :)
Never let your FEAR decide your FUTURE.
Avatar użytkownika
CalibraHunter
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1916
Dołączył(a): 5/2/2007, 18:28
Lokalizacja: DWL

Postprzez mic » 16/10/2008, 08:19

Jak chcesz wylaczyc swiatla podczas jazdy :?:
Ja nie mam zadnego wylacznika.
Trzeba by kluczykiem w stacyjce przekrecic a to
chyba nie wchodzi w gre.
SV650 S / cbr 600 rr
Avatar użytkownika
mic
Świeżak
 
Posty: 64
Dołączył(a): 29/8/2006, 20:47
Lokalizacja: wawa

Postprzez griso » 16/10/2008, 09:35

patty_brawurka napisał(a):Ponoc ratunkiem w takim momencie jest na sekunde-dwie wylaczyc i ponownie zapalic swiatla, jesli oczywiscie rzecz ma sie w nocy. Sarny i inne parzystokopytne lesne ludki oslepia swiatlo samochodowe, dlatego staja jakby byly zahipnotyzowane. Sekunda zdecydowanie wystarczy na uswiadomienie sobie momentu i mejsca takiemu rogaczowi - spierniczy gdzie pieprz rosnie :)


bzdura !

Wiekszosc motorow wogole nie ma mozliwosci wylaczenia swiatel to raz, dwa to jesli masz tyle czasu zeby myslec o wylaczaniu swiatel i ich wlaczaniu to tez masz dosyc czasu aby sie bezpiecznie zatrzymac.

W sytuacjach podbramkowych licza sie ulamki sekund. Pomysl sobie, ze jadac 120km/h pokonujesz 33,3 metra na sekunde ! - warto zdawac sobie z tego sprawe.

Pies czy kot, sa to tylko dwa lekkie podskoki i po wszytkim. Dzik, sarna, los to tez nic wiecej jak tylko worek krwi z koscmi.

pozdr.
griso
Świeżak
 
Posty: 159
Dołączył(a): 15/10/2008, 22:15

Postprzez Grzybu » 16/10/2008, 11:21

Tylko, że taka sarna potrafi połamać lagi, jak "dobrze" pójdzie to i nogę. O dziku czy jeleniu już nie wspomnę. Wszystko zależy od prędkości. - sprawdzone w kumpla XJR - a to przecież kawał stali..
Avatar użytkownika
Grzybu
Bywalec
 
Posty: 784
Dołączył(a): 27/4/2007, 10:43
Lokalizacja: Syc.oof

Postprzez CalibraHunter » 16/10/2008, 11:31

no w sumie mialam na mysli samochod, wylecialo mi z glowy, ze przeciez ta sztuczka w moto nie przejdzie ;)
Never let your FEAR decide your FUTURE.
Avatar użytkownika
CalibraHunter
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1916
Dołączył(a): 5/2/2007, 18:28
Lokalizacja: DWL

Postprzez griso » 16/10/2008, 11:54

Grzybu napisał(a):Tylko, że taka sarna potrafi połamać lagi, jak "dobrze" pójdzie to i nogę. O dziku czy jeleniu już nie wspomnę. Wszystko zależy od prędkości. - sprawdzone w kumpla XJR - a to przecież kawał stali..


jasne, ze kazda sytuacja jet inna i zalezy to od wielu czynnikow, znam przypadek, gdzie golab byl przyczyna smiertelnego wypadku. Ale tu nie mowa o przypadku tylko o reakcji siedzacego na motorze, bo wiekszosc wypadkow spowodowana jest panika kierowcy, wtedy robisz rzeczy nie przemyslane i bledne, konczy sie to zazwyczaj tragicznie. Rzecz w tym zeby nie doprowadzic do paniki, przestraszyc sie owszem -(wszsycy mamy takie momenty), ale nie panikowac.
Wiedzac o tym co mozna i znajac mozliwosci maszyny na ktorej siedzisz jest duzo latwiej "panowac" w tego typu sytuacjach.

pozdr.
griso
Świeżak
 
Posty: 159
Dołączył(a): 15/10/2008, 22:15

Postprzez Christiano_ » 16/10/2008, 16:08

Pies tez potrafi zaskoczyc np. wylatujac z pomiedzy aut stojacych w korku. Mi tak wyskoczyl. Nie zdazylem nawet hamulca wcisnac a ze przywalil z boku w przednie kolo to zaliczylem glebe. Predkosc nieduza, kilka rys i kierownice trzeba bylo prostowac.
Avatar użytkownika
Christiano_
Świeżak
 
Posty: 43
Dołączył(a): 16/1/2007, 14:13
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Urbud » 16/10/2008, 16:32

Ja u siebie na osiedlu tez mialem kiedys taka sytuacje ze mi pies wyskoczyl.Jechalem simsonem jeszcze i naszczescie okolo 30 km/h.Przednim kolem przejechalem go, troche popiszczal ale psu nic sie nie stalo.A ja lekko wyskoczylem i bez zadnych obrazen...
Motorynka>Skuter>Simson>Suzuki rg80>obecnie GPZ 500s
Avatar użytkownika
Urbud
Świeżak
 
Posty: 253
Dołączył(a): 13/2/2008, 22:31
Lokalizacja: Brzeg

Postprzez michcio064 » 17/10/2008, 15:46

Pewnie bym nie zdążył zachamowac, szok!!!
Avatar użytkownika
michcio064
Świeżak
 
Posty: 35
Dołączył(a): 7/10/2008, 20:01

Postprzez elco » 17/10/2008, 20:04

w "Motocykliscie Doskonalym" najbardziej odpowiednie zachowania w przypadku zwierzat na drodze sa dobrze opisane, dlatego tez zachecam do lektury.
Honda VFR 800 FI
Avatar użytkownika
elco
Moderator
 
Posty: 3014
Dołączył(a): 10/3/2007, 01:18
Lokalizacja: Wałbrzych/Wrocław

Postprzez Magik » 17/10/2008, 22:16

Przy małych zwierzaczkach (psy, koty, lisy itp.) napinam wszystkie moje "muły" i staram się utrzymać kiere prosto..... Znaczy się wale na przecinak :P Sarenke raz omijałem.... Z tego co sam zaobserwowałem jak dasz po klaksonie to debilstwo wraca nawet z drugiego końca drogi do lasu z którego wyszło..... ( bo niby już wie że przebyta trasa była bezpieczna).

Spójrzmy prawdzie w oczy. Jak coś wyskoczy ci zbyt blisko, żadna książka i żadne stalowe nerwy nie pomogą ci uniknąć dzwona. Jeśli masz odrobinę dystansu polecam dohamowanie i omijanie a nie samo hamowanie...
Magik
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 678
Dołączył(a): 30/9/2006, 12:38
Lokalizacja: Chocianów

Postprzez Konio » 16/12/2008, 20:05

Tez mialem przypadek ze pies mi wyskoczyl. Jechalem wolno bo moze ze 40km/h. Pies wyskoczyl zza samochodu ktory stal pod domem i wbil mi sie miedzy kolo a plug ;/ Powiem tyle- noga i reka zdarte, plastiki troche polamane ;/ Nie moglem duzo zrobic bo motor praktycznie stanal w pion, potem caly upadl na psa ^^ Niestety pies byl caly a ja nie :(
Produkcja, dystrybucja, masturbacja
Blady 900 puk puk puk
Avatar użytkownika
Konio
Mieszkaniec forum
 
Posty: 2925
Dołączył(a): 6/11/2008, 21:47
Lokalizacja: Nadejdzie Chuck? Tego nikt nie wie;/ Kielce/Krk

Postprzez Redd » 16/12/2008, 21:07

W aucie mam specjalne ultradźwiękowe odstraszacze.. (dotąd żaden zwierz się nie odważył na szarżę) Urządzenie jest niewielkie i bardzo tanie ...może w motocyklu też zdało by egzamin.. Chociaż ciekaw jestem czy działa tak samo przy dużych prędkościach
http://bikepics.com/members/reddie/ (otwórz link)
Avatar użytkownika
Redd
Świeżak
 
Posty: 312
Dołączył(a): 27/8/2007, 23:40
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez SHVAYA » 16/12/2008, 22:16

daj linka ;P
Obrazek
Peugeot Vivacity -> '06 Kawasaki Ninja 250 :D:D:D
Avatar użytkownika
SHVAYA
Bywalec
 
Posty: 687
Dołączył(a): 23/11/2008, 19:52
Lokalizacja: Piła, Wlkp

Postprzez Redd » 16/12/2008, 22:46

Ano coś takiego:

http://www.allegro.pl/item508672542_gwizdki_odstraszacz_zwierzat_nowosc_gwizdek_hit.html (otwórz link)

Tyle że białe...
http://bikepics.com/members/reddie/ (otwórz link)
Avatar użytkownika
Redd
Świeżak
 
Posty: 312
Dołączył(a): 27/8/2007, 23:40
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez Szylo » 16/12/2008, 23:56

tez je mialem w samochodzie ale poodpadaly;)
ostatnio czytalem jakis artykul na temat tych odstraszaczy, bodajze w tygodniku "Motor" i w wyniku paru tesow doszli do wniosku, ze nie jest to skuteczne rozwiazanie, a raczej chinski bubel.
Motoryzacja moja pasją, na motocykle jestem nieuleczalnie chory....! | fzr 600 90r. | jawa 250 1951r. | wfm 1958r | Moje oczko w glowie | \/ | http://bikepics.com/members/Szylo/91fzr600/Default.asp
Avatar użytkownika
Szylo
Świeżak
 
Posty: 43
Dołączył(a): 14/9/2008, 20:14

Postprzez Kvj » 22/12/2008, 18:10

Tak to jest z produktami Made in China. Cóż... Za 6zł wypróbować nie zaszkodzi :>.
Obrazek
Lepiej stracić minutę w życiu, niż życie w minutę...
Avatar użytkownika
Kvj
Świeżak
 
Posty: 138
Dołączył(a): 14/12/2008, 13:38
Lokalizacja: tu i ówdzie| lubelskie Rekord: Najdłuższy afk

Następna strona


Powrót do Technika jazdy



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości




na gr