Zobacz wątek - młodzież w puszkach, czyli kto rozpędzi złoma.....
NAS Analytics TAG

młodzież w puszkach, czyli kto rozpędzi złoma.....

O wszystkim
_________

młodzież w puszkach, czyli kto rozpędzi złoma.....

Postprzez asmodeusz » 16/7/2008, 09:32

Ostatnio edytowano 16/7/2008, 10:38 przez asmodeusz, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
asmodeusz
Świeżak
 
Posty: 207
Dołączył(a): 28/3/2008, 10:27
Lokalizacja: Wrocław


Postprzez SQ » 16/7/2008, 10:07

asmodeusz to bardzo smutne. niestety zaraz po zrobieniu prawka wcale mądrzej nie prowadziłem auta. zresztą teraz też zdarza mi się jeździć szybko.
wydaje mi się, że przy takim wydarzniu powinniśmy raczej wysilić się na chwilę zadumy, niż ciskać jakieś oskarżenia. tytuł Twojego postu jest moim zdaniem nie na miejscy...

weź pod uwagę, że prowadząc motocykl też bardzo często gnamy na granicy. chwila nieuwagi, piasek na drodze i może skończyć się podobnie.

:(
Avatar użytkownika
SQ
Mieszkaniec forum
 
Posty: 1677
Dołączył(a): 22/11/2007, 23:05
Lokalizacja: Przasnysz/Ostrołęka

Postprzez irko » 16/7/2008, 10:12

dobry byl ten co napisal, ze jechali bmw, niby mercedes tez niemiecki ale to jednak nie to samo
na stanie
trx 450r
ktm 530 excr
gsxr 750
irko
Świeżak
 
Posty: 191
Dołączył(a): 28/5/2008, 19:41
Lokalizacja: że znowu

Postprzez turboponczek » 16/7/2008, 10:12

Powiem Wam ze bałbym sie jezdzic z takimi predkosciami autem. Nie wiem dlaczego ale jak jechałem alfa 145 180km/h to serce miałem w gardle.
Moze to kwestia auta ? Nie wiem.
Za to na motocyklu zero strachu.
Avatar użytkownika
turboponczek
MEGA TROLL
 
Posty: 2010
Dołączył(a): 1/5/2007, 11:44
Lokalizacja: masz taki fajny tornister ?!

Postprzez asmodeusz » 16/7/2008, 10:29

SQ rozumiem Twoje podejście, ale ja mam odmienne, nie toleruję głupoty na ulicy, taki kretyn zabił 4 osoby, dla mnie to czysta głupota i nie zasługuje na żadną litość. Współczuję rodzinom ofiar.

Gdyby zobaczył jakiegoś motocyklistę, też by się z nim chciał ścigać. a właściwie, jeśli by zobaczył.
Nie współczuję też motocyklistom, którzy giną przez brawuję i głupotę, a szczególnie przez "nie dostosowanie prędkości do warunków jazdy".

Na asfalcie nie ma miejsca na głupotę, lans i szpan, fizyka nie ma zważa na brak doświadczenia......

To tylko moje zdanie, moęe kontrowersyjne, ale mam do niego prawo.
Avatar użytkownika
asmodeusz
Świeżak
 
Posty: 207
Dołączył(a): 28/3/2008, 10:27
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez SQ » 16/7/2008, 10:34

prawdę mówisz. jeśli ktoś tak gna, bierze na siebie ryzyko wypadku. mi chodzi o to, że jest to tak smutne, że nie na miejscu jest nazywanie ich idiotami. ci którzy zginęli w bmw (pasażerowie) przecież akceptowali tą "zabawę" nikt ich tam na siłę nie trzymał. to nie tylko wina kierowcy, ale całego towarzystwa. tych z mercedesa również.

w kontekście jazdy na granicy motocyklem JA nie czuję się uprawniony do ich oceniania.
Avatar użytkownika
SQ
Mieszkaniec forum
 
Posty: 1677
Dołączył(a): 22/11/2007, 23:05
Lokalizacja: Przasnysz/Ostrołęka

Postprzez asmodeusz » 16/7/2008, 10:46

SQ napisał(a):w kontekście jazdy na granicy motocyklem JA nie czuję się uprawniony do ich oceniania.


Moto jest do szybkiej jazdy, ale są miejsca, gdzie to głupota......każdy je zna i tam zwalnia albo jedzie tyle ile uważa, że "uda" mu się uniknąć niebezpieczeństwa. Ja najbardziej uważam w lesie [mieszkam, w miejscu gdzie jest ich pełno, a lubię tam jeździć, bo jest masa serpentyn] z powodu kilku rzeczy: woda nanosi glebę na jezdnię, biegające zwierzęta i kierowcy jadący cała droga, to ostatnie jest najgorsze.

Oni pewnie ze dwa razy przekroczyli ograniczenie, przy doświadczeniu równym -5 [minus pięć]. W tym nie by ło nawet śladu myślenia....
Avatar użytkownika
asmodeusz
Świeżak
 
Posty: 207
Dołączył(a): 28/3/2008, 10:27
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez SQ » 16/7/2008, 11:11

to jest tak, że doświadczenie przekłada się na myślenie. pewnie za dwadzieścia lat będę się łapał za głowę, jak pomyślę w jaki sposób jeździłem. obecni wydaje mi się, że jest ok i że kontrolję sytuację. oni pewni myśleli tak samo. choziaż oddam Ci sprawiedliwść w jednej kwestii. nigdy nie ścigałem się z nikim w taki sposób. jedziemy szybko to jedziemy, ale zawsze był szyk, którego się trzymaliśmy. czy moto czy autem.

ps. widzę, że zmieniłeś tytuł. szacunek!
Avatar użytkownika
SQ
Mieszkaniec forum
 
Posty: 1677
Dołączył(a): 22/11/2007, 23:05
Lokalizacja: Przasnysz/Ostrołęka

Postprzez House MD » 16/7/2008, 11:17

Tragedia ,szkoda ludzi , szczególnie tych niewinnych. Na końcu widać policjanta , to jest jakiś kraj chyba z Europy wschodniej?
Avatar użytkownika
House MD
Świeżak
 
Posty: 438
Dołączył(a): 4/6/2008, 12:11

Postprzez greddy » 16/7/2008, 11:20

młodzież w puszkach, czyli kto rozpędzi złoma.....



dziadki w puszkach, czyli kiedy nie ustapi ci pierwszensywa.....


nie ma reguly czy mlody, czy stary.jak ktos lubie ostra jazde, to ostro jezdzi.a dlaczego nie ma takiej nagonki na starych baranow w trupach?codziennie jakis dziadek wymusza mi pierwszenstwo, zajezdza droge itp.
brak motywacji do życia...
Avatar użytkownika
greddy
Stały bywalec
 
Posty: 1081
Dołączył(a): 16/5/2008, 17:43
Lokalizacja: płn-zach

Postprzez asmodeusz » 16/7/2008, 11:29

Nie ma nagonki....gdzieś ostatnio czytałem o ustawie, która ma kontrolować ludzi starszych i anulować im prawo jazdy, nie wiem, czy to u nas, czy w innym kraju.

Sprawa jest prosta, prędzej zmienisz część młodych, niż starych. Pierwszeństwo wymuszają wszyscy, nie ma reguły......może kręcisz dziadków w skórzanym kombi i chcą CI się bliżej przyjrzeć xD

SQ uznałem, że trochę przesadziłem.
Avatar użytkownika
asmodeusz
Świeżak
 
Posty: 207
Dołączył(a): 28/3/2008, 10:27
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez greddy » 16/7/2008, 11:33

rowniez gdy jade autem,to dziadki zawsze cos odjeb** .wiec moj widok w kombi nie ma tu znaczenia :D
brak motywacji do życia...
Avatar użytkownika
greddy
Stały bywalec
 
Posty: 1081
Dołączył(a): 16/5/2008, 17:43
Lokalizacja: płn-zach

Postprzez SQ » 16/7/2008, 11:58

statystycznie zapewnie więcej dziadków nie patrzy w lusterka i wokół siebie. takie jest też moje spostrzeżenie. jednak zdarzają się też młodzi, którym można to zarzucić. niestety kobiety tutuaj brylują.

ostatnio u mnie w mieście BMW z młodym tatą zajechało drogę motocyklowi (lewoskręt). po tym jak suzuki wbiło sie w jego tylne drzwi ten wyskoczył z auta i zaczął się drzeć, że 300 zapierda.... nawet się motocyklistami nie zainteresował (jechało ich dwóch na 1 moto) przyjechała policja i co zobaczyła? że lagi w moto ledwo zgięte. no to jak 300? wina BMW! jeszcze driwer ochrzan dostał za swoje zachowanie. szczególnie, że z tyłu, gdzie wbił się motong siedziała jego kilkuletnia córeczka...

na szczęście motocyklistom nic wielkiego się nie stało. kierowca miał jedynie nadgarstki połamane.

mnie boli również to, że nawet jak Ci ktoś wymusi (a szczególnie jak się jedzie moto) to nie ma: "moja wina, przepraszam, czy nic wam się nie stało?"
ja zawsze jak coś spsocę na drodze to się nie wykręcam, tylko jak wiem, że zawiniłem to się przyznaję i dzwonię po policję, żeby wątpliwości nie miała ubezpieczalnia poszkodowanego. po co mam po tem po sądach latać.?

koniec offtopa - :)
Avatar użytkownika
SQ
Mieszkaniec forum
 
Posty: 1677
Dołączył(a): 22/11/2007, 23:05
Lokalizacja: Przasnysz/Ostrołęka

Postprzez Quatre88 » 16/7/2008, 12:23

Według mnie styl jazdy zależy głównie od tego czy człowiek ma poukładane w głowie czy nie. Wcale nie jeździłem lepiej gdy dostałem upragniony kawałek plastiku na kóry czekałem całe życie. W sumie to się ciesze, że ojciec nie miał samochodu z większym silnikiem bo nie wiem czy bym teraz pisał na tym forum (otwórz link).
Owszem czasami (chociaż nadal wiem że nie potrafie dobrze jeździć) przekroczy się prędkość ale trzeba wiedzieć gdzie można to zrobić i nie przy takim stosunkowo dużym ruchu jaki był na filmie. Niektórzy nie mają tego szczęścia ja zrozumiałem trochę gdy przy wydawało by się małej prędkości znalazłem się w rowie (niedostosowanie prędkości do śliskiej nawierzchni) nic się nie stało nawet samochod nie był skasowany jednak dało mi to do myślenia. A co do tego czy stary czy młody to według mnie nie ma różnicy chociaż większość ludzi gdy zobaczy pędzący samochód myśli "pewnie jakiś gówniarz".
Ostatnio edytowano 28/8/2013, 14:48 przez Quatre88, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Quatre88
Świeżak
 
Posty: 50
Dołączył(a): 11/11/2007, 09:19
Lokalizacja: Alpha Centauri

Postprzez Movi » 16/7/2008, 12:42

Ja powiem tak, moim zdaniem powinny być ograniczniki wbudowywane w samochody które posiada młodzież- mówie to z pełną odpowiedzialnością na 2 miesiące przed rozpoczęciem kursu na prawko. W sumie i samochodem i motorem śmigam od małego i na pewno mam jakieś tam doświadczenie, ale mimo to wiem że jest ono dalej niezmiernie małe i prawdopodobnie nie umiał bym sobie poradzić w sytuacji ekstramalnej na drodze, bo cóż z tego że tylko jak spadnie śnieg to ładuje się ze starszym w auto i uczę wychodzić na przykład z poślizgów, co z tego że wychodzi mi to na bocznej drodze osiedlowej, to nie to samo bo tu jestem na to przygotowany i nie ma ruchu, na drodze mnie to zaskoczy. Tak naprawdę powinny być w Polsce kursy doszkalające samą technikę jazdy dla młodych osób i traktować ten kurs jako element prawka.
Avatar użytkownika
Movi
Moderator
 
Posty: 2276
Dołączył(a): 23/2/2008, 00:10
Lokalizacja: Łódź/ 3city

Postprzez asmodeusz » 16/7/2008, 13:14

Offtop:

Pamiętam, jak spadł zajebiaszczy śnieg [mieszkam w Sudetach generalnie] i mialem jechać do Jeleniej góry na zajęcia, to byłą moja pierwsza przeprawa zimą, Vmax 30, nigdy tego nie zapomnę.......lekcja, jakich mało.


Sądzę, że kursy powinny być bardziej rozbudowane i w każdych warunkach, choć wiem, że to niemożliwe a na dokładkę psychotesty...ehh utopia
Avatar użytkownika
asmodeusz
Świeżak
 
Posty: 207
Dołączył(a): 28/3/2008, 10:27
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez CeBeRek » 16/7/2008, 13:50

Jak zawsze ta młodzież, dobrze że są ludzie młodzi którzy wiedzą że ruch drogowy to plac zabaw i trzeba umieć się na nim zachować tak żeby nie sprawiać kłopotu innym, i nie musieć przepraszać poźniej rodziny osoby której wyrządziliśmy krzywdę z naszej winy. Myślę że taką osobą jestem, ale sam stereotypu nie złamie... bo wiem jak jeżdżą moi koledzy, i sam jestem za tym, żeby podnieść ten wiek przy którym można się ubiegać o prawko, Ci młodzi mądrzejsi powinni zrozumieć, że to przyczyni do wzrostu bezpieczeństwa, a Ci głupsi może do tego czasu by zmądrzeli.
f4 | | Przeczytaj !! | | viewtopic.php?p=209115#209115
Avatar użytkownika
CeBeRek
Stały bywalec
 
Posty: 1265
Dołączył(a): 27/8/2007, 23:04
Lokalizacja: trolownia

Postprzez ZWA_Z434 » 16/7/2008, 19:37

irko napisał(a):dobry byl ten co napisal, ze jechali bmw, niby mercedes tez niemiecki ale to jednak nie to samo


oni jechali bmw :P
Avatar użytkownika
ZWA_Z434
Świeżak
 
Posty: 53
Dołączył(a): 27/5/2008, 15:57
Lokalizacja: Wałcz / Szczecin

Postprzez falconiforme » 16/7/2008, 20:01

Młodzi trenują na ulicy, na kursie nikt im nie pokazał możliwości samochodu. Skutki pokonywania granic nie są zabawne.
Ongoing Success
Avatar użytkownika
falconiforme
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2841
Dołączył(a): 4/6/2007, 13:05
Lokalizacja: Morze

Postprzez Taser » 16/7/2008, 20:43

Jak juz jestesmy przy wypadkach to pragne sie podzielic, tym co dzisiaj mna bardzo mocno wstrzasnelo. Wyjezdzam z domu o godz. 13:30 z domu do urzedu, aby odebrac prawko kat.A jechalem na swoim kiblu z kumplem. Okolo 300m z domu wyjezdza kolej na starym scigaczu yamahy, bez kasku i innego "uzbrojenia". Pomyslalem sobie ze nie dosc ze jedzie na starym trupie bez kasuku i bez niczego to jeszcze go nie oszczedza. Znalem go bo to moj sasiad. okolo 14 wracam z urzedu, caly zadowolony ze odebralem prawko. Zatrzymalem sie przy nocnym na chwile, wychodzaz ze sklepu patrze z kumplem ze psy na bombach jada w strone mojego zamieszkania. Juz mnie ogarnelo zle przeczucie, ale myslalem ze cos sie na "katowickiej" stalo i dlatego. Skrecilem do siebie i widze ze gdzies na horyzoncie(do mnie ze skretu jest jakis poltora km) blyska sie....W tym momecie wiedzialem ze juz nie jest dobrze. Podjechalismy i widze tego kolesia ktory pol godziny temu jechal za mna lezacego na srodku jezdni z plama krwi pod glowa. Zauwazylem ze buty leza obok niego. Po chwili Panowie z drogowki przykryli Michala Magnuszewskiego[*] czarnym workiem. Przykro mi to mowic, ale zabil sie doslownie sto metrow przed wlasnym domem, zostawiajac zone i dwujke dzieci. Wypadek zdarzyl sie na prostej drodze. Z tego co wiem od ludzi ktorzy jechali za nim motor wpadl w shimmi, wpadl do rowu skad wyzucilo Go i upadl tylem glowy na jezdnie.

Do czego zmierzam? Do tego ze nie kazdy musi byc potencjalnym morderca czy to na 4 czy na 2 kolkach i ze nalezy wspolczuc rodzinom poleglych w glupi sposob a nie tym co zgineli i ze lepiej uczyc sie na bledach innych. Appel do wszystkich, nie wisiadajcie na motor bez kasku, bo najtansze "Tornado" uratowaloby temu czlowiekowi zycie.
Nie ma nic piekniejszego niz dwa kola i jeden slad...

Yamaha YZF 600 Thundercat :D
Avatar użytkownika
Taser
Bywalec
 
Posty: 577
Dołączył(a): 8/4/2007, 15:53
Lokalizacja: Nadarzyn

Następna strona


Powrót do Hydepark



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości




na gr