Zobacz wątek - Pozycja Pasażera
NAS Analytics TAG

Pozycja Pasażera

Jak nauczyć się wheelie? stoppie?
Czy zmieniać biegi ze sprzęgłem czy bez?
_________

Pozycja Pasażera

Postprzez gaczek58 » 15/6/2008, 21:09

Witam! Wszystkich!

Mam do was takie pytanie. Jaka powinna być pozycja pasażera na ścigaczu, gdzie ma się czy mać i czym i w jaki sposób.

Za wszelkie info z góry dzięki

Pozdrawiam!
gaczek58
Świeżak
 
Posty: 4
Dołączył(a): 15/6/2008, 20:37


Postprzez Labiss » 15/6/2008, 21:18

Pasażer powinien wspierać się rękami o zbiornik paliwa (ewentualnie trzymać się z tyłu jeżeli jest do tego przeznaczony uchwyt) po to,aby nie obciążać swoim ciężarem kierowcy motocykla przy hamowaniu.

Może swój ciężar opierać nie tylko na swoich nadgarstkach,ale też wspierać się udami o kierowcę.

Kierowca będzie miał ułatwione zadanie również wtedy gdy podczas pokonywania zakrętów pasażer przyjmie kąt pochylenia taki jak kąt pochylenia motocykla.

Te wskazówki to tylko jedynie moje porady i własne doświadczenia. :) Myślę,że są celne - kiedy moja kobieta się do nich stosuje jedzie mi się o wiele wygodniej i mniej się męczę.
kretyn jakich mało
Labiss
MEGA TROLL
 
Posty: 1056
Dołączył(a): 1/5/2007, 12:10
Lokalizacja: Miechów

Postprzez Kam25 » 15/6/2008, 21:20

Tu jest sporo cennych informacji na ten temat viewtopic.php?t=18980
Kam25
Świeżak
 
Posty: 221
Dołączył(a): 9/6/2008, 15:25
Lokalizacja: Mazowieckie

Postprzez greddy » 15/6/2008, 21:21

Większość motocykli przeznaczonych jest do jazdy we dwoje, co sprawia wielką przyjemność, lecz nie zawsze jest to łatwe i przewidywalne jakbyśmy chcieli. W wielu sytuacjach okazuje się, że dwie osoby na jednym motocyklu to wyzwanie dla kierowcy, szczególnie gdy pierwszy raz zabiera ”plecaczka” na przejażdżkę.

Co musimy wiedzieć jako kierowca, by móc bezpiecznie wozić pasażerów?

Przede wszystkim, nie zabieramy na tylne siodełko osób przypadkowych, nieodpowiednio ubranych, nietrzeźwych lub robiących wrażenie przyjęcia środków odurzających. Brak stosownego ubioru i zapiętego pod brodą kasku grozi tragedią w razie wypadku, zaś zachowanie pijanego lub naćpanego pasażera może być jego bezpośrednią przyczyną. Wobec osób które są sprawne i przygotowane do jazdy, lecz pierwszy raz będą wiezione, kierowca ma obowiązek udzielenia instrukcji zachowania się.

Instrukcja:
- Pasażer siada na motocykl i zsiada z niego tylko za wiedzą kierowcy. Niedopuszczalne jest wsiadanie i zeskakiwanie „z niespodzianką”, gdyż w pierwszym przypadku łatwo o przewrócenie niewprawionego kierowcy wraz z motocyklem, zaś w drugim zdarza się pociągnięcie pasażera po jezdni gdy kierowca postanowi ruszyć – skutki łatwo sobie wyobrazić…

- Pasażer trzyma nogi na podnóżkach i nie bierze udziału w utrzymywaniu równowagi na postoju. Tylko kierowca dba o utrzymanie maszyny w pionie gdy maszyna stoi. Pasażer trzymający stopy na jezdni – mimo dobrej woli – może poważnie przeszkadzać w tak trywialnej czynności jak włączenie pierwszego biegu, gdyż odruchowo nie będzie pozwalał na przechył w prawo dla odciążenia lewej nogi kierowcy. Podobnie w drugą stronę – kierowca będzie miał kłopot ze skorzystaniem z tylnego hamulca podczas ruszania na wzniesieniu, gdyż tak samo będzie przez pasażera odebrany przechył w lewo dla odciążenia prawej nogi (hamującej) – podparcie przeciwdziałające przechyłowi celowo inicjowanemu przez kierowcę.

- Trzeba omówić sposób trzymania się pasażera rękami. Niedopuszczalne jest trzymanie oburącz z tyłu, za uchwyt za kanapą. Takie trzymanie grozi wyłamaniem barków, w razie gwałtownego ruszenia i desantowania pasażera saltem w tył nad lampą. Tylne uchwyty służą do trzymania się jedną ręką – wyłącznie. Co drugą górną kończyną? Można oprzeć ją o bak lub trzymać kierowcę w pasie. Nie wolno trzymać za bark kierowcy, gdyż grozi to przypadkowym oddziaływaniem na kierownicę, czego ewentualnych skutków nie trzeba przytaczać… Dobrym pomysłem, szczególnie gdy kierowca i pasażer siedzą blisko siebie, jest trzymanie kierowcy za biodra oburącz.

- Ważne jest uprzedzenie pasażera o przechyłach występujących na zakrętach, gdyż nie dla każdego laika jest to oczywiste. Przede wszystkim pasażer nie może odchylać się na boki względem kierowcy, czyli jest jego cieniem. Odchylanie się do pionu, utrudnia kierowcy prowadzenie motocykla po żądanym torze jazdy. Jeżeli motocykl prowadzi osoba nieobyta z odważnym i świadomym stosowaniem przeciwskrętu, łatwo o wypadek. Jakiekolwiek wiercenie się pasażera jest niedopuszczalne, zwłaszcza gdy załoga nie jest zgrana i doświadczona w bojach ulicznych. Przed ruszeniem pasażer powinien wygodnie się usadowić i w takiej pozycji cierpliwie pozostać podczas jazdy. Nie zawsze jednak jest wygodnie i chce się poprawić cztery litery na kanapie, ale nie róbmy tego bez wiedzy kierowcy i na zakręcie - poprawiamy się po uprzedzeniu kierowcy i na prostym odcinku drogi.

- Hamowanie. Naturalne będzie w wielu motocyklach, że podczas hamowania pasażer będzie miał tendencje do zjeżdżania na plecy kierowcy. Można temu przeciwdziałać przenosząc ciężar ciała bardziej na podnóżki (pasażer) i ściśnięcie kierowcy udami. Najechanie rozkrokiem na kierowcę nie jest przyjemna dla żadnej ze stron, ponadto ma negatywny wpływ na zachowanie się maszyny w ruchu.

- Pokonywanie nierówności – dobry pasażer to taki, który bierze czynny udział w przejeżdżaniu progów i innych poprzecznych atrakcji. Nie na wszystkich motocyklach, lecz na wielu na pewno, kierowca ma możliwość wspomagania zawieszenia podczas pokonywania nierówności. Polega to na przechodzeniu do półsiadu (oderwanie siedzenia od kanapy) i pracy nóg ugiętych w kolanach dla uniknięcia dobicia zawieszenia. Nie wymagajmy tego od początkującego pasażera, lecz w miarę zdobywania doświadczeń we dwoje, staramy się by pasażer pracował nogami na wertepach tak samo jak kierowca. Jadąc z niedoświadczonym plecaczkiem, pokonujmy nierówności wolniej i płynniej, aby zawieszenie nie dobijało.

- Manewry przy prędkościach niewielkich, np. jazda w korku lub zawracanie na wąskiej ulicy są o wiele trudniejsze z pasażerem, o czym przekonało się wielu motocyklistów podejmujących takie wyzwania. O ile przy prędkości zapewniającej samostabilność* jednośladowi, pasażer ma stosunkowo niewielki wpływ na tor jazdy, szczególnie gdy się nie wierci i trzyma udami kierowcę, o tyle prędkości manewrowe sprzyjają zataczaniu się maszyny i jeździe wężykiem, na którą w korku nie ma miejsca. Przy prędkościach manewrowych, pasażera obowiązuje szczególna dyscyplina, czyli mocniejszy dosiad (złapanie udami bioder kierowcy) i całkowity zakaz ruchów tułowia. Pasażer ma po prostu połknąć kij i w mocnym dosiadzie cierpliwie czekać na pokonanie korka lub innego miejsca gdzie nie ma miejsca na utratę zamierzonego toru jazdy.

Najważniejsza rzecz przed startem z debiutującym/nieznanym pasażerem: nie wolno popisywać się jazdą agresywną i brawurową, bo można przez tak nieodpowiedzialne zachowanie skutecznie zrazić do motocykli pasażera/pasażerkę.

* Samostabilność motocykla występuje po przekroczeniu pewnej prędkości, dla Suzuki GS500 to ok. 20 km/h, kiedy to jednoślad porusza się w równowadze samodzielnie, bez ingerencji kierowcy. Poniżej tego progu, wymagana jest aktywność kierowcy dla utrzymania równowagi, czyli praca kierownicą i balansem ciała. O uzyskaniu prędkości zapewniającej samostabilność można mówić wtedy, gdy po puszczeniu kierownicy sprawny motocykl samodzielnie utrzymuje tor jazdy po prostej.
brak motywacji do życia...
Avatar użytkownika
greddy
Stały bywalec
 
Posty: 1081
Dołączył(a): 16/5/2008, 17:43
Lokalizacja: płn-zach

Postprzez Labiss » 15/6/2008, 21:26

Nie prościej było podać link do strony na której znajduje się ten tekst ? http://www.kresowe.bractwo.motocyklowe. ... &Itemid=44
kretyn jakich mało
Labiss
MEGA TROLL
 
Posty: 1056
Dołączył(a): 1/5/2007, 12:10
Lokalizacja: Miechów

Postprzez greddy » 15/6/2008, 21:30

ale to nie z tej strony, tylko z tej wzialem http://www.kulikowisko.pl/porady.php :lol:
brak motywacji do życia...
Avatar użytkownika
greddy
Stały bywalec
 
Posty: 1081
Dołączył(a): 16/5/2008, 17:43
Lokalizacja: płn-zach

Postprzez silver » 16/6/2008, 06:37

A po kiedy zamieszczałem link w temacie "Teoria w pigułce" wszystko pisze ludzie :P...

P.S. Dokładnie to co Greddy zamieścił
Suzuki GSX1100F 1995
Avatar użytkownika
silver
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 524
Dołączył(a): 26/7/2006, 13:09
Lokalizacja: Kraków

Postprzez gaczek58 » 16/6/2008, 10:58

Kam25 dzięki za tego linka bardzo trafne są tam informacje wielkie dzięki!!! Właśnie tego szukałem!!!!

Pozdrawiam!
gaczek58
Świeżak
 
Posty: 4
Dołączył(a): 15/6/2008, 20:37

Postprzez CeBeRek » 16/6/2008, 12:45

Nie wiem jak Wam ale mi jazda z pasażerem albo jako pasażer wcale nie sprawia przyjemności.
f4 | | Przeczytaj !! | | viewtopic.php?p=209115#209115
Avatar użytkownika
CeBeRek
Stały bywalec
 
Posty: 1265
Dołączył(a): 27/8/2007, 23:04
Lokalizacja: trolownia

Postprzez gaczek58 » 17/6/2008, 14:41

Jak prowAdzi kobieta Lub ci Plecakuje to mi by bardzo sprawiała przyjemność nawet po dziurach:D :D :D :twisted: :twisted:
gaczek58
Świeżak
 
Posty: 4
Dołączył(a): 15/6/2008, 20:37

Postprzez YZF R1 » 17/6/2008, 15:28

plecakowanie po dziurach..... dziwny sposób czerpania przyjemności.....
Avatar użytkownika
YZF R1
Moderator
 
Posty: 2765
Dołączył(a): 14/5/2008, 12:16
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez hugo2003 » 17/6/2008, 18:46

YZF R1 napisał(a):plecakowanie po dziurach..... dziwny sposób czerpania przyjemności.....




Popiera!!! jak jade z plecakiem to kazdy przejaz np przez tory kolejowe/tramwajowe to seria nozy prosto w serce jak slucham te wysilona prace zawieszenia.... :)
Motorynka Pony

WSK 125 (1983r)

MZ ETZ 251

GSX 600F

ZX 9 R (moje oczko w głowie)
Avatar użytkownika
hugo2003
Mieszkaniec forum
 
Posty: 1588
Dołączył(a): 18/9/2006, 10:23
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Krejzi.Mery » 17/6/2008, 20:42

Hugo, wszystko zależy od tego ile waży plecaczek ;)

Powiem z perspektywy plecaczka jak to wygląda: moim priorytetem jest nie przeszkadzać kierowcy. Wszystko już było opisane w innym temacie.

A pozycja: ważne, żeby nigdzie nie wystawać i mieć w miarę ergonomiczną pozycję- czyli żeby sie nie zmęczyć.
Ja nauczyłam się już tak chować za kierowcą, że... byłabym w stanie zasnąć :D bo pęd powietrza przy pewnych prędkościach i przy pewnym ułożeniu ciała sam robi całą robotę i trzymanie się motocykla to jedyna praca jaką trzeba wykonać. Ale zdawanie się na aerodynamikę jest możliwe tylko w trasie, w mieście plecaczkowanie to ciężka praca.
Avatar użytkownika
Krejzi.Mery
Bywalec
 
Posty: 571
Dołączył(a): 9/5/2008, 07:07
Lokalizacja: Poznań

Postprzez cezare » 19/6/2008, 00:21

YZF R1 napisał(a):plecakowanie po dziurach..... dziwny sposób czerpania przyjemności.....


mi sie skończyło to przymusową wymianą łańcucha ... zawiecha BY miała sporo luzu gdyby nie za mocno podciągnięty łańcuch .. no i dziurka w nawierzchni .. i poczułem że pomimo dużego skoku tylnej zawiechy - miast wybrać do końca i walnąć.. coś ją zblokowało ;) .. no i stałem się biedniejszy w krutszym czasie o dużą ilosć stówek bo jak łańcuch to DID hiper wzmocniony no a jak łańcuch to i zęby ..



Krejzi.Mery napisał(a): w mieście plecaczkowanie to ciężka praca.

no mnie to plecaczek wychował .. więc ONA nie ma Ciężkiej pracy tylko chillout - myślę teraz nie tylko gdzie ja lecę ale i o tym jak zachamować żeby mnie to ileś kilo z tyłu nie zabiło ;) ... i kategorycznie sprawdzam stan biżuterii - żadnych rys na baku i głupiego - nie pomyślałam ;PPPP

tak - tutaj muszę się przyznać prewencja najlepsza.. w plecaczkowaniu.

ale najlepszą zapłatą dla mnie jest to ściśnięcie udami przy hamowaniu ;PPPPP - bezcenne....
Avatar użytkownika
cezare
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 678
Dołączył(a): 13/5/2007, 09:56
Lokalizacja: Kraków - Wola Justowska RULEZ

Postprzez Krejzi.Mery » 19/6/2008, 08:33

Cezare, jasne, że kierowcę też trzeba wychować, to chyba jest oczywiste, że z "bagażem" jezdzi się inaczej niż w pojedynkę ;) Ja miałam to szczęście, że moi kierowcy byli na tyle grzeczni i brali pod uwagę to, że nie jadą sami i jakoś specjalnie nie wariowali. Chcąc nie chcąc jazda razem na motongu wymaga jakiegoś wkładu od obu osób, to nie jest samochód, że można nic nie robić, kiedy kierowca odwala brudną robotę ;)
Ja nie wiem co wy o tej biżuterii tak :roll: ... Przecież plecaczek też nosi rękawice. No chyba że nie :o ja nie wyobrażam sobie, że mogłabym zarysować czymkolwiek którąkolwiek z dosiadanych przeze mnie dotychczas maszyn. Wiem, że byłby to mój ostatni raz na danym moto :lol:
Avatar użytkownika
Krejzi.Mery
Bywalec
 
Posty: 571
Dołączył(a): 9/5/2008, 07:07
Lokalizacja: Poznań

Postprzez cezare » 19/6/2008, 12:58

cód kobieta - wywalcie ją z forum proszę.... nie można się tak wspaniale zachowywać.... psuje mi to obraz kobiet ... które wiem jakie są od nastu lat !!!!! na codzień !!!!! w domu w pracy wszędzie...

sio ! potForo....
Avatar użytkownika
cezare
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 678
Dołączył(a): 13/5/2007, 09:56
Lokalizacja: Kraków - Wola Justowska RULEZ

Postprzez Krejzi.Mery » 19/6/2008, 13:04

cóż za rozkoszna ironia ;)
jeśli to było do mnie , to ja się nigdzie nie ruszam :twisted:

ja na mój przyszły motor bez testów psychologicznych, badań na obecność używek, aktualnego szkolenia BHP oraz przeglądu techniczego (pod kątem braku czynników powodujących zniszczenie mojej maszyny) potencjalnego pasażera nie wpuszczę :D
Avatar użytkownika
Krejzi.Mery
Bywalec
 
Posty: 571
Dołączył(a): 9/5/2008, 07:07
Lokalizacja: Poznań

Postprzez cezare » 19/6/2008, 13:25

Krejzi.Mery napisał(a):cóż za rozkoszna ironia ;)
jeśli to było do mnie , to ja się nigdzie nie ruszam :twisted:

ja na mój przyszły motor bez testów psychologicznych, badań na obecność używek, aktualnego szkolenia BHP oraz przeglądu techniczego (pod kątem braku czynników powodujących zniszczenie mojej maszyny) potencjalnego pasażera nie wpuszczę :D


bez nawet jednej kreseczki do noska ... ? takiej ociupiny ? hihihiih ..wieszz... wyostrza zmysły ;P
Avatar użytkownika
cezare
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 678
Dołączył(a): 13/5/2007, 09:56
Lokalizacja: Kraków - Wola Justowska RULEZ

Postprzez Krejzi.Mery » 19/6/2008, 13:37

nawet nawet
nie chcę stracić zycia, bo plecaczek bedzie miał jakieś zwidy i zacznie w transie kłączami wymachiwać :D
Avatar użytkownika
Krejzi.Mery
Bywalec
 
Posty: 571
Dołączył(a): 9/5/2008, 07:07
Lokalizacja: Poznań

Postprzez zzzubek » 19/6/2008, 23:30

ja kiedys zrobilem sam sobie ryse na baku jak stojak na moto wiozlem razem z plecakiem i bylem zly na siebie :) teraz juz wisi mi czy mam ryse wazny jest stan motocykla nie jego wyglad. no chyba ze ktos ma R1 z 2008 roku i jedzie na lans to trzeba wypucowac zeby sasiedzi pod kosciolem klaskali. nie czerpe jakiejs satysfajcji jak ktos sie na mnie gapi ja czerpe przyjemnosc z jazdy.
w niczym kobieta nie wygląda tak dobrze, jak w niczym! :twisted:
C Z E S C I (otwórz link) - GSX-R SRAD 6oo 75O «««
Avatar użytkownika
zzzubek
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 579
Dołączył(a): 11/11/2007, 19:12
Lokalizacja: tsk

Następna strona


Powrót do Technika jazdy



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość




na gr