Zobacz wątek - Awaria CBR 600 F3 98 przestaje jechać - Historia serwisu !

Awaria CBR 600 F3 98 przestaje jechać - Historia serwisu !

Wszelkie dyskusje o motocyklach onroad.
Milośnikow enduro, crossu, skuterów motorowerów oraz motocykli o pojemności do 125 ccm zapraszamy do działów niżej.
_________

Moderatorzy: Walenty, Movi, adam_tomasz, Czester, madcap, Leg1oN, rosiboj, Lovtza, Terror, lagiboy, melvin, Landryss25, kravec, gelo007, andy7, suhy-19, Bostorn, Miczab, Boshi

Awaria CBR 600 F3 98 przestaje jechać - Historia serwisu !

Postprzez Rossi » 20/5/2008, 17:13

Historia awarii i przygody z mechanikami:
1. Rok temu motocykl podczas kilku wyjazdów mi zagasł i musiałem go zwozić z trasy.
Zawiozłem go do serwisu po Łodzią. Tam wymieniono mi wszystkie świece, filtr paliwa, gaźniki synchronizacja, alarm z immobilaizerem zdemontowany, wskaźnik temp. sprawdzony czujnik i wentylator działa.
Następnie po przejechaniu ok. 1200km motocykl znów mnie zawiódł w ten sam sposób jak przed naprawą. Reklamację uwzględniono i zwrócono mi pieniądze za bezskuteczną naprawę(nowy filtr paliwa i nowe świece zostały w motocyklu na moja prośbę).

2. Następnie ok. lipca/sierpień07 skontaktowałem się z lokalnym serwisantem który z diagnozował konieczność regulacji zaworów(podobno brak ciśnienia w cylindrze - luzy na zaworach po rozgrzaniu silnika powodują ten problem). Po naprawie (wymiana 2x zawory ssące i 2x wydechowe, Uszczelka głowicy, wymiana płytek zaworów/szlif/regulacja) koszt 1700zł!! Po 40km od odbioru wyciekł mi cały płyn z chłodnicy podczas postoju na swiatłach dobrz, że odrazy to zauwazyłem(para z pod owiewek) bo dalsza jazda mogla by się skonczyć tragicznie (a moze o to chodziło >:(. po wizycie u Andrzeja czyszczenie układu chłodnicy = termostatu(wyciek płynu chłodnicy) 60zł dodatkowo nie uznano reklamacji usterka nie zwiazana z jego naprawą!.
Motorkiem zrobiłem od tej naprawy zaworów ok. 1300km i w połowie marca nie odpalił!!!.
Następnie kontakt z serwisantem nr2 i jego nowa diagnoza to awaria pompy paliwa.
Dobra nie znam sie ale już mi coś nie gra co poprzednia naprawa(zawory) nie była potrzebna? Gdy powiedziano mi 800zł koszt samej pompy =kolejne koszty!!! Ale zaproponował mi, że potrafi naprawić ta pompę za 300zł. Na pytanie a na jaki czas mi to zapewni bezstresową jazdę i czy będę mógł wyjechać na dłuższe trasy? zagwarantowano słownie mi, że do końca sezonu nic się niestanie. A na koniec sezonu już należało by wymienić pompę na nową aby uniknąć problemów w sezonie 2009. Kilkukrotnie pytany właściciel tego Serwisu Andrzej R. zapewniał, że pojazd będzie bezawaryjnie służył mi przez te parę miesięcy. Co skłoniło mnie do zainwestowania w tą naprawę(1/3 ceny pompy)
A pompę wymienię w okolicach sierpnia 08.
Od naprawy pompy (czyszczenie styków) przejechałem ok. 500km gdy na kolejnym wyjeździe motocykl znów odmówił jazdy. Motocykl podczas jazdy zaczął słabnąć i po zatrzymaniu zgasł. Próby odpalenia nie przynosiły rezultatu, jedynie po chwili na ssaniu załapał ale na bardzo niskich obrotach jeśli spróbowałem zmniejszyć ssanie lub lekko dodać gazu od razu gasł, więc nie katowałem rozrusznika tylko skupiliśmy się na pompie paliwa. Zauważyłem, że pompa paliwa jest gorąca. Odczekaliśmy jakieś pól godziny jednocześnie schładzając obudowę pompy wilgotna szmatka. Rezultatu brak, próba kontaktu z serwisantem Andrzejem R. nie przyniosły
rezultatu nie odbierał, wysłałem smsa z prośba o jak najszybszy kontakt. Czas mijał więc motocykl ponownie musiałem przetransportować do domu. zlot diabli wzięli jak i zaplanowany wyjazd w kolejnych dniach(rezerwacje biletów, noclegów itp) Shit!!
ZAZNACZAM, że jechała z nami też taka sama CBR600 ten sam model i jej pompka paliwa był chłodna a Moja gorąca!!
Mechanik w poniedziałek powiedział, że trzeba było dzwonić! Na co ze ja dzwoniłem ale on nie mógł odebrać bo jechał motocyklem!!!! (on jechał a ja stałem!!!!!). Po tym jak powiedziałem o wysłanym smsie sam sobie zaprzeczył mówiąc, że on nie jest serwisem 24h a sms odebrał ok 23"!?!
Na prośbę o zwrot pieniędzy czyli tych 300zł za niewywiązanie się z umowy. Naprawa za 300zł na przejechanie 500km to trochę za dużo i nie to mi obiecywał.
"Mechanik" Andrzej odpowiedział, że "wyjechałem z jego warsztatu motocyklem sprawnym i on nie odpowiada za to co się stało poźniej" !!! Czyli pewnie mogłem nim jeździc tylko po jego placu przed firmą:)
Dopiero podczas kłótni gdy powiedziałem, że sprawę przekażę prasie.
On z wielka agresja wykrzyczał, że "jeśli to zrobię to będę skończony w tym mieście!!!" jednocześnie proponując mi 150zł czyli połowę. (Czemu 150zł a nie 300zł nie wiem nie pytałem.)
Dałem mu 4h czasu na zastanowienie. Telefonicznie(zadzwoniłem po tych 4h, jemu jego duma/skąpstwo na to nie pozwalała) gdy sam zadzwoniłem powiedział, "że on nie czuję się winny i może mi oddać co najwyżej połowę czyli 150zł i nie więcej".

Ku przestrodze przed trafieniem na tego Serwisanta nr2. Który chyba tak pewnie się czuję bo, na żadną usługę nie wystawił paragonów w celu jak sądzę uniknięcia odpowiedzialności prawnej przed sądem lub innymi instytucjami typu federacjami konsumentów.

Podaję dokładne dane tego serwisu:
Firma mieszcząca się w byłym mieście wojewódzkim aktualnie w centrum Polski
A osoba z która miałem nieprzyjemność to Andrzej.


Jednocześnie proszę o pomoc jeśli ktoś przeczytał ten post do końca.
Czy takie objawy to na pewno wina pompy czy czegoś innego? Bo nowa pompa Hondy kosztuje 800zł a nie chciał bym jej zamówić po to by potem się okazało, że to nie to.
Czy to prawda, że są jakieś pompy innej firmy które lepiej się sprawdzają
niż oryginalne?
Ostatnio edytowano 28/5/2008, 17:39 przez Rossi, łącznie edytowano 2 razy
Rossi
Świeżak
 
Posty: 11
Dołączył(a): 22/11/2006, 19:32
Lokalizacja: łodzkie


Postprzez Saimek » 20/5/2008, 18:07

współczuje :(
Avatar użytkownika
Saimek
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 623
Dołączył(a): 17/10/2006, 22:27
Lokalizacja: Poznań

Postprzez the69x » 20/5/2008, 20:18

Sprobuj ominac pompe w ukladzie paliwowym (znajomy kiedys tak zrobil jak mu pompa padla i dzialalo - paliwo podaje grawitacja :P ) i sprawdzic czy moto bedzie sie tez tak zachowywac. Jezeli bedzie juz normalnie latac to znaczy ze popa do wymiany jak nie to szukaj dalej...
Suzi GSX 600F `97 | <a href="http://quadylodz.pl"target="_blank">Imprezy integracyjne dla firm</a> | http://bikepics.com/members/the69x/ | http://www.youtube.com/watch?v=lAjMBxQhTGs
Avatar użytkownika
the69x
Świeżak
 
Posty: 212
Dołączył(a): 22/6/2007, 15:21
Lokalizacja: Bełtachów :P

Postprzez Rossi » 20/5/2008, 21:37

Sprobuj ominąć pompe w układzie paliwowym


Też już czytałem o takiej metodzie na jakimś forum i jutro ta metodę zastosuję u siebie.
Na pewno opiszę efekty tych porad. A co do elektryki(ładowania) też je przy okazji jeszcze raz profilaktycznie każę sprawdzić.

Wielkie dzięki za próby pomocy i rady. Czekam również na kolejne sugestie.

Temat nadal aktualny
Rossi
Świeżak
 
Posty: 11
Dołączył(a): 22/11/2006, 19:32
Lokalizacja: łodzkie

Postprzez Kedar-88 » 20/5/2008, 21:45

ale ok...tak się nie da powiedzieć co jest.....bo np. może to być felerny moduł zapłonowy albo coś w tym stylu.....musisz pojeździć jak znowu zgaśnie to miej ze sobą świece zapłonową i sprawdź czy jest iskra.....
w ten sposób wyeliminujesz całą elektrykę i będziesz mógł powiedzieć że coś może być z pompą, a tak znowu zainwestujesz i może kolejny raz nie wypalić.
Bandit 1200
Avatar użytkownika
Kedar-88
Stały bywalec
 
Posty: 1327
Dołączył(a): 21/8/2007, 04:54
Lokalizacja: Jaworzno

Postprzez kosta » 21/5/2008, 09:58

moja chodziła jak złoto ,ale faktycznie na początku miałem problemy z pompą i objawy były bardzo podobne :roll:
AGAINST SLOW
ZAPRASZAM PO MOTOCYKLE i AKCESORIA
Avatar użytkownika
kosta
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1628
Dołączył(a): 18/5/2007, 16:23
Lokalizacja: WWA

Postprzez icid » 21/5/2008, 19:31

Jedna rzecz jest smutna, że w polsce znalezienie mechanika od motocykli graniczy z cudem, prawie same papraki którzy czując więkrzą kase przebranżowili sie z mechaniki samochodowej. Ja obstawiam moduł, honda zawsze miała z nimi różne problemy. Kup używany, albo załóż od innej i sprawdź czy coś sie zmieni. Może motocykl odstaw do aso i niech obejrzą pompe i moduł. Co do zaworów i podobnych napraw to wydaje mi sie że zapłaciłeś za nic, widziałem już takich naprawiaczy i rachunki po 2,5 tys a po zdjęciu głowicy okazywało sie że wszystko stare :D Znajomy śmiga magną i też zawodziła co kilkadziesiąt lub kilkaset kilometrów a po wymianie modułu przeszło jak ręką odjął.
Avatar użytkownika
icid
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2798
Dołączył(a): 18/8/2007, 14:57
Lokalizacja: Rotterdam

Postprzez elco » 21/5/2008, 19:55

To bardzo przykra sprawa. Dobrze, ze poinformowales forum scigacza i zapewne wiele innych. Mam nadzieje, ze sprawa szybko trafi do mozliwie jak najwiekszego gro odbiorcow. Tacy ludzie jak ten mechanik nie maja prawa bytu.
Teraz nie pozostalo ci chyba nic innego jak zostawic motocykl w ASO. Co prawda tam takze niczego nie mozna byc w 100% pewnym, ale kazde partactwo zgloszone centrali jest bardzo restrykcyjnie traktowane i tam masz zawsze mozliwosc skierowania sprawy na droge sadowa.
Jezeli chodzi o usterke to w sumie nie wiem co moze bolec twoja Honde. Pierwsze slysze, ze moduly firmy spod skrzydel sa stosunkowo awaryjne. Nie mniej jendak, jezeli masz mozliwosc podmiany to mozna sprawdzic. Jak dla mnie problem moze stanowic pompa paliwa. W poprzednice czyli modelu F2, gdzie zastosowany zostal kranik podcisnieniowy i paliwo splywalo pod wplywem sily grawitacji taki problem nigdy nie mial miejsca. To czy pompa jest uszkodzona musza stwierdzic fachowcy. Zapytaj jeszcze na forum czlowieka o nicku Adam M. - to swietny mechanik i byc moze jemu uda sie cos poradzic.
Honda VFR 800 FI
Avatar użytkownika
elco
Moderator
 
Posty: 3014
Dołączył(a): 10/3/2007, 01:18
Lokalizacja: Wałbrzych/Wrocław

Postprzez Bostorn » 21/5/2008, 21:54

omg coś ty sie namęczył z ta bestią :/

sam wstęp jest przerażający aż sie nie chciało dalej czytac współczuję :(:/


pozdro
Oleje motocyklowe,samochodowe,smary,chemia, części,naprawy
Avatar użytkownika
Bostorn
Moderator
 
Posty: 5511
Dołączył(a): 12/4/2007, 17:45
Lokalizacja: Henrykowo/Białystok/Lublin

Postprzez Rossi » 22/5/2008, 20:06

Więc tak:
po zdemontowaniu pompki i pominięciu jej w układzie paliwowym (połączyliśmy przewody bezpośrednio) motocykl od razu odpalił.
Jak tylko będzie lepsza pogoda muszę pojeździć i sprawdzić co się teraz będzie działo. Aktualnie kranik jest zamknięty aby paliwo nie zalało gaźników i podobno mam dopiero odkręcić go jak będę jeździł.

Druga sprawa co zauważyłem po zdemontowaniu pompy paliwa?
Wężyk który z niej wychodzi (chyba odpowietrzenie? nie znam się) jest na końcu cały zapchany jakimś smarem!!! zero wylotu. Zdjęcia zamieszczam poniżej!! Czy mogło to być całym powodem tego problemu. Może powstawał jakiś bąbel powietrza który blokował przepływ paliwa(zapowietrzenie?)!!! Wężyk ten był skierowany w stronę wahacza więc smar mógł dostać sie wprost z łańcucha(i na taki wygląda)?

Obrazek (otwórz link)

Obrazek (otwórz link)

Obrazek (otwórz link)

Obrazek (otwórz link)


PS. Ile mogę zrobić km na pełnym zbiorniku paliwa do momentu kiedy motocykl powinien zacząć korzystać z pompy paliwa którą zdemontowałem?
Rossi
Świeżak
 
Posty: 11
Dołączył(a): 22/11/2006, 19:32
Lokalizacja: łodzkie

Postprzez Adam M. » 22/5/2008, 21:47

Moze ci brakowac paliwa przy wyzszych obrotach.
Wezyk oczysc, pompe podlacz pod aku i sprawdz czy dziala.
Jesli tak zaloz ja do motocykla i zacznij jezdzic.
Sprawdz kilka razy czy sie nie grzeje.
Wezyk umiesc w taki sposob w motocyklu zeby byl osloniety przed smarem.

Adam M.
Adam M.
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 786
Dołączył(a): 5/2/2008, 02:56

Postprzez Rossi » 22/5/2008, 22:14

1. Czyli to mógł być ten wężyk? Do czego on służy i jakie mogły być skutki tego, że był zapchany tym samarem?
2. Jak sprawdzić czy pompka działa? Czy wystarczy podłączyć do niej tylko ten kabelek od elektryki (bez podłączania przewodów paliwa) i odpalić silnik motocykla (czy trzeba wkręcić na obroty aby się załączyła? czy już na ssaniu będzie działać?).
3. Czy pracując na sucho bez przepływu paliwa nic się w niej nie zatrze?
Rossi
Świeżak
 
Posty: 11
Dołączył(a): 22/11/2006, 19:32
Lokalizacja: łodzkie

Postprzez fandzoilisz » 22/5/2008, 23:15

pompa pompujac paliwo ochładza sie. jak bedzie bez paliwa to uwazaj!

podłącz pod sam aku. przytknij palec do wylotu i bedziesz wiedzial czy działa

co do modułu- ja zanioslem do suziku to sprawdzili czy jest dobry- koszt 80 zł

jak dostaniesz rachunek za naprawe to masz 3 miesiace gwarancji.

tego drugiego mechanik mozesz postraszyc urzedem skarbowym - na pewno pomoze.
fandzoilisz
Bywalec
 
Posty: 889
Dołączył(a): 7/3/2007, 18:07

Postprzez <borut> » 23/5/2008, 08:10

Lepiej tam postraszyć siekierką z Tesco za 7,50zł
<borut>
Bywalec
 
Posty: 619
Dołączył(a): 29/12/2007, 11:51

Postprzez Adam M. » 23/5/2008, 18:16

Pompe wsadzasz na miejsce i po wlaczeniu zaplonu powinna zaczac pracowac. Przewodow paliwowych nie musisz podlaczac, powinienes palcem wyczuc czy ciagnie.
Jezeli nie bedzie pracowala, to jej naprawa rowniez chyba nie jest zbyt skomplikowana, na oko przypomina moje elektryczne pompy do wody.

Adam M.
Adam M.
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 786
Dołączył(a): 5/2/2008, 02:56

Postprzez Rossi » 23/5/2008, 23:31

Po podłączeniu pompki paliwa tylko do akumulatora:
1. przy pierwszym odpaleniu motocykla pompa zaczęła działać i po ok. 5 sekundach się wyłączyła, po czym ja sam wyłączyłem motocykl.
2. Przez kolejne trzy odpalanie motocykla pompa robiła to samo.
3. Dopiero za czwartym razem gdy motocykl znów został odpalony pompa zaczęła działać non-stop. Więc wtedy mogłem sprawdzić palcem czy ciągnie i tak było. Jeden otwór zasysał drugi wydmuchiwał(więc dopiero teraz zaczęła działać poprawnie).
4. Po tym ponowiłem próbę jeszcze 2-3 razy i już za każdym razem włączała się non-stop, po czym pompkę odłączyłem od akumulatora.
5. Co zauważyłem? To pęcherzyk powietrza w Filtrze Paliwa na ok.1/6 jego pojemności?
6. Przejechałem ok. 40km tylko na tym bezpośrednim grawitacyjnym obiegu paliwa (wężyk) bez pompki. I wszystko działa bez problemów nawet jakby motocykl szybciej się nagrzewał na ssaniu. Poza tym motocykl nie miał żadnego problemu z oddawaniem mocy na jakimkolwiek biegu i na jakichkolwiek obrotach.
7. Po tych 40km motocykl trochę ostygł i z odpaleniem go też nie miałem żadnych problemów.

8.
1. Czyli to mógł być ten wężyk? Do czego on służy i jakie mogły być skutki tego, że był zapchany tym samarem?

Proszę o odpowiedź.

PS. :idea:
Jutro podłączę znów pompę paliwa na stałe i pojeżdżę z tym przewodem do łączenia grawitacyjnego(w kieszeni w razie awarii). Jeśli znów pojawi się mój problem i motocykl zgaśnie. Wtedy na gorąco zdemontuje pompę i puszczę obieg paliwa grawitacyjnie - wężykiem. Jeśli odpali to wiem, że problem w 100% z pompą. Jeśli nie odpali to będę sprawdzał moduł zapłonu.
A jeżeli moto będzie jeździł bez żadnych problemów to wina mogła leżeć po stronie tego zapchanego smarem wężyka od pompy paliwa (na zdjęciach). Ale powiedzieć to bez 100% pewności będę mógł dopiero po przejechaniu ok.1300km! z duszą na ramieniu i czekaniem na możliwą awarie na każdym km. :?
Rossi
Świeżak
 
Posty: 11
Dołączył(a): 22/11/2006, 19:32
Lokalizacja: łodzkie

Postprzez Adam M. » 24/5/2008, 04:25

Ja mysle ze wezyk jest odpowietrzajacy i jego zapchanie blokowalo prace pompy.

Adam M.
Adam M.
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 786
Dołączył(a): 5/2/2008, 02:56

Postprzez hugo2003 » 24/5/2008, 10:54

tak czytam i mysle czy ten zapchany wezyk nie jest wlasnie od odpowietrzenia pompy....??? a jak on byl zapchany powietrze nie mialo gdzie uleciec pompa chodzila na "sucho" bo nie mogla uzyskac cisnienia... i przez to sie grzala i nie podawala paliwa przez co silnik gasl...??? co myslicie o tej teorii??
Motorynka Pony

WSK 125 (1983r)

MZ ETZ 251

GSX 600F

ZX 9 R (moje oczko w głowie)
Avatar użytkownika
hugo2003
Mieszkaniec forum
 
Posty: 1588
Dołączył(a): 18/9/2006, 10:23
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Kedar-88 » 24/5/2008, 19:03

prawdopodobne
Bandit 1200
Avatar użytkownika
Kedar-88
Stały bywalec
 
Posty: 1327
Dołączył(a): 21/8/2007, 04:54
Lokalizacja: Jaworzno

Postprzez Rossi » 26/5/2008, 15:25

Wiec tak po założeniu pompy paliwa z odetkanym i przeczyszczonym wężykiem odpowietrzającym :
motocykl odpaliłem, w momencie pracy na ssaniu po chwili gdy sie nagrzewał nagle obroty zaczęły spadać i motocykl zaczął słabnąć aż zgasł.
Ponowne próbach odpalenie bez ssania = znów gasł.
Dopiero po załączeniu ssania motocykl odpalił, ale na niskich obrotach(zmulony) a pompka paliwa była już ciepła bo przy każdym uruchomieniu rozrusznika włączała się na chwile.
Gdy motocykl na tym ssaniu pracował na tych obrotach(zmulony) to przy próbie lekkiego dodania gazu motocykl od razu zgasł.
Kolejne próby odpalenia z tą pompką nie dawały rezultatu.
Więc natychmiast zdemontowałem rozgrzana pompkę paliwa i założyłem z powrotem ten wężyk do grawitacyjnego przepływu paliwa aby pominąć pompę.
I motocykl po drugim zakręceniu rozrusznikiem odpalił a wskazówka obrotów od razu poszybowała na na właściwe obroty świadczące o gotowości motocykla do jazdy(odmulił). Wyłączyłem ssania i motocykl bezproblemowo równo pracuje.

Więc to problem z tą pompką a ten zapchany wężyk odpowietrzający mógł co najwyżej przyczynić się do jej uszkodzenia.

1. Czy waszym zdaniem można śmiało już zamawiać nowa pompkę czy lepiej coś jeszcze sprawdzić lub pojeździć z tym ominięciem tej pompki parę dni dla upewnienia się?
2. Ile mogę pojeździć bez tej pompki i czy może mieć to jakieś konsekwencje? Bo różnicy w jeździe osobiście nie odczuwam a nawet lepiej jakoś odpala na zimnym silniku.
Rossi
Świeżak
 
Posty: 11
Dołączył(a): 22/11/2006, 19:32
Lokalizacja: łodzkie

Następna strona


Powrót do Motocykle



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości




na gr