Zobacz wątek - KYRIE ELEJSON ZX6R
NAS Analytics TAG

KYRIE ELEJSON ZX6R

Jak nauczyć się wheelie? stoppie?
Czy zmieniać biegi ze sprzęgłem czy bez?
_________

KYRIE ELEJSON ZX6R

Postprzez warhead » 3/5/2008, 17:12

Witam:)
Od niedawna jestem posiadaczem motocykla KAWASAKI ZX6R, ale największy non sens polega na tym, że nie posiadam prawa jazdy(nie pytajcie skąd go mam - dostałem od babci) ... krótko: chce jeździć tym motocyklem, chce jeździć dobrze i bezpiecznie... nie chce sie zabić nie chce być efektowny...narazie jestem na etapie "czyszczenia" skorupy i odpalania maszyny(głupio brzmi ale czasami siedze sobie na nim sporo czasu i słucham jak ślicznie buczy tak poprostu...nie chce narobić głupot...napiszcie prosze jak nauczyć sie jazdy ścigaczem, kto jest na tyle dobry żeby dać mi szkołe za free... wiadomo prawo jazdy zrobie chcociaż to potrwa, ale napewno do papierka nie dadzą mi dośwadczenia...i wychodzenia z kryzysowych sytuacji...co robić...wiadomo mając ścigacza, nie dam rady kupić sobie motoru o mniejszej pojemności tylko dlatego że tak jest bezpieczniej...mam to co mam... chce tym jeździć - jak nauczyć sie kultury jazdy bez zbędnej "to słowo" ... wiecie o co mi chodzi ?
warhead
Świeżak
 
Posty: 3
Dołączył(a): 3/5/2008, 16:56
Lokalizacja: Chorzów


Postprzez InSiDe » 3/5/2008, 17:39

Ile Ty ______ masz lat? Dwanaście? Do szkoły cholera nauczyć się wpierw mówić, potem pisać! Rozpieprzysz się na słupie i znów będzie lament, że motocykliści to mordercy.
Ja ____ niech ktoś mu skasuje konto bo to już zakrawa na prowokację i sabotaż.
//Twoja ignorancja czy moja pycha, sam tego dobrze nie wiem...
Avatar użytkownika
InSiDe
Świeżak
 
Posty: 448
Dołączył(a): 23/9/2006, 11:37
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez warhead » 3/5/2008, 17:47

24 ... wybacz- słabo z moją ortografią... słabo z moim j.polskim ... na maturze miałem 3 - a pytam co robić, poniewa nie chce sie zabić ponieważ chce czerpac przyjemność z jazdy jednośladem i nie chce pokazywać czy udowadniać "komuś, coś", pytam lepszych (w swoim mniemaniu) ponieważ wręcz żyje tym motorem od kilku miesięcy... chce żyć i chce jeździć... jeżeli nie masz mi nic ciekawego do sprzedania na temat jazdy to poprostu "przeprosze" i zamilknę natomiast dalej wychodze z założenia że nie chodzi tu o język polski a o "kulture jazdy"
warhead
Świeżak
 
Posty: 3
Dołączył(a): 3/5/2008, 16:56
Lokalizacja: Chorzów

Postprzez turboponczek » 3/5/2008, 18:25

trzymaj sie przepisowych ograniczen predkoscowych i bedzie ok 8)
Avatar użytkownika
turboponczek
MEGA TROLL
 
Posty: 2010
Dołączył(a): 1/5/2007, 11:44
Lokalizacja: masz taki fajny tornister ?!

Postprzez Labiss » 3/5/2008, 18:53

Dawaj do mnie to nauczę cię podstaw. :)
kretyn jakich mało
Labiss
MEGA TROLL
 
Posty: 1056
Dołączył(a): 1/5/2007, 12:10
Lokalizacja: Miechów

Postprzez gmasluch » 3/5/2008, 19:30

Ja bym na Twoim miejscu zaczął od... zrobienia prawka :)
Jednocześnie poczytaj trochę literatury na temat jazdy na 2oo, znajdziesz tam wiedzę, której nie ma na kursie (polecam książkę "Motocyklista doskonały", w/g mnie bardzo dobra)
A potem wsiadać i ćwiczyć to co wyczytałeś. Tylko weź sobie do serca radę turboponczka :)
Grzesiek
Suzuki GSX 600F '00
Avatar użytkownika
gmasluch
Świeżak
 
Posty: 24
Dołączył(a): 31/12/2007, 13:42
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez falconiforme » 3/5/2008, 20:46

Prawko musisz zrobić jak najszybciej.
Zaczynanie od takiego sprzętu jest nierozważne.

Pierwszy 700-1500 km musisz ćwiczyć tylko technikę jazdy. Ok 40 minut dziennie.

Jazda w zakrętach:
-Przeciwskręt,
-hamowanie w zakręcie,
-zacieśnianie zakrętów.
-tor jazdy w zakręcie, o tym poczytaj

Hamowanie:
-awaryjne
-przodem
-tyłem
-na białych pasach(tylko uważaj)

Przyspieszanie:
Trzeba wiedzieć co się ma.
zacznij od 3-ki na pełnym ogniu, potem 2-ka i 1-ka.

Trasa:
- najpierw się przyzwyczaj do zakrętów i samochodów
,minimum kilkaset kilometrów, możesz sobie pozwolić na drobne (całkowicie bezpieczne) wyprzedzania.

- zawsze zachowuj odstęp (min 2s) od samochodu przed Tobą, kierowcy z jadący z przeciwka muszą Ciebie widzieć. Nie możesz się za nikim chować!!!.
Unikasz też w ten sposób studzienek, dziur i innych niebezpieczeństw.
A i tak doganiasz każdy złom lekkim odkręceniem manetki.

- Nie każdego można wyprzedzać.
Kierowca który trzyma się 2 m od samochodu przed sobą to idiota. Gdy zobaczy, że ma lukę na wyprzedzanie, nagle wjedzie na lewy pas i potem włączy kierunkowskaz. A gdy już kolejne lata świetlne będzie się rozpędzał wyprzedzając - zerknie w lusterka z nudów. Potem zdąży na ułamki sekund się schować. Zaczekaj aż będzie sam na drodze bez zjazdów, wtedy go łykniesz.

Kierowca który bez przyczyn jedzie wolno lub zwalnia, na 80% chce skręcić. Na 50% szans zacznie skręcać w lewo i dopiero wtedy włączy kierunek.

- Zachowuj szczególną ostrożność i znacznie zwolnij na skrzyżowaniach, zwłaszcza z samochodami.

Po 10 000 km znowu trening.

_______________
EDIT:
viewtopic.php?t=628&postdays=0&postorder=asc&start=1395

falconiforme napisał(a):Ale tu musisz się wszystkiego nauczyć od początku. Niby droga jest ta sama ale w zupełni innym wymiarze.
- prawie nikt Ciebie nie widzi,
- zakręty pokonujesz pół metra od ziemi -wystarczy wystawić rękę,
- kask miota na lewo czy prawo
- kierownica działa na odwrót
- odkręcenie rolgazu katapultuje Ciebie na początek kolejki za ciężarówką
- hamując w zakręcie motocykl się prostuje
- hamując ostro tylne koło podnosi się do góry
- na białych pasach w zakręcie buja motocyklem na zakręcie
- na białych pasach w deszcz w zakręcie leżysz
- przez pierwszy miesiąc od przyspieszania dziwnie się czujesz stojąc w miejscu
- do tego gdy jedziesz adrenalina za każdym razem zalewa mózg
- dłuższe rozstania z motocyklem też czujesz, brak adrenaliny
- cały czas masz szum w kasku
- trzepocze bez przerwy kurtką itp.
- jak wjedziesz źle w zakręt to **** zbita
- do tego musisz uważać czy przypadkiem nie leży coś za zakrętęm bo wtedy **** zbita
- czy na prostej drodze wszystko jest pod kontroloą?
http://youtube.com/watch?v=jKLPGnKmaH8

Biorąc pod uwagę to że masz szybki motocykl i nic nie wiesz, popełnisz grzechy których teraz nie jesteś w ogóle świadom. I choćbym rozpisał je tu wszystkie i tak połowy nie zapamiętasz a co dopiero mówić o zastosowaniu. Zostanie motocyklistą to długotrwały proces wymagający wiedzy, szczegółowego trening i wielu tysięcy przejechanych kilometrów.
Dlatego proponuje zacząć pomału od motocykla który wymaga wiedzy zwykłego śmiertelnika. Na moje T-Kat wymaga więcej niż tylko samej świadomości jakim motocyklem jest.


falconiforme napisał(a):pablo.pi ja odradzam każdą maszynę o mocy większej niż 80KM. Kupując Bandita 600 S wiedziałem, że o taką moc mi chodzi. Jednak też wiedziałem, że jest to 110% tego co mógłbym wziąć. I tak też mnie Bandit potraktował. 3 razy zdarzyło mi się że wyjechałem na lewy pas na prawym łuku. Dwa przypadki opisałem, trzeci raz zdarzyło mi się w deszczu gdzie nie chciałem wchodzić głęboko w zakręt i za szybko jechałem. Przeczytaj całe pierwsze cztery tematy. One nie są lekturą szkolną tylko doświadczeniem ludzi . I nie piszę się tego po to bo nie mamy co robić, tu chodzi o nasze, a przede wszystkim Twoje życie.

Co na pierwsze moto
viewtopic.php?p=188439#188439

Ku przestrodze
viewtopic.php?t=17397

Wasze błędy na motocyklu:
viewtopic.php?t=13148

Omijanie przeszkód na drodze:
viewtopic.php?t=14664

Wypadki
viewtopic.php?t=2492

Przeciwskręt - to trzeba wiedzieć:
viewtopic.php?t=11473
Ostatnio edytowano 3/5/2008, 22:08 przez falconiforme, łącznie edytowano 2 razy
Ongoing Success
Avatar użytkownika
falconiforme
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2841
Dołączył(a): 4/6/2007, 13:05
Lokalizacja: Morze

Postprzez warhead » 3/5/2008, 21:15

Powiem krótko- zrobie tak jak mówicie ... troche dziwnie sie czuje bo to dla mnie coś jak "manual"po grze komputerowej, ale ufam że to najlepsza droga do sukcesu... przedewszystkim - robi prawko :D jak zdam, dam znac...wydrukowane mam już "WASZE" porady... jezeli bóg da spotkamy sie...mam taką nadzieje :) mimo wszystko chciałbym się wkręcić w tą rodzinke ... bo widze, że tu i miło i cięzko i ostro :)
warhead
Świeżak
 
Posty: 3
Dołączył(a): 3/5/2008, 16:56
Lokalizacja: Chorzów

Postprzez Labiss » 4/5/2008, 07:47

falco - hamowanie w zakręcie ? Ja bym się nie uczył złych nawyków.Lepiej niech nauczy się pokonywać zakręt ze stałą,a mniejszą prędkością.
kretyn jakich mało
Labiss
MEGA TROLL
 
Posty: 1056
Dołączył(a): 1/5/2007, 12:10
Lokalizacja: Miechów

Postprzez cezare » 4/5/2008, 08:35

omijaj białe na drodze ZAWSZE .. wtedy nie bedziesz miał dywagacji czy mokro czy sucho - białe = gleba... ja mam to tak zakodowane że przez białe na suchym jadę po czarnym ...czarnemu ufam - białemu NIE.

tylnego hebla nie dotykaj .. będziesz miał na to kiedyś czas..

naukę zacznij od hamowania.. i wogóle od wolniutkiej jazdy - wbrew pozorom nie jest to łatwe .. znajdź gdzies nie uczęszczany kawałek asfaktu - bojsko etc - gdzieś, gdzie nikt się do Ciebie nie przyczepi i nikomu ni ebędziesz mógł zrobić krzywdy ... zainstaluj Craschpady - gleby będą 100% !!!! takie właśnie parkingowe..

pamiętaj że dosiadasz sprzęta, który w opinii wielu ludzi jest DZIKI....
Avatar użytkownika
cezare
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 678
Dołączył(a): 13/5/2007, 09:56
Lokalizacja: Kraków - Wola Justowska RULEZ

Postprzez Labiss » 4/5/2008, 08:59

Co to ma znaczyć "nie dotykaj tylnego hebla" ?

Tylny hamulec jest po to,żeby go używać i najlepiej hamować obydwoma równocześnie.

Tylny bardzo dobrze sprawdza się np. podczas hamowania na żwirku,piasku.
kretyn jakich mało
Labiss
MEGA TROLL
 
Posty: 1056
Dołączył(a): 1/5/2007, 12:10
Lokalizacja: Miechów

Postprzez grZzz » 4/5/2008, 09:01

Heh, według mnie takie wskazówki zbytnio koledze nie pomogą. Każde zachowanie uzależnione w pełni jest od sytuacji. Sam także z simka wskoczyłem na fajera i również zaczynałem wszystko od podstaw, ale teoria nie nauczy go pod żadnym względem jeździć. Praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka. Wszystko wychodzi w praniu i jeżeli nie jest się półmózgiem, to można śmiało uczyć się jazdy na takim sprzęcie. Do maszyny zawsze trzeba mieć respekt i szanować ją, bo ona jest po to, żeby dostarczyć Ci przyjemności,a nie problemów .... Poprostu jeździj i staraj się nie odkręcać, nawet przy kolegach :) Wiedza teoretyczna może i jest dobra, ale tylko do opisywania jej na forum, a jeżeli sytuacja wymusi na Tobie jakieś szczególne zachowanie, to zaczniesz sobie przypominać co pisali koledzy z forum, albo co było napisane w książce ? Nie, to będą ułamki sekundy o których zawsze sam decydujesz :)

Pozdrawiam i życzę powodzenia.
grZzz
Świeżak
 
Posty: 11
Dołączył(a): 3/5/2008, 21:13

Postprzez siekson » 4/5/2008, 09:35

Labiss napisał(a):falco - hamowanie w zakręcie ? Ja bym się nie uczył złych nawyków.Lepiej niech nauczy się pokonywać zakręt ze stałą,a mniejszą prędkością.


JAKI ZLY NAWYK???? :shock:
A slyszales kiedys o dohamowaniu w zakrecie? Po prostu czasem sie zdaza ze za szybko wjedziesz w zakret i jedyne wyjscie to albo prostowac i walic w auto na drugim pasie albo lekko dohamowac. I wcale nie jest to zly nawyk. Ja bym to nazwal umiejetnoscia ktora Ci moze uratowac zycie.
Avatar użytkownika
siekson
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 933
Dołączył(a): 19/11/2005, 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Labiss » 4/5/2008, 09:44

Tylko lepiej, żeby to właśnie było podświadomym, odruchowym działaniem. Jednak nie ośmieliłbym się polecać umyślnego ćwiczenia tego w codziennej jeździe. Raczej polecałbym, by uchronić się przed taką sytuacją przez przewidujące postępowanie. I przez wyczucie w użyciu hamulców.
kretyn jakich mało
Labiss
MEGA TROLL
 
Posty: 1056
Dołączył(a): 1/5/2007, 12:10
Lokalizacja: Miechów

Postprzez Inku » 4/5/2008, 09:56

O dżizys.

Labiss, to ze twoim zdaniem hamowanie z zakręcie to nie jest dobra praktyka to nie znaczy, że tak się nie robi. Mówimy o sytuacjach awaryjnych a nie o normalnej jeździe.

Co zrobisz jak będziesz w szczycie zakrętu w lewo i zobaczysz ciągnik za zakrętem??

Albo zakręt w prawo i taka sama sytuacja i jadąca kolumna samochodów z przeciwka, przez co nie możesz wyprzedzić?

Warhead zapisz się na jakąś profesjonalny trening. Tu jeden radzi nie hamować tyłem a drugi wcale hamować w zakręcie. Sam nie wiesz jakie rady masz traktować poważnie a jakie nie. Ucz się od instruktora a nie od przypadkowych ludzi na forum. Bo możesz sobie zrobić krzywdę a przy okazji innym.

Na dobry początek książka "Motocyklista doskonały" żebyś miał jakieś teoretyczne pojęcie.
Półśrodki prowadzą do ćwierćrezultatów.

Suzi GS500F
Avatar użytkownika
Inku
Bywalec
 
Posty: 550
Dołączył(a): 27/12/2006, 17:14
Lokalizacja: okolice Poznania

Postprzez Labiss » 4/5/2008, 10:01

Inku napisał(a):O dżizys.

Labiss, to ze twoim zdaniem hamowanie z zakręcie to nie jest dobra praktyka to nie znaczy, że tak się nie robi. Mówimy o sytuacjach awaryjnych a nie o normalnej jeździe.

Co zrobisz jak będziesz w szczycie zakrętu w lewo i zobaczysz ciągnik za zakrętem??



Przeczytaj dokładniej mój post nad twoim.
kretyn jakich mało
Labiss
MEGA TROLL
 
Posty: 1056
Dołączył(a): 1/5/2007, 12:10
Lokalizacja: Miechów

Postprzez Inku » 4/5/2008, 10:04

Labiss napisał(a):
Inku napisał(a):O dżizys.

Labiss, to ze twoim zdaniem hamowanie z zakręcie to nie jest dobra praktyka to nie znaczy, że tak się nie robi. Mówimy o sytuacjach awaryjnych a nie o normalnej jeździe.

Co zrobisz jak będziesz w szczycie zakrętu w lewo i zobaczysz ciągnik za zakrętem??



Przeczytaj dokładniej mój post nad twoim.



No post edytowałeś jak pisałem odpowiedź więc nie wmawiaj mi tu braku umiejętności czytania ze zrozumieniem.
Półśrodki prowadzą do ćwierćrezultatów.

Suzi GS500F
Avatar użytkownika
Inku
Bywalec
 
Posty: 550
Dołączył(a): 27/12/2006, 17:14
Lokalizacja: okolice Poznania

Postprzez ZZZenonnn » 4/5/2008, 10:10

łosz kuzwa fak! zx6r?! Nie wiem czy to dobry manewr ale powiem tylko ze jak ja 1 raz zobaczyłem kilka lat lemu te moto i na nim siedziałem to bylem przerażony na maxa ze to mozna utrzymać :)
ZZZenonnn
Świeżak
 
Posty: 104
Dołączył(a): 24/8/2007, 21:48
Lokalizacja: Włocławek

Postprzez Labiss » 4/5/2008, 10:11

Weź się skończ przypierdalać do mnie,bo nic ci nie wmawiam tylko raczej ty mi wmawiasz,że uważam,że w zakręcie nigdy się nie hamuje i,że tak się nie robi.

Jakbyś dwa posty wyżej przeczytał to też byś wiedział.Nie koniecznie po tym,który edytowałem,także daj sobie na wstrzymanie.
kretyn jakich mało
Labiss
MEGA TROLL
 
Posty: 1056
Dołączył(a): 1/5/2007, 12:10
Lokalizacja: Miechów

Postprzez falconiforme » 4/5/2008, 10:54

warhead,
hamowanie w zakręcie prostuje motocykl.
Przy panice robisz to odruchowo i niestety nie jest to często dobry pomysł bo możesz wyjechać na lewy pas lub na pobocze. Dlatego jest to zły nawyk.
Lepiej zastosować przeciwskręt by obrać właściwy tor jazdy.

Jakby nie patrzeć motocykl musisz przetestować w różnych warunkach.
Ongoing Success
Avatar użytkownika
falconiforme
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2841
Dołączył(a): 4/6/2007, 13:05
Lokalizacja: Morze

Następna strona


Powrót do Technika jazdy



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości




na gr