Zobacz wątek - 4 sek. do wypadku co robisz...?
NAS Analytics TAG

4 sek. do wypadku co robisz...?

Jak nauczyć się wheelie? stoppie?
Czy zmieniać biegi ze sprzęgłem czy bez?
_________

4 sek. do wypadku co robisz...?

Postprzez KRUGER » 13/10/2007, 17:47

Witam!
Mam do każdego kto jeździ na motocyklu pytanie. Wyobraźmy sobie piękny słoneczny dzień :D pusto na drodze jedziemy sami na motocyklu drogą wąską asfaltową nasza prędkość 80km/h nagle 60 metrów przed tobą :shock: :shock: :shock: wyskakuje samochód osobowy z podporządkowanej czas do zderzenia to tak jak byś policzył do czterech, masz tylko zaledwie chwilkę na to by pomyśleć co zrobić?....Więc wybierasz awaryjne hamowanie? czyli dwa na raz.... myśl ucieczki w bok nie wchodzi w grę za mało czasu!.... drugie wyjście to zrobić szlifa.... wywracamy się i może jakoś z tego wyjdziemy..... trzecie hamujemy do skutku a przy uderzeniu wylatujemy przez kierownice... oczywiście jeśli to nie Transporter..... Panowie w tym temacie chodzi o uświadomienie sobie trudnej sytuacji nad którą mało kto z nas się zastanawiał jak się zachować podczas trudnych sytuacjach które się zdarzają na co dzień ja jeżdżąc motocyklem ja sam zawszy myślę z wyprzedzeniem a wiem że i to nie wystarczy więc do wszystkich was kieruje ten temat NIGDY nie myśl że jesteś najlepszy bo w tej sytuacji pewnie nie wiedział byś jak się zachować by bezpiecznie wyjść z niebezpieczeństwa !! A jak ty byś się zachował co byś zrobił ??? :idea:

Przepraszam wszystkich Forumowiczów ale w temacie dystans do pojazdu z nad przeciwka miał być 60m a nie jak 600 po prostu nie dojrzałem tego błędu dopiero po przeczytaniu kilku odpowiedzi na forum zorientowałem się że jest o zero za dużo. :oops:
Ostatnio edytowano 14/10/2007, 12:03 przez KRUGER, łącznie edytowano 4 razy
CiociaStasiaW Serialu"KLAN":"Wladziu podaj mi śmietane z laski swojej"

HONDA VFR 800 ...... bzzzy...80...160...260--->:))
Avatar użytkownika
KRUGER
Świeżak
 
Posty: 15
Dołączył(a): 13/10/2007, 12:25
Lokalizacja: Żywiec


Postprzez Piankowy Marynarzyk » 13/10/2007, 17:57

Przy predkosci 80km/h i 600m odleglosci po glebszym zastanowieniu sie - HAMUJE :lol:
Avatar użytkownika
Piankowy Marynarzyk
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 3040
Dołączył(a): 21/2/2007, 20:41
Lokalizacja: Kaliszfornia

Postprzez MadboY » 13/10/2007, 18:01

gdyby wyskoczylo cos 0.5km przede mna na droge to nic bym nie robil. Gdyby to bylo 60m to bym po prostu wyhamowal jadac te 80km/h.. :D
Pytanie troche glupie, bo to wszystko zalezy od danej konkretnej sytuacji. Czasem lepiej sprobowac ominac, czasem probawac wyhamowac (jak nie do konca to chociaz zmniejszyc szybkosc).. i trzeba tez wziac pod uwage, ze to jest impuls, takze takie dywagacje siedzac sobie wygodnie w fotelu nijak sie maja do faktycznego zachowania na drodze.
Jazda na moto to najprzyjemniejsza rzecz jaką można robić w ubraniu ;)
Avatar użytkownika
MadboY
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1277
Dołączył(a): 21/5/2007, 22:09
Lokalizacja: Wawa

Postprzez AZX » 13/10/2007, 18:06

Jeśli widzę że nie ma szans na bezpieczne ominięcie a ja mam prędkość tak do 80 i powyżej 30m to hamuję. A z 80km/h na dystansie 600m pewnie nawet butami bym wyhamował :wink:
Ostatnio edytowano 13/10/2007, 18:10 przez AZX, łącznie edytowano 2 razy
Komar->SHL175Gazela->Motorynka->YamahaDT80->Jawa350->HondaNX250->Honda Hornet600
Avatar użytkownika
AZX
Świeżak
 
Posty: 46
Dołączył(a): 1/10/2007, 22:41
Lokalizacja: Przemyśl

Postprzez browarek » 13/10/2007, 18:08

Myślę, że i 60m starczyło żeby wyhamować. Słyszałem też o kolesiu, który tuż przed zderzeniem wskoczył nogami na siedzenie.
browarek
Świeżak
 
Posty: 69
Dołączył(a): 3/3/2007, 08:41
Lokalizacja: jawor/legnica

Postprzez Redd » 13/10/2007, 18:12

:shock: 600m - lekarz stwierdził u mnie krótkowzroczność ale pewnie dojrzał bym coś małego i specjalnie bym się nie przejął - chyba że jechał bym 800 km/h
http://bikepics.com/members/reddie/ (otwórz link)
Avatar użytkownika
Redd
Świeżak
 
Posty: 312
Dołączył(a): 27/8/2007, 23:40
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez Roki 86 » 13/10/2007, 18:23

Jak dla mnie 600m to naprawdę kawałek drogi i z tego co zaobserwowałem na drogach to większość osób widząc samochodów0 motocykl oddalony o ponad 0.5km normalnie włącza sie do ruchu. W naprawdę ekstremalnej sytuacji na pewno wyhamowałbym ile sie tylko da i próbował bym ominąć przeszkodę. Kładzenie moto nie bardzo sie opłaca.
sracz 750
Roki 86
Świeżak
 
Posty: 71
Dołączył(a): 15/4/2007, 19:01
Lokalizacja: grabów

Postprzez patrykmulek » 13/10/2007, 18:25

no dajmy juz mu spokoi. ja gbybym nie mogl ominac to zapewne awaryjne hamowanie zeby zmniejszyc predkosc ale gdyby sie nie dalo to tylni hamul max i skrecam kierownica i leze,wstaje i o ile moto sie o osobowke nie rozjebal stwiam go i... nie jade najpierw wyciagam kierowce puszki sypie mu grasci i wtedy siadam na moto i jade do domu :P
nsr125------>dr350
motocykl-5tys zl, kask300zl,rycie banki rodzicom-12/24h,paliwo-4,50litr, wrazenia z przebytej drogi=bezcenne
patrykmulek
Bywalec
 
Posty: 562
Dołączył(a): 28/5/2007, 16:32
Lokalizacja: Osieck

Postprzez icid » 13/10/2007, 18:33

4 sekundy dla dobrego motocyklisty to wystarczająco dużo czasu na zastanowienie sie co zrobić dla kogoś kto nie ma pojęcia to czas na spanikowanie ślizg albo uderzenie. A z 80 na godzine przy 600 metrach to zdążył bym zsiąść w locie i motor sam pewnie by sie zatrzymał :)
Ostatnio edytowano 13/10/2007, 23:12 przez icid, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
icid
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2798
Dołączył(a): 18/8/2007, 14:57
Lokalizacja: Rotterdam

Postprzez GregorMoto » 13/10/2007, 18:33

omijam jesli sie da, hamuje jesli sie da, wykladam sie w ostatecznosci
Yamaha R1 RN19 :)
Avatar użytkownika
GregorMoto
Bywalec
 
Posty: 610
Dołączył(a): 22/4/2007, 21:37
Lokalizacja: Ziemia-Europa-Polska-Małopolska-Oświęcim

Postprzez wiklad » 13/10/2007, 18:34

Jak znam siebie, to bez zastanowienia bym wcisnął 2 hamulce naraz :D Przed godziną akurat miałem podobną sytuację w mieście, jechałem 60km/h a jakiś koleś starym Mercem busem mi wyskoczył z podporządkowanej, jakieś 20-30m miałem do niego. Standardowo po heblach, przedni na granicy blokowania a tył na maksa i skręt. Ominąłem kolesia po prawej, potem klakson i gaz :D
Yamaha TeTetka Szyćsetka -> to już przeszłość......w oczekiwaniu na kolejne moto :D

Obrazek
Avatar użytkownika
wiklad
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1090
Dołączył(a): 19/6/2007, 21:52
Lokalizacja: Trzebiatów /Szczecin

Postprzez KRUGER » 13/10/2007, 18:40

wiklad napisał(a):Jak znam siebie, to bez zastanowienia bym wcisnął 2 hamulce naraz :D Przed godziną akurat miałem podobną sytuację w mieście, jechałem 60km/h a jakiś koleś starym Mercem busem mi wyskoczył z podporządkowanej, jakieś 20-30m miałem do niego. Standardowo po heblach, przedni na granicy blokowania a tył na maksa i skręt. Ominąłem kolesia po prawej, potem klakson i gaz :D



Gratulacje dla ciebie! dobry motocyklista zawsze ma Plan a gdyby ...?
CiociaStasiaW Serialu"KLAN":"Wladziu podaj mi śmietane z laski swojej"

HONDA VFR 800 ...... bzzzy...80...160...260--->:))
Avatar użytkownika
KRUGER
Świeżak
 
Posty: 15
Dołączył(a): 13/10/2007, 12:25
Lokalizacja: Żywiec

Postprzez marcinhc » 13/10/2007, 18:50

Jade sobie w piekny sloneczny dzien 80 km/h. Nagle 600m przede mna znienzacka wyskakuje mi dziadek spod popdprzadkowanej. Mam 4 sekundy na zastanowienie sie co robie i zadzialanie.

Co robie?


Natychmiast wciskam oba heble do oporu. robie pionowe stoppie, serce wali mi jak dzwon, ale nir to jest najwazniejsze. Najwazniejsze jest to ze udalo mi sie wychamowac w bezpiecznej odleglosci - 550m przed wyskakujacym znienacka samochodem.

Nie ma to jak szalenstwo na drodze.
Nienawidzę głupich ludzi.
marcinhc
Świeżak
 
Posty: 196
Dołączył(a): 30/9/2007, 15:27
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez wiklad » 13/10/2007, 19:53

KRUGER napisał(a): Gratulacje dla ciebie! dobry motocyklista zawsze ma Plan a gdyby ...?


No ja nie mam planu :D Odruchowo 2 hamulce i tyle, najczęściej myślę dopiero po fakcie o tym że mogłem inaczej zareagować.
Yamaha TeTetka Szyćsetka -> to już przeszłość......w oczekiwaniu na kolejne moto :D

Obrazek
Avatar użytkownika
wiklad
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1090
Dołączył(a): 19/6/2007, 21:52
Lokalizacja: Trzebiatów /Szczecin

Postprzez AT_man » 13/10/2007, 20:13

hehe no jak by to bylo zeczywiscie 600m to poprostu jade spokojnie dalej nie dodajac gazu, hamujac silnikiem dojezdzam spokojnie do puszki i jak sie da to wyprzedzam i jade dalej ale jak by to bylo jakies 50 m to mysle ze raczej bym nie wciskal hamulca tylko odblokowal manetke gazu ( tak zeby nie dodawac mocy) do moto i probowac skubanca ominac.
Obrazek
Avatar użytkownika
AT_man
Świeżak
 
Posty: 168
Dołączył(a): 14/6/2007, 10:56
Lokalizacja: Radomsko

Postprzez Valentino-Rossi-46 » 13/10/2007, 20:33

Kiedyś jechałem 5m za samochodem z 60km/h i on nagle zaczął po heblach dawac to ja od razu też oczywiście tylnym. Troche dupe porzucało,ludzie sie popatrzyli i jechałem dalej;]
Avatar użytkownika
Valentino-Rossi-46
Bywalec
 
Posty: 570
Dołączył(a): 2/12/2006, 20:04
Lokalizacja: Wyrzysk

Postprzez MadboY » 13/10/2007, 20:50

ja z hamowania tylnim heblem juz sie wyleczylem ;)
80% to przedni hebel a tylni to tak raczej dla stabilizacji toru jazdy
Jazda na moto to najprzyjemniejsza rzecz jaką można robić w ubraniu ;)
Avatar użytkownika
MadboY
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1277
Dołączył(a): 21/5/2007, 22:09
Lokalizacja: Wawa

Postprzez Adamo _CBR » 13/10/2007, 21:53

Sadze ze 600m wysraczy na zahamowanie motoru przy predkosci nie przekraczajacej 80km/h:) ale moge sie mylic :)
Motur nigdy nie umiera :) Motur jest wieczny :)
Avatar użytkownika
Adamo _CBR
Świeżak
 
Posty: 99
Dołączył(a): 18/9/2007, 19:29
Lokalizacja: Dębica

Postprzez AT_man » 13/10/2007, 21:57

tu jakies dane z innego forum
z predkosci 100 km/h

1. BMW K 1200 GT 9m7s2 = 41,3 m

2. Honda Pan European 9,1 m/s2 = 42,4 m + 16,1 km/h

3. Kawasaki 1400 GTR 8,3 m/s2 = 46,3 m + 32,9 km/h

4. Yamaha FJR 1300 7,3 m/s2 = 52,7 m + 46,5 km/h
Obrazek
Avatar użytkownika
AT_man
Świeżak
 
Posty: 168
Dołączył(a): 14/6/2007, 10:56
Lokalizacja: Radomsko

Postprzez jasql » 13/10/2007, 23:06

Jak kupilem pierwsze moto (takie prawdziwe) to na poczatku piszczal mi tylny hamulec. Nawet nie wiem kiedy przestalem go uzywac.
Przeciez w wypadku awaryjnego hamowania tylne kolo prawie nie dotyka ziemi wiec jest calkowicie bezuzyteczne a wrecz niebezpieczne jest jego uzywanie.
A w wyzej wymienionym przykladzie (4s. przeciez niektorzy w tym czasie potrafia dziecko zmajstrowac :twisted: \1/ ) prawdopodobnie przykrecam manetke i jezeli z przodu nikogo nie ma a puszka skreca w kierunku w ktorym ja jade po prostu wyprzedzam bo w tym czasie zdazy sie juz rozpedzic.




1) Instrukcja uzywania prezerwatywy:
1. Nasunac prezerwatywe na czlonek
2. "Wlozyc"
3. "Wyjac"
4. Jezeliu trzeba 2 i 3 powtorzyc :twisted:
<a href="http://h-tsz.com/amFzcWxh">Dostaniesz w PYSK jak klikniesz.
Avatar użytkownika
jasql
Bywalec
 
Posty: 603
Dołączył(a): 8/7/2007, 20:44
Lokalizacja: Londyn

Następna strona


Powrót do Technika jazdy



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość




na gr