Zobacz wątek - <i>[biblioteka]</i> Serwis motocykla: dobry nie jest...
NAS Analytics TAG

[biblioteka] Serwis motocykla: dobry nie jest...

Komentarze użytkowników
_________

[biblioteka] Serwis motocykla: dobry nie jest...

Postprzez Ścigacz » 21/2/2017, 11:01

Dyskusja na temat: Serwis motocykla: dobry nie jest tani, a tani nie jest dobry
Przeczytaj więcej na ten temat na stronie:
Serwis motocykla: dobry nie jest tani, a tani nie jest dobry
Ścigacz
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16777167
Dołączył(a): 3/5/2006, 19:00


Postprzez Komentatorzy » 21/2/2017, 11:01

Zapewne autor jest wlascicielem warsztatu i ze swojej pozycji ciska gromy na amatorowo i "panow Mietkow". To moze jako przeciwwaga trzy patenty, ktore trafily do mnie z autoryzowanych, lub "powaznych" serwisow:
1. Moj wlasny KTM EXC-F- przeglad po pierwszej motogodzinie. Serwisant nie zalozyl przewodu odmy na krociec w pokrywie zaworowej. Drugi koniec przewodu jest spiety z kroccem ssacym zaraz za przepustnica. co to oznacza w motocyklu offroadowym, nie trzeba tlumaczyc. Przypadkiem zauważyłem.
2. FZ 750 Fazer- popuszczone mostki walkow rozrzadu, bo serwisant nie ogarnal 20 zaworow pod szklankami. Silnik mialem na stole, bo koles mial wypadek zaraz po wyjezdzie z serwisu i przez przypadek zauwazylem luzne sruby. Po dokreceniu podparlo zawory i znikla kompresja... Robota od nowa, winnych nie bylo.
3. GL 1500- wymiana uszczelek pod glowicami- serwisant pogubil podkladki hydrosztosow. Silnik klepal jak diesel. Klient zostal poinformowany, ze tak ma byc bo jakis czas beda sie napelniac. Po dwoch dniach powiedziano mu to samo.... Winnych nie bylo. "On tak tu przyjechal".<br><hr>KenLee
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 21/2/2017, 14:23

A to wszystko wynik braku odpowiedniego przeszkolenia i nakierunkowania młodych ludzi. Druga sprawa, ze większość bywalców technikum, bo o zawodówkach wogole chyba nie ma co mówić, to ludzie z przypadku którzy myślą żeby zrobić cos głupiego a nie się uczyć. Trzecia rzecz to brak odpowiedniej literatury w serwisach i naprawy metodami prób i błędów. Czwarty problem to brak zainteresowania importerów doszkalaniem własnego personelu i dbania o wizerunek marki. Tylko kasa i dobre wyniki w tabelkach się liczą. I potem jest jak jest. <br><hr>IrekST
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 21/2/2017, 15:07

Komentatorzy napisał(a):Zapewne autor jest wlascicielem warsztatu i ze swojej pozycji ciska gromy na amatorowo i "panow Mietkow". To moze jako przeciwwaga trzy patenty, ktore trafily do mnie z autoryzowanych, lub "powaznych" serwisow:
1. Moj wlasny KTM EXC-F- przeglad po pierwszej motogodzinie. Serwisant nie zalozyl przewodu odmy na krociec w pokrywie zaworowej. Drugi koniec przewodu jest spiety z kroccem ssacym zaraz za przepustnica. co to oznacza w motocyklu offroadowym, nie trzeba tlumaczyc. Przypadkiem zauważyłem.
2. FZ 750 Fazer- popuszczone mostki walkow rozrzadu, bo serwisant nie ogarnal 20 zaworow pod szklankami. Silnik mialem na stole, bo koles mial wypadek zaraz po wyjezdzie z serwisu i przez przypadek zauwazylem luzne sruby. Po dokreceniu podparlo zawory i znikla kompresja... Robota od nowa, winnych nie bylo.
3. GL 1500- wymiana uszczelek pod glowicami- serwisant pogubil podkladki hydrosztosow. Silnik klepal jak diesel. Klient zostal poinformowany, ze tak ma byc bo jakis czas beda sie napelniac. Po dwoch dniach powiedziano mu to samo.... Winnych nie bylo. "On tak tu przyjechal".<br><hr>KenLee<br>
Ale jak najbardziej masz rację - takie kwiatki również wychodzą z ręki "poważnych" mechaników pracujących czasami w "poważnych" warsztatach. <br><hr>Pawel
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 22/2/2017, 15:05

Sko ro jest popyt jest i podaż. Bez pierwszego nie ma drugiego<br><hr>pawulon182
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 22/2/2017, 21:43

Komentatorzy napisał(a):A to wszystko wynik braku odpowiedniego przeszkolenia i nakierunkowania młodych ludzi. Druga sprawa, ze większość bywalców technikum, bo o zawodówkach wogole chyba nie ma co mówić, to ludzie z przypadku którzy myślą żeby zrobić cos głupiego a nie się uczyć. Trzecia rzecz to brak odpowiedniej literatury w serwisach i naprawy metodami prób i błędów. Czwarty problem to brak zainteresowania importerów doszkalaniem własnego personelu i dbania o wizerunek marki. Tylko kasa i dobre wyniki w tabelkach się liczą. I potem jest jak jest. <br><hr>IrekST<br>
Idealnie utrafiłeś w sedno problemu. Od siebie dodam, że przed zakupem robię research na temat potencjalnej bazy technicznej w mojej okolicy i to również ma istotny wpływ na to, do którego salonu udam się na zakupy. Bo wbrew marketingowym filmikom, życie to nie tylko błyszczący motór sunący w słoneczny dzień po pustej drodze.<br><hr>pirx
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 23/2/2017, 09:30

Ja trafiłem w silniku na "płytki zaworowe" wycięte z żyletki :P<br><hr>Robert
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35



Powrót do Komentarze do artykułów na Ścigacz.pl



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości




na gr