Zobacz wątek - honda f4i
NAS Analytics TAG

honda f4i

Chcesz kupić swój pierwszy lub kolejny motocykl. Nie wiesz jak wybrać. Zadaj pytanie tutaj.
Pytania o enduro, cross-y, skutery, motorowery, motocykle o pojemności do 250 ccm odpowiednio w działach niżej.
_________
Moderują: Black-Ghost, Boshi, Rosiboj, Lagiboy

honda f4i

Postprzez isco » 23/6/2015, 14:25

Cześć wam,
jakiś czas temu poradziliście mi na pierwsze moto kawasaki er 6n lub suzuki sv650. Z takim założeniem przejechałem się obiema maszynkami, ba nawet kawe pożyczyłem na 1 dzień od znajomej. Musze przyznać, że trochę się zawiodłem, bo mam wrażenie że są bez mocy, albo mają za mało... (to moje odczucia proszę mnie tu nie wyzywać od razu :p)
Po pierwszej godzinie jazdy kawasaki nie obawiałem się wykorzystywania jej do czerwonego pola (ba nawet pokusiłem się o zejście na kolano ale jeszcze wiele muszę się nauczyc :lol:) .
Znalazłem ciekawą ofertę dot. hondy f4i i teraz pytanie czy to poważnie taka wielka bestia która tylko czeka żeby zabić kierowcę? Czytałem wiele o tej hondzie i także wiele ludzi ją poleca na pierwszy moto. Nawet by mi to pasowało bo kosztuje tyle samo co kawa i lepsza suzuki. Chciałbym, żeby kto jeździ tą cbr mógł się wypowiedzieć jak wygląda jazda, praca silnika, oddawanie mocy.

(zanim ktoś mnie zbluzga, szukałem, było kilka tematów ale mało w nich danych dot. cbr)
isco
Świeżak
 
Posty: 19
Dołączył(a): 14/5/2015, 11:42


Postprzez jaroaro » 23/6/2015, 14:55

Chętnie zobaczyłbym Twoje zejście na kolano, bo to że Tobie wydawało się że jesteś nisko jeszcze nic nie oznacza ;) Ja już 3 sezon jeżdżę motocyklem który ma trochę ponad 100KM(nie jest to moje pierwsze moto. Śmigam już 13lat) i dopiero w tym sezonie jestem w stanie jechać w zakręcie na tyle szybko żeby wprowadzić tylną oponę w kontrolowany uślizg. Jechałem F4i i w ogole mi się nie podobało. Taki nudny poprawny motocykl ot i tyle.
Triumph Street Triple
jaroaro
Bywalec
 
Posty: 758
Dołączył(a): 1/6/2012, 12:19
Lokalizacja: się biorą wszy

Postprzez isco » 23/6/2015, 16:13

Nie mówię że udało mi się ale próbowałem, oczywiście żaden wyczyn to nie był co najwyżej próba i na pewno wszyscy by mnie wyśmiali :lol:. Chodzi mi o to, że te dwa motocykle a szczególnie kawa jest, jakby to powiedzieć, bez szału dlatego chciałbym poznać opinie na temat f4i ;)
Napisałeś, że nudny i poprawny, czyli według ciebie nadawałby się na pierwszy motocykl?
isco
Świeżak
 
Posty: 19
Dołączył(a): 14/5/2015, 11:42

Postprzez bachu12 » 23/6/2015, 16:58

isco napisał(a):jakiś czas temu poradziliście mi na pierwsze moto kawasaki er 6n lub suzuki sv650. Z takim założeniem przejechałem się obiema maszynkami, ba nawet kawe pożyczyłem na 1 dzień od znajomej. Musze przyznać, że trochę się zawiodłem, bo mam wrażenie że są bez mocy, albo mają za mało... (to moje odczucia proszę mnie tu nie wyzywać od razu :p)
Po pierwszej godzinie jazdy kawasaki nie obawiałem się wykorzystywania jej do czerwonego pola (ba nawet pokusiłem się o zejście na kolano ale jeszcze wiele muszę się nauczyc Laughing) .


Właśnie z powodu tego co opisałeś powyżej, nie powinieneś brać nic mocniejszego na początek. Z twoich wcześniejszych wypowiedzi wynika, że w temacie jazdy na moto jesteś zupełnie zielony. W tym momencie odczucie braku mocy i wykorzystywanie silnika na maksa po godzinie jazdy świadczą tylko i wyłącznie negatywnie.

Przyspiesza się generalnie łatwo. Gorzej sprawa ma się z manewrowaniem i hamowaniem...

isco napisał(a):Napisałeś, że nudny i poprawny, czyli według ciebie nadawałby się na pierwszy motocykl?


Nie. Napisał tak, bo jeździ od lat i zapewne miał styczność z różnymi motocyklami. Przy twoim braku pohamowania i "próbach schodzenia na kolano" naprawdę nie powinieneś pakować się w moto ~100KM na początek.

Może inaczej. Proponuję ogarnąć jakieś szkolenie z techniki jazdy gdzie będziesz mógł wypożyczyć motocykl. Wtedy zobaczysz ile realnie Ci brakuje umiejętności.
bachu12
Świeżak
 
Posty: 251
Dołączył(a): 3/1/2015, 01:46

Postprzez isco » 23/6/2015, 17:21

Dzięki za porady, myślę, że taki kurs mógłbym ogarnąć. Co do "schodzenia na kolano" to bardziej miało brzmieć jak dowcip a nie poważne próby naśladowania Rossiego :D. Jeździłem długo po mieście także manewrowanie jakieś mi wychodziło, razem z hamowaniem (nie miałem żadnych problemów). Nie bardzo rozumiem czemu odczucie braku mocy ma świadczyć negatywnie. Myślałem, że to przyzwyczajenie do maszyny, która okazała się może i za bardzo łagodna.
isco
Świeżak
 
Posty: 19
Dołączył(a): 14/5/2015, 11:42

Postprzez lagiboy » 23/6/2015, 17:47

w miejscu gdzie ja żyję CBRki są polecane jako wprawkę na sporty ale niekoniecznie jako pierwsze motocykle, fakt faktem że CBR będzie brzmiało zupełnie inaczej niż ER czy SV. oddawanie mocy jest płynne ale dla świeżaka tej mocy jest aż nadto. Mówisz że brakuje Ci mocy w kawie? na prostej czy w złożeniu? na prostej każdy cymbał potrafi odkręcić i jechać na kreche. Ujeżdżam moto z piecem CBRki i mocy nie brakuje, jest jej nadmiar, jedyne braki to elastyczność silnika którego ERka ma na pęczki a CBRka prawie nic. druga sprawa że ERkę prowadzi się inaczej niż CBRkę i ERki nie kręci się pod czerwone pole bo najwięcej momentu i mocy ma przy 8k rpm. cbrka natomiast w okolicy 10,5k rpm. więc jak ktoś kręci ERke do czerwonego i twierdzi że nie idzie tzn że zapomniał zmienić bieg daleko wcześniej. Jeśli czujesz że CBRka będzie odpowiednia dla Ciebie to sobie kup. w końcu to ty będziesz tym jeździł.
nudny i poprawny - ile mu odkręcisz tyle Ci da, nie wyskoczy z nienacka z czymś niespodziewanym, ale i tak pędzie 3s do 100 i leci 200+ dość żwawo. fajny dla kogoś kto już coś umie. nadaje się do miasta, i można też wybrać się nim na wycieczkę. na zakończenie, może po prostu nie odpowiada Ci charakterystyka R2? CBR nie jest najszczęśliwszym wyborem, może Yamaha XJ6? albo Suzuki GSXF bardziej by Ci podeszły ze względu na rzędowe czwórki.
black matt=grey (color by honda)
Avatar użytkownika
lagiboy
Moderator
 
Posty: 2688
Dołączył(a): 1/4/2014, 23:35

Postprzez isco » 23/6/2015, 18:04

Zdam się na doświadczenie wasze, bo swojego nie mam. Dzięki za profesjonalne porady dot. cbr ;) Co do yamahy xj6 to są dość drogie natomiast na gsxf siedziałem i nie czułem się najlepiej (jest dość ciężki i "masywny"). Natomiast koleżka zaproponował honde hornet 600, która jest nieco mocniejsza od kawy. Trochę to zmienia sens mojego tematu ale od razu chciałbym się poradzić na temat właśnie horneta. Ceny podobne, mocy trochę więcej, jak myślicie?

Co do ER: może nie tyle brakuje mocy co wydawał mi się mało "dynamiczny". W zakrętach problemu nie było, zawsze wiedziałem co motocykl zrobi.
(przy okazji, tak myślałem że narażę się na komentarze ale ten "cymbał" jest nie konieczny w stosunku do mnie ;) szukam porady od doświadczonych kierowców a nie obrazy)
isco
Świeżak
 
Posty: 19
Dołączył(a): 14/5/2015, 11:42

Postprzez lagiboy » 23/6/2015, 18:28

nie mówiłem o Tobie, nie znam Cię, nie wiem jak jeździsz ale skoro szukasz porady tzn że masz braki. mam horneta, ten sam piec co CBR czyli znów 3s do 100 i 200+ z palcem w doopie. w zasadzie są to bliźniacze motocykle, różnica w tym że pęd powietrza utrudnia poruszanie się z prędkościami 120+ a przy zamontowaniu szybki 140+. żeby odkryć dynamikę w hornecie trzeba go trzymać na obrotach 6k+ rpm. dla informacji Hornet to 4 pojazd dwukołowy który ujeżdżam.
black matt=grey (color by honda)
Avatar użytkownika
lagiboy
Moderator
 
Posty: 2688
Dołączył(a): 1/4/2014, 23:35

Postprzez Glenroy » 23/6/2015, 18:33

Hornet to w zasadzie CBR-ka bez plastików :).

Co do braku mocy, jeżdżę FZS-em już 3-ci sezon i dopiero w tym zacząłem należycie łapać poprawną pracę gazem, skoro twierdzisz po godzinie na ER, że jest nudne...to mam betonowe fundamenty, żeby Ci w to nie uwierzyć :). Co do SV, miałem niedawno między nogami 650-kę, przez jakieś 100-120km, i skończyłem z takim bananem, że nie chciało mi się wracać na fazera, nieziemski sprzęt do zabawy, samemu zacznę chyba polowanie na litrową...o ile znajdę taką z jednym numerem VIN, o co ciężko niestety ;).
Raz motór byl chory i leżał w łóżeczku.
I przyszedł pan doktor "Co jest motóreczku?"
"Ach lagi mam krzywe i ogon złamany
i wgniotkę na baku i przód rozje..ny"
Avatar użytkownika
Glenroy
Moderator
 
Posty: 2833
Dołączył(a): 31/8/2011, 20:06
Lokalizacja: LPU

Postprzez derelict » 23/6/2015, 18:38

Ja zacząłem swoją przygodę z motocyklami od Hornety 600.To jest mój drugi sezon.Cóż mogę ze swoich doświadczeń napisać...jeśli ktoś ma szacunek do motocykla,od biedy może się na nią rzucić.Do tych 6,7k RPM jest bardzo spokojna,dopiero powyżej dostaje "kopa".Zresztą hornet posiada właśnie silnik z CBR.
Ja jeżdżę nią turystycznie,naprawdę spokojnie,i jestem zadowolony.
A co do tych Twoich oświadczeń typu "są bez mocy",czy "mają jej za mało"...
Mój brat właśnie zabił się z tego powodu,na...Hornetce.Przegiął z prędkością na delikatnym,aczkolwiek długim łuku drogi.W wyniku czego wyrzuciło Go za zewnętrzny krawężnik,w powietrzu motocykl zrobił 2 fikołki.Brat złamał rdzeń kręgowy(+ liczne obrażenia czaszki,oraz narządów wewnętrznych)...
Teraz odpowiedz sobie sam ,czy aby na pewno ER6 ,czy SV650 są aż takimi miernotami.
Bo jak pisali koledzy wyżej,na prostej łatwo odkręcić,każdy potrafi przyszpanować,ale zdarzy się jakaś niespodziewana sytuacja drogowa i możesz znaleźć się w opałach.A wtedy będzie już za późno.
CB 600
derelict
Świeżak
 
Posty: 18
Dołączył(a): 25/11/2013, 11:05
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Postprzez bachu12 » 23/6/2015, 20:02

isco napisał(a):Co do ER: może nie tyle brakuje mocy co wydawał mi się mało "dynamiczny". W zakrętach problemu nie było, zawsze wiedziałem co motocykl zrobi.


Nie obraź się, ale to jest kolejna wypowiedź, która utwierdza mnie w przekonaniu, że masz niebezpiecznie wysokie mniemanie o tym jak "łatwo" się jeździ.

Ja, cały czas zdając sobie sprawę z tego jak niewiele umiem to jak pojechałem na szkolenie na torze dopiero zobaczyłem realną głębię braków. Potem na początku tego sezonu chciałem jeździć jak 5 miesięcy wcześniej, co skończyło się ślizgiem w łatwym zakręcie. Aktualnie mam za sobą jakieś 7,5k km i daleka droga przede mną do przyzwoitego ogarniania.

Tym bardziej nie jestem w stanie powiedzieć, żebym "zawsze wiedział co motocykl zrobi". Chociaż to jest niefortunne określenie, bo częściej to czynnik ludzki jest problemem.
bachu12
Świeżak
 
Posty: 251
Dołączył(a): 3/1/2015, 01:46

Postprzez isco » 23/6/2015, 20:09

w takim razie pohamuje swoje zapędy i chyba wykorzystam te erkę do konca, dzięki za wszelkie porady, rzuciliście zupełnie inne światło na moją jazde :p
isco
Świeżak
 
Posty: 19
Dołączył(a): 14/5/2015, 11:42

Postprzez bachu12 » 23/6/2015, 20:15

Jeszcze zdążysz pośmigać na czymś mocniejszym ;). Na początek polecam mało plastików i gmole / crashpady. Może się nie przydadzą, ale statystyka działa zdecydowanie na twoją niekorzyść.
bachu12
Świeżak
 
Posty: 251
Dołączył(a): 3/1/2015, 01:46

Postprzez lagiboy » 24/6/2015, 00:35

sprawdz inną erkę, być może ta którą jeździłeś ma niewyregulowane zawory albo przytkany filtr powietrza. z tego co pamiętam erka wyrywa spod doopska i miło spędziłem z nią przejażdżkę po mieście. ale mimo wszystko do miasta wolałbym SVkę w wersji S. wygląda rasowo, ma lekko pochyloną pozycję ale nie tak ekstremalną jak sporty, chcesz więcej to bierz wersję na gaźniku która ma dziką reakcję na gaz, ogromy moment obrotowy i brzmi na akcesoryjnym wydechu czadowo. Nie znam osoby, która zaczynając od SV powiedziałaby że to gówniany moto na początek. mankamentem jest że pożera opony i napęd jak się ją goni. karnij się, chociaż dla frajdy.
black matt=grey (color by honda)
Avatar użytkownika
lagiboy
Moderator
 
Posty: 2688
Dołączył(a): 1/4/2014, 23:35

Postprzez SlowMotion » 24/6/2015, 09:21

Ja też się przychylam do tego co koledzy wcześniej pisali.
Ogólnie jestem zdania, że CBR można spokojnie ogarnąć na pierwszy motocykl, jeśli jest się osobą która ma szacunek do maszyny i jej mocy. Osobom z podejściem 'nigdy nie miałem motocykla ale ER6 jest za słabe a ja jestem królem dróg' polecę za to co najwyżej 125ccm. Bez urazy, ale to są właśnie przyszli dawcy.
Przejeździj chociaż sezon (+/- 10kkm) bez gleby na er6 i możesz śmiało wskakiwać na sporta.
Avatar użytkownika
SlowMotion
Świeżak
 
Posty: 461
Dołączył(a): 7/11/2014, 22:22
Lokalizacja: Kraków

Postprzez isco » 24/6/2015, 10:08

A gdzie napisałem że jestem królem dróg? Kolego jak już cytujesz to chociaż dokładniej. Polecam jednak jeszcze raz przeczytać to co napisałem, jest to moje odczucie tylko i wyłącznie. Nie kryje się z tym że prawdopodobnie źle z nim się obchodziłem skoro mówicie o erce pozytywnie.

Nie mam zamiaru tutaj zaczynać żadnych sporów internetowych więc... Co do SV 650S to na prawdę ciekawa propozycja, dzięki za poradę ale niestety nie znam nikogo kto na tym jeździ to będę musiał poszukać w sprzedaży.
isco
Świeżak
 
Posty: 19
Dołączył(a): 14/5/2015, 11:42

Postprzez Samael666 » 24/6/2015, 10:23

isco - ja bede chcial sprzedac swoja SV650S ocznik 2006 - jak jestes zainteresowany to pisz na priv.

Moge Ci tez powiedziec jak sie na tym jezdzi (moja pierwsza maszyna).
Suzuki SV650s k6 -> Yamaha R6 RJ11

Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...
Avatar użytkownika
Samael666
Świeżak
 
Posty: 127
Dołączył(a): 10/9/2014, 20:18
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez SlowMotion » 24/6/2015, 14:29

No właśnie w tym problem, że to jest Twoje odczucie. Jeśli będziesz czuł się zbyt pewnie na maszynie która przerasta Twoje doświadczenie to zwiastuje to kłopoty a przecież nie sztuką jest wskoczyć na głęboką wodę, sztuką jest za każdym razem z niej wypłynąć.
Nie zrozum mnie źle - nie znam Cię i być może rzeczywiście szybko ogarniasz takie rzeczy i jazda na moto nie sprawi Ci problemów, ba, nawet na sportowym litrze można jeździć bez doświadczenia, ale problemy zaczynają się gdy na drodze czasem zdarzy się nieprzewidziana sytuacja i będą pełne gacie, włączą się odruchy obronne, a wtedy fakt że siedzisz na takiej er6 czy sv może uratować tyłek. Na większe sprzęty przyjdzie czas.
Tak się składa że ja akurat zaczynałem na er6 i z perspektywy czasu widzę, że poza lansem na mieście er6 dużo lepiej się spisywała w drogowych warunkach. Ninja pali 2x tyle, w ciepłe dni przy stosunkowo przepisowych prędkościach wiatrak ledwo wyrabia bo tak się grzeje, wykorzystuje jedynie 2-3 biegi itp. Gdyby nie stosunkowo częste wypady na tor pewnie bym wrócił albo do er6 albo do nowej 600F z 2011. ER-ka auta spokojnie na światłach zostawi a jak chcesz poszaleć to i do 200 się szybko rozpędzi. Jedyne co mi w niej nie pasowało to miekkie i dość nieprecyzyjne zawieszenie.

Zrobisz jak uważasz, ja swoje zdanie wyraziłem. Osobiście na litra się nigdy nie planuje przesiadać, bo 600 to już wydaje mi się za dużo, niestety w polsce często (zwłaszcza wśród początkujących) jest jakaś tendencja do kompensowania sobie braku umiejętności większym silnikiem co często się źle kończy. Niestety mało znam motocyklistów, którzy w pierwszych sezonach swojej kariery nie zaliczyli jakiejś głupiej gleby, więc myślę że warto podejść do tematu z pokorą.
Tak czy inaczej, powodzenia w wyborze ;-)
Avatar użytkownika
SlowMotion
Świeżak
 
Posty: 461
Dołączył(a): 7/11/2014, 22:22
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Tristello » 24/6/2015, 18:36

Potwierdzam to co mówi Slow, dzisiaj wracając od mechanika 2 motocyklami(Ja Gs'em a kolega na Xj600) mieliśmy nie przyjemny incydent. Na obrzeżach miasta jakiś niedzielny kierowca chciał skręcić w lewo ale najpewniej nie włączył kierunku, uderzył w niego dostawczak. My jechaliśmy za nim może z 2 długości samochodu. Oczywiście po hamulcach złapaliśmy, ja wyjechałem troszkę na lewy pas, aby uniknąć zderzenia. A kolega nie zdążył dobrze wyhamować i pojechał po chodniku a później rowie. Na szczęście nic mu sie nie stało moto troszke się uszkodziło ale to głównie tylko czacha.
Po co to mówię ?
A no po to abyś wiedział że im większy moto, tym dłużej hamujesz, wtedy staje się on jeszcze cięższy i gorzej się manewruje. Do tego dochodzi jeszcze panika i nie jest ciekawie. A takie sytuacje niespodziewane zdarzają się, prędkości nie mieliśmy dużej zapewne około 50km/h.
Lepiej nabrać wprawy na czymś z mniejszą mocą.
Avatar użytkownika
Tristello
Świeżak
 
Posty: 351
Dołączył(a): 23/10/2014, 09:41
Lokalizacja: RKR

Postprzez andy7 » 24/6/2015, 20:52

jaroaro napisał(a):Ja już 3 sezon jeżdżę motocyklem który ma trochę ponad 100KM(nie jest to moje pierwsze moto. Śmigam już 13lat) i dopiero w tym sezonie jestem w stanie jechać w zakręcie na tyle szybko żeby wprowadzić tylną oponę w kontrolowany uślizg. Jechałem F4i i w ogole mi się nie podobało. Taki nudny poprawny motocykl ot i tyle.


1. Zaproponowal bym moze inne opony a nie jekies kartofle ktore sie slizgaja :mrgreen:

2. Zawsze mi sie wydawalo, ze w tym calym balaganie chodzi o to aby nie zerwac przyczepnosci, ale jak widze grubo sie mylilem.

3. uwielbiam to troche za malo, ale wrecz kocham Tekie opowiesci ze kontrolowane uslizgi......

polecam sie

:wink:
kuluem123 napisał(a):...Nie da się zrobić przekrętu w urzędzie ?
| | https://www.youtube.com/channel/UCIhJl1 ... TGw/videos
andy7
Moderator
 
Posty: 3265
Dołączył(a): 2/2/2008, 11:55

Następna strona


Powrót do Chcę kupić motocykl - kat A



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości




na gr