Zobacz wątek - Skręcanie ciężkim motocyklem przy niskiej prędkości
NAS Analytics TAG

Skręcanie ciężkim motocyklem przy niskiej prędkości

Jak nauczyć się wheelie? stoppie?
Czy zmieniać biegi ze sprzęgłem czy bez?
_________

Postprzez Glenroy » 9/9/2016, 16:57

Fliper napisał(a):Przy wyższych prędkościach wystarczy pyknąć kierownicę lekko i motocykl się kładzie w stronę przeciwną od razu. Przy niższych działa z dużym opóźnieniem tak, że nawet skręcając kierownicą w odpowiednią stronę idzie skręcić. Prosty przykład jadąc z prędkością 70 km/h po zwykłej krętej drodze poza miastem przeciwskrętem pokonam wszystko bez, żadnych więcej ruchów kierownicą. Pierwsza sytuacja.


Wydaje Ci się, po prostu przy niskich prędkościach przeciwskręt jest tak niezauważalnym ruchem, że nie zwracasz nawet na to uwagi. Każde wytrącenie motocykla z równowagi musi być poprzedzone przeciwskrętem, bo tak to po prostu działa i inaczej nie może, prosta fizyka, nie żadne rocket science. Przecież nie stosujesz go przez cały czas, to tylko inicjacja, wykonujesz przeciwskręt, motocykl się pochyla i kierownica wędruje w stronę zakrętu. Co do pyknięcia, jest dokładnie na odwrót niż napisałeś, przy niskich prędkościach poniżej progu równowagi wystarczy delikatne pyknięcie w kierownicę, żeby wyprowadzić moto z równowagi, przy wyższych prędkościach trzeba trochę mocniej i dłużej przytrzymać przeciwskręt, i tak czym szybciej, tym ciężej jest wytrącić motocykl z równowagi i tym mocniej trzeba stosować przeciwskręt, żeby pokonać efekt żyroskopowy.

Chcesz prosty test? Jedź sobie 15-20km/h puść kierownicę i spróbuj skręcić samym balansem ciała, przyjrzyj się kierownicy, przy każdej prędkości najpierw jest drgnięcie w przeciwną stronę [przeciwskręt] później kierownica ustawia się w stronę zakrętu.
Raz motór byl chory i leżał w łóżeczku.
I przyszedł pan doktor "Co jest motóreczku?"
"Ach lagi mam krzywe i ogon złamany
i wgniotkę na baku i przód rozje..ny"
Avatar użytkownika
Glenroy
Moderator
 
Posty: 2835
Dołączył(a): 31/8/2011, 20:06
Lokalizacja: LPU


Postprzez leff » 10/9/2016, 08:24

1. 200kg to nie jest ciezki motocykl
2. wspomniany juz przeciwsiad ulatwia manewry na niskiej predkosci
Twoj podpis jest za dlugi
Avatar użytkownika
leff
ZlyCzlowiek
 
Posty: 4443
Dołączył(a): 30/9/2008, 09:22
Lokalizacja: sercem WX


Postprzez andy7 » 10/9/2016, 09:54

SlowMotion napisał(a):Ja się uczyłem zarówno na placu, na ulicy, przed komputerem jak również czytając książki.
O ile praktyka zawsze jest konieczna, o tyle teorię za tym można znaleźć własnie na forum czy z książek.

Jeśli rzeczywiście poświęciłeś trochę czasu, żeby komuś pomóc to zwracam honor, musiałem jakoś przegapić ten temat. Szkoda tylko, że w większości zamiast pomóc próbujesz zwykle początkujących zrazic. Nie każdy ma w polsce możliwość płacenia za kolejne jazdy doszkalające, kursy, treningi. Zwłaszcza, ze nie ma takiego momentu w którym mozna stwierdzić 'ok, umiem już wszystko' choćby się przejeździło pod okiem instruktora 1000 godzin. W pewnym momencie trzeba zacząć samemu ćwiczyć i pytać na forum bardziej doświadczonych kolegów.


1. Robiles to przed kursam / nauka czy juz majac karte woznicy ?

2. Wierz lub nie trzeba miec w temacie naprawde duzo wyczucia aby komus cos napisac, bo mozn aprzedobrzyc. Osobiscie najpierw wole przestrzec, szkody, ze Ty zauwazasz to jako zrazenie.

W zeszlym roku na pierwszej jezdzie Kolo dal w XJ6 troche gazu i gwaltownie puscil sprzeglo.... na szczescie nic mu sie nie stalo.....

Na motocykl juz wiecej nie wsiadl, stwierdzil, ze to nie dla niego ( lat 34 )

Problemem forow motocyklowych jest fakt, ze kazdemu kto jezdi wydaje sie, ze moze pomoc, doradzic. Bledem jest wychodzenie z zalozenia, ze ten komu sie radzi, sobie poradzi i wie o co chodzi.

Czytajac wypowiedzi wieksza czesc wypowiadajacych sie / radzacych traktije osobe ktora pyta na rowni z soba co gorsza na rownym poziomie techniki jazdy, a tak wlasnie nie jest.

To co niektorym wydaje sie samo przez sie zrozumiale, dla innych to czarna magia. Dlatego moje rady sa nikle i wstrzemiezliwe, bo mozna bardziej zaszkodzic niz pomoc.

Zwroc moze uwage na temat i pytanie zakladajacego ten temat i zastanow sie na jakim level'u on sie znajduje.

Nie potrzeba 1000 godzin. Wszystko zalezy od tego co chcemy cwiczyc / doszkalac oraz jak bardzo osoba szkolaca sie ma zautomatyzowane bledy.

Zasada szkolenia / doszkalania to pokaz w realu dostosowany do danej osoby i jego poziomu zaawansowanie.

Motocyklism to nie jest Hobby dla biedakow ( taka Prawda ) i jezeli nie chcesz poruszac sie jednosladem z punktu A do B to niestyty masz dwa wyjscia. Albo dac sie doszkolic ( znacznie tansze ) albo samemu wyjezdzic swoje. W Moim przypadku gdy bylem na poczatku kariery mialem to szczescie, ze bylem w Harz'u w grupie bylo doch nauczycieli jazdy motocyklem z wieloletnim starzem, przejechalismy trase raz jechal za mna jeden, raz drugi. Wypowiedzieli sie a moja rola pozostala do ograniczenia sie do tego aby bez emocji wdrazac na codzien to co oni mi powiedzieli.

P.S. Od kilku lat organizujemy wypady do Harz'u, gdzie zawsze kazdy dostaje odemnie gratisowo kilka rad. Koszty to dojazd, Hotel i zarelko, tyle, ze nikt z tego nie korzysta.

:wink:
kuluem123 napisał(a):...Nie da się zrobić przekrętu w urzędzie ?
| | https://www.youtube.com/channel/UCIhJl1 ... TGw/videos
andy7
Moderator
 
Posty: 3268
Dołączył(a): 2/2/2008, 11:55

Postprzez kolega » 12/10/2016, 12:29

Spróbowałem kilku szkół i w połączeniu z otrzymanymi tutaj radami okazało się to bezcenne. Oczywiście wiedza pomaga, ale też jeżdżenie na różnych motocyklach (nawet ten sam model a różne egzemplarze) również bardzo dużo daje - mam wrażenie, że mój problem z gladiusem, to był przede wszystkim problem z tym konkretnym gladiusem w konkretnej nauce jazdy. Dzięki wszystkim za pomocne rady!


P.S. Może lepiej byłoby zrobić tak jak na innych forach, gdzie pisanie pod własnym postem powoduje doklejenie treści do poprzedniego posta zamiast wlepiać użytkownikom ostrzeżenia?
Może lepiej byłoby zrobić tak jak na innych forach, gdzie pisanie pod własnym postem powoduje doklejenie treści do poprzedniego posta zamiast wlepiać użytkownikom ostrzeżenia?
kolega
Świeżak
 
Posty: 8
Dołączył(a): 29/8/2016, 13:45

Postprzez patryq » 18/10/2016, 12:36

Ja sam zaczynałem przygodę z moto od XJ6NA. Powiem tyle - dla świeżaka lekki to on nie jest.
U mnie kluczem do sukcesu była praca nogami - odpowiednie wywieranie nacisku na podnóżki.

Przykładowo jadąc w w slalomie, kiedy chciałem, żeby motor szybciej się wyprostował po skręcie w lewo - dociskałem prawy podnóżek i analogicznie w drugim kierunku.
Da się zrobić wolny slalom na samej kierownicy, ale niemiłosiernie się przy tym z motocyklem szarpałem.
Kiedy dorzuciłem do tego pracę nogami - motocykl zaczął sam skręcać.
patryq
Świeżak
 
Posty: 4
Dołączył(a): 18/10/2016, 11:00
Lokalizacja: Podkarpacie

Poprzednia strona


Powrót do Technika jazdy



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości




na gr