Forum motocyklowe Ścigacz.pl • Zobacz wątek - Docieranie nowych silników wg MotoMana [bardzo długi text]

Docieranie nowych silników wg MotoMana [bardzo długi text]

Mechanika tylko powyżej 125cc.
_________

Moderatorzy: Walenty, Movi, adam_tomasz, Czester, madcap, Leg1oN, Lovtza, Terror, melvin, Landryss25, kravec, gelo007, Bostorn, Miczab, leff, henio12323, rosa, cycu_rsko

Docieranie nowych silników wg MotoMana [bardzo długi text]

Postprzez modificator » 14/11/2006, 14:38

Elo !
Sprawa nie jest już nowa, pierwszy raz na ten tekst natknąłem się jakieś 2 lata temu, wydał mi się nieco rewolucyjny, ciekawostka lecz z racji że nie miałem co docierać, sprawa ucichła :) Podejrzewam, że nie jeden z Was również natknął się już tą historię.
Nie mniej jednak - artykuł wrócił do mnie jak bumerang - z racji że jest szansa, że niedługo moto do docierania się pojawi :D przegrzebałem forum w tym temacie a ponieważ nie znalazlem dużej ilości informacji, postanowiłem to przytoczyć:

http://www.mototuneusa.com/break_in_secrets.htm

Ponieważ oryginalna wersja jest po angielsku pozwoliłem sobie tekst spolszczyć, nic nie zmieniałem i pozostawiłem oryginalny styl (taki amerykansky z wszystkimi wykrzyknikami ;] to chyba po to aby każdy "redneck" zrozumiał). Wybaczcie literówki i ortografy (pisane w pracy pod notepadem ;]), "kwadratowe" tłumaczenie, poprawki mile widziane, szczególnie w pojęciach technicznych mogłem co nieco przekłamać (to nie moja dziedzina), ale myślę że dzięki temu temat będzie dostępny dla szerszego grona odbiorców.

Dla mnie temat jest nieco kontrowersyjny, choć argumenty przedstawione przez autora wydają się być racjonalne i w sumie do mnie przemawiają. Powiem więcej - jeśli nowy sprzęt się pojawi - chyba zastosuję tą metodę !

Ale zanim to zrobię chciałbym poradzić się Was. Co o tym Wy, starzy wyjadacze, którzy zajeździli już nie jedno moto ;) sądzicie ?? Zapraszam do lektury, errat i dysjusji o docieraniu w ogóle.


<<Docieranie wg Motomana !!

Obrazek
Obrazek
" There are a lot of myths about engines...
easy break-in is one of the biggest "

"Istnieje wiele mitów o silnikach...
łagodne docieranie jest jednym z największych"

Uwaga: To jest bardzo kontrowersyjny temat !!

Napisałem "Sekrety docierania" potym jak skutecznie zastosowałem opisaną przez siebię metodę
do około 300 nowych silników, w każdym przypadków bez jakichkolwiek problemów.

Linki do tego artykułu znajdują się na forach poświęconych tematyce sportu motocyklowego na całym świecie. Powodem tego jest fakt, że wraz z czasem coraz większa ilość ludzi dokonuje bezpośredniego porównania pomiędzy docieraniem silnika moją metodą i sposobem przewidzianym przez producenta, a wiadomość o tym że osiągneli zamierzony cel roznosi się szybko.

Rezultaty są zawsze takie same... dramatyczny wzrost mocy przy całym zakresie obrotów. Oprócz tego, wielu profesjonalnych mechaników dokonało rozłożenia na części silników docieranych tą metodą i okazało się że stan tych silników jest dużo lepszy od identycznych silników docieranych sposobem przewidzianym przez producenta.

Strona ta jest tak bardzo kontrowersyjna gdyż istnieje wiele innych artykułów poświęconych docieraniu, które były wcześniej napisane, całkowicie zaprzeczających informacjom zamieszczonym tutaj.
Istnieje jednak kilka czynników które powodują, że stare informacje o docieraniu są już przestarzałe.

Najważniejszym z nich jest fakt, że producenci silników używają teraz dużo dokładniejszych narzędzi i wzorców przy obróbce cylindrów niż kiedyś. To wymaga zmiany w technikach docierania, ponieważ jak zaraz będziesz miał okazję się dowiedzieć, szansa na osiągnięcie wyjątkowego osadzenia pierscieni jest dużo mniejsza w przypadku nowych silników niż jak to było w starszych "szorstko obrabianych" silnikach.

Dodatkowo, w nowoczesnych silnikach dzięki dokładniejszej obróbce w procesie technologicznym, wydzielane są dużo mniejsze ilości ciepła powodowanego tarciem cylindrów.

Inne czynniki kóre znacznie się zmieniły to obecnie stosowane technologie odlewania metali. Oznacza to, że proces "docierania" nowych częśći powoduje teraz znacząco mniej tarcia i zużycia części niż to było w przeszłości.

Mając to na uwadze...

Witam na jednej z najbardziej kontrowersyjnych stron poświęconych tematyce sportu motorowego na sieci!

Jak dotrzeć Twój nowy silnik dla uzyskania większej mocy i mniejszego zużycia!


Jednym z najbardziej krytycznych momentów procesu budowania silnika jest jego docieranie !!

Nie ma znaczenia jak dobrze silnik został złożony, jego ostateczna produkcja mocy zależyt tylko od Ciebie !!

Mimo że przykłądy przedstawione tutaj to silniki motocykli,
zasady te dotyczą wszystkich czterosuwowych silników:

Ulicznych czy wyścigowych motocykli, samochodów, skuterów śnieżnych, samolotów i tak...
nawet kosiarek do trawy !!
(niezależnie od marki, sposobu chłodzenia czy liczby cylindrów.)

Ta sama technika docierania dotyczna zarówno cylindrów stalowych jak i nikasilowych jak również
cylindrów z kompozytów ceramicznych których używa Yamaha w motocyklach i skuterach snieżnych.

Jak najlepiej dotrzeć nowy silnik ?
Krótka odpowiedź: Ostro !


Dlaczego ??
W dzisiejszych silnikach proces docierania ma tak na prawdę na celu prawidłowe osadzenie pierscieni tłoka. Przeciwnie do popularnego przekonania, (nacisk pierscieni tłoka nie powoduje "odgodzenia" cisnienia spalania). Nacisk pierścieni jest wystarczające jedynie do "zeskrobania" oleju co ma zapobiec dostaniu się go do komory spalania.

Jeśli o tym pomyślisz, pierscienie wywierają około 5-10 lbs (1 lb = 0,453592 kg) ciśnienia na sciany cylindra...

Jak może tak mały nacisk pierscienia odgrodzić tysiące PSI (funtów na cal kwadratowy) (1psi=6894,75729 Pascala ; 1psi=0.06804596391 atmosfery; 1psi=0.070306957964 kg/cm2) ciśnienia spalania ?
Oczywiście nie może.

Jak pierscienie odgradzają się od olbrzymiego ciśnienie spalania ??

Właśnie poprzez samo ciśnienie gazów !! Przechodzą przez górną część pierścienia i dostają się za niego by zmusić go do poruszenia się na zewnątrz atakując ściany cylindra. Problem polega na tym, że nowe pierścienia są dalekie od doskonałości i muszą zostać nieco "zużyte" aby kompletnie odgrodzic całą drogę suwu tłoka. Jeśli ciśnienie gazów jest wystarczająco wysokie podczas pracy silnka podczas pierwszych kilometrów (odkręć gaz !!!), to cały pierścien
dotrze się do powierzchni cylindra, blokując ciśnienie gazów spalania tak dobrze jak to jest tylko możliwe.

Problem z "łagodnym docieraniem"...
Wycięty w cylindrze wzór działa jak pilnik pozwalając pierścieniom na zużycie. Pierścienie szybko ścierają się w miejscach szczytów nierówności, bez względu na to jak "ostro" silnik pracuje.

Dlatego przy łagodnym docieraniu bardzo mała jest szansa na to, że pierścienie zostaną osadzone naprawdę dobrze ... liczy się pierwsze 30 km !!

Jeśli pierścienie nie zostaną dostatecznie wcześnie mocno "przyparte" do ścian cylindra, wytrą się w szczytowych miejscach nierówności zanim zostaną w pełni osadzone. Kiedy to się już stanie nie ma innego wyjścia jak ponowne przeszlifowanie cylindrów, zainstalowanie nowych pierścieni i rozpoczęcie wszystkiego od nowa.

Naszczęście, większość właścicieli nowych supersportów nie może się powstrzymać od pokusy otworzenia przepustnicy na max raz czy dwa, co powoduje, że więcej sliników nie odnotowuje tego typu problemu !!

Dodatkowy czynnik, z którego możecie nie zdawać sobie sprawy, to osoba która przygotowywała do oddania Twój motocykl - prawdopodobnie dokonała "jazdy testowej" na pełnym gwizdku. Więc nawet nie zdając sobie z tego sprawy - mechanik z żyłką sportowca wyśwaidczył Tobie ogromną przysługę !!

A teraz "Zró to sam":
Są 3 sposoby, jakimi można dotrzeć silnik:
1) hamowania
2) ulica lub poza nią (motocross albo skuter snieżny)
3) tor wyśigowy

Hamownia:
Rozgrzej całkowicie silnik !!

Później, używając 4-go biegu:

Jedziesz 3 razy na 1/2 przepustnicy od
40% - 60% maxymalnyh obrotów silnika
Przerwa na ochłodzenie około 15 minut.

Jedziesz 3 razy na 3/4 przepustnicy od
40% - 80% maxymalnyh obrotów silnika
Przerwa na ochłodzenie około 15 minut.

Jedziesz 3 razy na cakowicie otwartej przepustnicy od
30% - 100% maxymalnyh obrotów silnika
Przerwa na ochłodzenie około 15 minut.
Idź na całość !!

FAQ:
Co to hamownia ??
Hamownia to maszyna,do której motocykl jet "przypasany" i ona pozwala na mierzenie jego mocy.
Może być także użya do dotarcia nowego silnika.

Uwaga: Jeśli używasz hamowni z silnikiem, bardzo istotne jest hamwanie - daj silnikowi zejść z obrotów całkowicie swobodnie (Nie używaj hamulca). Silnik podczas zamknięcia przepustnicy wytwarza próźnię która zasysa nadmiar oleju i metalu ze ściany cylindra.
Sensem tej operacji jest zebrania bardzo małych (mikro) cząsteczek pierścienia i materiału cylindra które są częścią normalego zużycia podczas tego procesu. Podczas hamowania silnikiem, cząsteczki zawieszone w oleju, zostają "wydmuchane" wraz z gazami wylotowymi przez wydech,
zamiast zbierania się w rowkach pomiędzy pierścianiami tłoków. Zabezpiecza to pierścienie przed nadmiernym zużyciem.
Zauwazysz, że na samym początku silnik "dymi" przy hamowaniu silnikiem i jest to normalne ponieważ pierścienie nie są jeszcze osadzone. jeśliw wykonujesz to poprawnie, zauważysz że dymienie ustanie po 7-8 przebiegach hamowni.

Ważna informacja:
Wiele czytelników pytało o ochłodzenie i czy oznacza to "cykl cieplny" silnika.
Nie, powyższa instrukcja "przerwy na ochłodzenie" ma zastosowanie tylko jeśli docierasz silnik na hamowni. Powód dla którego trzeba robić przerwy na hamowni nie ma nic wspólnego z "cyklem cieplnym" silnika !!!
Przerwa na ochłodzenia jest istotan na hamowni, ponieważ wentylatory używane w większości obiektach tego typu jest zbyt mała aby dostarczyć taka samą ilość powietrza do chłodnicy jak podczas normalnej jazdy. Na hamowni temperatura wody osiągnie temperaturę na tyle wysoką, że może "wykipić" z chłodnicy
po około 4 przejazdach. Zjawisko to będzie miało miejsce nie zależnie od tego czy jest to całkiem nowy czy zupełnie stary silnik.
Jeśli docierasz silnik na ulicy bądź torze wyścigowym, masy stawaiającego opór powietrza będą utrzymywały temperaturę silnika w normalnym zakresie.

A co z tymi "cyklami cieplnymi" silnika?
Nie ma potrzeby żeby przeprowadzać cykle cieplne na nowym silniku. Idea "cykli cieplnych" pochodzi od poglądu że części w nowym silniku zachodzi "obróbka cieplna" podczas jego pracy. Obróbka cieplna części metalowych jest częścia całkowicie innego procesu i jest wykonywana w fabryce podczas montażu silników. Temperatura wymagana do obróbki cieplnej części metalowych jest o dużo wyższa niż temperatura jaką silnik jest w stanie osiągnąć kiedykolwiek podczas pracy.
Ideal docierania silnika metodą "cykli cieplnych" jest mitem i pochodzi od niezrozumienia sensu obróbki cieplnej.

Na ulicy:
Całkowicie rozgrzej silnik:
Dzięki oporowi powietrza, nie ma potrzeby używania wyższych przełożeń (biegów) tak jak na hamowni. Najważniejszą rzeczą jest obciążenie silnika poprzez mocne odkręcenie przepustnicy na 2gim, 3cim i 4tym biegu.

W praktyce, nie bedziesz w stanie zrobić przejazdów na całkowicie otwartej przepustnicy nawet na 2gim biegu nie przekraczając 100 km/h. Najlepszą metodą jest zastosowanie naprzemiennych serii maksymalnego przyspieszania i hamowania silnikiem. Nie ma potrzeby przekraczania 100 km/h aby prawidłowo obciążyć pierścienie. Upewnij się również, że nie jedzie za Tobą inny motocykl lub samochód, większość kierowców nie będzie sięspodziewała, że na gle zaczniesz zwalniać
a nie chcemy by ktoś uderzył nas z tyłu !!
Największye problemey w docieraniu silnika na ulicy (oprócz policji) to jazda na nautostradzie (za mało gazu = nie wystarczające cisnienie na pierścieniach) i jeśli utkniesz w korku. Przez pierwsze 300 km jedź poza miasto tam, gdzie możesz jeździć ze zróźnicowanymi prędkościami i używać wszystkich przełożeń.

Bądź bezpieczny na ulicy !
Uważaj na prędkość ! Gdy nie jesteś przyzwyczajony do spospobu prowadzenia się nowego pojazdu, powinieneś przyspieszać tylko na prostych, a zwalniać do ostrych zakrętów dużo wcześniej niż zwykle. Pamiętaj, że zarówno mocne przyspieszanie jak i hamowanie silnikiem są tak samo ważne podczas procesu docierania.

Na torze wyścigowym:
Całkowicie rozgrzej silnik:
Wykonaj jedno spokojne okrążenia aby rozgrzać opony. Zjedź do kosu, wyłącz motocykl i sprawdź czy występują wycieki lub problemy związane z bezpieczeńśtwem. Zrób normalną 15 minutową sesję treningową i sprawdzaj od czasu do czasu temperaturę wody.
Tor wyścigowy to idealne środowisko do dotarcia nowego silnika !! Kombinacja przyspieszania i zwalniania to przepustka do osadzenia pierścieni.
Idź na całość !!

Tak - ale...
instrukcja obsługi mówi żeby silnik docierać łagodnie...


Zauważ, że technika omówiona tutaj nie ma na celu katowanie silnika lecz jest celowym, metodycznym podejściem do problemu osadzenia pierscieni. Logika tej metody jest słuszna. Jakkolwiek, niektórzy mogą mieć opory do takiego podejscia do problemu docierania, ponieważ kłóci się to z zasadami.
Argumentem za łągodnym docieraniem jest zwykle: "tak mówi instrukcja obsługi"...
Lub cytując: "ciasno pasowane części w silniku mogą ulec uszkodzeniu zniszczeniu lub nawet zblokowaniu jeśli będziesz jeździł ostro"

Rozważ to:
Wysoko zaawansowane technologie stosowane w odlewanictwie i obróbce metalu używane współcześnie powodóją że części o ciasnym pasowaniu to rzecz normalna. Pomyłka producenta polegająca na zbyt ciasnym pasowaniu części jest w obecnych czasach wyjątkowo rzadka. Lecz jeśli wystąpił by taki błąd produkcyjny, żadna ilość łagodnej jazdy nie naprawiłaby problemu.

Jaki jest prawdziwy powód ??
A więc dlaczego wszystkie instrukcje obsługi mówią aby jeździć łagodnie przez pierwsze 1000 km ???

To jest dobre pytanie...

P: Jaki jest powód najczęstszych problemów z silnikami ?
O: Brak kompletnego rozgrzania silnika przed ostrą jazdą !!!

P: Jaki jest drugi najbardziej częsty powód problemów z silnikami ?
O: Łagodne docieranie !!!

Ponieważ, jeśli pierścienie nie są dobrze osadzone, przepuszczają one część spalin która zanieczyszcza olej kwasami i innymi szkodliwymi produktami spalania !!
Jak na ironię, łagodne docieranie nie jest tym czym wydaje się być. Prubując chronić silnik, dzieje się dokładnie odwrotnie, jako że "przeciekające" pierścienie do końca życia twojego silnika będą zanieczyszczały olej

A co z włączaniem silnika w garażu ???
Może masz skuter snieżny i jeszcze nie ma zimy albo nowy motocykla na dworze pada śnieg...
Pokusa odpalenia nowego pojazdu w garażu, żeby go troche "posłuchać" jak chodzi
może być nieraz nie do odparcia.
Jesto to jednak najgorsza rzecz dla nowego silniga jaką możesz zrobić, a właściwie moja rada jest taka:
nawet nie włączaj go dopuki nie jesteś gotowy na to aby rozgrzać go do prawidłowej temperatury i wziąć na pierwszą przejażdżkę.
Otóz nowe pierścienie nie dolegają całkowicie na całej powierzchni sowjego obwodu. Ciśnienie gazu powstające na skutek mocnego przyspieszania zmuszają pierścienie do kontaktu z cylindrem na całym ich obwodzie, co jest jedynym sposobem na uzyskanie przez nich kształtu idealnie dopasowanego do cylindra, tak by możliwie najlepiej odgradzać ciśnienie spalania.
Podczas pracy na wolnych obrotach (fonetycznie "zing-zing-zing" :D) pierścienie nie pracują pod wystarczająco dużym obciązeniem (właściwe obciążenie to tylko ułamki sekund) tak jak to ma miejsce podczas pracy na wysokich obrotach ("bwaaaaaAAAAAA") (100% czasu pracy to właściwe obciążenie pierścieni).

Informacja dotycząca skuterów śneiżnych:
Yamaha zaleca dla modelu RX1 podczas docierania 15 minutową pracę na biegu jałowym.
W niektórych przypadkach temperatura z wydechu zwiększałą się tak mocno,
że tylna lampa topiła się )!!!
Od tej porz Yamaha zmieniła rekomendacje do trzech 5 minutowych okresów pracy na biegu jałowym.
Dlaczego Yamaha nie zaleca metody docierania, która umożliwiłaby tak dobre osadzenie pierścieni
jak to jest tylko możliwe ??

Oto dobre pytanie ...

Obrazek

Jeden obraz mówi więcej niż 1000 słów:
Tłok po prawej został dotarty wg instrukcji MotoMana

Po pełnym sezonie wyścigów:

- Idealne dopasowanie pierścienia...
- Bez zarysowań...
- Mnóstwo wygranych !!!

Te tłoki pochodzą z Hondy CBR F3 i widać po nich różnicę.

Pomimo że tłoki te pochodzą z silników które byłyeksploatowane na torach wyścigowych przez pełny sezone, nie były czyszczone czy jakoś specjalnie spreparowane.
Silniki te nie były przebudowywane pod kątem wyścigów. To całkowita serja, taka jaka opuściła fabrykę Hondy.
Jedyna różnica między nimmi to metoda zastosowanego docierania...
Ten po prawej był docierany metodą MotoMana.
Ten po lewej został dotarty dokładnie według zaleceń instrukcji obsługi. Rezultatem są "przeciekające" pierścienie które pozwalały na przedostawanie się ciśnienia w dół do korbowodu podczas przyspieszsania i olej był zasysany do komory spalania podczas hamowania silnikiem.
Rzecz jasna, motocykl był wolny !!!

Wybór należy do Ciebie:
Strata w mocy od łagodnego docierania a w rezultacie słabego osadzenia pierścieni może wynieść
2% - 10%.

Innymi słowy:
Przyrost mocy dzięki zastosowanej metodzie docierania może wynieść od 2% do 10 % !!

Uaktualnienie-
Niektórzy ludzie mieli wrażenie, że tłok który był docierany na ostro na powyższym zdjęciu jest zbyt czysty aby być prawdziwym !!
"Ten tłok jest niemożliwy, to są napewno jakieś sztuczki."

Tak więc, prezentuję: "Muzeum niemożliwych tłoków"

ObrazekObrazekObrazek

Mamy tutaj 14 tłoków z 14 różnych motocykli, różnych producentów. Niektóre pochodzą z motocykli jeżdżonych "ulicznie" a inne z motocykli jeżdżonych na torze.

Wszystkie z silników miały prawidłowy skład mieszanki, niektóre z nich mają naloty węglowe, ponieważ jeździły na normalnej benzynie ze stacji benzynowych, która spala się pozostawiając ceimne naloty niezależnie od składu mieszanki. Jaśniejsze tłoki jeździł "dotleniane" paliwo wyścigowe, które w efekcie daje bardzo jasny do szergo koloru. Wiele tłoków z czarnym-węglowm nalotem pochodzi z motocykli wyścigowych.

Dementum:
Żadna z fotografii umieszczoych w muzeum nie była podawana obróbce cyfrowej anie żaden z tłoków nie był fizycznie czyszczony przed zdjęciem !!
Przedstawiamy prawdziwe eksponaty, i wszystkie występujące artefakty są w 100% oryginalne.

Nota:
Kontrowersyjny tłok w powyzszym zdjęciu to ostatni w środkowym rzędzie i jest wskazany strzałkami.
Można dokładniej obejrzyć zdjęcia klikając na nie:

Zdjęcia wyglądają jakbt było więcej niż 14 tłoków, ponieważ są to 3 zdjęcia łączone.
Są to 3 segmenty zdjęcia panoramicznego aby można było dokładnie pooglądać tą niezwykle żadką kolekcję.

Tłoki zostały ułożone tylk i wyłącznie dla celu pokazu, nie wrócą one spowrotem do silników. Zawsze bądź super uważny gdy operujesz tłokami, ponieważ aluminium jest miękkim metalem i bardzo łatwo ulega wgnieceniiom i otarciom ... co jest bardzo niekorzystne dla mocy.

Tak jak w każdym muzeum, niektóre z okazów są lepszymi przykładami od innych ale sensem jest pokazanie, że żaden z tych tłoków nie odnotował "przecieków" przez górny pierścień, ponieważ były docierane metodami opisywanymi tutaj !

A co z motocyklami ulicznymi ???

Obrazek

Ten tłok pochodzi z 650 Honda Hawk.

Brązowe przebarwienie które rozciąga się od góry aż do miejsca mocowania szpilki tłoku to ślady po spalonym oleju w ogromnej temperaturze który przeciekał przez wszystkie trzy pierscienie !!
Nierówny przeciek ciepła był tak duży, że spowodował zniekształcenie cylindra (przestał być okrągły) a to z kolei spowodowało "zdzieranie" ciaśnych części tłoka przez "ovalny" cylinder.

Kiedy pokazałem klientowi jego tłoki, on powiedział:

" Nie rozumiem jak mogło to się stać, docierałęm motocykl dokładnie w 100% jak było napisane w instrukcji !! "

Oto dobre pytanie ...

P: Jaka jest trzeci najczęstszy powód awarii silnika ???
O: Brak wystarczająco szybkiej zmiany oleju po tym jak silnik zostanie pierwszy raz uruchomiony !!

Zmień swój olej natychmiast !!
Najlepszą rzeczą jaką możesz zrobić dla Twojego silnika to zmiana oleju po pierwszych 30 kilometrach. Największa część procesu docierania dzieje się natychmiastowo, dając w efekcie metaliczne zanieszczenie oleju. Dodatkowo, ilość pozostałości okruchów po obróbce odłamków i innych drobnych zanieczyszczeń jest poprostu niewiarygodnie duża !! Ty natomiast chcesz wypłukać cały ten syf zanim dostanie się do obiegu i osadzi się w skrzyni biegów, pompie oleju etc...

Dlaczego producenci zalecają odczekanie do 1000km (pierwszy przegląd) zanim wymienisz
olej z tymi okruchami metalu ???

Jeszcze ostanie 3 słowa odnośnie docierania:
BEZ OLEJU SYNTETYCZNEGO !!

Użyj Valvoline, Havoline lub podobnego 10 W 40 (ropopochodnego) mineralnego oleju samochodowego przez przynajmniej 2 pełne dni ostrego ścigania się lub 2500km jazdy ulicznej. Potem możesz używać oleju swojej ulubionej marki (myśle, że liczy się nie tyle marka co rodzaj w sensie np. syntetyk)

Pytania oglądających:
P: Jeśli docieranie dzieje się tak szybko, dlaczego zaleczsz używanie oleju mineralnego prez pierwsze 2500km ??
O: Ponieważ kiedy okolo 80% procesu osadzania pierścieni odbywa się w czasie pierwszych godzin po uruchomieniu silnika,
ostanie 20% procesu potrzebuje dłuższego czasu. Jazda uliczna nie jest jazdą w kontrolowanych warunkach, ta kwięc większość przebiegu może
nie odbywać się w trybie "obciążenia pierścieni". Olej syntetyczny jest tak "śliski", że w rzeczywistości "zatrzymuje" proces docierania zanim pierścienie mogą zostać osadzone do końca. Miałęm kilku klientów , którzy zmienili lej na syntetyczny zbyt szybko i pierścienie już nigdy nie zostały prawidłowo osadzone bez względu na to jak ostro oni jeździli. Rozbieranie silnika aby ponownie osadzić pierścienie jest ostatnią rzeczą którą wszyscy chcieliby zrobić, daltego zalecam
dużo przebiegu zanim przerzucisz się na olej syntetyczny. Jest to naprawdę sytuacja, w której "lepiej dmuchać na zimne" (better safe than sorry - wg. Wikislownik - Better safe than sorry (przysłowie angielskie) - polski odpowiednik Strzeżonego Pan Bóg strzeże )

P: Mój motocykl fabrycznie zalany jest syntetykiem, co mam zrobić ?
O: Zalecam wymianę fabrycznego syntetycznego oleju do mineralnego na czas docierania.

P: A co z łożyskami wałem korbowym i łożyskami, czy one sie nie docierają ?
O: Właściwie praca samych łozysk nie powoduje kontaktu metalu do metalu !! Lśniące punkty na używanych
łożyskach są spowodowane ich kontaktem z wałem korobwym podczas rozruchu po dłuższym okresie przerwy w pracy silniku,
a nadmiar oleju zaschnął. Jest to główny powód dlaczego nie powinno się "kręcić" silnika kiedy jest zimny.

Zgadnienie samych łożysk jest jednym z najbardziej tajemniczych aspektów silników a będzie oprawcowane w przyszłych wydaniach
Power News. Opiszę wtedy dokładnie ten bezdotykowy fenomen.

P: Dlaczego zmienić olej po przejechaniu 30km ?? To przecież filtr oleju zbiera okruchy aluminium ???

O: Prawdą jest, że filtr oleju zatrzymuje większe okruchy ale jest wiele obszarów silnika, które są poza systemem filtracji. Olej który jest rzoprowadzany na około będzie powodował krążenie metalowych zanieczyszczeń do smarowanych powierzchni łożysk. Na przykład, koła zębate skrzyni biegów nie są chronione przez system filtracji a łańuch rozrzadu staje się pasem transmisyjnym dla zanieczyszczeń oleju ktory je wprowadzi do głowicy cylindra !!

Bliższe zbadanie noweg osilnika odsłania duże ilości zanieczyszczeń aluminiowych na częścioach stalowych. Aluminium pokrywa i przez to zacieśnia szczeliny tych części, co z kolei powoduje utratę mocy. Większść czasu jaką spędziłem na śledzeniu schematów silnika i analizowaniu części to tak naprawdę czas poświęcony na "odaluminiowywanie" ich !!

Preferuję zdjęie miski olejowej i wyczyszczenie nowego silnika z drobin aluminium tą drogą, ponieważ jest to niedroga i łatwa metoda na wypłukanie cząsteczek metalu które ulegną "obluzwaniu" po pierwszych kilku kilometrach.

P: Jaka jest różnica między olejami motocyklowymi a samochodowymi ???
O: Jest to bardzo obszerny temat !! Zagadnienie to zostanie rozszerzone w przyszłych wydaniach Power News.

P: Czy ta metoda docierania spowoduje, że mój silnik będzie się zużywał szybciej ???
O: Nie, a właściwie, złe osadzenie pierścieni spowoduje że uboczne produkty spalania będą zanieczyszczały olej.

Jeśli będziesz przestrzegał instrukcji z tej strony, zauważysz, że Twój olej jest czystszy a silnik będzie chętniej
wkręcał się na obroty. Dodatkowo w całym zakresie obrotów będziesz miał więcej mocy i momentu obrotowego.

Moc i niezawodność są zagadnieniem nierozłącznym !! >>

Oczywiście MotoMan obiecuje odpowiedzieć na wszystkie"dobre" pytania w następnych "Power News Magazine". Nie czytałem ich, wystarczająco zmęczyłem się lekturą tego materiału :?

Brzmi tak pięknie, jak z reklamy amerykańskich magnetyzerów :D ... Co o tym sądzicie ? Jaką metodę docierania stosujecie? Czy metoda "ostrego" docierania może mieć aż taki wpływ w stosunku do typwej "łagodnej" (oprócz ewentualnego negatywnego efektu :roll: ) ? Czy MotoMan ze swoją metodą zmienił wasz punkt widzenia ?

Pozdrawiam - Karol
modificator
Świeżak
 
Posty: 8
Dołączył(a): 4/11/2005, 15:02


Postprzez evil » 14/11/2006, 16:16

znam to, bardzo dobre!!!
dlatego największą efektywnością charakteryzują się jednostki dotarte na hamowni :lol:

tak trzymać!!!
evil
 

Postprzez Wombat » 15/11/2006, 01:15

tak, najbardziej podoba mi sie fragment z zaschnietym olejem....
czemu tylko w tekscie jest tyle dobrych pytan i zadnej na nie odpowiedzi... nie wierze jakos ze wielcy tego swiata produkuja mota ktore maja sie po sezonie rozleciec...niewlasciwie docierane zgodnie z instrukcja... nie chce mi sie wierzyc jakos w teorie spiskowe... ale ja sie nie znam. slyszalem ze najlepsze wyczynowe silniki sa najpierw docierane na zimno na hamowni (silnik jest sprzezony z drugim np elektrycznym ktory go napedza), pozniej na goraco na hamowni a na koniec w samej eksploatacji?... no ale ja sie tam nie znam i nie wiem... moze to plotki tylko......poczytam co ludzie napisza... hehe
Take this life I'm right here, stay a while and breath me in....... ZRXs
Avatar użytkownika
Wombat
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 951
Dołączył(a): 24/9/2006, 22:18
Lokalizacja: Lublin

Re: Docieranie nowych silników wg MotoMana [bardzo długi tex

Postprzez Grubas » 15/11/2006, 08:45

modificator napisał(a):Brzmi tak pięknie, jak z reklamy amerykańskich magnetyzerów :D ...


Właśnie.
Czyli wszystkie firmy zatrudniają idiotów, którzy piszą głupie instrukcje… Mało prawdopodobne.
Co do tych argumentów MotoMana to jakoś mnie nie przekonują, ale liczą się fakty, które można niezależnie potwierdzić. Jeśli ten gość ma rację to wszystkie motocykle docierane klasycznie miały by od razu złą kompresję, a tak nie jest. I to jest fakt.
<a href="http://a-glass.pl">BMW F650 ST</a>
Avatar użytkownika
Grubas
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 908
Dołączył(a): 6/10/2006, 14:13
Lokalizacja: Poznań

Postprzez modificator » 15/11/2006, 14:44

a to ci :?:

znalazłem tekst na dynotech.pl o docieraniu, a leci to wg nich tak:

http://www.dynotech.pl/Artykuly/1Docieranie.doc

<<Docieranie

Nowy sezon, nowe motocykle i nowe nadzieje na najszybszy, najmocniejszy sprzęt. Warto wiedzieć iż osiągi silnika w znacznej mierze zależą od tego jak go potraktujemy na początku.
Każdy tuner silników wyścigowych zaleci stosowanie oleju na bazie mineralnej podczas docierania nowego silnika nawet jeżeli w późniejszym czasie ma być stosowany wyścigowy syntetyk. Wyjątkowo skuteczne dodatki zmniejszające tarcie zawarte w syntetykach utrudniają lub przynajmniej znacznie opóźniają dotarcie elementów współpracujących co powoduje iż przez dłuższy okres czasu występują spore „przedmuchy”, nadmierne zużycie oleju i spadek mocy; spowodowane nieszczelnością pierścieni tłokowych.

Producenci olejów oficjalnie nie podzielają tego zdania, utrzymując iż dotarcie silnika stosując syntetyki potrafi być równie zadowalające. Być może - ale nie wiadomo ile czasu by to zajęło.
Docieranie nie ogranicza się jedynie do kwestii zastosowanego oleju. Nowe lub wyremontowane silniki czasami mają problemy z dotarciem mimo zastosowania oleju na bazie mineralnej. Spalają olej, dymią, nie osiągają pełnej mocy. Wynika z tego iż oleje najnowszych klasyfikacji jakościowej zawierają takie ilości nowoczesnych dodatków redukujących tarcie, że docieranie silnika w tradycyjnie przyjmowany sposób może okazać się nieskuteczne.

Wraz ze wzrostem produkcji silników wysokoobrotowych zaistniało zapotrzebowanie na oleje wytrzymujące większe obciążenia. Duża poprawa właściwości smarnych olejów zaczęła sprawiać iż dotarcie nie następowało właściwie lub znacznie się opóźniało. Producenci zareagowali poprawą jakości wykończenia współpracujących elementów zbliżając ją znacznie do poziomu jakiego możemy spodziewać się po właściwym dotarciu. Jednakże nawet tak dokładne wykonanie wymaga dotarcia aby pierścienie uległy właściwemu osadzeniu osiągając maksymalną szczelność.

Kiedyś pierścienie nie były wykonane tak dokładnie, a honowanie na powierzchni cylindra działało na nie jak pilnik, ścierając je do odpowiedniego poziomu. Nie stosowano wtedy jeszcze obróbki wykończeniowej po honowaniu i tą rolę spełniały pierścienie usuwając nadmiar chropowatego materiału stopniowo doprowadzając do właściwej szczelności tego układu.

Eksperci budujący od lat silniki wyścigowe docierając silniki na hamowni – po około 20 testach uzyskują spadek nieszczelności pierścieni o około połowę. Jeden test to trwające 10-15 sekund przyśpieszanie pod obciążeniem na ostatnim biegu przez cały zakres obrotów.
Docieranie motocykli drogowych wiąże się z tym samym: częstym otwieraniem przepustnicy na maxa, jednak bez dłuższego utrzymywania wysokich obrotów lub obciążenia. Pomiędzy pełnymi otwarciami silnik powinien mieć czas na odprowadzenie ciepła z silnie nagrzanych miejsc i usunięcie cząsteczek metalu z docierających się elementów. Dzisiejsze silniki są produkowane z taką dokładnością, że naprawdę potrzebują dużych obciążeń aby elementy mogły przedrzeć się przez film olejowy i przez częściowy kontakt dotrzeć się do idealnego spasowania. Pyrkanie kilometr za kilometrem z oszczędnym manipulowaniem manetką gazu w żaden sposób tego nie dokona. Tu potrzebne są Prawdziwe obciążenia.
Jak to mówią: „Docieraj powoli to zawsze będzie wolny, docieraj szybko to będzie szybki”


Podczas tego całego wstępnego dopieszczania nie należy jednak zapominać o najważniejszych zasadach:
1. Zawsze nagrzej silnik do temperatury pracy /większość szkód jest wyrządzana silnikom przez obciążanie ich przed nagrzaniem/
2. Stosując gwałtowne otwarcia i zamknięcia gazu w ruchu ulicznym, pamiętaj o pojazdach za tobą – chyba nie chcesz by rozochocony dres zaparkował ci Golfa GTIturboMpowerRS w tył.
3. Uważaj na temperaturę. Nawet chwilowe przegrzanie na oleju niesyntetycznym może doprowadzić do jego zeszklenia na honowanej powierzchni cylindra uniemożliwiając skuteczne dotarcie i uszczelnienie.

Decyzja należy do Ciebie! Delikatnym docieraniem możesz „oszczędzić” sobie 2-10% mocy i podobny procent żywotności /bo tego, że przedmuchy przez pierścienie są „niezdrowe” dla silnika to nikogo nie musze przekonywać. >>

Hmm zdaje się potwierdzać wg kolejnego źródła...
Tutaj brzmi to toczka w toczkę tak samo.... i oleje i mocne docieranie...

a właśnie :!:

Sceptycy do boju ! :D

P.S.: http://www.sohc4.us/forums/index.php?topic=13594.0
Po angielsku ale tutaj właśnie ludkowie dyskutują o łagodnym vs ostrym docieraniu i w nawiązaniu do artykułu MotoMana...
Ostatnio edytowano 15/11/2006, 15:50 przez modificator, łącznie edytowano 1 raz
modificator
Świeżak
 
Posty: 8
Dołączył(a): 4/11/2005, 15:02

Postprzez Grubas » 15/11/2006, 15:43

Nie kolejne źródło. Za podobne. Pewnie autor "opierał się" na materiale MotoMana.
<a href="http://a-glass.pl">BMW F650 ST</a>
Avatar użytkownika
Grubas
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 908
Dołączył(a): 6/10/2006, 14:13
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Wombat » 15/11/2006, 22:40

modificator napisał(a):a
Nowy sezon, nowe motocykle i nowe nadzieje na najszybszy, najmocniejszy sprzęt. Warto wiedzieć iż osiągi silnika w znacznej mierze zależą od tego jak go potraktujemy na początku.
Każdy tuner silników wyścigowych zaleci stosowanie oleju na bazie mineralnej podczas docierania nowego silnika nawet jeżeli w późniejszym czasie ma być stosowany wyścigowy syntetyk. Wyjątkowo skuteczne dodatki zmniejszające tarcie zawarte w syntetykach utrudniają lub przynajmniej znacznie opóźniają dotarcie elementów współpracujących co powoduje iż przez dłuższy okres czasu występują spore „przedmuchy”, nadmierne zużycie oleju i spadek mocy; spowodowane nieszczelnością pierścieni tłokowych.
..


z tym to sie czesciowo moge zgodzic z mojego doswiadczenia.... olej mineralny na pewno proces docierania moze skrocic... jednak nie stosowalbym jesli mialbym docierac moto pod siebie mineralnego... bo minerale to gowno... dla mnie osobiscie...... polmineralny. a po 2 wymianach szybkich zreszta w miare przeskok na lepszy olej.
co mnie zatsanawia;
z tego co mi wiadomo cisnienie w komorze sprezania nie zalezy az tak bardzo od predkosci obrotowej silnika jesli tylko ma on wlasciwa konstrukcje (wachania nie sa az takie wiec mozna je pominac w rozumowaniu.... ) wiec co za roznica czy bede docieral silnik szybko czy wolno? jesli silnika nie przegrzewam i pracuje on w swych normalnych warunkach (katowanie powoduje miejscowy wzrost temp oleju powyzej krytycznych wartosci - zwlaszcza na gladzi cylindrowej) to mysle czy silnik wykona 100 000 suwow w czasie 15 min czy w czasie 45 min to zuzycie jego i dotarcie w zwiazku z tym bedzie takie samo... zalozywszy staly parametr cisnienia w komorze spr i odpowiednia temp.... mam nadzieje ze ktos to wie na pewno bo moja wiedza dotyczy silnikow z przed kilku lat - ten argument o lepszej obrobce mnie zbija z tropu szczerze przyznam odrobine.... mimo ze mechanikuje troche... (z drugiej strony jak jest tak zajebiscie obrobione to po co docierac jakos specjalnie?)
co do oleju....
zauwazcie kiedy silnik dostaje najbardziej w dupe; jak go uruchamiamy - wtedy film olejowy jest przerwany i metal rzezbi po metalu mowiac malo oglednie... oraz gdy katujemy wskutek czego olej traci wlasciwosci i skutek jest ten sam.... do czego daze - jesli film olejowy jest nie przerwany to mamy uszczelnione polaczenie 2 wspolpracujacych czesci i nie ma zbyt duzego tarcia no bo jest film olejowy... olej robi za uszczelke - tak jak w dotartym silniku a jego resztki dodatkowo smaruja nam w przypadku gladzi cylindrowej np....a wiec mamy dobre warunki do pracy - w czym wiec problem? skad w zwiazku z tym przedmuchy? jakos nie moge skumac toku rozumowania tych kolesi... jesli sie pojawi przedmuch to znaczy ze pierscien nie pracuje na calym obwodzie - w miejscach styku wiec i tak nacisk na scianki bedzie tak duzy ze przerwie on film i bedzie sie docieral i to szybko (tym szybciej im mniejsz powierzchnia styku...) skoro docieral to przedmuch sie zmniejsza i problem samoczynnie zanika - no o to chodzi przeciez... i znowu jaka roznica jesli mam w ciagu 15min 10 000 przedmuchow czy tyle samo w ciagu 45min... jesli gladz nie jest przegrzana i olej sie nie szkli na niej to przedmuch sam w sobie krzywdy jej nie zrobi... a przynajmniej nie w takim czasie (zakladam ze jezdzimy na normalnym paliwie a nie mazucie :D)... .... ale sie to wszystko zapetla. po prostu ten tekst naprawde brzmi jak reklamowka Amwaya ktora niby wszystko wyjasnia ale tak naprawde jest pelna sprzeczosci i wyjasnia nic... jedno tylko wiadomo: robcie tak bo ja mam pozniej czyste tloki.... i jestem motoman... reasumujac docieralbym wolnie j bo wtedy mam pewnosc co do temp i wlasciwych warunkow pracy....

eh ja naprawde nie wierze w teorie spiskowe a zadna normalna firma nie kazala by uzytkownikowi docierac silnika w ten sposob aby stracil on 10% mocy i w konsekwencji porownania dwoch podobnych topowych mitocykli mogl powiedziec ze ten konkurencji jest lepszy iw sposob trwaly zmienil producenta... no bo przeciez to nie tajemnica poliszynela.... ze jak zasmakujemy w hondach na ten przyklad to za nastepna tez honda raczej sie bedziemy rozgladac.... a jak sie sparzymy jak ja to na honde nawet nie spojrzymy :D
chetnie jednak porownam moje wnioski z innymi. temat jakze wazny.
Take this life I'm right here, stay a while and breath me in....... ZRXs
Avatar użytkownika
Wombat
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 951
Dołączył(a): 24/9/2006, 22:18
Lokalizacja: Lublin

Postprzez Magik » 16/11/2006, 00:46

Ja się nie znam... Ale nie wierzę w ten cały tekst. Wszystko jest za proste by tego nikt wcześniej nie zauważył i nie zawarł w instrukcyjnym docieraniu...

Ja będę docierał starym sposobem, nie przekonuje mnie ten tekst i koniec.


Pozdrawiam. Magik.


Ps. Ale będę dalej śledził temat, chcę dowiedzieć się co inni o tym sądzą ;)
Magik
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 678
Dołączył(a): 30/9/2006, 12:38
Lokalizacja: Chocianów

Postprzez Lovtza » 16/11/2006, 10:15

W tym szaleństwie jest metoda. Przypomnijcie sobie stare polskie samochody. Te maluchy i duze fiaty ktore od małego dostawały w palnik zazwyczaj najmniej sie psuly. Poza tym o tej metodzie slyszalem juz dawno i nie slyszalem aby ktos w ten sposob popsul silnik.

Wsiądzcie do samochodzu ktorym jezdzi od nowosci jakis dziadek. Jest totalnie zamulony, nie ma nawet startu do takiej samej fury od pierwszego kilometra ciśniętej przez przedstawiciela handlowego..
Lovtza
 

Postprzez Magik » 16/11/2006, 11:04

Lovtza... z maluchami to przesadziłeś ;) duże fiaty owszem ale maluchy???????? heh.


Pozdrawiam. "M".
Magik
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 678
Dołączył(a): 30/9/2006, 12:38
Lokalizacja: Chocianów

Postprzez Wombat » 16/11/2006, 22:37

jezdze samochodem ktory od nowosci byl jezdzony przez starego dziadka... i nie zamula... a porownalem go do kilku z tego samego modelu gdy szukalem samochodu dla siebie....
moj pierwszy samochod jaki mialem w szkole sredniej, jakim byl maluch 126 - 600 na wloskich czesciach, po szlifie dotarty wg starych metod szedl 115 ogniem ciaglym w zasadzie, z gorki i ze 120... choc olej sie gotowal wtedy... nie powiem ze zamulal podlog innych maluchow... naprawde nigdy nie zauwazylem roznicy. jak nawet jest 5% roznicy i ktos to widzi to gratuluje... praktyka z rozebranych kilkuset silnikow docieranych klasycznie potwierdza regule. szczerze powiedziawszy tak zajebanych tlokow jak te anty przyklady motomana to nie widzialem za czest.... no chyba ze juz silnik mial naprawde dosyc - np z bejcy jezdzonej przez 19 latka...od nowosci zreszta. :D oj mial dosyc... :D
ale to nowe silniki najnowszych motocykli... wiec ja tam nie wiem hehe

co do dobrych artykulow postaram sie poszukac linka w sieci bo wczoraj czytalem artykul jak to wyglada statystyczne wykorzystanie mocy maksymalnej nowoczesnych motocykli... przetestowali to rozni kierowcy na torze a mierzyla aparatura aby nikogo nie posadzic o wydajemisieizm.... konkluzja byla taka... maksymalna moc sciga a chyba gsxrami jezdzili wykorzystal tylko zawodowy kierowca gp i to tylko przez 22 sekundy w ciagu kilku godzin jazdy... procentowo to bylo jakos strasznie malo... juz zreszta nie pamietam dokladnie
wiec ja tam bede raczej docieral moj silnik klasycznie (przynajmniej wiem ze nie zrobie mu gorzej jesli nawet nie zrobie mu lepiej :D ) i wiem ze nawet gdyby w co nie bardzo wierze stracil te 5% mocy to mnie to grzeje... bo albo tego nie bede widzial, albo tego zwyczajnie nie wykorzystam, albo to zniweluje zakladajac lepszy filtr powietrza i stosujac lepszy olej i inne wydechy... wiec tak czy tak...whatever... no ale fajnie jak ktos wyprobuje. wogole to wytypujmy jakiegos ochotnika.... kto tam sie szykuje do kupna nowego moto teraz? magik? dawaj tesciora zrobimy :wink:
a tak powaznie
apeluje o zdrowy rozsadek.... bo to z jego braku biora sie posniej pytania typu czy jak zaloze do 125 wydech od 600 to dostane dodatkowe 0,5 km mocy.... paranoja

znalazlem; http://www.motocyklmania.com/artykuly.php?id=12
Take this life I'm right here, stay a while and breath me in....... ZRXs
Avatar użytkownika
Wombat
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 951
Dołączył(a): 24/9/2006, 22:18
Lokalizacja: Lublin

Postprzez tomekd » 17/11/2006, 05:21

Na tamat tego Motomana to bylo tutaj glosno 2-3 lata temu.Tak naprawde to nic nowego.Starzy tunerzy tutaj powiadaja "Brake it in fast-it is gonna be fast,brake it in slow- it will always be slow."Szybkie dotarcie-szybkie moto,wolne dotarcie -wolne moto na zawsze.

Glownym zmartwieniem producentow sa naprawy grarancyjne.Jest wieksze ryzyko ze moto docierane ostro padnie na gwarancji.Te silniki ktore byly poskladane dobrze,z dobrych czesci wytrzywaja ostre docieranie bez problemu,natomiast te zlozone w poniedzalek przez kolesia na kacu moga miec problem.

Moim glownym zmartwieniem, jako klient, jest otrzemanie dobrego probuktu a nie martwienie sie o zysk producenta.

Ja osobiscie zawsze dowalem w rure nowemu sprzetowi,poprostu ciezko sie powstrzymac.:-) Nigdy nie mialem problemow z silnikami.Moja 1999 Honda CBR1100 ma,na kilometry,150000.Kupilem ja nowa,dostala w rure od pierwszego momentu,zero problemow z silnikiem,zero consumpcji oleju.Sinik pracuje perfect nawet po tak duzym przebiegu.Dotarty na dino( mineralnym) oleju,po 10000 mil(16000 Km ) zmienilem na syntetyczny.

Instrukcje obslugi nie sa pisane przez inzynierow lecz przez adwokatow pracujacych dla producenta.
tomekd
Świeżak
 
Posty: 131
Dołączył(a): 18/6/2006, 16:24
Lokalizacja: chicago

Postprzez modificator » 17/11/2006, 11:14

Jedno jest pewne: żeby przeprowadzić miarodajny test potrzeba by 2 nówki sztuki takiego samego sprzęta, no i jednego docierać "tradycyjnie" wg instrukcji marketingowców i prawników tudzież inżynierów :) a z drugim jechac wg "szybkiej" szkoły + minerały, nastepnie pomiary po dotarciu na hamowni, test długodystansowy powiedzmy z 20 - 25 k km. Potem na hamownie pomiary i oba sprzęty do rozbiórki i pod lupe. To jest przedsięwcięcie raczej czaso i kasochłonne, dla jakiegoś magazynu albo bogatego portalu :) coś w stylu pogromcy mitów :D

Myślę, że rozwiązałoby to problem sposobu docierania raz na zawsze :) ( a przynajmniej na jakis czas, sic!) Może znalazłby się jakiś sponsor, który chciałby mieć potem wyłączność na publikacje wyników?

Inne opinie będą mocno subiektywne, człowiek łatwo ulega wpływom i jestem pewny że każdy będzie utrzymywał, że sprzęt dotarty jego metodą idzie lepiej, minej pali, nie bierze oleju etc. niż sprzęt kolegi kupiony w tym samym czasie (wszyscy wiemy, że nowoczesne sprzęty, jakby ich nie docierał są diabelnie szybkie)...

A wątpliwości nie ulega, żę JAKOŚ będzie trzeba tego nowego sprzęta dotrzeć, możliwie najkorzystniej dla mocy i trwałości dlatego pytanie pozostaje ciągle aktualne.... jak ?
modificator
Świeżak
 
Posty: 8
Dołączył(a): 4/11/2005, 15:02

Postprzez Wombat » 17/11/2006, 22:54

mozna dac popalic w sumie. z drugiej strony nawet dotarte tak ze straci na trwalosci i tak pare sezonow przelata i to szybko przelata. jak kupuje sportowy motong... to jezdze po sportowemu ze tak powiem.... nie wiem skad wiec przebiegi rzedu 150 000km.... ja sportowego motocykla nie chcialbym miec tego samego sluzej niz 2-3 sezony.... zmiana na nowy wraz z kolejnym modelem i szalec.... jesli mam emocjonalny stosunek do mota i ma wytzrymac 20 lat to i tak wiadomo ze nie bede mu dawal w palnik, rozbijal w winklach itp itd... wiec jak go dotre na wolno... to i tak nie bedzie to mialo znaczenia .... wiec w sumie dyskusja stala sie jalowa... aha i jeszcze do tych prawnikow... apropos teorii spiskowych - rownie dobrze tuner moze powiedziec - dotrzec na szybko - po co ma sie bawic w docieranie dlugie - tunuje dla klienta, kolejny, szybko, nastepny przeciez ten komu ten motocykl stunowalem do 180hp i tak nie bedzie go oszczedzal wiec po 2-3 sezonach nikt nie bedzie wiedzial czy padlo to zakatowane czy z innego powodu... a jesli bedzie na niego chuchal to mu nie padnie i po 20 latach jw.
wszedzie jednym slowem mozna sie doszukiwac teorii i wszedzie je obalac.
apropos gdzie jest lovtza? jako bywalec torow chyba ma stycznosc z zawodowymi mechanikami motocyklowymi - wyczynowcami - mozna wiec podpytac ich chyba co by miec cos wiecej niz jaskolki mowily...? moze by sie podzielili wiedza... moze zdjecia jakies tez? warto pomyslec. bylby to ciekawszy artykul niz co wprowadzi firma x za dwa lata na rynek... przynajminej dla mnie ;P :)
Take this life I'm right here, stay a while and breath me in....... ZRXs
Avatar użytkownika
Wombat
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 951
Dołączył(a): 24/9/2006, 22:18
Lokalizacja: Lublin

Postprzez cross-serwis » 21/7/2008, 21:26

Nie wiem jak wy ale ja jak kupiłem mojego Husaberga Fe600 to jeździłem delikatnie itd trochę wycieków miał i w silniku coś grzechotało na ostatnim biegu nie miał mocy a silnik działał jakby miał sie za chwilę rozlecieć , potem strzeliła uszczelka pod głowicą woda poszła w cylinder i po ptokach jak się okazało silnik swoje przeżył był zaniedbany więc remoncik nowy tłok korba tuleja cylindra wszystkie łożyska w katerach itp pół silnika wymieniłem , poskładałem zacząłem docierać oliwka półsyntetyczna 20w50 i delikatne pykanie na pół gwizdka po okolicznych lasach turystycznie i tak przez dobry tydzień . potem ruszyłem na tor akurat po deszczu było glina trzeba było silnik kręcić na obroty żeby błoto z kostki wyrzucał 5 pętelek zaczął kopcić na niebiesko ciężko palić przylewać się dojechałem do domu podłączyłem go pod czujnik obrotów i zacząłem regulować zawory potem obroty przy 3000 rpm urwał się grzybek zaworu wydechowego i pokiereszował głowicę zniszczył denko tłoka . W silniku olej wymieniłem po 5 godzinach jazdy i potem co 10 jak książka serwisowa mówiła . Po rozebraniu silnika okazało sie że pierścienie są nierówno wytarte miały kształt elipsy jak je obróciłem w cylindrze o 90 stopni to miły prawie 1 mm prześwitu między ściankami cylindra cylinder nie był honowany po to żeby pierścienie zebrały nierówności i sie lepiej ułożyły , cylinder nie był w żadnym miejscu wytarty na połysk a pierścienie zniszczone . Jak na moje silnik dopiero zaczął działać dobrze po wizycie na torze jak mu wstawiałem i to ostro problem w tym że już było za późno bo pierścienie zaszły nalotem z przepalonego oleju . Tym razem od razu pojadę na jakąś szutrową drogę dobrze rozgrzeje silnik i będę wkręcać go na wysokie obroty od 3-6 biegu do pełnej prędkości i puszczać gaz redukcja do 3 i znowu tak kilka razy najpierw nie do pełnego odkręcenia manetki żeby silnik sie dogrzał a potem gaz i hebel jak skończę docierać to podzielę się swoimi spostrzeżeniami z resztą forumowiczów .
Offroad to podstawa zdrowego trybu życia , adrenalina ożywia , leczy z każdej choroby.
cross-serwis
Świeżak
 
Posty: 9
Dołączył(a): 15/5/2008, 20:59
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez bartek122 » 22/9/2008, 20:08

cross-serwis,jak z tym docieraniem?
bartek122
Świeżak
 
Posty: 1
Dołączył(a): 22/9/2008, 17:52

Postprzez cross-serwis » 23/9/2008, 08:23

Jeszcze się nie wypowiadam bo motor co prawda już prawie poskładany części wszystkie są ale mam wyciek oleju przez uszczelniacz pod pompą wody i muszę to uszczelnić zanim wyjadę bo pójdzie płyn w olej i silnik zatrę ale w sobotę powinienem wyjechać także w przyszłym tygodniu zdam sprawozdanie .
Offroad to podstawa zdrowego trybu życia , adrenalina ożywia , leczy z każdej choroby.
cross-serwis
Świeżak
 
Posty: 9
Dołączył(a): 15/5/2008, 20:59
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez Kubix162 » 31/5/2009, 17:43

moze ktos wie czy taki sposob docierania moglby byc zastosowany w 50ccm ?
Avatar użytkownika
Kubix162
Świeżak
 
Posty: 69
Dołączył(a): 20/1/2009, 19:58
Lokalizacja: Kwidzyn

Postprzez cross-serwis » 31/5/2009, 17:58

Powiem tyle patent dobry z tym docieraniem ale nie tak do końca . Zrobiłem to trochę inaczej i z rezultatów jestem zadowolony . Na początek minaralny do silnika zapaliłem żeby się na jałowym dobrze dogrzał zgasiłem i tak kilka razy potem wsiadłem pojechałem do lasu na szutrowe ścieżki i dość spokojnie jechałem przyśpieszałem hamowałem silnikiem i pilnowałem żeby silnik się nie zagrzał . Po powrocie wlałem syntetyk i na drugi dzień pojechałem na 3 godziny w teren dobrze dogrzałem potem jechałem normalnie i co jakis czas wkręcałem na obroty i odpuszczałem a na dłuższych prostych wentylowałem silnik na wysokim biegu . Po 2 wypadach do lasu znowu zmieniłem olej i potem już mu nie żałowałem gaz . Silnik dość szybko przestał kopcić zapala dobrze wyregulowałem jeszcze raz zawory i chodzi jak ta lala . Sposób moim zdaniem dobry ale z tym dawaniem ognia po pierwszym dogrzaniu to chyba troche przesadzili
Offroad to podstawa zdrowego trybu życia , adrenalina ożywia , leczy z każdej choroby.
cross-serwis
Świeżak
 
Posty: 9
Dołączył(a): 15/5/2008, 20:59
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez Michal_burnout » 1/6/2009, 21:55

Witam, z tym docieraniem to jak z formatowaniem(formowaniem) baterii telefonów... dużo na ten temat szukałem i wniosek jest taki, że aby to sprawdzić to musiałbym się zagłębić w prawa fizyki(chemii) i sam dojść jak to działa i co tam trze a co nie, ale nie mam zaplecza finansowego do testów i siły(woli) żeby powiedzmy sprawdzić co z tymi bateriami tak naprawdę sie dzieje.

A z moto mam takie doświadczenia, dla Was moze śmieszne ale to było parę lat temu i o istnieniu ścigów to w sumie nie wiedziałem nawet ;)

Mianowicie miałem WSK 125, gdy ja kupiłem była zajechana o przez wolno jeżdżącego dziadka :/
Postanowiłem przeprowadzić remont :) I tak zrobiłem, docieranie- dylemat jak chol... zawsze ciężki, ale prykałem powoli, nie przegrzewałem, dałem ostygnąć, czas mijał mi sie nudziło już to no ale mając na myśli "ogrom" pracy jaki włożyłem w naprawę i "naukę mechaniki" nie katowałem. Wszystko niby ok jeździłem i jeździłem lecz coś tam mi nie pasowało(tak jakby silnik chodził nie tak jak trzeba, pierścienie nie nie ułożone/dotarte - takie miałem odczucie), po sezonie rozebrałem i znów był remont. Pierwsze odpalenia, nagrzanie powolna jazda i tak parę razy, aż... nie wytrzymałem, nie katowałem non stop, tylko tak, że opór przez pełen zakres obrotów a potem zwalnianie(nie zamykałem przepustnicy całkowicie tak jak w 4T, bo wiadomo chłodzenie olejem-mieszanka) ale starałem się obciążać go a potem wolniejsza jazda dla "odpoczynku". Po docieraniu nie miałem litości, parę minut potrafiłem stać w miejscu i "palić gumę"(rama od jawki-ogara dla wtajemniczonych), kumple mówili przestań bo zajeździsz(kolanko wydechowe świeciło o zmroku), nie powiem 2suw więc trochę za gorąco mu było wiec krótka przejażdżka i ogień. Zamiast miksolu lałem nawet olej mineralny- zwykły samochodowy, nie zatarłem, w zimę męczyłem sprzęt na śniegu i lodzie, nie zepsuł się. Przestrzegałem zawsze zasady rozgrzania przed ostrzejszą jazdą!!!

Wnioski: moto dawno nie ma, sprzedałem za grosze bo nie chciało mi sie grzebać w zapłonie(coś tam sie stało i nie miał iskry) ale to co dostał w palnik to szacunek, ani części nie były nie wiadomo jakie ani motor super suzu coś tam, lecz wytrzymał to co teraz wydaje mi się nie do pomyślenia, jedyne co przyszło mi do głowy to sposób docierania :) Nie zarżnięcie na luzie lecz poddawania zmiennym obciążeniom.

Powiecie, że to śmieszne ale to są moje wnioski i moje doświadczenia. Nikomu nic nie narzucam.

Ale i co z tego, jak miałbym kupić nówkę moto z salonu i przyszło by do docierania to nie wiem co bym zrobił, szkoda byłoby wywalić ciężko zarobione pieniądze w błoto i zepsuć moto już na początku. To nie stara WSK i pewnie docierałbym powoli, może zdanie mi się z czasem/ doświadczeniem/ wiekiem zmieni. Ten temat jest pewnie bez rozwiązania niestety :/ Pozdro i dzięki za wyrozumiałość :)
Ostatnio edytowano 2/6/2009, 19:03 przez Michal_burnout, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Michal_burnout
Świeżak
 
Posty: 101
Dołączył(a): 4/5/2009, 21:04
Lokalizacja: Mława

Następna strona

Powrót do Mechanika motocyklowa

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 1 gość

na gr