Majorka dla początkującego

Gdzie warto wybrać się na motocyklu. Którędy? Jakie drogi wybierać, jakie omijać. Co zabrać ze sobą, a co nie przyda się na pewno.
_________

Moderatorzy: Walenty, melvin, Landryss25, kravec, gelo007, andy7, Bostorn, Miczab, Movi, Czester, madcap, Leg1oN, rosiboj, Żmija, Terror, leff

Majorka dla początkującego

Postprzez bozarus » 5/11/2017, 23:10

Za kilka dni wybieram się do Majorki. Na miejscu zarezerwowałem moto (Intruder 800) na jeden dzień. To mój pierwszy sezon, który tak naprawdę dopiero zacząłem. Do tej pory przejechałem ok 500 km na moto + drugie tyle na skuterze 250 cm. Zastanawiam się jaką trasę wybrać podczas wyjazdu i na co zwracać uwagę jako początkujący. Które rejony są do okiełznania dla podobnych do mnie? Czy ktoś z Was kiedykolwiek tam jeździł?
bozarus
Świeżak
 
Posty: 2
Dołączył(a): 5/11/2017, 22:54


Re: Majorka dla początkującego

Postprzez Fugu » 10/11/2017, 14:32

Wyspa jest ciekawa ale ty masz prawie ze zerowe doswiadczenie i jedziesz do kraju w ktorym jezdzi sie inaczej niz w Polsce.

Moja sugestia - poniewaz w ciagu jednego dnia nie ogarniesz tego motocykla, prosty przejazd wzdluz moza na poludniowej stronie wyspy powinien byc wykonywalny. Znajac zycie po 100 km bedziesz mial dosc - ten Intruder jest dosyc wymagajacy przy niskich predkosciach.
Avatar użytkownika
Fugu
Mieszkaniec forum
 
Posty: 1817
Dołączył(a): 5/1/2014, 21:28

Re: Majorka dla początkującego

Postprzez bozarus » 20/11/2017, 10:42

Hej,

tak się złożyło, że Twoją odpowiedź przeczytałem dokładnie wieczorem, przed wycieczką po wyspie. Muszę przyznać, że do tego czasu byłem wyluzowany, ale bardzo szybko się zestresowałem, że to jednak był zły pomysł.
Finalnie ze znajomym wzięliśmy Intrudera C800 oraz Harleya Sportstera 883. Założenie było takie, że w trakcie wycieczki wymieniamy się motocyklami. Trasa obejmowała zachodnio-północną część wyspy: Palma - Andratx - Port De Soller - Palma. I było.... bosko!
Droga fenomenalna, nieziemskie widoki (góry i morze na jednym obrazku), piękne słońce i w zasadzie same winkle:)
To oczywiście moje własne odczucie, ale - jeśli ktokolwiek waha się, czy sobie poradzi na takim sprzęcie, na takiej trasie to piszę z całą odpowiedzialnością - bez obaw.
Poziom trudności tej przejażdżki był kilkukrotnie niższy niż sam nowy egzamin na kategorię B. Jeśli tylko jedzie się rozsądnie i nie stara przycierać podnóżkami na każdym zakręcie (mi zdarzyło się bodaj raz) to naprawdę nie ma obaw. Fakt, ludzie jeżdżą inaczej niż w Polsce i chwała im za to, bo dzięki temu akcja jest jeszcze bezpieczniejsza.
Podsumowując - nastraszyłem się, ale okazało się, że zupełnie niepotrzebnie.
bozarus
Świeżak
 
Posty: 2
Dołączył(a): 5/11/2017, 22:54


Powrót do Turystyka motocyklowa

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

na gr