Zobacz wątek - Problem z ER5. Po dlugim garazowaniu same problemy.
NAS Analytics TAG

Problem z ER5. Po dlugim garazowaniu same problemy.

Mechanika tylko powyżej 125cc.
_________

Problem z ER5. Po dlugim garazowaniu same problemy.

Postprzez Nitrolukas » 3/6/2014, 21:55

Witajcie,
Bardzo proszę o porade bo już nie wiem o co może chodzic.
Przedstawie w skrocie historie swojego moto:
Kawasaki ER5 2002r kupiony w 2009r – wymieniony olej, filtry, plyn, hamulcowy itp. Ogolnie przygotowany do użytkowania.
Pojezdzilem sezon a w 2010r oddalem do serwisu kawasaki. Mam rozpiske od nich na której jest napisane :
Zlecone usługi :
1. czyszczenie i regulacja gaznikow,
2. Zaworow,
3. Swiece ewentualnie (były wymienione)
4. Filtr powietrza
5. Nie odpala
Zrobilone, zapłacone , pojezdzilem niewiele i moto odstawiłem do garażu.
Z roznych przyczyn stal do teraz.

Postanowielm go wskrzesić, wiec zmieniłem aku, swiece, filtry(oleju i powietrza) , olej, opony, tarcze, klocki, wylałem stara benzynę i wlalem nowa. Jednak nie chciał gadac. Oddalem wiec do serwisu gdzie wykonano czyszczenie , regulacje i synchronizacje gaznikow. Zrobione, zapłacone w warsztacie chodzil ok. Gosc co mi robil powiedział ze nie jest tylko zadowolony z wolnych obrotow (nierówno chodzil) ale zebym pojezdzil ze 2 tygodznie i przyjechal i zobaczymy jak będzie. Na wysokie bardzo ladnie się wkrecal.

Odebralem moto (była to środa) i z racj ze nie moglem od razu zabrać go do domu zostawiłem od 14-20 na stacj benzynowej. Dojechalem do tejze stacji wydaje mi się bez problemu (jechałem wolno i spokojnie bo dawno nie siedziałem na moto) – do stacji może 500m.Na tejze stacji moto zmokl niesamowicie bo akurat tego dnia w wawie była straszna ulewa (padalo caly dzień). Wieczorem jak po niego przyjechałem już zaczely się problemy.
Z trudem odpalil na ssaniu a jak już odpalil to z trudem chodzil. Po odpuszczeniu ssania gasł. Postalem tak z 5-10 min na ssaniu i postanowielem ze jade do domu (akurat przestalo padac :P ) ale nie dalo się jechać…szarpal, gasł strzelal z wydechu..generalnie jak się go nie trzymal na ssani na full i na gazie to nie dalo się jechać. Zostawilem go wiec u znajomych w garażu (blisko serwisu)

W niedziele (czyli po 4 dniach) pojechałem zobaczyć co i jak..generalnie bez zmian nadal tak samo. Dzis tj we wtorek zapchałem moto z powrotem do serwisu. Gosc popatrzyl posluchal cos pokrecil przy składzie mieszanki kladl moto na boki i niewiele pomoglo. Sprawdzil swiece i były ok. Na prawej iskra ok na lewej slaba. Zamiana swiec czy wymiana na inne nic nie dala zawsze na lewej gorzej. Generalnie nie bardzo miał pomysl co dalej…
Powiedzial żeby kupic nowe (używane) cewki bo ktoś tam kiedyś miał cos tam i okazało się ze cewki :/ Ewentualnie później regulacja zaworow

I teraz pytanie.. co o tym sadzicie. Kupowac te cewki? Nie sposób kupic wszysko nowe i sprawdzać po kolei…(chyba)
Bardzo proszę o pomoc…
Nitrolukas
Świeżak
 
Posty: 3
Dołączył(a): 3/6/2014, 21:48


Postprzez RUTRA.RD » 4/6/2014, 07:01

ewidentnie woda zrobila swoje i nie ma iskry na jednej swiecy, kup nowe swiece to pewnie nic nie da wiec wymien kable na nowe
TL1000R- Odszedł została Hayabusa i
Nowy nabytek KTM RC8
Avatar użytkownika
RUTRA.RD
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 4151
Dołączył(a): 14/10/2010, 11:58
Lokalizacja: Satanistyczna pustka umysłowa



Powrót do Mechanika motocyklowa



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości




na gr