Zobacz wątek - Pierwszy motocykl do 6k.
NAS Analytics TAG

Pierwszy motocykl do 6k.

Chcesz kupić swój pierwszy lub kolejny motocykl. Nie wiesz jak wybrać. Zadaj pytanie tutaj.
Pytania o enduro, cross-y, skutery, motorowery, motocykle o pojemności do 250 ccm odpowiednio w działach niżej.
_________
Moderują: Black-Ghost, Boshi, Rosiboj, Lagiboy

Pierwszy motocykl do 6k.

Postprzez Obcy2 » 2/5/2014, 15:33

- Jakie masz doświadczenie (ile km na jakim sprzęcie),
Żadne nigdy wcześniej nie jeździłem motocyklem a nawet skuterem.

- Wiek, waga, wzrost,
23, 63, 180.

- Do jakich celów chcesz używać motocykla
Do pracy a co za tym idzie po mieście, lecz myślę nad zmianą pracy do której będę musiał dojeżdżać 25km w jedną stronę.

- Ile kilometrów chcesz przelatać w sezonie?
Trudno powiedzieć jakieś niecałe 1000km.

- Ile gotówki masz na sam motocykl i czy pomyślałeś o ciuchach?
Na motocykl 6000-6500zł co do ubrania to innym razem na razie się nie pali.

- Jaki budżet możesz przeznaczyć na jego utrzymanie w sezonie?
Wolałbym jak najmniejszy bo sam nie znam się na mechanice i nie potrafiłbym przy nim wiele zrobić.

- Jakie motocykle Ci się podobają - sportowe, nakedy, turystyki, enduro itp.
Nie bardzo wiem jakie są zasadnicze różnice po między nimi ale zależy mi bardzo żeby motocykl wyglądał na sportowy, posiadał aerodynamiczny i agresywny wygląd.

- Które modele na tą chwilę przyciągnęły Twoją uwagę?
Szczerze to się nie rozglądałem ponieważ nie mam o tym zielonego pojęcie i nie wiem który byłby dla mnie najlepszy.
Obcy2
Świeżak
 
Posty: 12
Dołączył(a): 2/5/2014, 14:54


Re: Pierwszy motocykl do 6k.

Postprzez Marsjanin » 2/5/2014, 15:41

Po pierwsze jakie masz prawo jazdy? Po drugie przeszukiwałeś forum? - Ostatnio bardzo dużo podobnych tematów się mnoży.

Obcy2 napisał(a):- Ile gotówki masz na sam motocykl i czy pomyślałeś o ciuchach?
Na motocykl 6000-6500zł co do ubrania to innym razem na razie się nie pali.

Palić to zacznie Ci się tyłek jak będziesz tarł zwykłymi dżinsami po asfalcie i zostawisz mus truskawkowy na jezdni. Bezpieczeństwo to pierwszorzędna sprawa.

Delikatne skutki braku odpowiedniego stroju --> viewtopic.php?t=39649
MT-07
Avatar użytkownika
Marsjanin
Bywalec
 
Posty: 797
Dołączył(a): 7/12/2012, 23:48

Postprzez Obcy2 » 2/5/2014, 21:09

Wprawdzie jeszcze nie mam prawka ale jestem już zapisany na kurs z kategorii A2.
Obcy2
Świeżak
 
Posty: 12
Dołączył(a): 2/5/2014, 14:54

Postprzez lagiboy » 2/5/2014, 22:48

no to ja proponuję najpierw zrobić kurs a potem zacząć się rozglądać. po kilku jazdach na kursie zapoznasz się ze 125 a później z czymś większym i miejmy nadzieję obierzesz jakiś kierunek, w którym chciałbyś pójść. Uwierz mi, że w trakcie robienia kursu większość ludzi zmienia swoje typy kilka razy. w trakcie kursu porozmawiaj z instruktorami, możliwe że zobaczysz kilka różnych motocykli które będziesz mógł obejrzeć, ciężko Ci cokolwiek doradzić bo sam nie wiesz czego chcesz. wejdź na stronę dealerów motocykli, masz tam piękny podział kategorie motocykli od super sport przez turystyczne, cruisery, off road, naked bike, popatrz co Ci się podoba, którym chciałbyś spróbować się przejechać.
Generalnie w tej cenie co podałeś to masz przekrój od 125 do 500cc. ciuchy są potrzebne, to jak pasy bezpieczeństwa, napinacze i poduszka powietrzna, strefą zgniotu jesteś Ty. Mój kolega na parkingu wywalił się razem z motocyklem i skręcił w bucie motocyklowym kostkę, bez buta pewnie miałby zdruzgotaną nogę. na A2 standard suzuki GS500.
black matt=grey (color by honda)
Avatar użytkownika
lagiboy
Moderator
 
Posty: 2688
Dołączył(a): 1/4/2014, 23:35

Postprzez Obcy2 » 3/5/2014, 08:06

Zastanawiałem się jeszcze czy jest sens robić A2 czy zaczekać ten rok do 24 lat i wyrobić sobie kat. A i dopiero kupić sobie coś lepszego jak myślicie?
Obcy2
Świeżak
 
Posty: 12
Dołączył(a): 2/5/2014, 14:54

Postprzez lagiboy » 3/5/2014, 08:40

to zależy,
1 kurs na A2 kosztuje tyle samo co A
2 robiąc teraz A2 za rok będziesz musiał zdać egzamin na A (dodatkowe koszty)
koszty będą mniejsze, bo nie będzie to cały kurs. Jeśli wygląda tak samo jak w Anglii co jest prawdopodobne to wykupisz sobie kilka godzin jazdy treningowej dla przypomnienia jak zdać i idziesz prosto na egzamin. Za te kilka stów mógłbyś sobie coś kupić do moto. Jeśli kasa nie jest problemem to rób A2, jeśli jest to poczekaj rok, zbieraj kasę wtedy kupisz coś lepszego, młodszego.
Kolejna sprawa jest taka, że jak zrobisz A2 i pojeździsz sobie pół sezonu to możesz ale nie musisz sobie wyrobić nawyki, które będą Ci przeszkadzały w zdaniu egzaminu. Mój kumpel zrobił najpierw A1 potem przeskoczył na A ale podchodził 3 razy do egzaminu ze względu właśnie na nawyki. Np wjechał na rondo w przerwę między 2 samochody. Według niego odstęp pomiędzy nimi był w jego mniemaniu na tyle duży że spokojnie się wpasował, natomiast egzaminator potraktował to jako zagrożenie i go oblał. Kwestia sporna ale nie podlega dyskusji w trakcie egzaminu.

Ja zaproponuję Ci takie rozwiązanie. zaciśnij zęby i przerzuć wszystko na przyszły rok. Zapisz się na kurs w lutym, zacznij się uczyć do egzaminu, jak tylko zmieni się aura wskakujesz na motor i jeśli wszystko pójdzie gładko masz szansę na prawko w pierwszych tygodniach początku sezonu. Zbieraj forsę na ciuchy w tym czasie, motocykl jeśli jesteś naprawdę zdecydowany kup w zimie, będziesz miał czas aby przygotować go do jazdy przed sezonem, na ewentualne poprawki i do tego jest szansa że urwiesz z ceny kilka stów. Sporo ludzi sprzedaje zimą motocykle taniej bo sami chcą z początkiem sezonu wymienić motocykl. problem w tym że nie będziesz miał się jak przejechać, co najwyżej się przymierzyć. ale biorąc np GS500 nie będzie to niewypał, z tym sprzętem nie możesz źle trafić. weź kogoś kto się zna lub zarezerwuj sobie ze 200 zł na sprawdzenie motocykla w serwisie. Nawet jeśli będzie coś do poprawki to będziesz miał kupę czasu żeby to zrobić.

Plan:
1 postaraj się zwiększyć budżet to działa zawsze na plus
2 zabezpiecz kwotę na ciuchy (zimą można wyrwać promocyjne ceny)
3 poszukaj motocykla zimą
4 zapisz się w zimie na kurs (może trafi się promocja na kurs, może uda Ci się kupić kurs z wyprzedzeniem po okazyjnej cenie)
5 zacznij się uczyć do egzaminu teoretycznego im wcześniej tym lepiej. poszukaj aplikacji na telefon z testami i w wolnym czasie stukaj. 2-3 testy dziennie wystarczy.
Egzamin teoretyczny możesz zdać z początkiem roku, jest ważny 6 miesięcy, a będzie już z głowy jeden stres.
6 jeśli kupisz motocykl przygotuj go do sezonu
7 gdy pojawi się możliwość jazdy wskakuj na moto (OSK) wyjeździj godziny
8 egzamin praktyczny
9 czekaj na prawko
10 ubierz się w ciuchy, wsiadaj na motocykl, baw się dobrze
Avatar użytkownika
lagiboy
Moderator
 
Posty: 2688
Dołączył(a): 1/4/2014, 23:35

Postprzez SkoQ » 3/5/2014, 08:44

rok doświadczenia ciężko przeliczyć na kasę :) ale wsiadając na coś większego od tego roku na czymś mniejszym może zależeć Twoje życie ;)
Motocykle sportowe są do jazdy sportowej, a nie do nauki.
Avatar użytkownika
SkoQ
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2406
Dołączył(a): 15/7/2012, 09:11
Lokalizacja: Tarnów (KTA)

Postprzez lagiboy » 3/5/2014, 09:00

przemyślałem ten temat jeszcze raz i jest jeszcze inne rozwiązanie.
Zrób A2 i pojeździj na A2 kilka sezonów, może 2 może 3. jest przecież szansa że do tego czasu znajdziesz pracę z której odłożysz sobie na prawko A i na coś większego. Doskonale rozumiem, że lepiej mieć A niż nie mieć ale z drugiej strony co się odwlecze to nie uciecze. na A2 Suzuki GS500 jest idealny, na pierwsze moto również. to że nie jest to 650 to żadna ujma, jest to pełnoprawny motocykl. 650 z kolei nie jest litrem a litr nie jest 1,3 i tak można lecieć w górę. Ja też na początku patrzyłem na GS500 jak na niższą kategorię ale do diabła przecież jeździłem WSK 125 i czułem się na nim jak pan i władca :) żeby zobrazować Ci że GS500 jest godny zainteresowania i genialny do miasta i poza obejrzyj ten filmik.
http://www.youtube.com/watch?v=Q9BRAVugpQg (otwórz link)

co do samego motocykla zapytaj SkoQ o detale, ja nie mam z GSem dużego doświadczenia. tyle co się przejechałem i narzekałem na pozycję co zakwestionował SkoQ, wróciłem do niego i zrobiłem kilka regulacji pod siebie w 15 minut i przyznaję, że zupełnie inaczej mi się jeździło.
Avatar użytkownika
lagiboy
Moderator
 
Posty: 2688
Dołączył(a): 1/4/2014, 23:35

Postprzez Obcy2 » 3/5/2014, 11:10

lagiboy napisał(a):Ja zaproponuję Ci takie rozwiązanie. zaciśnij zęby i przerzuć wszystko na przyszły rok.


I tak właśnie zrobię nie będę tracił dwa razy kasy i czasu zapisze się na kurs za rok i od razu na kat A. Dzięki wszystkim za sensowne rozwiązanie problemu :D
Obcy2
Świeżak
 
Posty: 12
Dołączył(a): 2/5/2014, 14:54

Postprzez Glenroy » 3/5/2014, 12:35

Obcy2 napisał(a):
lagiboy napisał(a):Ja zaproponuję Ci takie rozwiązanie. zaciśnij zęby i przerzuć wszystko na przyszły rok.


I tak właśnie zrobię nie będę tracił dwa razy kasy i czasu zapisze się na kurs za rok i od razu na kat A. Dzięki wszystkim za sensowne rozwiązanie problemu :D


Tylko pamiętaj, że posiadanie kat. A nie usprawiedliwia Cię od razu do zakupu sportowej 600-ki czy litra - bo patrząc na preferencje, właśnie w to celujesz.
Nie masz kompletnie żadnego doświadczenia i rób co uważasz, ale kupno czegoś mocniejszego niż GS500 będzie mało odpowiedzialne, a zakup jakiegokolwiek sporta to proszenie się o problemy, chyba że będzie nim ninja 300.
Raz motór byl chory i leżał w łóżeczku.
I przyszedł pan doktor "Co jest motóreczku?"
"Ach lagi mam krzywe i ogon złamany
i wgniotkę na baku i przód rozje..ny"
Avatar użytkownika
Glenroy
Moderator
 
Posty: 2833
Dołączył(a): 31/8/2011, 20:06
Lokalizacja: LPU

Postprzez mlodysto100 » 3/5/2014, 13:51

A nie lepiej tak na sam początek Kawski gpz 500 ? jest nie zawodna na tysiące km. oczywiście trzeba wymienić na sezon filtr oleju i oleje, polecam dla początkujących
mlodysto100
Świeżak
 
Posty: 1
Dołączył(a): 3/5/2014, 13:36
Lokalizacja: pasłęk

Postprzez Glenroy » 3/5/2014, 17:42

mlodysto100 napisał(a):A nie lepiej tak na sam początek Kawski gpz 500 ? jest nie zawodna na tysiące km. oczywiście trzeba wymienić na sezon filtr oleju i oleje, polecam dla początkujących


GPZ ni jak nie łapie się pod A2, a jego "kastrowanie" będzie raczej nieopłacalne.
Raz motór byl chory i leżał w łóżeczku.
I przyszedł pan doktor "Co jest motóreczku?"
"Ach lagi mam krzywe i ogon złamany
i wgniotkę na baku i przód rozje..ny"
Avatar użytkownika
Glenroy
Moderator
 
Posty: 2833
Dołączył(a): 31/8/2011, 20:06
Lokalizacja: LPU

Postprzez lagiboy » 3/5/2014, 21:52

Glenroy napisał(a):Tylko pamiętaj, że posiadanie kat. A nie usprawiedliwia Cię od razu do zakupu sportowej 600-ki czy litra - bo patrząc na preferencje, właśnie w to celujesz.

Glenroy i tak i nie. jako takie obycie z motocyklem zdobędzie na kursie. Na pewno nauczą go ruszać, zatrzymywać się, kręcić ósemki, jeździć slalomem i inne pierdoły ale poza sportowymi 600 są jeszcze użytkowe 600. XJ6, XT660 od Yamahy, CB500, CBF600 od Hondy, SV650, GSF 600/650 od Suzuki, ER-5/6 od Kawasaki. Trzeba wierzyć, że chłopak podejdzie tak samo rozsądnie do motocykla jak do tego tematu. być może w trakcie robienia kursu odmieni mu się chęć posiadania sportowego, agresywnego motocykla na rzecz wygodnego z osłoną przed wiatrem. Możliwe, że jeszcze nie próbował "leżeć" na supersporcie. Mój kolega z pracy który do tej pory jeździł Fazerem FZ6 i gdy zmieniał motocykl chciał koniecznie GSX-R600 ale jak się przejechał to stwierdził, że jest niewygodny, że łapska nad kołem to dla niego za nisko i niewygodnie. Kupił CBR600F.
Avatar użytkownika
lagiboy
Moderator
 
Posty: 2688
Dołączył(a): 1/4/2014, 23:35

Postprzez Obcy2 » 4/5/2014, 12:18

Glenroy napisał(a):Nie masz kompletnie żadnego doświadczenia i rób co uważasz, ale kupno czegoś mocniejszego niż GS500 będzie mało odpowiedzialne, a zakup jakiegokolwiek sporta to proszenie się o problemy, chyba że będzie nim ninja 300.


Ja nie należę do tych co jeżdżą ile fabryka dała po prostu chciałbym mieć jakąś ładną dla oka maszynke a GS500 wygląda trochę niepozornie a poza tym nie stać mnie na coroczną wymianę motocykla.
Obcy2
Świeżak
 
Posty: 12
Dołączył(a): 2/5/2014, 14:54

Postprzez SkoQ » 4/5/2014, 13:34

Najpopularniejsze kłamstwo przed kupnem zbyt mocnego motocykla: ,,nie będę odkręcał" Oczywiście że będziesz odkręcać, i oczywiście że będziesz się tym ostro bujał, bo sportowe 600 to kochają, one wtedy działają ta jak powinny :)

Odpowiedzialność jest wtedy kiedy kupujesz maszynę która odpowiada Twoim umiejętnościom (nie mylić kategorii A z umiejętnościami), kupowanie czegoś mocniejszego ,,bo ładne" i mówienie, że ,,nie będę odkręcał" to jest wmawianie sobie i Nam, że jesteś odpowiedzialny, i wszyscy wiemy że to kłamstwo, ale jak chcesz się tak usprawiedliwiać to spoko, tyle że Nam mógł byś sobie takie bajki darować ;)
Motocykle sportowe są do jazdy sportowej, a nie do nauki.
Avatar użytkownika
SkoQ
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2406
Dołączył(a): 15/7/2012, 09:11
Lokalizacja: Tarnów (KTA)

Postprzez Glenroy » 4/5/2014, 15:20

Obcy2 napisał(a):
Glenroy napisał(a):Nie masz kompletnie żadnego doświadczenia i rób co uważasz, ale kupno czegoś mocniejszego niż GS500 będzie mało odpowiedzialne, a zakup jakiegokolwiek sporta to proszenie się o problemy, chyba że będzie nim ninja 300.


Ja nie należę do tych co jeżdżą ile fabryka dała po prostu chciałbym mieć jakąś ładną dla oka maszynke a GS500 wygląda trochę niepozornie a poza tym nie stać mnie na coroczną wymianę motocykla.


Każdy tutaj od czegoś zaczynał, i każdy Ci powie, że bez względu na to jaki będziesz miał motocykl i jak bardzo jesteś rozsądnym człowiekiem, nie wytrzymasz i odkręcisz, nawet nieświadomie, po prostu się zapomnisz. Mocny motocykl katapultuje Cię do przodu, nawet nie będziesz wiedział co się na dobrą sprawę wydarzyło, bo zupełnie nie wiesz jak zapanować nad motocyklem, a wystarczy zwykła koleina w drodze, żeby doszło do tragedii, zrozum że sportowe motocykle są bezwzględne i nie lubią wybaczać błędów, których na początku będziesz popełniał 100/km. GS jest przewidywalny, nie wyrwie Ci się spod tyłka kiedy dodasz za dużo gazu w zakręcie, wybaczy Ci źle dobrany bieg, przyspiesza bardziej przewidywalnie, masz czas żeby się zastanowić jak wejść w zakręt, poćwiczyć przeciwskręt, przyzwyczaić się do składania w zakrętach, nauczysz się poprawnie zmieniać biegi i ogólnie panować nad sprzętem. A co do kwestii finansowych, po podziale kategorii na A1, A2 i A, GS500 jest największym -w sensie pojemności- i najmocniejszym motocyklem, mającym nienaganną opinię, jaki bez blokowania łapie się na A2. Stracić nie stracisz, jeżeli jeszcze nie sprzedasz go nawet drożej niż kupiłeś. A co do wyglądu, zerknij na GS500F :).
Kolejna sprawa, że wygląda niepozornie, chcesz motocykl dla własnej przyjemności, żeby nauczyć się jeździć i czerpać z tego radość, czy maszynę do szpanu pod liceum, ciśnięcia spod świateł do odciny i ogólnego robienia z siebie debila w mieście? ;).
Raz motór byl chory i leżał w łóżeczku.
I przyszedł pan doktor "Co jest motóreczku?"
"Ach lagi mam krzywe i ogon złamany
i wgniotkę na baku i przód rozje..ny"
Avatar użytkownika
Glenroy
Moderator
 
Posty: 2833
Dołączył(a): 31/8/2011, 20:06
Lokalizacja: LPU

Postprzez lagiboy » 4/5/2014, 15:55

z czysto finansowych powodów powinieneś sobie wziąć GSa albo cebule 500. zaoszczędzisz na naprawach i eksploatacji. nie ważne jak wygląda na zdjęciach, na żywo wygląda lepiej, ważne że dobrze jeździ, zawsze odpala i nie pierdzi jak kibel. :) i ma 5s do setki.

nie ma nad czym dyskutować, zapraszamy za rok.
Avatar użytkownika
lagiboy
Moderator
 
Posty: 2688
Dołączył(a): 1/4/2014, 23:35

Postprzez Boshi » 9/5/2014, 11:24

Temat wyczerpany- jeżeli jakieś pytania zapraszam na pw.
Zastrzeżenia na PW.
Avatar użytkownika
Boshi
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2349
Dołączył(a): 22/7/2010, 16:21



Powrót do Chcę kupić motocykl - kat A



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości




na gr