Zobacz wątek - Tarcze hamulcowe bandit 600.

Tarcze hamulcowe bandit 600.

Mechanika tylko powyżej 125cc.
_________

Moderatorzy: Walenty, Movi, adam_tomasz, Czester, madcap, Leg1oN, Lovtza, Terror, melvin, Landryss25, kravec, gelo007, Bostorn, Miczab, leff, henio12323, rosa, cycu_rsko

Tarcze hamulcowe bandit 600.

Postprzez erien » 18/2/2014, 23:21

Witam , poszukuję używanych przednich tarczy hamulcowych do mojego motocykla Suzuki gsf 600 (bandit) . Natknąłem się na ogłoszenie o sprzedaży takowych na serwisie aukcyjnym . I tu pojawia się moje pytanie. Mój motocykl to rocznik 2001 , natomiast oferowane tarcze pochodzą z banditów z lat 1995-1999. Czy to ma jakieś znaczenie ? W sensie czy tarcze będą pasowały ? Z góry dziękuję za odpowiedz i pozdrawiam .
erien
Świeżak
 
Posty: 13
Dołączył(a): 6/7/2010, 18:51


Postprzez power_bit » 19/2/2014, 05:05

Będą pasowały.
Niektóre chwile, zapomina się przez całe życie
Avatar użytkownika
power_bit
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1258
Dołączył(a): 27/9/2010, 15:42
Lokalizacja: Września

Postprzez melvin » 19/2/2014, 20:51

Sory za OT ale wymieniasz bo nity dostały luzu?
DUŻO GAZU I SPRZĘGŁO OD RAZU! :twisted:
Avatar użytkownika
melvin
PierwszyOkrutny
 
Posty: 8392
Dołączył(a): 17/9/2007, 21:09
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Postprzez erien » 19/2/2014, 23:32

Nie, tak właściwie to kupiłem moto z lekkim biciem kierownicy . Według znajomego kolegi który zna się na motocyklach i for intrnetowych to właśnie tarcze są winne . Klocki hamulcowe też do wymiany bankowo . A że nowe tarcze kosztują od 400 zł w górę / sztuka to i szukam czegoś używanego ;)
erien
Świeżak
 
Posty: 13
Dołączył(a): 6/7/2010, 18:51

Postprzez melvin » 20/2/2014, 17:04

Pytałem bo jakbyś miał problem z nitami (norma w suzuki) to mam kontakt do typa który je zaciska na prasie, 50pln za tarczę. Robił kilka tarcz znajomym i wszyscy zadowoleni, a niedawno ja i znajomy od daytony 955i odebraliśmy od niego tarcze, tylko nie było jeszcze okazji pojeździć.
Ale jak krzywa to faktycznie tylko wymiana, bo prostowane nie zdają egzaminu...
DUŻO GAZU I SPRZĘGŁO OD RAZU! :twisted:
Avatar użytkownika
melvin
PierwszyOkrutny
 
Posty: 8392
Dołączył(a): 17/9/2007, 21:09
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Postprzez kargulvmax » 22/2/2014, 08:56

melvin może o to chodzi w tarczach pływających żeby pływały i luz na nitach jest NAGMINNY .ja juz moze nie komentuje,fajni jedni 0 pojęcia drugi głupi albo głupich znalazł
Carpe diem
kargulvmax
Świeżak
 
Posty: 275
Dołączył(a): 17/1/2006, 12:00
Lokalizacja: Gostyń Wlkp.

Postprzez miki1406 » 22/2/2014, 09:02

rzuć tarcze na tafle szkła i oblookaj... będzie widać jak będzie krzywa
Imbrola faza - "Detailing" ;)
Avatar użytkownika
miki1406
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2846
Dołączył(a): 16/8/2009, 22:37
Lokalizacja: Skierniewice

Postprzez kargulvmax » 22/2/2014, 09:08

Nic nie trzeba rzucać,wystarczy kołem pokrecić i patrzeć albo sobie ,nie wiem palec do zacisku przyłozyć i do tarczy.Zresztą jak tarcza jest krzywa to trzeba hamulec pompować bo bijąca tarcza cofa tłoczki i na raz wcisnięcie dzwigni hamulca nie wystarczy
Wogóle cięzko wyczuć co dla pacjenta znaczy bicie kierownicy :lol:
Carpe diem
kargulvmax
Świeżak
 
Posty: 275
Dołączył(a): 17/1/2006, 12:00
Lokalizacja: Gostyń Wlkp.

Postprzez miki1406 » 22/2/2014, 09:13

No fakt, ale napierający klocek, może niwelować efekt... Tarcze w gruncie rzeczy są dość wiotkie... Tym bardziej pływające
Imbrola faza - "Detailing" ;)
Avatar użytkownika
miki1406
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2846
Dołączył(a): 16/8/2009, 22:37
Lokalizacja: Skierniewice

Postprzez melvin » 22/2/2014, 11:26

kargulvmax napisał(a):melvin może o to chodzi w tarczach pływających żeby pływały i luz na nitach jest NAGMINNY .ja juz moze nie komentuje,fajni jedni 0 pojęcia drugi głupi albo głupich znalazł



widzisz minimalny luz na tarczach jest dopuszczalny, bo wiadomo że sama ich konstrukcja nie pozwala na to by nie miały żadnego luzu, ale w suzuki kilka razy i jednym przypadku zx10r spotkałem się z luzem tak dużym że na dziurach tarcza dzwoniła... taki luz jest już za duży, ogólnie jeśli w miarę szybko zdiagnozuje się problem to można zacisnąć nity i trochę przedłużyć żywotność tarczy, bo problem luźnych nitów narasta z czasem (ma to sens zwłaszcza w przypadku gdzie tarcza nie ma śladów zużycia).
Proszę też żebyś napisał drugą część swojego postu po polsku bo niestety nie mogę rozszyfrować o co w niej chodzi.
DUŻO GAZU I SPRZĘGŁO OD RAZU! :twisted:
Avatar użytkownika
melvin
PierwszyOkrutny
 
Posty: 8392
Dołączył(a): 17/9/2007, 21:09
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Postprzez hubi199 » 23/2/2014, 22:29

Sam jestem na etapie wymiany tarcz (u mnie oprócz luzu na nitach, problem jest z grubością tarczy, tzn jż jest zjechana)
Co do luzów, sama wymiana nitów to podobno nie koniec problemów. Przyjrzeć się należy zaciskom. Problem z tłoczkami i prowadnicami szybko spowoduje ponowne problemy z tarczami.

@melvin
W jakiej części Polski, tarcze nituje twój znajomy?
hubi199
Bywalec
 
Posty: 581
Dołączył(a): 24/8/2011, 12:56
Lokalizacja: J-no

Postprzez melvin » 24/2/2014, 12:12

To nie jest mój znajomy, mi go polecili znajomi którzy to u niego robili, gość zajmuje się tym tematem w Zgierzu.
DUŻO GAZU I SPRZĘGŁO OD RAZU! :twisted:
Avatar użytkownika
melvin
PierwszyOkrutny
 
Posty: 8392
Dołączył(a): 17/9/2007, 21:09
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski



Powrót do Mechanika motocyklowa



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości




na gr