Zobacz wątek - Co z tego, że chcę kupić i jeździć
NAS Analytics TAG

Co z tego, że chcę kupić i jeździć

Chcesz kupić swój pierwszy lub kolejny motocykl. Nie wiesz jak wybrać. Zadaj pytanie tutaj.
Pytania o enduro, cross-y, skutery, motorowery, motocykle o pojemności do 250 ccm odpowiednio w działach niżej.
_________
Moderują: Black-Ghost, Boshi, Rosiboj, Lagiboy

Co z tego, że chcę kupić i jeździć

Postprzez Axtrof » 16/1/2014, 00:20

Dzień dobry Wszystkim Użytkownikom,

zanim przejdę do sedna to podstawowe informacje:
Doświadczenie: zerowe (naście lat temu epizodyczne kontakty (kilkadziesiąt kilometrów na Burgmanie chyba 150, wcześniej cezeta, motorynka - niestety nigdy nie miałem swojego, trochę bieda była :-))
Gabaryty: 40 lat, 104 kg, 184 cm
Użytkowanie: codzienne i dla frajdy "po okolicy" - troszkę po naszym śmiesznym kraju :-)
Ile kilometrów chcesz przelatać w sezonie - ile się da
Ile gotówki masz na sam motocykl i czy pomyślałeś o ciuchach - na to pytanie w rozwinięciu
Jaki budżet możesz przeznaczyć na jego utrzymanie w sezonie - jw.
Motocykle: naked-y,
Modele: Honda NC700, Kawasaki ER6N, Yamaha XJ6, MT-03 (wg receptury niniejszego portalu)

Czytając wszelakie posty związane z zakupem motocykla przez początkujących dowiaduję się, żeby kupować maszynę na jeden sezon i najlepiej już lekko zużytą (argumenty, że pewnie będę zaraz chciał zmienić, położę maszynę, szkody parkingowe itd.) i oczywiście zaznaczam, że nie neguję takiej argumentacji...
ale
... czym dłużej czytam fora oraz przeglądam oferty komisów, a następnie szukam informacji o sprzedawcach (handlarzach) to odnoszę wrażenie, że odchodzi jedno wielkie dy*%nie nowicjuszy i świeżaków i przypomina to wielkie zawody w przechytrzenie przeciwnika (klienta).
Moje pytanie:
Czy pozostaje mi tylko zakup motocykla w salonie? Chcę mieć 100% pewność, że urządzenie które kupię nie będzie mnie próbowało zabić (wystarczy, że duuużo nauki przede mną).

Jestem świadomy kosztów użytkowania (opłat, serwisów, przeglądów). W temacie ciuchów żeby padły jakieś kwoty 2000 - 4000 tyś.

Pozdrawiam serdecznie
Axtrof
Świeżak
 
Posty: 3
Dołączył(a): 15/1/2014, 23:49
Lokalizacja: Warszawa


Postprzez jasnoksieznik » 16/1/2014, 01:01

... ale gdzie to rozwiniecie?

mam podobna dlugosc do Ciebie, kilogramow raptem o 10% mniej... na ER-6N mozes sie czuc troche maly.

Nie widze budzetu. Bez tego ciezko cos wybrac. Zakladam budzet starszego pana, ktory chce nowe hobby, wiec polece Ci jakies male BMW, czyli ktoras 650tka. W zaleznosci od budzetu. Moto nie za male, zazwyczaj dosc wygodne, jednocylindrowki byly (przy jakimstam serwisie) dosc wytrzymale. Dwucylindrowy (czyli nowy) - powiem, jak pojedze dluzej niz sezon.

Jesli chodzi o "dymanie" klienta - sporo jest ludzi, ktorzy chca kupic "moto co najmniej litra, za trzy kafle". To sie nie da, wiec sie nagina gdzie sie da, a tam, gdzie na pierwszy rzut oka najlatwiej oszczedzic, to wlasnie jakosc sprzetu i lapanie pseudookazji. To sie musi zle skonczyc, ale wielu i tak bedzie rozczarowanych.
Jak znajdziesz rozsadnego sprzedawce i zweryfikujesz jego opinie o moto przy pomocy speca/warsztatu, to raczej nie wtopisz.
BMW -> KTM. Mogę mieć spaczenie zawodowe.
Avatar użytkownika
jasnoksieznik
Stały bywalec
 
Posty: 1461
Dołączył(a): 15/2/2013, 12:36
Lokalizacja: Monachium

Postprzez Axtrof » 16/1/2014, 08:39

No z tym budżetem starszego pana to grubo :-) Z czterdziechą na karku jest całkiem spoko :-)
Powiedzmy, że mogę sobie pozwolić na wydatki rzędu 30 tysi.
Marka bmw z zasady nie jest dla mnie interesująca
Axtrof
Świeżak
 
Posty: 3
Dołączył(a): 15/1/2014, 23:49
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez kello » 16/1/2014, 08:57

W takim budżecie i jesli możesz sobie pozwolić na duży spadek wartości nowego motocykla kupionego w salonie to spójrz jeszcze na Kawasaki Ninja 300 i na KTM RC390 -> Nowość na 2014 lub jego wersja bez owiewek Duke 390. Nie wiem czy podoba Ci się bardziej sportowy design ale spojrzeć nie zaszkodzi.
kello
Świeżak
 
Posty: 165
Dołączył(a): 26/6/2013, 14:25

Postprzez Sykopson » 16/1/2014, 10:09

Tu nie tyle chodzi o sportowy design tylko o to że KTM RC390, jest stricte malym sportowcem i pozycja na nim będzie również sportowa, czyli malo wygodna, myślę że nie na tym zależy autorowi tematu. Duke 390 owszem mógłby być spoko, ale nie wiem czy to moto nie jest za małe. Poleciłbym jeszcze Bandita 650, wygodny, relatywnie tani i niezniszczalny motocykl, taki odpowiednik mercedesa beczki wśród motocykli :P .
Te motocykle które wymieniłeś również się nadadzą, ale to nie jest tak że nie można kupić używki, mój poprzedni sprzęt miał 22 lata i był starszy ode mnie, a jeździłem na nim i to wcale nie po niedzielnemu. Kwestia sprawdzenia sprzęta. Wystarczy wybrać się do renomowanego warsztatu który sprawdzi maszynę, dostaniemy w zamian ładny świeży (powiedzmy roczny lub dwuletni) motocykl i bez drastycznego spadku wartości jak w przypadku nówki z salonu.
Budżet na ciuchy w zupełności wystarczający. Kupisz za to porządne skórzane albo tekstylne kombi, dobre buty, rękawice i kask. Oczywiście mozn się ubrac nawet za 10000, ale 3/4k to w zupełności wystarczająca suma :wink:
Suzuki Bandit 400 był

Suzuki SV650 S jest
Avatar użytkownika
Sykopson
Stały bywalec
 
Posty: 1097
Dołączył(a): 22/8/2010, 18:14
Lokalizacja: Kraków (Zielonki)

Postprzez SkoQ » 16/1/2014, 10:44

Opinie o tym dymaniu nowicjuszy najczęściej szerzą chłopaki w bardzo młodym wieku którzy na motocykl mają po 3 tys. i chcą kupić coś najnowszego i największego. Czego wynikiem jest kupno jakiegoś złoma, dlatego psioczą na wszystko dookoła :) Ja wyłożyłem trochę więcej niż standardowo wykłada się na GS'a ale było warto bo nie mogłem mieć żadnych zastrzeżeń do jego pracy :) Widać, że masz głowę na karku i wybierasz motocykle do ogarnięcia, nie trzeba Ci tłuc do głowy jak małemu dziecku :)
Motocykle sportowe są do jazdy sportowej, a nie do nauki.
Avatar użytkownika
SkoQ
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2406
Dołączył(a): 15/7/2012, 09:11
Lokalizacja: Tarnów (KTA)

Postprzez jasnoksieznik » 16/1/2014, 11:27

KTMy 390'tki moga sie okazac za male dla kogos wazacego 100kg.

Troche mnie zagiales z tym BMW - osobowki i motocykle to rozne swiaty i rozne wizerunki marki, wiec jesli nie jestes pracownikiem np. Audi, to zaden wstyd jezdzic motocyklem BMW. No, chyba ze ze nie chcesz jezdzic na najbrzydszych motocyklach swiata - to jest argument ;)

Ze wzgledu na Twoje gabaryty, pomysly i budzet, polecam Ci zerknac na Triumph'y, w szczegolnosci StreetTriple, albo KTM 690 Duke. Ale to dlugoplanowo, bo moto maja ok. 100kucy. Po 1-2 sezonach, jak zlapiesz bakcyla.
Na pewno pojdz na jazde probna na XJ-6 i jakas dwucylindrowke, np. ER-6. Wrazenia z jazdy sa bardzo rozne, ze wzgledu na odmienny charakter silnika. To Ty musisz wiedziec, co Cie bardziej kreci (i co wg. Ciebie lepiej brzmi).

Aktualnie rozgladalbym sie za ER-6, lub czymkolwiek z listy: http://www.scigacz.pl/Pierwszy,motocykl ... 13809.html
BMW -> KTM. Mogę mieć spaczenie zawodowe.
Avatar użytkownika
jasnoksieznik
Stały bywalec
 
Posty: 1461
Dołączył(a): 15/2/2013, 12:36
Lokalizacja: Monachium

Re: Co z tego, że chcę kupić i jeździć

Postprzez Vergon » 16/1/2014, 12:18

Axtrof napisał(a):... czym dłużej czytam fora oraz przeglądam oferty komisów, a następnie szukam informacji o sprzedawcach (handlarzach) to odnoszę wrażenie, że odchodzi jedno wielkie dy*%nie nowicjuszy i świeżaków i przypomina to wielkie zawody w przechytrzenie przeciwnika (klienta).


Chodzi o ogólne dy****e klienta, bez znaczenia czy świeżak czy nie - takie czasy ;)
Jeżeli chciałbyś kupić motocykl bazując na wiedzy wyczytanej w necie to sam się prosisz o to dy****e. Wystarczy wziąć kogoś ogarniętego w tym temacie i prawdopodobieństwo kupienia szrotu drastycznie maleje.

Axtrof napisał(a):Moje pytanie:
Czy pozostaje mi tylko zakup motocykla w salonie? Chcę mieć 100% pewność, że urządzenie które kupię nie będzie mnie próbowało zabić (wystarczy, że duuużo nauki przede mną).


Jeżeli faktycznie chcesz mieć te 100% to tylko salon, ale to głupota.
Z Twoim budżetem i z pomocą osoby, która za się na rzeczy jesteś w stanie kupić świetny sprzęt na początek kariery, w zasadzie wśród używek budżet Cię nie ogranicza i możesz szaleć.
Poza tym jak będziesz miał kogoś do pomocy to prawdopodobieństwo zakupu motocykla, którym byłoby strach jeździć (z uwagi na stan techniczny) jest niemal zerowe - można nie zauważyć jakiejś drobnostki, można trochę przepłacić, ale to zazwyczaj odbije się na portfelu a nie na bezpieczeństwie. To tyle kwestią nowy-używany.

Co do modeli to jak wyżej, sprawdź XJ6 i ER6N poza tym SV650N, Monster 696 (ale tutaj rosną koszty w razie gleby) możesz przymierzyć się też do FZ6N, ale najpierw sprawdź coś słabszego.
Avatar użytkownika
Vergon
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 3302
Dołączył(a): 24/2/2010, 10:11
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Axtrof » 16/1/2014, 15:50

Bardzo dziękuję za wszystkie wypowiedzi w wątku. :)
Oczywiście zgadzam się, że gdybym kupował motocykl bazując tylko na informacjach z netu to kwalifikuję się do wyd...a. Lekki problem to brak znajomego z wiedzą potrzebną do dokonania zakupu używki. Tu moje pytanie: Czy firmy zajmujące się oględzinami sprzętów odpłatnie to dobry pomysł?

Jeśli chodzi o głowę na karku... Wychodzę z założenia, że motocykl ma być czymś co sprawi mi frajdę, radochę i odskocznię od prozy dnia codziennego, a nie będzie powodem do zakupów wieńca przez bliskich. Mam świadomość braku doświadczenia, potrzebie nauki i doskonalenia umiejętności. Zresztą mądrzejsi (bardziej doświadczeni) ode mnie wypowiadają się na forum oraz piszą artykuły o pierwszych motocyklach. :)

Sprzęty typu Duke 390 czy Ninja 300 pomijając fakt sylwetki sportowej raczej będą dla mnie za małe - jestem trochę duży (dzisiejsza waga 107 kg - do sezonu coś zdejmę, ale pewnie nie za dużo)

Przyjmuję zasadę nie szukania maszyn powyżej 650 - przyjdzie moment zmian wtedy będę się zastanawiał nad większymi (innymi) motocyklami.
Axtrof
Świeżak
 
Posty: 3
Dołączył(a): 15/1/2014, 23:49
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Sykopson » 16/1/2014, 19:30

Na forum jest trochę motocyklistów z Wawy, na pewno znają nie jeden dobry warsztat motocyklowy, a z takowych często wybieraj się mechanicy na oględziny, wystarczy zapytać który warsztat oferujący taką usługę jest godny polecenia :wink:
Suzuki Bandit 400 był

Suzuki SV650 S jest
Avatar użytkownika
Sykopson
Stały bywalec
 
Posty: 1097
Dołączył(a): 22/8/2010, 18:14
Lokalizacja: Kraków (Zielonki)



Powrót do Chcę kupić motocykl - kat A



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości




na gr