Zobacz wątek - Zakup pierwszego 1 maszyny - suzuki gsxr 600 k6/k7 - pomoc

Zakup pierwszego 1 maszyny - suzuki gsxr 600 k6/k7 - pomoc

Chcesz kupić swój pierwszy lub kolejny motocykl. Nie wiesz jak wybrać. Zadaj pytanie tutaj.
Pytania o enduro, cross-y, skutery, motorowery, motocykle o pojemności do 250 ccm odpowiednio w działach niżej.
_________
Moderują: Black-Ghost, Boshi, Rosiboj, Lagiboy

Moderatorzy: Walenty, Movi, adam_tomasz, Czester, rosiboj, lagiboy, Landryss25, kravec, andy7, Boshi, Black-Ghost

Zakup pierwszego 1 maszyny - suzuki gsxr 600 k6/k7 - pomoc

Postprzez Gixfan » 8/10/2013, 07:56

Drodzy użytkownicy, proszę Was o obiektywną opinię, nie poradę, lecz opinie. Otóż na wstepie zaznaczę, że mam 30 lat, cudowną żonę :) i przejechane około 40 tys. km w całej mojej karierze jednośladowej, ale... skuterem :) - nigdy nie było jak kupić coś poważnego. Teraz chciałbym kupić motocykl, jest tylko jeden, który zapiera mi dech w piersiach i obiecałem sobie, że jeżeli kupię sobie taką zabawkę to będzie to tylko to - gsxr 600 k6/k7. Po prostu to jest coś co mnie urzekło i po prostu chciałbym go mieć, żeby go słuchać, podziwiać i oczywiście jeździć, czysto rekracyjnie. Wiem, że przeznaczenie tego sprzętu jest z goła inne, jednak to jest tak jak z posiadaniem eksklyzwnego zegarka itp. Po prostu to jest moje marzenie.

Nie posiadam doświadczenia na większych pojemnościach, za to skuterem sporo jeździłem i różne sytuacje przeżywałem, zarówno miłe chwile jak i niespodziewane kolizje i wywrotki, jestem świadom mocy suzuki i wszystkiego co przeczytałem o tym motocyklu. Nie leży w moim charakterze chęć jazdy na kole, osiągania dużych prędkości w mieście, szpanowanie itp.

Moje pytanie brzmi - czy mając obycie na drodze z takim małym smykiem wcześniej, można zacząc jeździć sportowym motocyklem i nabierać wprawy na nim? Nie chcę zaczynać od innego bo po prostu będę wściekły, że nie spełniłem marzenia, chęć posiadania suzuki jest naprawdę ogromna. Czy Wy doświadczeni jeźdzćy możecie przedstawić opinie i sugestie? Naprawdę to nie jest tak, że 17 latek chce szpanować mocnym motocyklem od razu po zdaniu prawka. Chciałbym poznać zdanie czy jest to możliwe żebym kupił to co wymarzyłem i opanował jazdę?
Gixfan
Świeżak
 
Posty: 5
Dołączył(a): 8/10/2013, 07:41


Postprzez malomi » 8/10/2013, 08:36

Witam,
Spełnić marzenia można zawsze...
Ja osobiście uważam że to nie jest dobry pomysł i to czy masz 30 czy 20 lat to o niczym nie świadczy.
I nie pisz że nie będziesz odkręcał bo tu na forum każdy lata i wie jak to z tym jest ;]
Niestety pomiędzy skuterem a gsxr-em jest subtelna różnica i jeśli nigdy nie siedziałeś na takim moto to masz szansę na dzwona już na jeździe próbnej...

Pozdrawiam
CBR f4i sport
Avatar użytkownika
malomi
Bywalec
 
Posty: 829
Dołączył(a): 5/7/2013, 11:47

Postprzez Gixfan » 8/10/2013, 08:53

To oczywiste, że jest różnica, tego się nie ukryje. Chodzi o to czy jest to możliwe i czy są inne opinie niż dzwon?
Gixfan
Świeżak
 
Posty: 5
Dołączył(a): 8/10/2013, 07:41

Postprzez malomi » 8/10/2013, 09:06

Generalnie bez przesady nie jest to jakieś monstrum... Trzeba brać poprawkę na to że będzie poruszał się zz decydowanie większymi prędkościami plus brak doświadczenia może mieć przykry finał ale nie koniecznie jeżeli będziesz jeździł do 4 tyś obrotów to może zdążysz się czegoś nauczyć (dla mnie to jest nie realne dźwięk na wysokich obrotach jest zbyt piękny)
Masz prawko A>? Wiesz co to przeciw skręt >? po co stosuje się prze-gazówkę podczas redukowania biegów >?
Miałeś kiedyś do czynienia ze sprzęgłem i biegami manualnymi >?

Ps. Jeżeli na któreś pytanie odpowiedzi jest negatywna przemyśl jeszcze raz czy gsx-r to dobry pomysł na 1 moto.
CBR f4i sport
Avatar użytkownika
malomi
Bywalec
 
Posty: 829
Dołączył(a): 5/7/2013, 11:47

Postprzez jasnoksieznik » 8/10/2013, 09:30

"Jezdzilem Tico, czy zabije sie jezdzac Subaru BRZ?"

To wszystko zalezy od okolicznosci przyrody. Jakie masz umiejetnosci? Jak czesto jezdzisz czyms, co ma wiecej niz 40kucy? Czy bedziesz mial w pierwszych miesiacach w 100% sprawne hamulca i opony, czy tez jakies przechodzone, czy kupisz moto za cala kase, albo moze zainwestujesz (nawet pare tysiecy!) w profesjonalny kurs doszkalajacy.

Sam wzialem moto o dwa numery za duze, ale najpierw jezdzilem 125-250ccm na kursie, 500ccm przez pare miesiecy, a potem dopiero 800ccm z <90koni, z ABSem.

Wez pod uwage, ze wiekszosc wypadkow wydarza sie przy malych predkosciach - a to bieg nie wskoczy podczas zjazdu ze skrzyzowania, a to strzelisz ze sprzegla przy ruszaniu, zablokujesz tyl, bo Ci ktos wyjdzie pod kola przy przystanku autobusowym albo zerwiesz przyczepnosc na swiatlach, podczas skretu w prawo - z zamyslenia i z frajdy, jak to sie fajnie jezdzi.
Jakas piecsetka Ci takie beldy wybaczy, ale moto ze 120km - juz nie zawsze.
Ostatnio edytowano 8/10/2013, 09:31 przez jasnoksieznik, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
jasnoksieznik
Stały bywalec
 
Posty: 1461
Dołączył(a): 15/2/2013, 12:36
Lokalizacja: Monachium

Postprzez Gixfan » 8/10/2013, 09:31

Mam prawko od x lat, znam wszystko o czym piszesz wyżej. Nie miałem wcześniej możliwości żeby kupić coś swojego, stąd tylko pojedyncze przejażdżki motocyklami znajomych. Szanuję odpowiedzi, ale nie rozumiem też jakie są warunki Waszego rozumowania, tzn kiedy mogę kieć taki motocykl? Po sezonie na xj6? Po 2,3? Po upadku? Czy kiedy sam będę czuł się pewnie? Mam zatem rozumieć, że nie jest możliwe żebym zaczął przygodę z marzeniem tylko mam uczyć się czym innym?
Gixfan
Świeżak
 
Posty: 5
Dołączył(a): 8/10/2013, 07:41

Postprzez jasnoksieznik » 8/10/2013, 09:34

Czy jechales juz gixem?

Ja szukalem moto w okolicach 600tki. Wsiadlem na Street Triple'a i czulem sie tak niepewnie i nieswojo, ze zrezygnowalem. Moto fajne, ale moja niepewnosc i niesprawnosc przycmiewala radosc.
BMW -> KTM. Mogę mieć spaczenie zawodowe.
Avatar użytkownika
jasnoksieznik
Stały bywalec
 
Posty: 1461
Dołączył(a): 15/2/2013, 12:36
Lokalizacja: Monachium

Postprzez malomi » 8/10/2013, 09:40

Pisałeś że jeździłeś x-czasu jednośladami z czego większość skuterem nikt nie wróży z fusów nie napisałeś mam prawko kat. A gdybyś zastosowało się do poniższego linku było by prościej...
viewtopic.php?t=49590 !!!!
CBR f4i sport
Avatar użytkownika
malomi
Bywalec
 
Posty: 829
Dołączył(a): 5/7/2013, 11:47

Postprzez Gixfan » 8/10/2013, 09:50

Prawko mam ale nie wykorzytywałrm go, x lat jeździłem skuterem tylko. Mialem ostatnio przejażdzkę na kawsaki 636 model 2005, jechać jechałem, ale to tylko chwila. Oprócz tego również tylko się przejeżdżałem monsterem i gsxf. Ale jako doświadczenie to tego nie liczę bo były to doslwnie, kwadranse na motocyklu. Tak więc w regularnym przemieszczaniu się motocyklem doświadczenia nie mam, ale wiem co to biegi.
Gixfan
Świeżak
 
Posty: 5
Dołączył(a): 8/10/2013, 07:41

Postprzez Kaai » 8/10/2013, 10:11

Weź nowego gsxf, wygląda podobnie. Gixa odpuść.
white/blue zipp pro 50
Bo Zabija Nas To Co Kochamy Najbardziej ;(
Kaai
Mieszkaniec forum
 
Posty: 4224
Dołączył(a): 4/1/2012, 15:18

Postprzez Gixfan » 8/10/2013, 10:15

Niestety jest tak, że nic innego nie dorówna gsxR w moim odczuciu... Wszyscy Wy zaczynaliście od mniejszych maszyn?
Gixfan
Świeżak
 
Posty: 5
Dołączył(a): 8/10/2013, 07:41

Postprzez SkoQ » 8/10/2013, 10:29

Zapytam tak:
Chcesz żebyśmy pisali Ci prawdę czy chcesz po prostu usłyszeć od Nas, że Oczywiście ogarniesz maszynę, jazda na niej jest dziecinnie prosta i jestesmy pewni że dasz radę ?
Przyszedłeś tutaj po poradę, czy po prostu będziesz wymagał, żebyśmy Ci tylko przytakiwali ?


Jazda skuterem mogła Cię nauczyć co najwyżej patrzenia na znaki, i zasad ruchu drogowego. Twój wiek i przebieg w samochodzie czy skuterze nie wiele zmienia. Każdy kto chce od razu wsiadać na dużą maszynę mówi, że nie będzie odkręcać. I wszyscy wiemy jak bardzo gówno warte są te słowa, to jest jak mówienie, że jak spróbuję walnąć sobie 5 działek amfetaminy to wystarczy i już nigdy później nie wezmę. Skąd wiesz ? A no nie wiesz, a teraz właśnie rozmawiasz z takimi ćpunami. I my Ci mówimy, że będziesz odkręcać, po 2/3 tygodniach przyzwyczaisz się, i będzie Ci się wydawało, że umiesz jeździć, i nie będzie już strachu, tylko podjarka i dzidowanie.
Odpowiedzialność pokazuje się nie tylko jeżdżąc na motocyklu w odpowiedzialny sposób ale też dobierając maszynę do swoich umiejętności. a Twoje na razie są po prostu zbyt małe żeby na coś takiego wsiadać. Sezon dwa przejeździj na czymś mniejszym i potem wsiadaj na ponad setkę koni.
Motocykle sportowe są do jazdy sportowej, a nie do nauki.
Avatar użytkownika
SkoQ
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2406
Dołączył(a): 15/7/2012, 09:11
Lokalizacja: Tarnów (KTA)

Postprzez malomi » 8/10/2013, 10:34

Na pewno nie wszyscy są tacy co zaczynali od np R6 albo R1...
Kończy się to niestety zazwyczaj tak:
nasygnale.pl/kat,1025345,title,Gimnazjalista-dostal-motor-i-zginal,wid,15787603,wiadomosc.html?ticaid=611723

Ja np posłuchałem się doświadczonych kolegów i nie porywałem się odrazy na 600 do tego tak narwanego jak GSX-R pomijając simsony itp. to przed CBR miałem RS 125 34 kucy i wiem jedno gdybym zamiast RS miał mocne moto to pisałbym albo z szpitala albo w ogóle bym już nic nie napisał.
Ale do takich wniosków trzeba dojść samemu ;]
CBR f4i sport
Avatar użytkownika
malomi
Bywalec
 
Posty: 829
Dołączył(a): 5/7/2013, 11:47

Postprzez Kelhorn » 10/10/2013, 12:48

Gixfan napisał(a):Niestety jest tak, że nic innego nie dorówna gsxR w moim odczuciu... Wszyscy Wy zaczynaliście od mniejszych maszyn?


Ja zaczynałem od 125cc. Potem popełniłem bzdurę, bo zamiast kupić jakieś 500 albo bandytę 600/xjotę to wziąłem fzs'a. Demon to to nie jest, ale przez pierwsze miesiące najadłem się strachu trochę za dużo razy. Moto ma i tak ze 30KM mniej od gixa, a wrażenie było takie, jakby mnie przytwierdzili do promu kosmicznego. To nie jest kwestia, że wsiadasz na coś takiego i od razu giniesz. Absolutnie nie. Tylko jazda ma być frajdą, a nie ciągłym zastanawianiem się "czy aby nie ugryzłem więcej niż mogę przełknąć". Kup coś mniejszego, pojeździj, zesraj się ze strachu parę razy. Frajda frajdą, ale primo - ty masz być bezpieczny, secundo - reszta użytkowników drogi ma być bezpieczna. Bo dopóki - hipotetycznie - zaliczysz jakiś ślizg, to pół biedy. Ale zaparkowanie w nieuważnym pieszym w mieście to już inna sprawa.

Szczerze? Nie warto sobie pakować takich problemów na łeb. Kup coś, w odczuciu niektórych, pedalsko-metroseksualnego ale naucz się na tym spokojnie obchodzić z maszyną.
Kelhorn
Świeżak
 
Posty: 161
Dołączył(a): 8/4/2011, 17:42

Postprzez jonas » 10/10/2013, 16:28

Jasne, że jesteś napalony na GSXR, ale o ile lekarz nie dał Ci wyroku jeszcze max. 1 roku życia, to nikt Ci przecież nie zabrania nauczyć się (bo nie oszukujmy się, tak jak napisał SkoQ nic nie umiesz) na czymś przyjaźniejszym, potem sprzedać z lekką utratą wartości po paru sezonach i kupić może GSXR. Uwzględniając upadki wyjdzie Ci to finansowo nawet taniej, a i szanse, że będziesz się dłużej cieszył zdrowiem, żoną i motorem będą większe.
jonas
Świeżak
 
Posty: 24
Dołączył(a): 13/8/2012, 15:15

Postprzez fincher » 10/10/2013, 16:46

GSXR mówisz?
Kup sobie najpierw (na rok albo dwa) Suzuki GS500F. Wygląda podobnie do GSXR"a a jest idealnym motocyklem do nauki jazdy, i uwierz 50KM mocy w zupełności wystarcza żeby zostawić z tyłu 95% samochodów.

W tej chwili jesteś (sorki za porównanie) jak małe dziecko które widząc ojca pijącego wódkę też by chciało pić to samo. Ale ojciec dobry człowiek który dba o swój skarb nalewa dziecku zwykłej wody do kieliszka :P

Porównanie troche dziwne ale chyba trafione :)
Dzieckiem jesteś Ty.
Ojcem motocykliści z doświadczeniem na moto.
Kieliszek pasją.
A woda i wódka odpowiednio: GS500f i GSXR600 :)
DragStar125>CBR125>FZS600>FZ6n
Avatar użytkownika
fincher
Bywalec
 
Posty: 822
Dołączył(a): 20/6/2011, 21:45

Postprzez RSSSS » 10/10/2013, 20:07

Czuję się wywołany do tablicy!

Na pierwsze moto w wieku 31 lat kupiłem R6 (wcześniej kilka razy w życiu przejechałem się na ss kolegów) i też wmawiałem wszystkim,że nie będę odwijał, a wytrzymałem może ze 2 dni...

Nie da się nie odwijać, papież dostał by małpiego rozumu na SS, już tak jesteśmy skonstruowani!

Z natury jestem bardzo przezorny więc potrafię się powstrzymać od odwijania w miejscach, gdzie zagrożenie jest większe (skrzyżowania, itp.), więc bez większych przygód udaje mi się poprawiać umiejętności.
Choć uślizgi tylnego koła na pasach, czy myszkowanie tyłu przy mocnym dohamowywaniu z redukcjami się zdarzają, to na razie r6 nie próbowała mnie jeszcze zrzucić z grzbietu.


Jednym słowem zakup SS na pierwsze moto nie oznacza z automatu kłopotów ale zdolności do przyspieszania tych sprzętów nie zawsze idą w parze z możliwościami hamowania na naszych dziurawych drogach.

Sam też w czerwcu tego roku wymarzyłem sobie gixxera 600 i był bardzo blisko zakupu ale nagle trafiła się okazja życia i jest inna 600tka.


jasnoksieznik napisał(a):Wez pod uwage, ze wiekszosc wypadkow wydarza sie przy malych predkosciach - a to bieg nie wskoczy podczas zjazdu ze skrzyzowania, a to strzelisz ze sprzegla przy ruszaniu, zablokujesz tyl, bo Ci ktos wyjdzie pod kola przy przystanku autobusowym albo zerwiesz przyczepnosc na swiatlach, podczas skretu w prawo - z zamyslenia i z frajdy, jak to sie fajnie jezdzi.
Jakas piecsetka Ci takie beldy wybaczy, ale moto ze 120km - juz nie zawsze.


W jaki sposób 500tka ma nas uratować jak ktoś nam np. wyskoczy pod koła?
To chyba prędkość i refleks decydują o efekcie końcowym takiego zdarzenia bez względu na moc.

120km/h można jechać zatłoczoną drogą i na ss i na piaggio 350.


Podsumowując: Na początku polemizowałem z osobami odradzającymi ss na pierwsze moto bo wydawało mi się,że można się powstrzymać od odwijania, a czy będę jechał 50km/h na ss, czy np. na xj6 to bez różnicy ale teraz jestem mądrzejszy i wiem, że pokusa jest zbyt duża i odwijam przy każdej okazji...
Gdybym się cofnął w czasie to decyzji zakupowej bym nie zmienił ale teraz jest mi jednak bliżej do tych, co innym odradzają takie sprzęty na pierwsze 2oo!

Pozdr
BMW S1000RR
Avatar użytkownika
RSSSS
Bywalec
 
Posty: 666
Dołączył(a): 9/6/2013, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Torque25 » 12/10/2013, 00:16

Ludzie, proszę was, skończcie z takimi tematami. 50% piszących w tym dziale to osoby które na 1 moto chcą kupić R6, R1, Gixa albo CBR RR. Może nie mam takiego doświadczenia jak moi koledzy, ale w głowie pusto nie jest, więc się wypowiem.
To że ma ktoś prawo jazdy zdane 15 lat temu czy wczoraj o niczym nie świadczy. Liczy się doświadczenie podczas ujeżdżania maszyn. Myślisz, że podczas kursu na prawko przez 30 godzin można się czegoś nauczyć poza tym gdzie są światła, jak zmieniać biegi i robić 8? Wątpię, żeby ktoś w czasie trwania takiego kursu nauczył się czegoś więcej.
Tak samo jest ze skuterem, kolega wcześniej dobrze się wypowiedział, bo podczas jazdy na nim nauczyłeś się patrzeć na znaki. Motocykl sportowy to coś więcej niż skuter- to inny sposób hamowania, odpowiednie zmiany biegów, redukcje, międzygazy, przeciwskręt. Do tego dochodzi całkiem inna pozycja i inaczej położony środek ciężkości. Nie mówię już o różnicy w mocy 6 km a 120 km i co za tym idzie - większej prędkości.
Możliwe że wiesz co to przeciwskręt, międzygaz, umiejętność składania się w zakręcie ale tylko w teorii. Żeby dokładnie poznać działanie tych właśnie rzeczy trzeba DOŚWIADCZENIA! (Pomijam kwestię gdy przypadkiem zastanie Cię deszcz, nawierzchnia będzie mokra, śliska, a nigdy nie miałeś doczynienia z taką maszyną w takich warunkach)
Moim zdaniem zakup SS na 1 motocykl to głupi pomysł, popierając wypowiedź RSSSS, że opowieści o spokojnej jeździe to puste słowa.
Ale ok, my jesteśmy od doradzania, lecz jeśli marzenia biorą górę nad całym światem to przecież nikt nie zabroni Ci zakupić sobie wymarzonego sprzętu, tylko trzeba wiedzieć, ze ukochana też może zranić, i to mocno :)
Avatar użytkownika
Torque25
Świeżak
 
Posty: 30
Dołączył(a): 25/6/2012, 16:10
Lokalizacja: Proszowice

Postprzez RSSSS » 12/10/2013, 07:57

Co do kursu to potwierdzam, za wiele nie uczą ale np. przeciwskręt został mi zaprezentowany jako metoda na szybki slalom i omijanie przeszkody.

Ponieważ jak wiadomo na kursach nie uczą na ss to odpowiedniej pozycji niemęczącej rąk, czy zmiany biegów bez sprzęgła nauczyłem się sam z pomocą lektury internetu, a np. przeciwwaga to sama mi w skręcie zaczęła "wychodzić".

SS to nienajlepszy sprzęt do nauki ale 600tkę idzie jeszcze ogarnąć przy zachowawczym operowaniu gazem. Od 750tek i litrów trzymałbym się z daleka na początku.
BMW S1000RR
Avatar użytkownika
RSSSS
Bywalec
 
Posty: 666
Dołączył(a): 9/6/2013, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez SkoQ » 12/10/2013, 09:03

RSSSS ale nauka na takim czymś albo nie idzie w ogóle albo idzie bardzo mozolnie. No jest trzecia opcja, idzie bardzo szybko, ale takim sposobem bardzo szybko się też kończy. Motocykle sportowej klasy 600 to motocykle dla przynajmniej średnio zaawansowanych. Całkowity świeżak po prostu nie ma pojęcia co ma w rękach i jak tego używać.
Motocykle sportowe są do jazdy sportowej, a nie do nauki.
Avatar użytkownika
SkoQ
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2406
Dołączył(a): 15/7/2012, 09:11
Lokalizacja: Tarnów (KTA)

Następna strona


Powrót do Chcę kupić motocykl - kat A



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości




na gr