Zobacz wątek - Szczyt absurdu czyli kurs na prawo jazdy ...

Szczyt absurdu czyli kurs na prawo jazdy ...

O wszystkim
_________

Moderatorzy: Walenty, Movi, adam_tomasz, Czester, madcap, Leg1oN, Lovtza, Terror, lagiboy, melvin, Landryss25, kravec, gelo007, suhy-19, Bostorn, Miczab, leff

Szczyt absurdu czyli kurs na prawo jazdy ...

Postprzez Hunter_PL » 26/6/2013, 17:58

Witam wszystkich forumowicz. Stronę ścigacz odwiedzam już od dawna ale jakoś nie miałem okazji założyć konta . Aż do dzisiaj. Przyszedłem się was poradzić, ponieważ mi już ręce opadają .

Jestem zapalonym motocyklistą, lecz z racji przeklętego rocznika '96 (mam 17 lat aktualnie, chociaż jak się okazuje i to jest nie istotne bo problem mają wszyscy przyszli motocykliści) nie jest dane mi zapisać się na kurs .

Zacznijmy od początku, jak wszyscy tutaj doskonale wiemy, niedawno została wprowadzona reforma dot. zdawania prawka. Reforma która wprowadziła chaos .
Bardzo mi się śpieszyło do jazdy, więc niewiele myśląc postanowiłem zdać prawo jazdy kat. A1 i kupić motocykl . W lutym, po telefonie do najbliższej szkoły jazdy, okazało się że kursy będą prowadzone pod koniec kwietnia, ponieważ muszą dostosować plac .

No ale jak to ? Do maja jeszcze daleko, a jeździć trzeba ! Postanowiliśmy więc, że kupimy motocykl, i on tam się będzie kurzył, ew. od czasu do czasu się gdzieś wyjdzie. Padło na ślicznego Suzuki Intruder 125 . Później nadszedł maj, kolejne telefony do szkół jazdy - proszę się dowiadywać ...

Teraz mamy już prawie lipiec, a nadal żadna szkoła nie prowadzi egzaminów ponieważ nikt nie ma dostosowanego placu. Najbliższy kurs - Wrocław, do którego mam 100km ...

Motocykl stoi, jeździć nie mogę ponieważ nasz piękny kraj absurdów uniemożliwia spełnianie pasji .
I tak, ani ja nie mogę zdawać A1, ani 18-nastolatkowie A2 ani nawet na kat. A . Profil kandydata na kierowce leży i się kurzy, tak samo motocykl. Wakacje nadchodzą a ja użeram się z biurokracją .

Ma ktoś jakiś pomysł co począć ? Prawdopodobnie, jeśli to możliwe, będę się uczył w jednej szkole i jeździł tam po placu (tak jak na starych zasadach) a na egzamin pojadę do Wrocławia, i będę zdawał z tymi wszystkimi slalomami itd, myślę że dam radę bo doświadczenie z motocyklami mam już kilkuletnie :)


Mam też pytanie czy w waszych rejonach są podobne "jaja" z kursami i egzaminami ?
Hunter_PL
Świeżak
 
Posty: 2
Dołączył(a): 26/6/2013, 14:22
Lokalizacja: Kłodzko


Postprzez qwegrzyn » 26/6/2013, 18:28

Ja robiłem kurs w krakowie na A2 czekałem z jazdami z powodu placu tylko ok 2 tygodni a i tak pogoda nie sprzyjała motocykli od razu tzn. kupili gladiusa, więc nie zgadzam się z tym że 18 latkowie nie mogą zrobić prawka bo mogą. Jeśli mieszkasz w małej miejscowości to szkole nie opłaca się dostsować placu... obecnie czekam na egzamin. Robiąc kurs po staremu jeżdżąc 250 nie ma opcji żebyś zdał nowy egzamin chyba że jesteś Rossi Junior 8) Jak zdawałem teorie to chłop na hayce przyleciał i miał ze 30 na karku i tego nie zdał więc doświadczenie tu nic nie pomaga jeśli ktoś tego nie ćwiczył. Wiem że nie rozwiązałem twojego problemu ale tak wygląda sprawa z mojego punktu widzenia tzn. świeżo po kursie.
qwegrzyn
Świeżak
 
Posty: 35
Dołączył(a): 24/11/2012, 13:16
Lokalizacja: Małopolska

Postprzez Harakiri 7 » 26/6/2013, 18:51

[quote="qwegrzyn"]... Jak zdawałem teorie to chłop na hayce przyleciał i miał ze 30 na karku i tego nie zdał więc doświadczenie tu nic nie pomaga jeśli ktoś tego nie ćwiczył./quote]

Dyskusyjne, tyle, ze jak ktos jezdzi Hayka czy innym potworkiem, to wcale nie jest powiedziane, ze umie jezdzic.

:wink:
Harakiri 7
Bywalec
 
Posty: 555
Dołączył(a): 1/4/2013, 12:48
Lokalizacja: wies

Postprzez Hunter_PL » 26/6/2013, 19:02

Z tym A2 jest też taka sprawa, że tak samo jak A i A1 nikt po prostu nie prowadzi .
Nawet w większych miastach takich jak Wałbrzych czy Kłodzko, mówili że plac nie dostosowany, i wszystkie kursy A i pokrewne, są zawieszone na czas nieokreślony. Więc jedynym i sensownym miastem prowadzącym kursy pozostaje Wrocław, co jest po prostu śmiechu warte .
Hunter_PL
Świeżak
 
Posty: 2
Dołączył(a): 26/6/2013, 14:22
Lokalizacja: Kłodzko

Postprzez Gensior » 26/6/2013, 23:32

Białystok - wielkie miasto to nie jest, ale kurs na A2 mam już ukończony. Od początku jeździłem na XJ6 (tak jak w WORDzie w Białymstoku), plac jest niestety w słabym stanie - niewielki, dziurawy i sporo piachu, co przy motocyklu ma duże znaczenie, ale 8 i wolny slalom robię na nim, na szybki slalom i przeszkodę pojechaliśmy raz na "lotnisko" - sporo asfaltu, Pan ustawił pachołki i wszytko przećwiczyłem. W cenę kursu mam wliczoną także jazdę na placu w Wordzie.
Więc jak widać - da się. Masz o tyle pecha, że najwyraźniej w Twoim mieście żadnemu OSK nie chce się zawracać sobie dupy i jakoś załatwić tego kursu na A, mimo, że już tyle czasu od wprowadzenie zamian minęło.
Gensior
Świeżak
 
Posty: 35
Dołączył(a): 9/7/2012, 23:57



Powrót do Hydepark



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości




na gr