Zobacz wątek - Schodzenie na kolano
NAS Analytics TAG

Schodzenie na kolano

Jak nauczyć się wheelie? stoppie?
Czy zmieniać biegi ze sprzęgłem czy bez?
_________

Schodzenie na kolano

Postprzez juliusz_nsr » 12/6/2013, 20:06

Siema. Panowie dziś sobie trochę pojeździłem po zakrętach próbując zejść bardzo nisko. Po wejściu w dość ostry zakręt zaczęło wynosić mnie na 2 pas ale opanowałem sytuację. Zatrzymałem się sprawdzić ile brakowało jeszcze profilu opony do zamknięcia ku mojemu zdziwieniu praktycznie zamknięta :szok: Obrazek (otwórz link)

Uploaded with ImageShack.us (otwórz link)
Więc czyli teoretycznie mocniej jej już nie pochyle z czego jestem bardzo rozczarowany bo jeszcze brakowało by kolanko szorowało jakieś +/- 20cm bo z początku zakrętu czułem trawę przy poboczu :)
A może z perspektywy kierowcy nie wydaje się że motocykl jest aż tak mocno pochylony ?
Albo powinienem zejść bardziej z fotela?
I jaką oponę byście mi polecili by można zejść naprawkę nisko.

Tak wiem jestem nienormalny bo robić takie coś na łysej i starej oponie.
Motocykl to NSR :)
juliusz_nsr
Świeżak
 
Posty: 15
Dołączył(a): 6/5/2013, 21:24
Lokalizacja: Myszyniec


Postprzez nabudi » 12/6/2013, 20:43

ja sie nie znam ale generalnie to zeby byc szybkim na zakrecie to wcale nie trzeba tym kolanem szorowac... kolano raczej to taka rzecz pomocna ktora pozwala Ci kontrolowac pozycje... i od zmiany pozycji na poprawej proponowałbym zacząć :)
Avatar użytkownika
nabudi
Bywalec
 
Posty: 600
Dołączył(a): 10/3/2013, 17:52

Postprzez juliusz_nsr » 12/6/2013, 20:54

Tak już o prawidłowej pozycji czytałem, jest jak najbardziej ok. A Wy jak mniej więcej siedzicie na fotelu podczas schodzenia ?
juliusz_nsr
Świeżak
 
Posty: 15
Dołączył(a): 6/5/2013, 21:24
Lokalizacja: Myszyniec

Postprzez Starski » 12/6/2013, 21:34

Ja tam nie szoruje kolanem bo jestem lama, ale wystawiam max półdupka poza siodło. Poza tym polecam taki o to film: Keith Code Twist of the Wrist vol.2. Tam masz naprawdę wszystko ładnie pokazane. Do tego lekturę Motocyklista Doskonały i przede wszystkim znaleźć jakąś fajną, bezpieczną miejscówkę i ćwiczyć, ćwiczyć i ćwiczyć. :)
Dobrze by było jakbyś miał sposobność nagrać swoje próby, a później obejrzeć i analizować.
Moto na A2: GS 500, NX 650, XT 660, YBR 250, Ninja 250R
Avatar użytkownika
Starski
Świeżak
 
Posty: 349
Dołączył(a): 25/1/2013, 14:30

Postprzez juliusz_nsr » 12/6/2013, 21:39

Co do nagrania to jutro postawię aparat przy drodze i nagram.
juliusz_nsr
Świeżak
 
Posty: 15
Dołączył(a): 6/5/2013, 21:24
Lokalizacja: Myszyniec

Postprzez nabudi » 12/6/2013, 21:41

czyli tak jak pisalem na priv :D dobry aparat i analizowac :P sam tak robie ;p bo tak najlepiej
Avatar użytkownika
nabudi
Bywalec
 
Posty: 600
Dołączył(a): 10/3/2013, 17:52

Postprzez juliusz_nsr » 13/6/2013, 20:05

Dzisiejsza próba nagrania i g**no widać ;/ no ale starałem się zachować rady nabudi dużo pewniej w zakręcie.
Jak zgarnę kumpla to nagram coś i jakąś fotkę jak widać jaką pozycję mam.
Tu tak mało widoczne http://www.youtube.com/watch?v=XQ1hNeU1740
p.s nie wisiałem jak małpa :P
juliusz_nsr
Świeżak
 
Posty: 15
Dołączył(a): 6/5/2013, 21:24
Lokalizacja: Myszyniec

Postprzez Starski » 13/6/2013, 20:27

Co to za zaskakujacy filmik?
Moto na A2: GS 500, NX 650, XT 660, YBR 250, Ninja 250R
Avatar użytkownika
Starski
Świeżak
 
Posty: 349
Dołączył(a): 25/1/2013, 14:30

Postprzez juliusz_nsr » 13/6/2013, 20:33

Tak myślałem zaraz skombinuję zwolnione tępo :)
juliusz_nsr
Świeżak
 
Posty: 15
Dołączył(a): 6/5/2013, 21:24
Lokalizacja: Myszyniec

Postprzez Insekt » 14/6/2013, 00:18

Dales jakis filmik z prezentacja, nie ze schodzenia na kolano.
r6 2001 -----> cbr 1000rr 2014
Avatar użytkownika
Insekt
Świeżak
 
Posty: 394
Dołączył(a): 18/5/2009, 10:52
Lokalizacja: Szczecin

Postprzez fzr » 14/6/2013, 21:31

Ja zawsze schodziłem w ten sposób :
przeciwskręt, motocykl zaczynał się przychylać i skręcać, wtedy ja dupa do góry i w bok, po czym usadawiałem ją jak najniżej się dało - najniżej czytaj - balansowałem ciałem wybierając dobrą pozycję, no i kolanko na wystawkę - nie dla szpanu - a dla bezpieczeństwa - w razie za dużego przechyłu slidery robią swoje
nie da się opisać samego manewru - trzeba wyczuć moment itp, mi tez tłumaczyli - i na tłumaczeniach sie kończyło dopóki nie zaliczyłem 2-óch slizgów i zrozumiałem co robię nie tak.
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
fzr
Bywalec
 
Posty: 504
Dołączył(a): 4/8/2012, 20:54
Lokalizacja: Parczew

Postprzez juliusz_nsr » 14/6/2013, 22:14

Jakieś ładne nagranie dopiero po weekendzie. A to Wy robicie przeciwskręt i nim skręcacie ? Przybieracie pozycję i wtedy przeciwskręt po czym moto się kładzie ?
Ja dotychczas trzymałem kierownice prosto i kładłem normalnie motocykl, w takim razie rozumiem czemu mnie wynosiło i nie mogłem dalej się położyć :)
juliusz_nsr
Świeżak
 
Posty: 15
Dołączył(a): 6/5/2013, 21:24
Lokalizacja: Myszyniec

Postprzez fzr » 15/6/2013, 10:42

Ja zawsze na większym winku mając ciut wiecej na liczniku dawałem przeciwskręt - motocykl sam się kładł - ale tak jak wspominałem, nie da sie tego wytłumaczyć, to trzeba wyczuć.
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
fzr
Bywalec
 
Posty: 504
Dołączył(a): 4/8/2012, 20:54
Lokalizacja: Parczew

Postprzez juliusz_nsr » 16/6/2013, 07:15

Sprawdzałem składanie się używając świadomie przeciwskrętu, jest dużo lepiej. W zakręt wszedłem dużo szybciej nie wynosiło mnie przy tej prędkości co wtedy. Myślę że teraz już wiem co i jak, zmienię oponę i będę ćwiczył. Niedługo wstawię jakąś fotkę z pozycji.
juliusz_nsr
Świeżak
 
Posty: 15
Dołączył(a): 6/5/2013, 21:24
Lokalizacja: Myszyniec

Postprzez stareRadio » 17/6/2013, 07:10

na jaką oponę zmienisz ?
stareRadio
Świeżak
 
Posty: 443
Dołączył(a): 25/8/2011, 11:57
Lokalizacja: Dębica

Postprzez juliusz_nsr » 17/6/2013, 08:39

Myślę nad MICHELIN pilot sport bądź pirelli sport demon.
Nie wiecie czemu nieraz na zakręcie czuć akie bujanie taki uskok ? Możliwe że to przez tą oponę ?
juliusz_nsr
Świeżak
 
Posty: 15
Dołączył(a): 6/5/2013, 21:24
Lokalizacja: Myszyniec

Re: Schodzenie na kolano

Postprzez Harakiri 7 » 17/6/2013, 09:40

juliusz_nsr napisał(a):...ile brakowało jeszcze profilu opony do zamknięcia ku mojemu zdziwieniu praktycznie zamknięta ...


Daj fote przedniej opony

P.S. schodzenie na koleno jest juz nie modne, teraz sie schodzi na lokiec. :mrgreen:

:wink:
Harakiri 7
Bywalec
 
Posty: 555
Dołączył(a): 1/4/2013, 12:48
Lokalizacja: wies

Postprzez Sykopson » 17/6/2013, 10:24

Nie we wszystkich motocyklach zamknięcie opony to miara nielepszego złożenia...
W wielu przypadkach opona nie będzie nigdy domknięta, bo przeszkadzał już będzie podnóżek :D , zwłaszcza mówię tu o momencie jak ktoś ma opony nieseryjnej szerokości. W moim B400 miałem podomykane gumy jak było 110 i 150 (składałem się tak na ponad 10 letnich laczkach i było to niezwykłą głupotą z mojej strony :roll: ), natomiast kiedy postanowiłem zmienic gumiszcza, okazało się że ten rozmiar jest dość trudno dostępny, kupiłem więc pirelki angel 120 i 160. Teraz do zamknięcia brakuje mi sporo (zwłaszcza z przodu, ale tam guma jest już tak naciągnięta że, nie dałoby się zamknąć nawet jakbym położył motocykl na ziemi), a podnóżek coraz bliżej gleby :wink:

juliusz_nsr napisał(a):Nie wiecie czemu nieraz na zakręcie czuć akie bujanie taki uskok ? Możliwe że to przez tą oponę ?


To normalne zachowanie motocykla. Następuje w momencie gdy guma dochodzi do momentu granicznego między powierzchnią używaną (startą), a tą która dotychczas nie miała styku z asfaltem. Nie jestem pewien ale ma to chyba związek z "mikrouślizgami" które są efektem styku gumy pokrytej warstwą takiego czegoś co chroni ją przed parcieniem w magazynie i zanim zostanie założona na motocykl opona jest pokryta cała takim świństwem, oczywiście w pierszych chwilach jazdy to co najczęściej używane czyli środek i jakieś 60% boków zostaje zaraz starte, ale jak pojedziesz gdzieś na winkle albo na gymkhane, to kiedy przekraczasz tą granice jest to wyczówalne w postaci takiego chybania motocykla (tak jakby się chciał wywrócić i chwilę później wyprostować). Zjawisko ustępuje kiedy opone regularne zamykasz, albo nie przekraczasz tej granicy (masz całą używaną przez Ciebie powierzchnie powycieraną z tego gó...a). Jeśli bardzo Cię to irytuje to możesz przelecieć trochę, rzadko wykorzystywaną powierzchnie gumy, papierem ściernym :wink: a jeśli nie to powoli powycierać o asfalt, nie należy tylko zbytnio forsować tej granicy bo może się to źle skończyć (mam tu na myśli moment w którym złożysz się dużo bardziej niż zwykle i cała powierzchnia styku opony z asfaltem będzie tą pokrytą warstwą ochronną, a nie pół na pół na przykład) :wink:

Strasznie się rozpisałem i pogmatwałem trochę, ale mam nadzieję że jest to zrozumiałe. :D
Jeśli moja "teoria" związana z warstwą ochronną/nieużywaną opony jest błędna to proszę o skorygowanie (ja gdzieś tak słyszałem, kiedy wypytywałem o to zjawisko (bo mnie też nurtowało) i wydaje się to logiczne). :)
Suzuki Bandit 400 był

Suzuki SV650 S jest
Avatar użytkownika
Sykopson
Stały bywalec
 
Posty: 1097
Dołączył(a): 22/8/2010, 18:14
Lokalizacja: Kraków (Zielonki)

Postprzez juliusz_nsr » 17/6/2013, 14:35

Harakiri 7 przedniej oponce brakuje jeszcze sporo :)
Sykopson słyszałem Twoją teorię już gdzieś i wydaje mi się też być prawdziwa, tak jak piszesz takie chybienie. Efekt taki jak na mokrej nawierzchni przy małym pochyleniu. Ta opona ma też z 10 lat i wcześniej była używana bardziej na środku co widać po zdjęciu dopiero teraz ja wyrównuję na niej bieżnik. Ale już niebawem zmieniam bo latanie na takich gumach to tzw. samobójstwo.
I właśnie czy mogę na tą trochę wąską felgę u mnie gdzie seryjnie było 130/70 założyć coś większego np. 150/60 ? Chodzi mi raczej o to by się lepiej jeździło a nie dla szpanu, że mam większa gumę :)
juliusz_nsr
Świeżak
 
Posty: 15
Dołączył(a): 6/5/2013, 21:24
Lokalizacja: Myszyniec

Postprzez Sykopson » 17/6/2013, 17:54

Myślę że ze stoczterdziestką nie byłoby kłopotu, ale rozmiar o 2cm większy może być już przesadą. Tak jak wielu ludzi mówi, skoro skośne doktorki w japanie wymyśliły sobie że ma być 130 to nie bez powodu chyba i lepiej za bardzo nie przesadzać, najlepiej jakbyś zapytał na jakimś forum NSR, albo u nas w dziale 125 i innych małych pojemności. Tam Ci najlepiej doradzą chyba, albo czekaj aż ktoś się tu odezwie.
Suzuki Bandit 400 był

Suzuki SV650 S jest
Avatar użytkownika
Sykopson
Stały bywalec
 
Posty: 1097
Dołączył(a): 22/8/2010, 18:14
Lokalizacja: Kraków (Zielonki)

Następna strona


Powrót do Technika jazdy



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości




na gr