Zobacz wątek - <i>[Aktualności]</i> Wypadek motocyklowy - symulacja obrażeń
NAS Analytics TAG

[Aktualności] Wypadek motocyklowy - symulacja obrażeń

Komentarze użytkowników
_________

[Aktualności] Wypadek motocyklowy - symulacja obrażeń

Postprzez Ścigacz » 10/5/2013, 09:56

Dyskusja na temat: Wypadek motocyklowy - symulacja obrażeń
Przeczytaj więcej na ten temat na stronie:
Wypadek motocyklowy - symulacja obrażeń
Ścigacz
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16777167
Dołączył(a): 3/5/2006, 19:00


Postprzez Komentatorzy » 10/5/2013, 09:56

Zbieram się od jakiegoś czasu do napisania odezwy do kolegów motocyklistów jako chirurg składający efekty głupoty kierowców jednośladów. Ciepło się zrobiło, więc pracy więcej bo szczytem szpanu jest przewiezienie dziewczyny w sukience na ramiączkach na "wypasionym bajku", samemu będąc w krótkich gaciach. Jakim trzeba być idiotą aby nie przewidzieć co się stanie podczas ślizgu? A efekty - zaręczam - spowodowałyby wymioty u większości z was... Pytanie tylko czy moje ewentualne pisanie ma sens - ktoś to będzie czytał? Weźmie sobie do serca ostrzeżenia i następnym razem pomyśli? Znajomi twierdzą, że nie.<br><hr>Zbyszek
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 10/5/2013, 10:07

Komentatorzy napisał(a):Zbieram się od jakiegoś czasu do napisania odezwy do kolegów motocyklistów jako chirurg składający efekty głupoty kierowców jednośladów. Ciepło się zrobiło, więc pracy więcej bo szczytem szpanu jest przewiezienie dziewczyny w sukience na ramiączkach na "wypasionym bajku", samemu będąc w krótkich gaciach. Jakim trzeba być idiotą aby nie przewidzieć co się stanie podczas ślizgu? A efekty - zaręczam - spowodowałyby wymioty u większości z was... Pytanie tylko czy moje ewentualne pisanie ma sens - ktoś to będzie czytał? Weźmie sobie do serca ostrzeżenia i następnym razem pomyśli? Znajomi twierdzą, że nie.<br><hr>Zbyszek<br>
Jak ktoś ma whiskas zamiast mózgu to i twoje opowieści nie pomogą. No a jak ktoś jest odpowiedzialny i jeździ bezpiecznie to nie potrzebuje wykładów na temat "co się może stać podczas ślizgu w krótkich gacioszkach". Jednym słowem, praca dla ciebie będzie zawsze a mocne filmiki tego typu nie pomogą<br><hr>Ormus
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 10/5/2013, 10:56

Komentatorzy napisał(a):Zbieram się od jakiegoś czasu do napisania odezwy do kolegów motocyklistów jako chirurg składający efekty głupoty kierowców jednośladów. Ciepło się zrobiło, więc pracy więcej bo szczytem szpanu jest przewiezienie dziewczyny w sukience na ramiączkach na "wypasionym bajku", samemu będąc w krótkich gaciach. Jakim trzeba być idiotą aby nie przewidzieć co się stanie podczas ślizgu? A efekty - zaręczam - spowodowałyby wymioty u większości z was... Pytanie tylko czy moje ewentualne pisanie ma sens - ktoś to będzie czytał? Weźmie sobie do serca ostrzeżenia i następnym razem pomyśli? Znajomi twierdzą, że nie.<br><hr>Zbyszek<br>
Zbyszku, opublikuj swoją pracę, na pewno wielu kierowców jednośladów zacznie myśleć o tym co się może stać i jakie skutki mogą ponieść w wypadku.

Pozdrawiam<br><hr>Krzysztof
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez adamadamus » 10/5/2013, 11:23

To będzie głos wołającego na puszczy. Jeżdżą tak, bo nie kumają. Mnóstwo osób jeździ w odpowiednich ubraniach ale o tym nie wiesz, bo rzadko do ciebie trafiają i przez nadreprezentację t-shirtów sądzisz, że to wielki problem. Nie, nie jest to wielki problem. Zacznij zgłaszać te osoby do ubezpieczycieli (tych od OC i AC), że sami się narazili na większą szkodę to bardzo szybko zobaczysz efekty. Pogadanki sobie daruj. Na tych ludzi działa tylko bat i zagrożenie straty finansowej. Edukacja jest dla osób patrzących perspektywicznie, tacy w t-shirtach mają perspektywę czasową liczoną w minutach.
adamadamus
Świeżak
 
Posty: 39
Dołączył(a): 14/4/2013, 15:06
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Komentatorzy » 10/5/2013, 12:20

Komentatorzy napisał(a):Zbieram się od jakiegoś czasu do napisania odezwy do kolegów motocyklistów jako chirurg składający efekty głupoty kierowców jednośladów. Ciepło się zrobiło, więc pracy więcej bo szczytem szpanu jest przewiezienie dziewczyny w sukience na ramiączkach na "wypasionym bajku", samemu będąc w krótkich gaciach. Jakim trzeba być idiotą aby nie przewidzieć co się stanie podczas ślizgu? A efekty - zaręczam - spowodowałyby wymioty u większości z was... Pytanie tylko czy moje ewentualne pisanie ma sens - ktoś to będzie czytał? Weźmie sobie do serca ostrzeżenia i następnym razem pomyśli? Znajomi twierdzą, że nie.<br><hr>Zbyszek<br>
Kolego, pewnie że pisz. Szczególnie, że jesteś chirurgiem, który może dokładnie "przyjrzeć" się ofiarą swojej własnej głupoty. Coraz częściej niestety można spotkać motocyklistów ubranych na "letniaczka" zasuwających z prędkościami nadświetlnymi po naszych drogach.<br><hr>Taser
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 10/5/2013, 13:02

Zbyszku, Twoi znajomi mają rację. Głupich nie sieją, sami się rodzą i nic na to nie poradzimy:-)<br><hr>ktr
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 10/5/2013, 13:19

Komentatorzy napisał(a):Zbieram się od jakiegoś czasu do napisania odezwy do kolegów motocyklistów jako chirurg składający efekty głupoty kierowców jednośladów. Ciepło się zrobiło, więc pracy więcej bo szczytem szpanu jest przewiezienie dziewczyny w sukience na ramiączkach na "wypasionym bajku", samemu będąc w krótkich gaciach. Jakim trzeba być idiotą aby nie przewidzieć co się stanie podczas ślizgu? A efekty - zaręczam - spowodowałyby wymioty u większości z was... Pytanie tylko czy moje ewentualne pisanie ma sens - ktoś to będzie czytał? Weźmie sobie do serca ostrzeżenia i następnym razem pomyśli? Znajomi twierdzą, że nie.<br><hr>Zbyszek<br>
Nie ma sensu. Ci którzy myślą zakładają ubranie. Ci którzy nie myślą nie słyszą argumentów. Oni nie są w stanie przewidywać dalej niż kilka-kilkanaście sekund. Mówienie im o tym co się może kiedyś-gdzieś stać jest poza ich percepcją. Chyba że chodzi ci o reklamę jako lekarza, ale wówczas nie pisz że to dla bezpieczeństwa. Bo już jeden taki vincent dla bezpieczeństwa radary wstawił.<br><hr>em
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 10/5/2013, 15:51

Koleżanki/Koledzy mam do was pytanie - jaką ochronę zapewnią mi spodnie Jeans'owe i bluza, a na nią zwykła kurtka materiałowa (albo sztuczna skóra)? Czy to mi coś da przy zdarzeniach na drodze do 50 km/h? Oczywiście o kasku nie mówie, bo to podstawa! Pytam dlatego, iż często jeżdżę Simsonem w różne trasy, a zazwyczaj właśnie tak się ubieram. Dziękuje za odpowiedź i pozdrawiam! I uważajcie na siebie, by Wam zbyt mocno słoneczko nie przygrzało :) <br><hr>Jachu
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 10/5/2013, 16:20

Komentatorzy napisał(a):Koleżanki/Koledzy mam do was pytanie - jaką ochronę zapewnią mi spodnie Jeans'owe i bluza, a na nią zwykła kurtka materiałowa (albo sztuczna skóra)? Czy to mi coś da przy zdarzeniach na drodze do 50 km/h? Oczywiście o kasku nie mówie, bo to podstawa! Pytam dlatego, iż często jeżdżę Simsonem w różne trasy, a zazwyczaj właśnie tak się ubieram. Dziękuje za odpowiedź i pozdrawiam! I uważajcie na siebie, by Wam zbyt mocno słoneczko nie przygrzało :) <br><hr>Jachu<br>
Przy 100 km/h podobno ciało zdziera się do kości, przy 50 km/h i takim ubraniu takie ubranko raczej się zedrze i twoje ciało też (już nie mówiąc o złamaniach)<br><hr>*IRO*
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 10/5/2013, 18:49

Komentatorzy napisał(a):Koleżanki/Koledzy mam do was pytanie - jaką ochronę zapewnią mi spodnie Jeans'owe i bluza, a na nią zwykła kurtka materiałowa (albo sztuczna skóra)? Czy to mi coś da przy zdarzeniach na drodze do 50 km/h? Oczywiście o kasku nie mówie, bo to podstawa! Pytam dlatego, iż często jeżdżę Simsonem w różne trasy, a zazwyczaj właśnie tak się ubieram. Dziękuje za odpowiedź i pozdrawiam! I uważajcie na siebie, by Wam zbyt mocno słoneczko nie przygrzało :) <br><hr>Jachu<br>
W takim ubraniu to na rowerze przy 20km/h podczas ślizgu potargane gacie i kurtka a także poobcieranie (dość ostro) miejsca zetknięcia się ciała z asfaltem. Jedynym ratunkiem są specjalne ochraniacze montowane na ubraniu motocyklowym (to w przypadku skóry) lub wszywane między materiał (w przypadku kevlaru) <br><hr>Ormus
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 10/5/2013, 21:11

Dlatego nawet jak lecę "po bułki" to wskakuję w pełne kombi. Wolę jak się troszkę "jajka" przypocą niż skórę na asfalcie zostawić. Lewa! <br><hr>Sony
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 10/5/2013, 22:00

Pewnie po tym co napiszę teraz stanę się pożywką dla hejterów, ale co mi tam...Nie po to kupowałem moto za górę kasy by później smażyć się w kombinezonie, a po dojechaniu np w celu załatwienia spraw w urzędzie paradować w tej zbroi jak pajac. Kombinezon jest wspaniałą ochroną na torze gdzie chroni głównie przed otarciami i niewielkimi uderzeniami. W warunkach drogowych, w przypadku kontaktu z przeszkodą przy większej szybkości czy nawet w przypadku uderzenia w krawężnik w czasie ślizgu motocykliście nie jest w stanie pomóc nawet średniowieczna zbroja płytowa. Jakoś nie przypominam sobie ani z własnych kraks ani z doświadczeń znajomych aby ktoś w trakcie normalnej jazdy miał wywrotkę bez kontaktu z przeszkodą. Dla tego uważam że niema sensu się poświęcać i smażyć w skórach, noo chyba że chodzi o sprawieniu na otoczeniu wrażenia że ma do czynienia z prawdziwym motocyklistą... Aha, jeżdżę od 27 lat głównie na litrowych ścigach i Fazerku 600 i miałem nie jedną glebę oraz kilka połamanych gnatów i zdrapek dla tego nikogo nie namawiam do rezygnacji z prawidłowego ubioru i naśladownictwa.Boli potem kur..wnie . Ale sam mimo krytyki jestem niereformowalny i nie mam zamiaru tego zmieniać i drażni mnie fakt że coraz częściej słychać o chęci wprowadzenia obowiązkowego stroju na motocykl. Każdy powinien być sam odpowiedzialny za swoje bezpieczeństwo mając świadomość jak niebezpiecznym pojazdem jest motocykl i jak może się skończyć wypadek na nim. ...<br><hr>marian65
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 10/5/2013, 22:23

Komentatorzy napisał(a):Zbieram się od jakiegoś czasu do napisania odezwy do kolegów motocyklistów jako chirurg składający efekty głupoty kierowców jednośladów. Ciepło się zrobiło, więc pracy więcej bo szczytem szpanu jest przewiezienie dziewczyny w sukience na ramiączkach na "wypasionym bajku", samemu będąc w krótkich gaciach. Jakim trzeba być idiotą aby nie przewidzieć co się stanie podczas ślizgu? A efekty - zaręczam - spowodowałyby wymioty u większości z was... Pytanie tylko czy moje ewentualne pisanie ma sens - ktoś to będzie czytał? Weźmie sobie do serca ostrzeżenia i następnym razem pomyśli? Znajomi twierdzą, że nie.<br><hr>Zbyszek<br>
Zbyszek święte słowa. Ja jestem młody ale mimo to zawsze nawet do sklepu jeździłem w pełnym ubraniu zbroja itp. ,jednak zabiło to przyjemność z jazdy i zniechęciło mnie do motocykli. Chyba każdy zna ten ból, lato 40stopni, a Ty w zbroji komandosa wchodzisz załatwić coś na poczcie. Efekt został spotęgowany przez fakt naszych dróg, oraz to, że w ciągu całego roku ze 2-3 miesiące nadają się do jazdy<br><hr>Tomo
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 11/5/2013, 09:40

Komentatorzy napisał(a):Pewnie po tym co napiszę teraz stanę się pożywką dla hejterów, ale co mi tam...Nie po to kupowałem moto za górę kasy by później smażyć się w kombinezonie, a po dojechaniu np w celu załatwienia spraw w urzędzie paradować w tej zbroi jak pajac. Kombinezon jest wspaniałą ochroną na torze gdzie chroni głównie przed otarciami i niewielkimi uderzeniami. W warunkach drogowych, w przypadku kontaktu z przeszkodą przy większej szybkości czy nawet w przypadku uderzenia w krawężnik w czasie ślizgu motocykliście nie jest w stanie pomóc nawet średniowieczna zbroja płytowa. Jakoś nie przypominam sobie ani z własnych kraks ani z doświadczeń znajomych aby ktoś w trakcie normalnej jazdy miał wywrotkę bez kontaktu z przeszkodą. Dla tego uważam że niema sensu się poświęcać i smażyć w skórach, noo chyba że chodzi o sprawieniu na otoczeniu wrażenia że ma do czynienia z prawdziwym motocyklistą... Aha, jeżdżę od 27 lat głównie na litrowych ścigach i Fazerku 600 i miałem nie jedną glebę oraz kilka połamanych gnatów i zdrapek dla tego nikogo nie namawiam do rezygnacji z prawidłowego ubioru i naśladownictwa.Boli potem kur..wnie . Ale sam mimo krytyki jestem niereformowalny i nie mam zamiaru tego zmieniać i drażni mnie fakt że coraz częściej słychać o chęci wprowadzenia obowiązkowego stroju na motocykl. Każdy powinien być sam odpowiedzialny za swoje bezpieczeństwo mając świadomość jak niebezpiecznym pojazdem jest motocykl i jak może się skończyć wypadek na nim. ...<br><hr>marian65<br>
ja miałem na mieście kraksę. kontakt z autem i asfaltem. Żółw uratował kręgosłup.<br><hr>vfred
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 13/5/2013, 12:10

Komentatorzy napisał(a):Pewnie po tym co napiszę teraz stanę się pożywką dla hejterów, ale co mi tam...Nie po to kupowałem moto za górę kasy by później smażyć się w kombinezonie, a po dojechaniu np w celu załatwienia spraw w urzędzie paradować w tej zbroi jak pajac. Kombinezon jest wspaniałą ochroną na torze gdzie chroni głównie przed otarciami i niewielkimi uderzeniami. W warunkach drogowych, w przypadku kontaktu z przeszkodą przy większej szybkości czy nawet w przypadku uderzenia w krawężnik w czasie ślizgu motocykliście nie jest w stanie pomóc nawet średniowieczna zbroja płytowa. Jakoś nie przypominam sobie ani z własnych kraks ani z doświadczeń znajomych aby ktoś w trakcie normalnej jazdy miał wywrotkę bez kontaktu z przeszkodą. Dla tego uważam że niema sensu się poświęcać i smażyć w skórach, noo chyba że chodzi o sprawieniu na otoczeniu wrażenia że ma do czynienia z prawdziwym motocyklistą... Aha, jeżdżę od 27 lat głównie na litrowych ścigach i Fazerku 600 i miałem nie jedną glebę oraz kilka połamanych gnatów i zdrapek dla tego nikogo nie namawiam do rezygnacji z prawidłowego ubioru i naśladownictwa.Boli potem kur..wnie . Ale sam mimo krytyki jestem niereformowalny i nie mam zamiaru tego zmieniać i drażni mnie fakt że coraz częściej słychać o chęci wprowadzenia obowiązkowego stroju na motocykl. Każdy powinien być sam odpowiedzialny za swoje bezpieczeństwo mając świadomość jak niebezpiecznym pojazdem jest motocykl i jak może się skończyć wypadek na nim. ...<br><hr>marian65<br>
Jak Pajac wygląda motocyklista w krótkich spodenkach koszulce i w kasku !!!<br><hr>damian
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 13/5/2013, 16:13

Komentatorzy napisał(a):Pewnie po tym co napiszę teraz stanę się pożywką dla hejterów, ale co mi tam...Nie po to kupowałem moto za górę kasy by później smażyć się w kombinezonie, a po dojechaniu np w celu załatwienia spraw w urzędzie paradować w tej zbroi jak pajac. Kombinezon jest wspaniałą ochroną na torze gdzie chroni głównie przed otarciami i niewielkimi uderzeniami. W warunkach drogowych, w przypadku kontaktu z przeszkodą przy większej szybkości czy nawet w przypadku uderzenia w krawężnik w czasie ślizgu motocykliście nie jest w stanie pomóc nawet średniowieczna zbroja płytowa. Jakoś nie przypominam sobie ani z własnych kraks ani z doświadczeń znajomych aby ktoś w trakcie normalnej jazdy miał wywrotkę bez kontaktu z przeszkodą. Dla tego uważam że niema sensu się poświęcać i smażyć w skórach, noo chyba że chodzi o sprawieniu na otoczeniu wrażenia że ma do czynienia z prawdziwym motocyklistą... Aha, jeżdżę od 27 lat głównie na litrowych ścigach i Fazerku 600 i miałem nie jedną glebę oraz kilka połamanych gnatów i zdrapek dla tego nikogo nie namawiam do rezygnacji z prawidłowego ubioru i naśladownictwa.Boli potem kur..wnie . Ale sam mimo krytyki jestem niereformowalny i nie mam zamiaru tego zmieniać i drażni mnie fakt że coraz częściej słychać o chęci wprowadzenia obowiązkowego stroju na motocykl. Każdy powinien być sam odpowiedzialny za swoje bezpieczeństwo mając świadomość jak niebezpiecznym pojazdem jest motocykl i jak może się skończyć wypadek na nim. ...<br><hr>marian65<br>
Komentatorzy napisał(a):Jak Pajac wygląda motocyklista w krótkich spodenkach koszulce i w kasku !!!<br><hr>damian<br>
Być może kolego ale wtedy gdy jedzie na moto, ale wtedy ma kask na głowie. Gdy się zsiądzie z motonga i trzeba połazić po urzędach i mieście na piechotę a po jajkach spływa pot to sprawy wyglądają zgoła odmiennie...<br><hr>marian65
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35



Powrót do Komentarze do artykułów na Ścigacz.pl



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 0 gości




na gr