Zobacz wątek - wypadek motocyklowy - poszkodowany winnym?
NAS Analytics TAG

wypadek motocyklowy - poszkodowany winnym?

Przepisy, prawo
_________

wypadek motocyklowy - poszkodowany winnym?

Postprzez algaspzoo » 16/6/2007, 21:02

Witam wszystkich motocyklistów.
Mój kolega potrzebuje pomocy prawnej czy ma ktoś może jakieś namiary na prawnika lub specjaliste od wypadków drogowych?
Sprawa przedstawia się następująco:
7.06.2007 jadąc z Babimostu (lubuskie) do Nowego Tomyśla samochód jadący poboczem nagle zjechał w lewo zajeżdżając droge mojemu koledze. Udeżenie nastąpiło na osi jezdni. Naszczęcie jemu nic się nie stało natomiast GSX-R 1000 K5 kasacja. Policjanci przybyli na zdarzenie orzekli wine kierującego samochodem (skręcał w lewo bez migacza, nie z osi jezdni lecz z pobocza bo "chciał wjechać na swoja posesje jedna połówką bramy i musiał się zadać") Kierowca na miejscu zdarzenia nie przyznał się do winy. Po tygodniu kolega został wezwany na policje ale jako oskarżony. Zmieniły sie zaznania, że niby wyprzedzał, nowy świadek którego wcześniej nie było itp. Generalnie jeden duży wałek.
Proszę Was czy moglibyście nam pomóc. Szukamy osoby która zna się na prawie drogowym, może jakaś instytucja?
Wiemy tylko tyle że koleś ma w rodzinie jakąś "postawioną" osobe i z poszkodowanego chcą zrobić sprawce wypadku.
PROSZĘ O POMOC!

[/u]
algaspzoo
Świeżak
 
Posty: 19
Dołączył(a): 25/1/2007, 18:56


Postprzez karskot » 16/6/2007, 21:12

prawo mówi że jeżeli zjazd z pobocza na jezdnię jest równowazny z właczeniem sie do ruchu, a co za tym idzie samochód który z pobocxza wjeżdżał na jezdnie właczał sie do ruchu i nie ustąpił pierwszeństwa , niestety w tym poku*@#onym kraju czesto jak w wypadku jest motocyklista to nawet jakby jechał 30 na h to zawsze mówia "panie jechał jak wariat 160 na godzine< a wracając do sprawy jeżeli sytuacja wygladała tak jak opisujesz to facet wg prawa właczał sie do ruchu i wina leży po jego stronie... samochodu oczywiście założe sie że kolo poprostu motoru nie widział
Proszę wiecej nie pisać do mnie tekstów na gadu "czy dobrze wyglądam w tym kasku" będę wdzięczny
Avatar użytkownika
karskot
Świeżak
 
Posty: 126
Dołączył(a): 19/4/2007, 21:43
Lokalizacja: Friedersdorf

Postprzez Piotrek_187 » 16/6/2007, 21:28

miałem podobne problemy przy wypadku ;/ wina ewidentna kolesia z auta , życze pomyślnego rozwiązania sprawy , osobiście bym kolesiowi niepopuścił ;/
Piaggio NRG Extreme Sport Series tuning 130 km/h !

CRASH !!! NRG ROZWALONY !!
Piotrek_187
Świeżak
 
Posty: 95
Dołączył(a): 24/5/2007, 21:31
Lokalizacja: Żory

Postprzez gumis » 16/6/2007, 21:30

pewnie pojechal bys do niego w 6 i byscie go ceglami obrzucili :lol:
Avatar użytkownika
gumis
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2866
Dołączył(a): 10/9/2006, 13:08
Lokalizacja: Ruda Śląska/Chorzów

Postprzez simonw » 17/6/2007, 01:36

daj pokoj piotrkowi :)
tamten post fakt byl smieszny pozniej, ale co by nie mowic sa takei akcje...
nie badz wredny :)

(i nie ceglami ale o 3 nad ranem wkrecic 6 odkurzaczy na obroty)
Oprogramowanie dla gastronomii i hotelarstwa (otwórz link)
programy dla gastronomii (otwórz link)
Program do restauracji i hotelu (otwórz link)toshiba g900 (otwórz link)
kasy fiskalne sklep internetowy (otwórz link)
Obrazek (otwórz link)
Avatar użytkownika
simonw
Mieszkaniec forum
 
Posty: 4213
Dołączył(a): 17/5/2007, 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez motoman » 17/6/2007, 09:46

Czy były robione zdjęcia po wypadku? jak motocykl i auto stały na jezdni rozbite?

teoretycznie pojazdy powinny tak stać do przyjazdu policji i ze zdjęć jak i z opisu, pomiarów, położenia pojazdów na jezdni po zdarzeniu, slady hamowania etc. powinno przeważnie jasno wynikać jak wyglądało zdarzenie i kto zawinił, policja też ma z tym doświadczenie:)

Jedyne Twoje argumenty to to, że jego świadek zgłosił się dopiero po jakimś czasie <no bo po zdarzeniu jak policja przyjechała to go nie było, bo nie był od razu spisany? - tak wnioskuje z opisu>, no i oczywiście to co napisałem o zdjęciach.
lubie sobie zjechać z gixera^^.
Avatar użytkownika
motoman
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1288
Dołączył(a): 13/5/2006, 18:06
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez algaspzoo » 17/6/2007, 10:12

Do przyjazdu policji nic nie ruszaliśmy. Policja na miejscu zdarzenia stwierdziła ewidentną wine kierowcy samochodu. Pomiarów nie robili (kolega nawet nie zdążył zahamować). Zdjęć też nie robili. Stwierdzili wine samochodu i powiedzieli że na drugi dzień zawołają nas tj świadków na przesłuchanie. Po tygodniu wezwali poszkodowane i przedstawili mu zarzut spowodowania wypadku. Podejrzewam, że notatka policyjna jest już "inna". Ewidentnie widać, że ktoś ingeruje w całe postępowanie tak aby kierowca samochodu nie był winnym. Dlatego szukamy prawniki lub instytucji która specjalizuje się w tego typu sprawach. Podobno trzy dni temu tamtejsza policja robiła wizje lokalną, natomiast nie wezwali na nią mojego kolegi ani nas jak świadków tylko "tamtą" stronę. Nie znam się na prawie ale wydaje mi się że nie jest to prawidłowa procedura postępowania. Myślimy nad tym czy nie zgłosić sprawy do prokuratury, aby zbadała prawidłowość postępowania przy sprawie. Zdjęcia ma koleś sprawca wypadku bo robiłl je na miejscu ale to nawet dobrze bo one świadczą że on jest winny.
algaspzoo
Świeżak
 
Posty: 19
Dołączył(a): 25/1/2007, 18:56

Postprzez motoman » 17/6/2007, 10:22

Jezeli on ma te zdjecia a one są na jego niekorzysc to moze je pokasowac:]...

IMO policjat ROBI ZAWSZE notatke o zdarzeniu w ktorej opisuje zdarzenie, i jezeli jego orzeczenie było takie to on powienien byc dowodem w sprawie;)... nie wiem nie znam sie...

jest gdzies WR81??:) moze napisz do Wiewióra??
profile.php?mode=viewprofile&u=650
lubie sobie zjechać z gixera^^.
Avatar użytkownika
motoman
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1288
Dołączył(a): 13/5/2006, 18:06
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez karskot » 17/6/2007, 13:24

Prawo o ruchu drogowym mówi że pojazd który jechał poboczem i wjeżdża na jezdnię musi przestrzegać wszystkich przepisów dotyczących włączania sie do ruchu, nawet jeżeli ten samochód był tylko szerokoscia koła na boboczu i wjechał na jezdnię tzn że właczał sie do ruchu i żeby sie tam wszyscy zesrali to nie ma od tego odwołania, wystarczy przeczytać definicje drogi.
Proszę wiecej nie pisać do mnie tekstów na gadu "czy dobrze wyglądam w tym kasku" będę wdzięczny
Avatar użytkownika
karskot
Świeżak
 
Posty: 126
Dołączył(a): 19/4/2007, 21:43
Lokalizacja: Friedersdorf

Postprzez sebring » 17/6/2007, 13:33

ech zal czytac niektorych wypowiedzi... czytajcie ze zrozumieniem bo pisac zeby posta nabic to ...moze do przedszkola...


gosc ewidentne jest wrabiany w sprawce wcale nim niebedac , zmiana zeznac, nowy swiadek podstawiony,, pewnie znajomosci w Policji ...

a tu z definicja drogi wyskakuje..... gdyby wszytko bylo zgodnie z definicja to niebylo by tego tematu tu czy to takie dziwne?

niestety w polsce mimo wielu zmian dlugo jeszcze bedzie panowac zasada kto ma wieksze znajomosci ten ma racje.... to jes wlasnie tego przyklad..


1. zdjecia z miejsca wypadku ma sprawca wiec tak jak by ich niebylo..
2. swiadka niebylo a ...jest kilka dni pozniej... wkret..
mozna by wymieniac ale po co. widac o co chodzi..

kolega moze tyllko miec nadzieje ze te znajomosci niebyly az tak duze.

chodzi o np zeznania polcjanta przybylego na miejsce . jesli zezna w sadzie pod przysiega ze bylo inaczej niz bylo naprawde to uwierz mi kolega moze odkladac kieszonkowe na naprawe moto ..

niestety ... taka Polska wlasnie...

chyba ze wlasnie znajdzie sie ktos na forum kto odpowie na twoje pytanie raz i konretnie . tzn napewno sa firmy lub kacelarie adwokacje ktore specjalizuja sie w dokladnie tego typu sprawach i wiedza o co w nich chodzi wiedza jak udowodnic wkret , zmiany w zeznaniach , podwazyc wiarygodnosci swiadkow, tylko skad kontakt do nich...
Ostatnio edytowano 17/6/2007, 13:56 przez sebring, łącznie edytowano 1 raz
sebring
Świeżak
 
Posty: 47
Dołączył(a): 20/5/2007, 16:41

Postprzez karskot » 17/6/2007, 13:37

chłopcze posty to ty czytaj uważnie, toż ja właśnie wyłozyłem koledze że nawet gdyby tam sam cesarz Japonii Hirochito jechał tym autem to przepis jest przepisem i go nie przeskoczysz, a co za tym idzie wina jest goscia w aucie, wiec uprzejmie prosze czytaj posty dokładnie (wcześniejsze również)
Proszę wiecej nie pisać do mnie tekstów na gadu "czy dobrze wyglądam w tym kasku" będę wdzięczny
Avatar użytkownika
karskot
Świeżak
 
Posty: 126
Dołączył(a): 19/4/2007, 21:43
Lokalizacja: Friedersdorf

Postprzez motoman » 17/6/2007, 13:50

a jak wyglądały pojazdy po zderzeniu? tak:D?

Obrazek (otwórz link)


Ważne jest pod jakim kątem do osi jezdzni stało auto bo trudno zeby stało pod katem 90 stopni jezeli jechał po swoim pasie i skrecał na posesje... :) w takim wypadku musial skrecac z pobocza...

Jeżeli koleś ma zdjęcia to najlepiej byłoby żeby policja jak najszybciej uznała jego telefon jako dowód w sprawie, bo w razie czego przydałoby się odzyskać dane. Policjanci widzieli jak on robi zdjecia czy to było przed ich przyjazdem?
Ostatnio edytowano 17/6/2007, 14:40 przez motoman, łącznie edytowano 1 raz
lubie sobie zjechać z gixera^^.
Avatar użytkownika
motoman
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1288
Dołączył(a): 13/5/2006, 18:06
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez sebring » 17/6/2007, 14:10

karskot napisał(a):chłopcze posty to ty czytaj uważnie, toż ja właśnie wyłozyłem koledze że nawet gdyby tam sam cesarz Japonii Hirochito jechał tym autem to przepis jest przepisem i go nie przeskoczysz, a co za tym idzie wina jest goscia w aucie, wiec uprzejmie prosze czytaj posty dokładnie (wcześniejsze również)


ty widac dalej swoje... wszytko zgodnie z przepisami... wina ewidentna kierowcy auta ...czy ja twierdze inaczej?

czy nierozumiesz ze od czasu wypadu wszytko nagle sie zmienia? jest nagle swiadek ktory twierdzi ze twoj hirohito jechal ladne slicznie srodeczkiem drogi a motocyklista bardzo szybko jechal i wyprzedzal .. ( to moje domysly) notatka policyjna nagle tez to potwierdza.
kierunkowskazu tez niebylo w pierwotnej wersji a pewnie swiadek twierdzi ze byl i tak to teraz wyglada na notatce z miejsca zdazenia...

kolega szuka wlasnie pomocy w udowodnieniu ze jest wkrecany..

przepisy przepisami ale sprawiedliwosc musi byc po naszej stronie... taka smutna prawda
sebring
Świeżak
 
Posty: 47
Dołączył(a): 20/5/2007, 16:41

Re: wypadek motocyklowy - poszkodowany winnym?

Postprzez abm » 17/6/2007, 18:27

Spróbuj w http://www.das.pl (otwórz link), coprawda specjalizują się w ubezpieczeniach, ale myślę, że jest szansa, albo poleca kogoś kto się specjalizuje w takich sprawach. Zadzwonił bym także do PZM i poprosił o pomoc lub wskazanie dobrego biegłego i prawnika. Zrejestruj się na
Pozdrawiam.http://autokacik.pl (otwórz link), to duzo wieksza społeczność i pewnie ktos tam pomoże.
abm
Świeżak
 
Posty: 56
Dołączył(a): 7/6/2007, 12:35
Lokalizacja: Poznań

Postprzez algaspzoo » 17/6/2007, 23:13

Wielkie dzięki za info, jakby ktoś cos jeszcze wiedział to poroszę dać znać.
Mam nadzieje, że wszystko pójdzie pomyślnie. Mamy też małego Asa w rękawie ponieważ drugi świadek motocyklista jest Policjantem. Mam nadzieje że zeznanie takiego świadka w sądzie też mają duże znaczenie. Wczoraj byłem na przesłuchaniu jako pierwszy świadek, a on będzie dopiero wezwany. Jestem ogólnie ciekawy co będż mówili policjanci którzy byli na miejscu zdarzenia w sądzie. Na miejscu zdarzenia ewidentnie stwierdili wine kierowcy samochodu a na to, iż tak mówili są kolejni świadkowie.
algaspzoo
Świeżak
 
Posty: 19
Dołączył(a): 25/1/2007, 18:56

Postprzez mlody » 18/6/2007, 06:50

Strasznie lipna sytuacja.
Mozesz jeszcze zagrac w taki sposb,ze znajdziesz wiecej swiadków którzy potwierdza Twoją wersje...
Znajdz ludzi którzy beda po Twojej stronie i powiedz ze dales ogloszenie w gazecie-ze jesli ktos widzial zdarzenie to prosisz o kontakt..
Obrazek (otwórz link)
Jak każdy właściciel Kawasaki mam zawsze racje i jestem najmądrzejszy :PPP

zx6r '2006
Avatar użytkownika
mlody
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1350
Dołączył(a): 10/5/2006, 20:55
Lokalizacja: opo



Powrót do Prawo



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość




na gr