Zobacz wątek - yamah thundercat warto ?

yamah thundercat warto ?

Wszelkie dyskusje o motocyklach onroad.
Milośnikow enduro, crossu, skuterów motorowerów oraz motocykli o pojemności do 125 ccm zapraszamy do działów niżej.
_________

Moderatorzy: Walenty, Movi, adam_tomasz, Czester, madcap, Leg1oN, rosiboj, Lovtza, Terror, lagiboy, melvin, Landryss25, kravec, gelo007, andy7, suhy-19, Bostorn, Miczab, Boshi

yamah thundercat warto ?

Postprzez wrider » 21/11/2012, 13:47

Jako, że jestem studentem także na nadmiar gotówki nie mogę narzekać, pomyślałem, że na przyszły sezon kupie coś tańszego(moto do 7k). Wybór padł na thundercata. Ogólnie spotkałem się z opinią, że thundercat to taki fazer z owiewkami, prawda to? Bo na fazerze przelatałem 2 sezony i szukam czegoś o nie co innej charakterystyce, w sensie bardziej sportowe moto. Gdzie nie gdzie udało mi się wyczytać, że piętą achillesową tego moto jest wypadająca dwójka i zastanawiam się czy to jest reguła czy raczej sporadyczne przypadki. Bo nie mam zamiaru natknąć się na minę - jak chyba każdy. I teraz sam nie wiem czy dozbierać na coś lepszego w sensie coś do 10k, jakiegoś rasowego ściga(zx6r, r6)? Czy kupić thundercata? Dodam, że zastanawiam się również nad f3, jakby ktoś mógł porównać f3 z kotem to też będę wdzięczny :twisted:
everything was free and everything was fast
Avatar użytkownika
wrider
Świeżak
 
Posty: 325
Dołączył(a): 20/1/2012, 21:45
Lokalizacja: WRA


Postprzez r_shop_d » 21/11/2012, 14:10

Na thunderze i cebrze będziesz miał znacznie większy komfort podróżowania niż na r6 czy zx-ie, także lepiej nadają się do bliższej czy dalszej turystyki nawet z plecakiem. Zastanów się jakie są Twoje priorytety i do czego będziesz używać motocykla.
Avatar użytkownika
r_shop_d
Świeżak
 
Posty: 278
Dołączył(a): 6/11/2012, 10:32
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez wrider » 21/11/2012, 16:07

Priorytety mam nastawione na sporty, ale brak funduszy zmusza mnie do kalkulacji. Dlatego zastanawiam się ile w takim thundercacie jest zacięcie z motocykla sportowego. Nie chce po prostu drugi raz kupić fazera tylko w "większym opakowaniu".
Stąd ten temat
everything was free and everything was fast
Avatar użytkownika
wrider
Świeżak
 
Posty: 325
Dołączył(a): 20/1/2012, 21:45
Lokalizacja: WRA

Postprzez power_bit » 21/11/2012, 16:20

Niektóre chwile, zapomina się przez całe życie
Avatar użytkownika
power_bit
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1258
Dołączył(a): 27/9/2010, 15:42
Lokalizacja: Września

Postprzez wrider » 21/11/2012, 17:14

Artykuł dobry dzięki. Mimo wszystko będę szukał kota, zawsze to trochę mocniejszy sprzęt no i pozycja trochę bardziej sportowa. Mam nadzieję, że uda mi się odczuć to +7km w mocy. :twisted:
everything was free and everything was fast
Avatar użytkownika
wrider
Świeżak
 
Posty: 325
Dołączył(a): 20/1/2012, 21:45
Lokalizacja: WRA

Postprzez misiek1506 » 21/11/2012, 21:49

Popatrz za zx6r gaźnikowym, tam masz bardzo wygodną pozycję i silnik to całkiem inna bajka. Jakbyś znalazł 636 to już całkiem nie ma co porównywać ; )
XJ 600N
misiek1506
Świeżak
 
Posty: 150
Dołączył(a): 16/9/2012, 20:52
Lokalizacja: Krzydlina Wielka

Postprzez wrider » 22/11/2012, 12:40

kurde byłem napalony na tą kawe(rocznik 00-02), ale tyle naczytałem się o pękających ramach, że jakoś mi się odechciało : ( Nawet na ścigaczu jest artykuł na ten temat i niestety to była częsta przypadłość.
everything was free and everything was fast
Avatar użytkownika
wrider
Świeżak
 
Posty: 325
Dołączył(a): 20/1/2012, 21:45
Lokalizacja: WRA

Postprzez czajnik88 » 22/11/2012, 13:22

Miałem kota ;)) Pozycja w porownaniu co do r6 o niebo lepsza. Na brak mocy nie narzekałe, jak trzeba bylo to jechal. V max w moim bylo kolo 250 km/h Co do 2 biegu to ja swój wysypałem ale przez własną głupote. I do tego felernego dnia w którym to zrobilem skrzynia była igła. Jesli bedziesz latał z plecakiem bedzie on bardzo zadowolony z pozycji i wygody. Hamulce mogły by być nieco lepsze, ale nie było tragedii. Moto fajnie sie prowadzilo zamkniecie opony było bardzo proste, jedynym mankamentem jest ciezar. Kot jest przeokrutnie ciezki jak dobrze pamietam przy wjechaniu na wage bylo cos kolo 220 kg... ;//
r6
Avatar użytkownika
czajnik88
Świeżak
 
Posty: 297
Dołączył(a): 19/6/2011, 17:31

Postprzez misiek1506 » 22/11/2012, 13:42

To nie te kawy, pekające ramy były w wersji z jedną lampą, potem to poprawili ; )
XJ 600N
misiek1506
Świeżak
 
Posty: 150
Dołączył(a): 16/9/2012, 20:52
Lokalizacja: Krzydlina Wielka

Postprzez power_bit » 22/11/2012, 14:12

hehe leje z tych opowiadań o pękających ramach, znajomy kupował ER5, to samo "uważaj pękają ramy" :D Widział ktoś z Was pękniętą ramę w motocyklu, która powstała podczas normalnego użytkowania ??
Avatar użytkownika
power_bit
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1258
Dołączył(a): 27/9/2010, 15:42
Lokalizacja: Września

Postprzez palgumeniedusze » 22/11/2012, 16:16

zalezy co masz na mysli mowiac "normalne uzytkowanie" :lol: np dla motocykli sportowych moze byc to uzytkowanie na torze lub naparzanie na gumie :D
habba babba!
Avatar użytkownika
palgumeniedusze
Stały bywalec
 
Posty: 1295
Dołączył(a): 9/11/2007, 22:48
Lokalizacja: WLKP

Postprzez power_bit » 22/11/2012, 17:56

palgumeniedusze napisał(a):zalezy co masz na mysli mowiac "normalne uzytkowanie" :lol: np dla motocykli sportowych moze byc to uzytkowanie na torze lub naparzanie na gumie :D


Samo z siebie nic nie pęka, nic też nie jest debilo odporne.
Jeśli ktoś ma łeb zryty i opuszczając moto z gumy wali z takim impetem, że felgi robi się jajo to nic dziwnego, ze coś pęka. Kiedyś pękały ramy w kawie, teraz pękają półki w Gixxie a jutro w kto wie ?
Avatar użytkownika
power_bit
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1258
Dołączył(a): 27/9/2010, 15:42
Lokalizacja: Września

Postprzez Kvba » 22/11/2012, 18:13

Śmiać mi się chcę jak czytam te bzdety o pękających ramach w Kawasaki. Tym bardziej, że sam miałem przez dwa lata ZX6R z okresu kiedy to niby ramy łamały się jak zapałki (model 98-99). Co więcej. Latałem na niej w uj dużo na gumie, w dodatku był to motocykl na którym uczyłem się latania na kole. Po dwóch sezonach szły prawie piony, a rama jakoś dziwnym trafem nie pękła.

Faktycznie trafiają się Kawy z połamanymi ramami ale patrząc na te egzemplarze można śmiało stwierdzić, że miały wypadkową przeszłość która negatywnie odbiła się na ramie. Moim zdaniem rama sama z siebie nie pęknie w motocyklu BEZWYPADKOWYM i nieużytkowanym przez barbarzyńce z koślawymi aspiracjami stunterskimi.

Jak kupisz bezwypadkowy egzemplarz i będziesz go traktował z głową to nie ma prawa nic pękać. Proste.
Avatar użytkownika
Kvba
Świeżak
 
Posty: 324
Dołączył(a): 27/9/2008, 13:11
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez wrider » 22/11/2012, 19:50

Dzięki Panny za odzew. Sprawa wygląda tak, że będę szukał kota i to kawasaki które nie powiem zajebiście mnie kręci. Rame najwyżej będę przeglądał lupą :D
Coś się do wiosny mam nadzieję dobrego trafi. Na razie zbiera się hajsik. :twisted:
everything was free and everything was fast
Avatar użytkownika
wrider
Świeżak
 
Posty: 325
Dołączył(a): 20/1/2012, 21:45
Lokalizacja: WRA

Postprzez palgumeniedusze » 22/11/2012, 23:22

jesli chodzi o kawe ramy walily ale nie w zx6 tylko w zx9.... i to jest niestety fakt tak samo jak w giexie 1000 z lat 2005-2006 , w niektorych pekaja ramy w niektorych padaja skrzynie w niektorych napinacze i wiele innych takich przypadkow . motocykle nie sa bez wad to nie jest statek kosmiczny wszystko da sie naprawic
habba babba!
Avatar użytkownika
palgumeniedusze
Stały bywalec
 
Posty: 1295
Dołączył(a): 9/11/2007, 22:48
Lokalizacja: WLKP

Postprzez Black-Ghost » 23/11/2012, 12:30

Dokładnie tak jak pisze kolega powyżej. ;) Z tym że w gixie pękały do 2008roku ;)
Avatar użytkownika
Black-Ghost
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 4636
Dołączył(a): 4/12/2010, 17:47
Lokalizacja: Oświęcim(KOS)



Powrót do Motocykle



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości




na gr