Zobacz wątek - <i>[Gymkhana]</i> Honda Gymkhana - zadanie wykonane?
NAS Analytics TAG

[Gymkhana] Honda Gymkhana - zadanie wykonane?

Komentarze użytkowników
_________

[Gymkhana] Honda Gymkhana - zadanie wykonane?

Postprzez Ścigacz » 9/11/2012, 12:36

Dyskusja na temat: Honda Gymkhana - zadanie wykonane?
Przeczytaj więcej na ten temat na stronie:
Honda Gymkhana - zadanie wykonane?
Ścigacz
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16777167
Dołączył(a): 3/5/2006, 19:00


Postprzez Komentatorzy » 9/11/2012, 12:36

Polacy nie dorośli do takich imprez. Mówię to z przykrością. W Polsce motocykle to przede wszystkim szpan, a nie przyjemność z jazdy, z panowania nad motocyklem, z podnoszenia umiejętności. Może z czasem się to zmieni, ale na pewno nie prędko. <br><hr>Aachen
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 9/11/2012, 13:19

Komentatorzy napisał(a):Polacy nie dorośli do takich imprez. Mówię to z przykrością. W Polsce motocykle to przede wszystkim szpan, a nie przyjemność z jazdy, z panowania nad motocyklem, z podnoszenia umiejętności. Może z czasem się to zmieni, ale na pewno nie prędko. <br><hr>Aachen<br>
Bzdura! Chyba piszesz o innym kraju! Poczytaj na forach, o imprezach... a potem "jakże po polsku" krytykuj.<br><hr>Ged
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 9/11/2012, 13:49

Komentatorzy napisał(a):Polacy nie dorośli do takich imprez. Mówię to z przykrością. W Polsce motocykle to przede wszystkim szpan, a nie przyjemność z jazdy, z panowania nad motocyklem, z podnoszenia umiejętności. Może z czasem się to zmieni, ale na pewno nie prędko. <br><hr>Aachen<br>
Komentatorzy napisał(a):Bzdura! Chyba piszesz o innym kraju! Poczytaj na forach, o imprezach... a potem "jakże po polsku" krytykuj.<br><hr>Ged<br>
Stary, no mówię jak widzę, a dużo jeżdżę po Polsce. 90% polskich motocyklistów jeździ dla lansu i szpanu, to są suche fakty. Zobacz co się dzieje jak przestaje być ciepło, albo jak pada deszcz. Ruch motocykli na naszych drogach spada o 99%... <br><hr>Aachen
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 9/11/2012, 13:54

Gymkhana to super sprawa. I gdyby na placach nauki jazdy oraz egzaminach wprowadzono elementy tejże to było by tylko na plus umiejętności kierowców. Patrząc na to co będzie obowiązywało na nowym egzaminie na prawko kat. A wygląda na to, że tak się powoli dzieje. Jednakże, aby spopularyzować tę dyscyplinę należałoby udostępnić zarówno do treningów jak i samych zawodów "specjalne" motocykle. Wiem, wiem... do Gymkhany wystarczy zwykłe jeździdełko tylko proszę mi pokazać ilu motocyklistów narazi swoje wypucowane, wychuchane i wymarzone maszyny, nabyte i pielęgnowane za ciężko zarobione pieniądze, wymagające często wielu wyrzeczeń na wcale nie rzadkie gleby i ślizgi. Owszem, będąc pasjonatem można bezproblemowo i niewielkim kosztem zabezpieczyć odpowiednio motocykl jednak, aby coś stało się popularne nie może "wymagać" zbyt wiele. Podsumowując - bardzo się ucieszyłem, kiedy dwa lata temu usłyszałem o Gymkhanie bo umiejętności takiego panowania nad maszyną często mogą uratować z opresji jednak dość szybko się okazało, że musiałbym "poświęcić" na to mój (M.Ó.J.!!!) motocykl a na to niestety już nie dam się namówić. Wolę wydać kasę na naukę i ćwiczenia na sprzęcie, którego nie będzie mi żal niż narażać "moją ukochaną" na uszkodzenia. No i właśnie... gdzie te szkoły uczące Gymkhany i jej elementów na sprzęcie przygotowanym do tegoż? Niby te zwykłe, uczące jazdy na prawko są i mają własne "ogmolowane" maszyny zabezpieczone przed upadkami wszelkiej maści - ale co poza tym? Wiele musi jeszcze takich Ghymkanowych sezonów minąć zanim dyscyplina się spopularyzuje a elementy tego typu jazdy trafią "pod strzechy". No chyba, że... kupię sobie jakiś totalnie zjechany sprzęt, byle sprawny technicznie i na nim będę ćwiczył :-) Jego mi nie będzie szkoda w razie jakiś wywrotek czy szlifów :-) I to chyba jedyny pomysł jaki mam na chwilę obecną ;-)<br><hr>beebas
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 9/11/2012, 14:02

Komentatorzy napisał(a):Polacy nie dorośli do takich imprez. Mówię to z przykrością. W Polsce motocykle to przede wszystkim szpan, a nie przyjemność z jazdy, z panowania nad motocyklem, z podnoszenia umiejętności. Może z czasem się to zmieni, ale na pewno nie prędko. <br><hr>Aachen<br>
Komentatorzy napisał(a):Bzdura! Chyba piszesz o innym kraju! Poczytaj na forach, o imprezach... a potem "jakże po polsku" krytykuj.<br><hr>Ged<br>
Komentatorzy napisał(a):Stary, no mówię jak widzę, a dużo jeżdżę po Polsce. 90% polskich motocyklistów jeździ dla lansu i szpanu, to są suche fakty. Zobacz co się dzieje jak przestaje być ciepło, albo jak pada deszcz. Ruch motocykli na naszych drogach spada o 99%... <br><hr>Aachen<br>
Cóż... nie jeżdżę dla lansu i szpanu (tym czym śmigam raczej ciężko się lansować i szpanować). Jeżdżę dla przyjemności. Tak samo jak chodzę do kina, jem lody czy idę do restauracji. Uwierz mi - jazda w zimnie i deszczu wcale nie jest przyjemna. Wolę w suchości i ciepełku :-) Nie chodzę do kina na filmy, których nie lubię. Nie jem lodów o nielubianym smaku a niesympatycznych restauracji unikam. Mimo, iż mógłbym korzystać. Tylko po co skoro nie daje mi to radości? Więc... z kupnem sprzętu do ćwiczeń poczekam do następnego sezonu Ghymkany a zacznę ćwiczyć (i normalnie śmigać na moto) jak znowu będzie sucho i ciepło ;-)<br><hr>beebas
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 9/11/2012, 14:11

Komentatorzy napisał(a):Polacy nie dorośli do takich imprez. Mówię to z przykrością. W Polsce motocykle to przede wszystkim szpan, a nie przyjemność z jazdy, z panowania nad motocyklem, z podnoszenia umiejętności. Może z czasem się to zmieni, ale na pewno nie prędko. <br><hr>Aachen<br>
Komentatorzy napisał(a):Bzdura! Chyba piszesz o innym kraju! Poczytaj na forach, o imprezach... a potem "jakże po polsku" krytykuj.<br><hr>Ged<br>
Komentatorzy napisał(a):Stary, no mówię jak widzę, a dużo jeżdżę po Polsce. 90% polskich motocyklistów jeździ dla lansu i szpanu, to są suche fakty. Zobacz co się dzieje jak przestaje być ciepło, albo jak pada deszcz. Ruch motocykli na naszych drogach spada o 99%... <br><hr>Aachen<br>
dodatkowo 50 procent motocyklistow uzywa moto tylko w weekendy. I czesto jest to wypad pod katedre na lody, a w poniedzialek wracaja do swoich 4 kolek - zal mi takich panow. Nie dziwi mnie, ze najwiecej motocyklistow ginie w week, napewno duzy procent z nich to tacy"weekendowi motocyklisci"<br><hr>prawdziwy motocykisyooooo
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 9/11/2012, 14:42

Komentatorzy napisał(a):Polacy nie dorośli do takich imprez. Mówię to z przykrością. W Polsce motocykle to przede wszystkim szpan, a nie przyjemność z jazdy, z panowania nad motocyklem, z podnoszenia umiejętności. Może z czasem się to zmieni, ale na pewno nie prędko. <br><hr>Aachen<br>
Komentatorzy napisał(a):Bzdura! Chyba piszesz o innym kraju! Poczytaj na forach, o imprezach... a potem "jakże po polsku" krytykuj.<br><hr>Ged<br>
Komentatorzy napisał(a):Stary, no mówię jak widzę, a dużo jeżdżę po Polsce. 90% polskich motocyklistów jeździ dla lansu i szpanu, to są suche fakty. Zobacz co się dzieje jak przestaje być ciepło, albo jak pada deszcz. Ruch motocykli na naszych drogach spada o 99%... <br><hr>Aachen<br>
Niestety muszę przyznać Ci rację. Jeśli z ponad miliona użytkowników jednośladów (bo tyle jest ich zarejestrowanych) tylko 120 osób chce się szkolić (za darmo tak jak to było na Gymkhanie) to jest to marny odsetek.<br><hr>Zły
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 9/11/2012, 14:59

Pal licho składanie! Jak zapamiętać trasę? Ja bym się chyba pogubił po trzecim albo czwartym skręcie :P<br><hr>iAndrzej
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 9/11/2012, 15:52

Komentatorzy napisał(a):Gymkhana to super sprawa. I gdyby na placach nauki jazdy oraz egzaminach wprowadzono elementy tejże to było by tylko na plus umiejętności kierowców. Patrząc na to co będzie obowiązywało na nowym egzaminie na prawko kat. A wygląda na to, że tak się powoli dzieje. Jednakże, aby spopularyzować tę dyscyplinę należałoby udostępnić zarówno do treningów jak i samych zawodów "specjalne" motocykle. Wiem, wiem... do Gymkhany wystarczy zwykłe jeździdełko tylko proszę mi pokazać ilu motocyklistów narazi swoje wypucowane, wychuchane i wymarzone maszyny, nabyte i pielęgnowane za ciężko zarobione pieniądze, wymagające często wielu wyrzeczeń na wcale nie rzadkie gleby i ślizgi. Owszem, będąc pasjonatem można bezproblemowo i niewielkim kosztem zabezpieczyć odpowiednio motocykl jednak, aby coś stało się popularne nie może "wymagać" zbyt wiele. Podsumowując - bardzo się ucieszyłem, kiedy dwa lata temu usłyszałem o Gymkhanie bo umiejętności takiego panowania nad maszyną często mogą uratować z opresji jednak dość szybko się okazało, że musiałbym "poświęcić" na to mój (M.Ó.J.!!!) motocykl a na to niestety już nie dam się namówić. Wolę wydać kasę na naukę i ćwiczenia na sprzęcie, którego nie będzie mi żal niż narażać "moją ukochaną" na uszkodzenia. No i właśnie... gdzie te szkoły uczące Gymkhany i jej elementów na sprzęcie przygotowanym do tegoż? Niby te zwykłe, uczące jazdy na prawko są i mają własne "ogmolowane" maszyny zabezpieczone przed upadkami wszelkiej maści - ale co poza tym? Wiele musi jeszcze takich Ghymkanowych sezonów minąć zanim dyscyplina się spopularyzuje a elementy tego typu jazdy trafią "pod strzechy". No chyba, że... kupię sobie jakiś totalnie zjechany sprzęt, byle sprawny technicznie i na nim będę ćwiczył :-) Jego mi nie będzie szkoda w razie jakiś wywrotek czy szlifów :-) I to chyba jedyny pomysł jaki mam na chwilę obecną ;-)<br><hr>beebas<br>
"Niby te zwykłe, uczące jazdy na prawko są i mają własne "ogmolowane" maszyny zabezpieczone przed upadkami wszelkiej maści - ale co poza tym? "
a czego trzeba poza tym? :> vide: zawodnik ze Szczecina, prawie pokonał Wojtka Grodzkiego na L-ce z własnej szkoły :><br><hr>jc
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 9/11/2012, 15:59

Komentatorzy napisał(a):Gymkhana to super sprawa. I gdyby na placach nauki jazdy oraz egzaminach wprowadzono elementy tejże to było by tylko na plus umiejętności kierowców. Patrząc na to co będzie obowiązywało na nowym egzaminie na prawko kat. A wygląda na to, że tak się powoli dzieje. Jednakże, aby spopularyzować tę dyscyplinę należałoby udostępnić zarówno do treningów jak i samych zawodów "specjalne" motocykle. Wiem, wiem... do Gymkhany wystarczy zwykłe jeździdełko tylko proszę mi pokazać ilu motocyklistów narazi swoje wypucowane, wychuchane i wymarzone maszyny, nabyte i pielęgnowane za ciężko zarobione pieniądze, wymagające często wielu wyrzeczeń na wcale nie rzadkie gleby i ślizgi. Owszem, będąc pasjonatem można bezproblemowo i niewielkim kosztem zabezpieczyć odpowiednio motocykl jednak, aby coś stało się popularne nie może "wymagać" zbyt wiele. Podsumowując - bardzo się ucieszyłem, kiedy dwa lata temu usłyszałem o Gymkhanie bo umiejętności takiego panowania nad maszyną często mogą uratować z opresji jednak dość szybko się okazało, że musiałbym "poświęcić" na to mój (M.Ó.J.!!!) motocykl a na to niestety już nie dam się namówić. Wolę wydać kasę na naukę i ćwiczenia na sprzęcie, którego nie będzie mi żal niż narażać "moją ukochaną" na uszkodzenia. No i właśnie... gdzie te szkoły uczące Gymkhany i jej elementów na sprzęcie przygotowanym do tegoż? Niby te zwykłe, uczące jazdy na prawko są i mają własne "ogmolowane" maszyny zabezpieczone przed upadkami wszelkiej maści - ale co poza tym? Wiele musi jeszcze takich Ghymkanowych sezonów minąć zanim dyscyplina się spopularyzuje a elementy tego typu jazdy trafią "pod strzechy". No chyba, że... kupię sobie jakiś totalnie zjechany sprzęt, byle sprawny technicznie i na nim będę ćwiczył :-) Jego mi nie będzie szkoda w razie jakiś wywrotek czy szlifów :-) I to chyba jedyny pomysł jaki mam na chwilę obecną ;-)<br><hr>beebas<br>
Komentatorzy napisał(a):"Niby te zwykłe, uczące jazdy na prawko są i mają własne "ogmolowane" maszyny zabezpieczone przed upadkami wszelkiej maści - ale co poza tym? "
a czego trzeba poza tym? :> vide: zawodnik ze Szczecina, prawie pokonał Wojtka Grodzkiego na L-ce z własnej szkoły :><br><hr>jc<br>
Prawie pokonał? Tia, jasne :-) Jak na razie Wojtek tylko raz sam się pokonał (we Wrocławiu) zaliczając glebę i kończąc na 4 miejscu.<br><hr>rider z g
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 9/11/2012, 16:10

Komentatorzy napisał(a):Polacy nie dorośli do takich imprez. Mówię to z przykrością. W Polsce motocykle to przede wszystkim szpan, a nie przyjemność z jazdy, z panowania nad motocyklem, z podnoszenia umiejętności. Może z czasem się to zmieni, ale na pewno nie prędko. <br><hr>Aachen<br>
Komentatorzy napisał(a):Bzdura! Chyba piszesz o innym kraju! Poczytaj na forach, o imprezach... a potem "jakże po polsku" krytykuj.<br><hr>Ged<br>
Komentatorzy napisał(a):Stary, no mówię jak widzę, a dużo jeżdżę po Polsce. 90% polskich motocyklistów jeździ dla lansu i szpanu, to są suche fakty. Zobacz co się dzieje jak przestaje być ciepło, albo jak pada deszcz. Ruch motocykli na naszych drogach spada o 99%... <br><hr>Aachen<br>
ale ja nie mam przyjemności w jeździe jak jest zimno i/lub pada deszcz? Czy to czyni mnie szpanerem? ;)<br><hr>songoku
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 9/11/2012, 19:43

Komentatorzy napisał(a):Polacy nie dorośli do takich imprez. Mówię to z przykrością. W Polsce motocykle to przede wszystkim szpan, a nie przyjemność z jazdy, z panowania nad motocyklem, z podnoszenia umiejętności. Może z czasem się to zmieni, ale na pewno nie prędko. <br><hr>Aachen<br>
Byłem jako widz w Markach na ostatnim etapie Gymkhany.

Bardzo mi się podobał widok motocykli kręcących się wkoło pachołków, często w pozycji która bardziej kojarzy się z glebą niż jazdą.
Nie wiem czy było to spowodowane pogodą - już nie lato - czy też słabą reklamą, a może właśnie tym że mało kogo takie zawody interesują, ale widzów była bardzo umiarkowana liczba. W porównaniu do imprezy Verva to zainteresowanie praktycznie zerowe i zawody praktycznie w rodzinnym gronie.<br><hr>k1oor
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 9/11/2012, 20:50

w warszawie, w sezonie, jeden z teamow trenuje dwa razy w tygodniu, mozna podjechac, popatrzec, sprobowac<br><hr>leff
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 10/11/2012, 15:30

Komentatorzy napisał(a):w warszawie, w sezonie, jeden z teamow trenuje dwa razy w tygodniu, mozna podjechac, popatrzec, sprobowac<br><hr>leff<br>
Wielka szkoda ze nie ma prawdziwych wyscigow, dostepnych dla ogolu, tak jak kiedys hornet cup, czy hyosung cup kilka lat temu.
Do tego nie trzeba torow wyscigowych, jak poznan a wystarcza male tory kartingowe jakich kilka w Polsce mamy.
Sciganie sie miedzy pacholkami to troche nie to samo, ale coz, mamy kryzys, i doskonale rozumiem ze importerzy nie moga pozwolic sobie na zorganizowanie serii wyscigow z prawdziwego zdarzenia. Tak wiec wypada sie cieszyc i z tego.
Widac po prostu jaka zapasc przezywa branza motocyklowa w polsce, 40 milionowym kraju gdzie miesiecznie sprzedaje sie 4 tys motocykli. Powinno byc 10 razy tyle.
Szkoda, bo gdyby ktorys z importerow zdecydowal sie na prawdziwy puchar markowy, mysle ze sam wzialbym w tym udzial. Tak samo wiele innych osob i byloby spore zainteresowanie. Nie mam na mysli wyscigow na R1 czy GSXR ale wlasnie na motocyklach typu Hornet czy innych uniwersalnych 600tkach. <br><hr>hans
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 11/11/2012, 16:08

Komentatorzy napisał(a):w warszawie, w sezonie, jeden z teamow trenuje dwa razy w tygodniu, mozna podjechac, popatrzec, sprobowac<br><hr>leff<br>
Komentatorzy napisał(a):Wielka szkoda ze nie ma prawdziwych wyscigow, dostepnych dla ogolu, tak jak kiedys hornet cup, czy hyosung cup kilka lat temu.
Do tego nie trzeba torow wyscigowych, jak poznan a wystarcza male tory kartingowe jakich kilka w Polsce mamy.
Sciganie sie miedzy pacholkami to troche nie to samo, ale coz, mamy kryzys, i doskonale rozumiem ze importerzy nie moga pozwolic sobie na zorganizowanie serii wyscigow z prawdziwego zdarzenia. Tak wiec wypada sie cieszyc i z tego.
Widac po prostu jaka zapasc przezywa branza motocyklowa w polsce, 40 milionowym kraju gdzie miesiecznie sprzedaje sie 4 tys motocykli. Powinno byc 10 razy tyle.
Szkoda, bo gdyby ktorys z importerow zdecydowal sie na prawdziwy puchar markowy, mysle ze sam wzialbym w tym udzial. Tak samo wiele innych osob i byloby spore zainteresowanie. Nie mam na mysli wyscigow na R1 czy GSXR ale wlasnie na motocyklach typu Hornet czy innych uniwersalnych 600tkach. <br><hr>hans<br>
A ja myślę że to ściganie się między pachołkami jest bardziej widowiskowe niż wyścigi na torze. Wyścig na torze wygląda fajnie ale w TV, gdzie kamera śledzi zawodnika na całej trasie, pokazuje jeszcze obraz on-board itd... Możliwość obejrzenia zawodnika na własne oczy o kilka kilkanaście metrów to jednak zupełnie co innego. Poza tym tu można sobie obejrzeć jak sobie na tym samym torze radzi kierowca Horneta 600, CBRki 250, małego i dużego skutera, a nawet maszyny wielkości Harleya.

Może tego rodzaju imprezy są metodą na oswojenie ludzi z motocyklami - nie ma wielkich prędkości, rozsadzających bębenki w uszach wydechów. I nawet jak ktoś się wyglebi to zbiera się momentalnie i widać że przy niewielkiej prędkości i odpowiednim stroju nic się nikomu złego nie dzieje. Taki pomysł na promocję jazdy motocyklem.<br><hr>k1oor
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 12/11/2012, 08:37

Komentatorzy napisał(a):w warszawie, w sezonie, jeden z teamow trenuje dwa razy w tygodniu, mozna podjechac, popatrzec, sprobowac<br><hr>leff<br>
Komentatorzy napisał(a):Wielka szkoda ze nie ma prawdziwych wyscigow, dostepnych dla ogolu, tak jak kiedys hornet cup, czy hyosung cup kilka lat temu.
Do tego nie trzeba torow wyscigowych, jak poznan a wystarcza male tory kartingowe jakich kilka w Polsce mamy.
Sciganie sie miedzy pacholkami to troche nie to samo, ale coz, mamy kryzys, i doskonale rozumiem ze importerzy nie moga pozwolic sobie na zorganizowanie serii wyscigow z prawdziwego zdarzenia. Tak wiec wypada sie cieszyc i z tego.
Widac po prostu jaka zapasc przezywa branza motocyklowa w polsce, 40 milionowym kraju gdzie miesiecznie sprzedaje sie 4 tys motocykli. Powinno byc 10 razy tyle.
Szkoda, bo gdyby ktorys z importerow zdecydowal sie na prawdziwy puchar markowy, mysle ze sam wzialbym w tym udzial. Tak samo wiele innych osob i byloby spore zainteresowanie. Nie mam na mysli wyscigow na R1 czy GSXR ale wlasnie na motocyklach typu Hornet czy innych uniwersalnych 600tkach. <br><hr>hans<br>
Komentatorzy napisał(a):A ja myślę że to ściganie się między pachołkami jest bardziej widowiskowe niż wyścigi na torze. Wyścig na torze wygląda fajnie ale w TV, gdzie kamera śledzi zawodnika na całej trasie, pokazuje jeszcze obraz on-board itd... Możliwość obejrzenia zawodnika na własne oczy o kilka kilkanaście metrów to jednak zupełnie co innego. Poza tym tu można sobie obejrzeć jak sobie na tym samym torze radzi kierowca Horneta 600, CBRki 250, małego i dużego skutera, a nawet maszyny wielkości Harleya.

Może tego rodzaju imprezy są metodą na oswojenie ludzi z motocyklami - nie ma wielkich prędkości, rozsadzających bębenki w uszach wydechów. I nawet jak ktoś się wyglebi to zbiera się momentalnie i widać że przy niewielkiej prędkości i odpowiednim stroju nic się nikomu złego nie dzieje. Taki pomysł na promocję jazdy motocyklem.<br><hr>k1oor<br>
No i ja np. nie jestem w stanie sie z tobą nie zgodzić ;)<br><hr>Wiwi
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 12/11/2012, 10:54

Komentatorzy napisał(a):w warszawie, w sezonie, jeden z teamow trenuje dwa razy w tygodniu, mozna podjechac, popatrzec, sprobowac<br><hr>leff<br>
Super. A może coś więcej na ten temat? Kto, gdzie, kiedy, jakiś kontakt lub namiary?<br><hr>beebas
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 12/11/2012, 12:59

Komentatorzy napisał(a):w warszawie, w sezonie, jeden z teamow trenuje dwa razy w tygodniu, mozna podjechac, popatrzec, sprobowac<br><hr>leff<br>
Komentatorzy napisał(a):Super. A może coś więcej na ten temat? Kto, gdzie, kiedy, jakiś kontakt lub namiary?<br><hr>beebas<br>
Zepol Honda Motorista, dealera Hondy z Kopijnikow trenowal na Marywilskiej 44, pewnie w nowym sezonie bedzie tak samo. To w tym teamie startowaly armatury<br><hr>leff
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35



Powrót do Komentarze do artykułów na Ścigacz.pl



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość




na gr