Zobacz wątek - zabawa z ubezpieczalnią

zabawa z ubezpieczalnią

O wszystkim
_________

Moderatorzy: Walenty, Movi, adam_tomasz, Czester, madcap, Leg1oN, Lovtza, Terror, lagiboy, melvin, Landryss25, kravec, gelo007, suhy-19, Bostorn, Miczab, leff

zabawa z ubezpieczalnią

Postprzez mar111cin » 18/10/2012, 14:41

Jak niedawno wspominałem, miałem przygodę motocyklową z nieuważnym dziadkiem.

dzisiaj dostałem własnie pismo z ubezpieczalni i wiedziałem że się wkurzę, jednak ich zabawa w odszkodowanie jest dziecinna.

16.09 miało miejsce zdarzenie
19.09 zgłosiłem zdarzenie do towarzystwa ubezpieczeniowego
24.09 odezwał się pan likwidator z zapytaniem ile to może kosztować.
25.09 wysłałem wstępną wycenę salonu
27.09 przeraził się wyceną i powiedział że musi to obejrzeć.
01.10 był pan rzeczoznawca i sporządził protokół, do tego zostawił mi dokumenty do wypełnienia, a sam porobił zdjęcia dowodu motocykla, mojego dowodu i prawo jazdy.
kilka dni później odesłałem wypełnione dokumenty
18.10 tj dzisiaj przyszło pismo z ubezpieczalni datowane na 26.09 (data na kopercie 16.10) że do dalszych czynności niezbędne są następujące dokumenty : kserokopia karty pojazdu.

ja się pytam o co chodzi? jak z nimi walczyć, bo powiem szczerze że taka praktyka mocno podniosła mi ciśnienie. Dlaczego to ja mam się bawić w wysyłanie dokumentów itp? (samo godzinne wypełnianie dokumentów okoliczności zdarzenia mocno mnie wkurzyło). Dzisiaj defacto upływa 30dniowy termin likwidacji szkody i dzisiaj dostaję pismo że brakuje jakiegoś ksera, dlaczego wcześniej rzeczoznawca nie zrobił tego zdjęcia? dlaczego wcześniej mnie o tym nie powiadomili? dlaczego to ja mam się bawić w kserowanie i wysyłanie czegoś? dlaczego to likwidator nie przyjedzie na miejsce. Czy można wobec nich wyciągnąć jakiekolwiek konsekwencje za taką praktykę?
<b>Life begins at 200km/h!!!!</b>
było gsx600f, było ZX12R :(, jest V-Strom 650 AK8 :)
Avatar użytkownika
mar111cin
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 6941
Dołączył(a): 29/5/2006, 13:12
Lokalizacja: FSW (lubuskie)


Postprzez Invi » 18/10/2012, 15:56

Przekroczyli termin więc od razu pismo do KNF'u, i kopia z przekreślonym adresatem do TU.

Dość gęsto sypią im kary za takie rzeczy ;)
Avatar użytkownika
Invi
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 6272
Dołączył(a): 15/7/2008, 14:12

Postprzez marcin9879 » 21/10/2012, 16:15

Dlatego, że to jest ich stary numer.
Kiedyś, kiedy ganiałem jeszcze Aprilią RS 50 miałem taką sytuacje, że w wyniku zdarzenia pojazd sprawcy został nieuszkodzony. Ja miałem ją dopiero od tygodnia, więc jeszcze nie była przerejestrowana. Zaczęło się od tego, że ubezpieczalnia chciała mi zarzucić, że kupiłem uszkodzony sprzęt, i dogadałem się z sprawcą, żeby z jego polisy poszła naprawa... Potem jak już im to przeszło, poza Aprilią zgłosiłem im jeszcze kask Naxy. Minęło 29 dni, a od nich przychodzi pismo, że nie otrzymali rachunku za kask. Gdy ojciec (on wtedy to rozwiązywał, miałem wtedy 16 lat) zadzwonił do nich i powiedział, że nie ma rachunku, to powiedzieli, że w takim razie za kask nie zapłacą. Po tym pokazał im ile ten kask kosztuje na stronie producenta i jakoś oddali... Przyszła kasa i wycena za co ile dali...
Zamiast Aprilii RS dali kase za Aprilie SR... Wartość rynkowa zamiast 4000 - 2500. Chcieli wcisnąć jakieś psie grosze.
Ojciec zadzwonił ponownie, i powiedzieli, że nie zapłacą nam za Aprilie RS - bo nie mają tego motocykla w systemie. A SR jest parametrami zbliżona do RS, bo to wkońcu Aprilia i motorower (To nic, że nowa RSka kosztuje 17 tyś, a SR 8 czy 9....).
Generalnie burdel na kółkach, i 3 miesiące około się z nimi bawiliśmy.
Dopiero nastraszenie, że już jest napisane pismo ze skargą, i że właśnie je wysyłamy pomogło, kasa była po 2 dniach na koncie...
marcin9879
Świeżak
 
Posty: 5
Dołączył(a): 4/2/2009, 14:56

Postprzez PrimoGhost » 21/10/2012, 17:31

Ja uważam, że najlepiej jest załatwiać takie sprawy przez... internet. PZU ma naprawdę zajebi*ie zorganizowany internetowy system likwidacji szkód. Założyłem sprawę, dołączyłem do niej skany dowodu i innych pierdoł, wysłałem w PDF-ie kopię paragonu za rękawice, kask, buty - uwzględnili. Na kurtkę nie miałem NICZEGO, a miała 3 miesiące. Wycenili szkodę na podstawie wartości rynkowej, lecz odjęli 40 procent amortyzacji. Napisałem więc do sprzedawcy z Allegro, czy nie napisałby mi oświadczenia. Napisał normalne na kompie, że sprzedał mi kurtkę, wysłał na taki i taki adres i walnął pieczątkę sklepu. Wystarczyło. Dostałem 90 % kasy za kurtkę. Bez wychodzenia z domu, każdy dokument do skanera i dawałem w załączniki i opisywałem. Brakowało czegoś - prosili żeby doskanować. do 24h akceptowali załącznik i spoko. Konto podałem, kasa przyszła. Naprawdę spoko. Nie wiem jak w przypadku innych firm typu Link czy AXXA, ale sądzę, że mają podobne systemy. Nie ma co się bawić w korespondencję listowną. Strata czasu. Może nawet teraz możesz założyć sprawę w systemie TU, jak już otwarta jest w tradycyjny sposób...
Obrazek
<b>ZxR 636 2006</b>
Avatar użytkownika
PrimoGhost
Stały bywalec
 
Posty: 1148
Dołączył(a): 21/11/2010, 20:07
Lokalizacja: z DW-957

Postprzez senekkorzenna » 21/10/2012, 18:22

są jeszcze firmy bawiące się walką z ubezpieczeniami i oni biorą tylko kasę od nich a poszkodowany nic nie płaci.
senekkorzenna
 



Powrót do Hydepark



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości




na gr