Zobacz wątek - Yamaha XJ6 - "na zimno" silnik gaśnie przy zmianie bie

Reklama

NAS Analytics TAG

Yamaha XJ6 - "na zimno" silnik gaśnie przy zmianie bie

Mechanika tylko powyżej 125cc.
_________

Yamaha XJ6 - "na zimno" silnik gaśnie przy zmianie

Postprzez ComradeJakubczyk » 12/9/2012, 13:39

Drodzy Forumowicze,

Mam przedziwny problem z moją XJ'tą - zaraz po starcie na zimnym silniku (2-3 min jazdy) silnik gaśnie podczas zmiany biegu z II na III. Doszło do tego, że jadąc dwa dni pod rząd tą samą trasą silnik zgasł prawie w tym samym miejscu (różnica ok. 100 m)!!!

Objaw występuje tylko raz - po ponownym uruchomieniu silnika wszystko jest cacy.

Wczoraj lekko się wnerwiłem, więc po tym jak zgasł i go odpaliłem mocno go rozkręciłem i zauważyłem, że silnik wyraźnie słabiej się kręcił - jakby się dławił. Potem oczywiście wszystko było ok.

Teraz krótki opis moto - rocznik 2010, przebieg 2200 km (nie mam czasu :cry:). Moto jest serwisowane, była wymiana zbiornika paliwa, bo żem się wypitolił na uliczce osiedlowej (kostka brukowa + piach). Strat nie było za wyjątkim ciężarka kierownicy, klamki i wgniecionego zbiornika.

Sam objaw wystąpił kilka razy, ale jego częstotliwość występowania rośnie - ostatnio 2 dni pod rząd.

Pytałem w swoim serwisie czy coś takiego widzieli - mówią, że nie.

Czy taka usterka może być spowodowana tym, że moto sporo stoi??? Czy może coś spartolili przy wymianie zbiornika???

Czy ktoś z Was spotkał się podobnym problemem???

Gdzie w okolicy Wawy jest jakiś magik od Yamahy, bo coś czuję, że ta usterka to będzie wrzód na czterech literach.


Pozdrawiam wszystkich ciepło - proszę podpowiedzcie coś.

Właśnie sobie przypomniałem coś, co może mieć znaczenie - jakiś czas temu podczas hamowania silnikiem na II i III biegu poniżej 3k obr. moto dziwnie szarpało na zimno. Po rozgrzaniu oczywiście wszystko ok.
ComradeJakubczyk
Świeżak
 
Posty: 2
Dołączył(a): 12/9/2012, 13:09


Postprzez ComradeJakubczyk » 12/9/2012, 18:04

Co by nie być zupełnie biernym postanowiłem coś zrobić sam! Dokonałem pomiaru napięcia na akumulatorze i jest ciekawie. W spoczynku akumulator ma niecałe 12,7V. Po odpaleniu maszyny na zimno napięcie zaczyna wariować przedział skoków od 5,5 do 14V. Po paru minutach stabilizuje się w zakresie 12,5 - 14,3V(odpowiednio bez gazu i z gazem tak ok 4 k obr). Niby ok ale czasami na jałowych obrotach spada do 5 -6V i być może to jest przyczyną opisanych wyżej problemów. Po kolejnych kilku minutach skoki napięcia mają mniejszy zakres - min. 9V

Załóżmy hipotetycznie, że odpaliłem moto na zimno i ruszyłem. Następnie spadek napięcia do 5V styka się w czasie ze zmianą biegu i spadkiem obrotów silnika - elektronika nie może zapobiec spadkowi obrotów poniżej wartości biegu jałowego (nie wiem czy w moto jest silniczek krokowy do regulacji obrotów biegu jałowego) i bum silnik milczy. Potem napięcie się stabilizuje i problemu brak...

To tyle w teorii. Prawdziwe pytanie brzmi - co nawaliło? Regulator napięcia? Czy może coś innego?

Dodatkowo podczas pomiarów zauważyłem, że światła mijania, oraz pozycja tył znacznie zmieniają intensywność świecenia w zależności od obrotów silnika. Nie jestem do końca przekonany, że tak powinno być.

Proszę o podpowiedź, czy mój tok myślenia jest choć trochę prawidłowy.
ComradeJakubczyk
Świeżak
 
Posty: 2
Dołączył(a): 12/9/2012, 13:09

Postprzez rna » 13/9/2012, 19:05

Jak się wyglebiłeś, to może to być problem z alternatorem.
Avatar użytkownika
rna
Świeżak
 
Posty: 42
Dołączył(a): 2/8/2010, 18:20
Lokalizacja: Siedlce



Powrót do Mechanika motocyklowa



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 6 gości




na gr