Zobacz wątek - zatarte numery ramy
NAS Analytics TAG

zatarte numery ramy

Przepisy, prawo
_________

zatarte numery ramy

Postprzez dunder » 23/5/2012, 16:52

Witam, ja tu nowy więc proszę o wyrozumiałość.

No więc kupiłem kilka dni temu motor szosowy od prywatnego kolesia z okolicy. Na motor były wszystkie papiery - dowod rejestracyjny, karta pojazdu 2 umowy kupna sprzedaży z poprzednimi właścicielami, ubezpiecznie oplacone do 2013r. Sprzedawca zapewnial mnie ze motor mogę w każdej chwili przejerestrować na siebie, tylko muszę zrobić przegląd, bo on nie miał czasu żeby się tym samemu zająć.

Po sprawdzeniu wszystkich papierów, w tym numeru ramy z tabliczka zanitowaną do ramy wszystko było ok więc go wziąłem. Na początku tygodnia chciałem więc zrobić przegląd i okazało się ze diagnosta nie może znaleźć numeru wybitego na ramie więc mi nic nie zrobi. Po dokładnych oględzinach okazało się, że rama była malowana, a w miejscu w którym powinien być numer są ślady szlifowania...

Pojechałem z tą informacją do sprzedawcy a on mi mówi, że on o niczym takim nie wiedział i że mi pieniędzy nie odda bo ma czyste sumienie generalnie kladzie lache. Powiedziałem mu że ja tego tak nie zostawię i będę sie starał to wyjaśnić. Teraz się trochę spinam bo nie wiem czy to znaczy, że motor był wcześniej kradziony albo po wypadku i rama pochodzi z jakiegoś lewego źródła.

Czy mam prawo domagać się zwrotu pieniedzy od sprzedawcy i czy są ku temu podstawy prawne? Spisałem oczyście umowę kupna sprzedaży więc czy to może być podstawa do jakich kolwiek roszczeń? Czy są inne wyjścia z tej sytuacji (rzeczoznawca, policja?). Jeżeli byłoby możliwe dałoby się legalnie wszystko załatwić chciałbym motor zatrzymać bo cena była dobra a maszyna jest w dobrym stanie.

Z góry dzięki za odpowiedź!
dunder
Świeżak
 
Posty: 2
Dołączył(a): 23/5/2012, 16:33


Postprzez rosiboj » 23/5/2012, 17:11

Przykro slyszec, ze wpakowales sie na taka mine, i to jeszcze z kolesiem z okolicy. Prawdopodobienstwo wypadku i uzycia nielegalnej ramy jest kosmicznie niskie. Jesli ktos mial takiego dzwona, ze rama poszla do kasacji to ostatnia rzecza jaka chce to sciagac sobie do kompletu lewa rame. Mysle, ze niestety ale najprawdopodobniej motocykl pochodzi z kradziezy. W zwiazku z tym, masz dwie opcje:
1) Zglosic to na policje teraz i moze , poki koles ma te pieniadze a nie przepil jeszcze uda ci sie je odzyskac w miare szybko
2) Brnac w gownie czyli kombinowac z przerejestrowywaniem tego motocykla i wszystkimi tego konsekwencjami

Przy 1) jest szansa, ze moze sie okazac, ze jednak wszystko jest ok i wtedy bedziesz mogl go normalnie zarejstrowac chociaz raczej bym sie nie nastawial. Jednoczesnie w przypadku gdy masz podejrzenie o tym, ze towar pochodzi z nielegalnego zrodla (czytaj motocykl kradziony) twoim obowiazkiem jest poinformowanie organow scigania, a jesli tego nie zrobisz to moze byc i tak, ze jeszcze kiedys cos sie przydarzy i sprawa wyplynie na wierzch, wtedy z uczciwego kolesia ktorego ktos zrobil w balona staniesz sie oskarzonym o paserstwo. Lez z ta sprawa na paly ASAP
Tysiąc serc jedno bicie one direction ponad życie
Avatar użytkownika
rosiboj
Moderator
 
Posty: 2217
Dołączył(a): 8/3/2012, 15:29
Lokalizacja: mam wiedziec?

Postprzez zxer » 23/5/2012, 18:08

Najpierw idz go goscia i powiedz mu co grozi za paserstwo, ewentualnie sa jeszcze inne sposoby aby odzyskac kase (chyba wiesz co mam na mysli).

Jak nie zadziala to idz na psy lub zadzwon anonimowo i spytaj sie co z tym zrobic
tea who you yea bunny
Avatar użytkownika
zxer
Stały bywalec
 
Posty: 1277
Dołączył(a): 9/10/2010, 11:53
Lokalizacja: Londyn / inowroclaw

Postprzez dunder » 23/5/2012, 18:45

Dzięki za szybką odpowiedź. Koleś się tłumaczy że "zainwestował" całą kasę (przez weekend) więc ugodowo tego załatwić nie chce. Podejrzewam, że wpadł tak jak ja i chce z tego wyjść najłatwiejszym sposobem (zrzucenie odpowiedzialności na następnego) i przy tym jeszcze trochę zarobić.

Czy policja jest w stanie stwierdzić czy motor był kradziony jeżeli numery ramy są zeszlifowane (pod podwójną warstwą lakieru pojawiły mi się ślady jakby po szlifierce)? Sprawdzałem numery na blaszce (takie jak w dowodzie i na karcie pojazdu) i wykazało mi brak jakichkoliwiek danych poza rokiem (1999) i miejscem producji (Japan), i brakiem w rejestrze pojazdów skradzionych.

Czy policja może zapukać do sprzedawcy jeśli okaże się motor był faktycznie kradziony?
dunder
Świeżak
 
Posty: 2
Dołączył(a): 23/5/2012, 16:33



Powrót do Prawo



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 0 gości




na gr