Zobacz wątek - Przesiadka z 600 na 1000
NAS Analytics TAG

Przesiadka z 600 na 1000

Jak nauczyć się wheelie? stoppie?
Czy zmieniać biegi ze sprzęgłem czy bez?
_________

Przesiadka z 600 na 1000

Postprzez Kirgeron » 16/5/2012, 11:38

Mam CBR 600 RR 2007, w sumie razem jeżdżę już 4 lata, żadnej gleby, a na CBR zrobiłem 25 tys. km.

Po 2 sezonach cebry zamierzam kupić R1.

Jaka jest różnica między 600, a 1000? Na co uważać, co mnie może zaskoczyć i w ogóle jak to jest? :P
Avatar użytkownika
Kirgeron
Świeżak
 
Posty: 436
Dołączył(a): 1/7/2010, 00:01


Postprzez Seba_ER5 » 16/5/2012, 12:50

1000 mocniej ciągnie od dołu, chociaż R1 z tych lat (2007) ma dość slaby dół, ale to w odniesieniu do innych 1000. Przypuszczam jednak, że chcesz Binga Bang :) nową R1. Najnowszy model ma już chyba kontrole trakcji (od obecnego roku).
Ogólnie pojemność robi swoje. Zwiększa się moment obrotowy od dołu. Trzeba uważać przy przyspieszaniu, szczególnie na mokrym. Według mnie po 4 latach na CBR nie powinieneś mieć problemu to już tylko kwestia przyzwyczajenia się i przystawienia :). No i w mieście juz nie odkręcisz 140 i więc na 1 biegu mają 1000 (180 ma k7/8 suzi). Prędkość jednak zależy od przełożenia. Na pewno zauważalne będzie spadek spalania, ale tylko przy wyższych prędkościach :P przy stałej prędkości. Moto po prostu niżej się kreci. To tak jak z małymi dialami w mieście oszczędne na trasie spalanie dużo wzrasta :).


Salonówke bierzesz? Jak nie to już kestia uważania na padła :).

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Seba_ER5
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 5221
Dołączył(a): 27/8/2007, 19:58

Postprzez Kirgeron » 16/5/2012, 13:04

Trochę źle mnie zrozumiałeś - 4 lata jeżdżę w sumie na moto, a 2 lata CBR'ką ;)

Na salonówkę mnie nie stać, prawdopodobnie będę brał R1 2007/2008, bardzo bym chciał 2009, ale nie na moją kieszeń niestety, bo mogę wydać maksymalnie 25-28 tys PLN.

Dzięki za wyczerpującą wypowiedź. :P
Avatar użytkownika
Kirgeron
Świeżak
 
Posty: 436
Dołączył(a): 1/7/2010, 00:01

Postprzez Seba_ER5 » 16/5/2012, 16:32

za 25028 powinna byc bardzo ladna 07 ja bym wolal brac od pierwszego wlasciciela badz z zagranica szukac i nawet troche przeplacic.
2 lata na cbr tez mysle ze starcza jak sie dobrze ju czujesz na 600 i Cie nie przytłacza.

Na Twoim miejscu bym nie patrzyl na konkretny model 1000 jesli chodzi o Polske tylko 1 wl. od now z salonu np.:
http://moto.allegro.pl/k8-suzuki-gsx-r- ... 44591.html
Avatar użytkownika
Seba_ER5
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 5221
Dołączył(a): 27/8/2007, 19:58

Postprzez lonewolf » 16/5/2012, 18:18

Spokojnie możesz wsiadać. Nie wiem czemu ludzie się tak tych litrowych motocykli w POlsce boją. Zobaczysz jaka frajda jest z momentu obrotowego dostępnego już w dolnym zakresie obrotów. Bardzo przyjemnie się jeździ nie musząc kręcić silnika pod czerwone pole.
Avatar użytkownika
lonewolf
Bywalec
 
Posty: 588
Dołączył(a): 29/5/2008, 19:48

Postprzez stareRadio » 16/5/2012, 19:58

Zobaczysz jaka frajda jest z momentu obrotowego dostępnego już w dolnym zakresie obrotów. Bardzo przyjemnie się jeździ nie musząc kręcić silnika pod czerwone pole.


sory za OT ale definiujesz cruisery czy innego Triumpha Rocketa
stareRadio
Świeżak
 
Posty: 443
Dołączył(a): 25/8/2011, 11:57
Lokalizacja: Dębica

Postprzez rosiboj » 16/5/2012, 21:16

lonewolf napisał(a):Nie wiem czemu ludzie się tak tych litrowych motocykli w POlsce boją. Zobaczysz jaka frajda jest z momentu obrotowego dostępnego już w dolnym zakresie obrotów. Bardzo przyjemnie się jeździ nie musząc kręcić silnika pod czerwone pole.

Sa tez ujemne strony, po pierwsze, w miescie jezdzic sportowym 1l to lipa, po drugie, ktos wywodzacy sie z 600 moze czuc sie rozczarowanym ze nie ma tego wuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu , tylko wuuuuuudbudubudubu (tysiac wkreca sie szybko na obroty i ma ich tez mniej ) wiec wspaniale wkrecanie z 600 ktore ja np osobiscie uwielbiam nie bedzie nas juz dluzej cieszyc. Mowiac o czerwonym polu, w dolnych zakresach te motocykle sa juz zabojcze a w gornych, zakresach gdy jestesmy blisko maxymalnego momentu obrotowego, to nie jezdziec jedzie motocyklem tylko motocykl wiezie jezdzca. Raczej zamiast strachu nazwal bym to rozsadkiem, przy kiepskich drogach i natezeniu ruchu jak w Delhi te motocykle maja zastosowanie dla niewielu. Trzeba tez wziasc pod uwage, ze malo kto jeszcze ma doswiadczenie motocyklowe w polsce. 10 lat temu ile bylo w polsce sportowych litrow? 3k? Watpie, moze 600.
Tysiąc serc jedno bicie one direction ponad życie
Avatar użytkownika
rosiboj
Moderator
 
Posty: 2216
Dołączył(a): 8/3/2012, 15:29
Lokalizacja: mam wiedziec?

Postprzez lonewolf » 17/5/2012, 18:52

stareRadio napisał(a):
Zobaczysz jaka frajda jest z momentu obrotowego dostępnego już w dolnym zakresie obrotów. Bardzo przyjemnie się jeździ nie musząc kręcić silnika pod czerwone pole.


sory za OT ale definiujesz cruisery czy innego Triumpha Rocketa


Chodziło mi bardziej o niski zakres obrotów w sportowym motocyklu o pojemności 1000cm3 :roll:
Avatar użytkownika
lonewolf
Bywalec
 
Posty: 588
Dołączył(a): 29/5/2008, 19:48

Postprzez lonewolf » 17/5/2012, 19:13

Rosiboj napisał(a):
lonewolf napisał(a):Nie wiem czemu ludzie się tak tych litrowych motocykli w POlsce boją. Zobaczysz jaka frajda jest z momentu obrotowego dostępnego już w dolnym zakresie obrotów. Bardzo przyjemnie się jeździ nie musząc kręcić silnika pod czerwone pole.

Sa tez ujemne strony, po pierwsze, w miescie jezdzic sportowym 1l to lipa, po drugie, ktos wywodzacy sie z 600 moze czuc sie rozczarowanym ze nie ma tego wuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu , tylko wuuuuuudbudubudubu (tysiac wkreca sie szybko na obroty i ma ich tez mniej ) wiec wspaniale wkrecanie z 600 ktore ja np osobiscie uwielbiam nie bedzie nas juz dluzej cieszyc. Mowiac o czerwonym polu, w dolnych zakresach te motocykle sa juz zabojcze a w gornych, zakresach gdy jestesmy blisko maxymalnego momentu obrotowego, to nie jezdziec jedzie motocyklem tylko motocykl wiezie jezdzca. Raczej zamiast strachu nazwal bym to rozsadkiem, przy kiepskich drogach i natezeniu ruchu jak w Delhi te motocykle maja zastosowanie dla niewielu. Trzeba tez wziasc pod uwage, ze malo kto jeszcze ma doswiadczenie motocyklowe w polsce. 10 lat temu ile bylo w polsce sportowych litrow? 3k? Watpie, moze 600.


Właściwie to masz rację. Kupcie sobie wszyscy rowery - będzie bezpieczniej, nie porwie was, łatwy w manewrowaniu, mało pali ;)
Avatar użytkownika
lonewolf
Bywalec
 
Posty: 588
Dołączył(a): 29/5/2008, 19:48

Postprzez mike-the-bike » 20/6/2012, 09:42

Ja tam lubię litrusy, jeżdżę w większości po mieście i nie ma z tym większych problemów. Jedyna lipa to dziurawe drogi ale na enduro na razie nie zmieniam. Dobrze oddają moc już od dołu, a na trasie super dynamika przy większych prędkościach. Polecam
mike-the-bike
Świeżak
 
Posty: 12
Dołączył(a): 22/5/2012, 10:05

Postprzez adam_tomasz » 20/6/2012, 20:48

hm.. no fakt w mieście nie ma problemu tak jak mówi mike ... z jednym ale... rozpiętość biegu nr 1 to około od 0 do 120 km/h czyli nie trzeba zmieniać w ogóle biegów -> czyli tak jakbyśmy skuterem jeździli - oczywiście mówię o w miarę normalnej jeździe a nie zapierdalanie 150 po mieście.

Poza tym pisanie że kupuje R1 bo dobrze oddaje moc od dołu to sorry ale jakaś pomyłka. Chcesz mieć dobry moment obrotowy od niskich obrotów do kup V kę, a R1 to rasowa wyścigówka która lubi wysokie obroty.

Kolejna rzecz 2 sezony na CBR 600 to raczej małe doświadczenie, obstawiam że jeszcze wiele możesz się na niej nauczyć. Przemyśl sobie po co Ci sportowy litr. Jak będziesz wjeżdżał na tor to ok, ale jak tylko miasto to raczej kiepski pomysł - moim zdaniem tylko lans.
Instruktor nauki jazdy A,B - Poznańhttp://szkola-motocyklowa.blogspot.com/ - Twoje kompendium wiedzy
adam_tomasz
Moderator
 
Posty: 413
Dołączył(a): 15/4/2007, 14:20
Lokalizacja: Poznań



Powrót do Technika jazdy



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość




na gr