Zobacz wątek - Którą 600-tkę wybrać ?

Którą 600-tkę wybrać ?

Tutaj tylko zadajemy pytania o ocenę oferty motocykla, którą sobie upatrzyłeś. Dotyczy motocykli o pojemności większej niż 125 ccm.
_________

Moderatorzy: Walenty, Movi, adam_tomasz, Czester, madcap, Leg1oN, rosiboj, lagiboy, melvin, Landryss25, kravec, gelo007, suhy-19, Bostorn, Boshi, Black-Ghost, leff

Którą 600-tkę wybrać ?

Postprzez MrMiood » 27/4/2012, 12:29

Witam. Przymierzam się do zakupu motocykla o pojemności 600-650ccm. Jak na razie jeżdżę na Yamaszce YZF-R125 (bardzo fajny motocykl w tej klasie, polecam), ale mam zamiar przesiąść się na coś większego. Upatrzone mam 4 motocykle: Yamahę XJ6, Hondę CB600F Hornet, Kawasaki ER-6n i Suzuki Bandit 650A. I tu moje pytanie: jaki motocykl waszym zdaniem z tej czwórki jest najbardziej funkcjonalny i wszechstronny ? Którego byście polecili ? (nie chodzi o super prędkości, te 220-230km/h wystarczy, liczy się jeszcze np. możliwość zamontowania kufrów, wygodna pozycja pasażera, wygodne siedzenie itp.) Najbardziej jestem przekonany do XJ6 ze względu na wygląd motocykla, salon (mieszkam jakiś 1km od salonu Yamahy) i doświadczenia z Yamahą. Nie biorę pod uwagę motocykli europejskich, bo jakoś nie podchodzą mi wizualnie, wolę ostre rysy japończyków, ale jeśli ktoś z Was zna jakieś ładne BMW albo Ducati w tej klasie, to z chęcią obejrzę :wink:
MrMiood
Świeżak
 
Posty: 5
Dołączył(a): 27/4/2012, 12:20
Lokalizacja: Nowy Tomyśl


Postprzez Kelhorn » 27/4/2012, 17:43

BMW F800R (powiedzmy że to 650 z hakiem :)? Daytony Triumpha? Duke 690 (ostatnio tak o nim trąbią, że mało mi z lodówki nie wyskoczy)?
Kelhorn
Świeżak
 
Posty: 161
Dołączył(a): 8/4/2011, 17:42

Postprzez motoluka » 27/4/2012, 18:22

Jeśli przede wszystkim stawiasz na funkcjonalność to najlepszym wyborem będzie Suzuki Bandit 650. Jest największy z wymienionych przez Ciebie modeli. Waga podczas dalszych podróży i jazdy z pasażerem będzie plusem. Bardzo ciekawym wyborem jest także polecany przez kolegę wyżej BMW F800R (ten model wymusza troszkę aktywniejszą pozycję), jeśli już bierzemy pod uwagę tę klasę to możesz zastanowić się nad Yamahą FZ8 Fazer (chodzą słuchy, że jednak pod względem apetytu na paliwo idzie ku kolofazerowi, co zaletą nie jest) oraz Aprilią Shiver 750 (ten motocykl akurat jest bardzo ciekawy ze względu na fajną charakterystykę silnika w układzie "V" oraz trzy mapy zapłonu sterowane elektronicznie). Wszystko zależy od tego ile masz pieniędzy na motocykl oraz ile przejeździłeś swoją YZF-R125 oraz jaki poziom zaawansowania na niej osiągnąłeś.
Avatar użytkownika
motoluka
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1914
Dołączył(a): 17/5/2011, 18:53
Lokalizacja: Europe

Postprzez MrMiood » 28/4/2012, 13:01

Jeśli chodzi o pieniądze, to jeszcze dokładnie tego nie ustaliłem, ale w przedziale 25-30tys. zł powinno się zmieścić. Myślę raczej o nowym motocyklu, bo mam zamiar ładnych parę(naście) lat nim pojeździć i właśnie te wyżej przeze mnie wymienione modele mieszczą się w 30tys. zł. Jak już mówiłem europejskie motocykle mi się nie podobają wizualnie i tak samo jest z BMW F800R (troche myślę po babsku, ale jednak wygląd też jest dla mnie ważny). Druga sprawa, że ten motocykl pewnie będzie droższy niż 30tys., dlatego nie wiem, czy mogę sobie na niego pozwolić. Z kolei Daytony Triumpha to motocykle sportowe, ja myślę raczej o typowo ulicznej maszynie. Duke 690 odpada, a Yamaha FZ8 jest okej, tylko nie uśmiecha mi się wydawać jakieś 10tys. więcej na niewiele mocniejszy motocykl. Zresztą motoluka wspominałeś, że ma apetyt na paliwo, a mi zależy też na małym spalaniu.
MrMiood
Świeżak
 
Posty: 5
Dołączył(a): 27/4/2012, 12:20
Lokalizacja: Nowy Tomyśl

Postprzez motoluka » 28/4/2012, 13:16

Nie upierałbym się na Twoim miejscu na nowy motocykl. Strata wartości w pierwszych dwóch latach jest kuriozalna. Kup sobie zadbany dwuletni sprzęt, dla takich motocykli to ledwie dobre dotarcie.
Avatar użytkownika
motoluka
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1914
Dołączył(a): 17/5/2011, 18:53
Lokalizacja: Europe

Postprzez MrMiood » 29/4/2012, 13:25

Nigdy nie miałem zaufania do używanych motocykli. A ktoś, kto sprzedaje dwuletni motocykl, to albo jest uszkodzony, albo mocno go poturbował, albo cena będzie niewiele niższa. A takie perełki w idealnym stanie po dwóch latach i w niskiej cenie ciężko znaleźć ;) Ale nie wiem, może teraz tak gadam, a zobaczymy jak będzie później. W każdym razie wielkie dzięki za pomoc.
MrMiood
Świeżak
 
Posty: 5
Dołączył(a): 27/4/2012, 12:20
Lokalizacja: Nowy Tomyśl

Postprzez Hyde » 29/4/2012, 13:38

MrMiood napisał(a):Nigdy nie miałem zaufania do używanych motocykli. A ktoś, kto sprzedaje dwuletni motocykl, to albo jest uszkodzony, albo mocno go poturbował, albo cena będzie niewiele niższa. A takie perełki w idealnym stanie po dwóch latach i w niskiej cenie ciężko znaleźć ;) Ale nie wiem, może teraz tak gadam, a zobaczymy jak będzie później. W każdym razie wielkie dzięki za pomoc.


Z taką logiką, to życzę serdecznie powodzenia w szukaniu motocykli. Nie możesz wychodzić z założenia, że jeżeli ktoś sprzedaje sprzęt, to ma on jakąś przeszłość.
Stać Cię na naprawę nowego moto po ślizgu? Your business.
Kupisz motocykl, stwierdzisz, że to nie to, będziesz chciał czegoś innego i już nie sprzedasz rocznego sprzętu za pieniądze za jakie kupiłeś.
Avatar użytkownika
Hyde
Bywalec
 
Posty: 703
Dołączył(a): 23/4/2011, 23:06
Lokalizacja: Jelenia Góra

Postprzez MrMiood » 29/4/2012, 15:59

No mówię, być może znajdę jakąś dobrą dwulatkę, zobaczę. Nie będę chciał po dwóch latach czegoś innego, bo to będzie motocykl na długi czas, przed kupnem przecież przetestuję itp., sprawdzę inne opcje, nie będę żałował i sprzedawał po dwóch latach. Myślę, że nie będę musiał naprawiać motocykla po uślizgu, aż tak hardkorowo nie jeżdżę. A nawet jeśli, to nie można z góry zakładać, że się wywalę, nie po to kupuję, żeby zaliczyć glebę, tylko żeby się nacieszyć jazdą.
MrMiood
Świeżak
 
Posty: 5
Dołączył(a): 27/4/2012, 12:20
Lokalizacja: Nowy Tomyśl

Postprzez Krmtzzz » 29/4/2012, 21:08

Zeby sie slizgnac panie kolego to nie trzeba wiele, nawet zebys byl rossim i gdzies piaseczku troche bedzie to zaliczysz slizg pomimo zebys nie wiadomo jak skladal sie w winklu czy walil stoppale. Poza tym nigdy niewiadomo czy ktos w cieibie (bron Boże) nie wjedzie... Na moto wszystko jest mozliwe, powinienes byl o tym wiedziec..
Avatar użytkownika
Krmtzzz
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2077
Dołączył(a): 16/5/2010, 15:22
Lokalizacja: Rudnik n/Sanem

Postprzez pietrek7557 » 30/4/2012, 10:39

To chyba za dlugo ta Yamaha nie pojezdziles skoro tak uwazasz. Glebe kazdy kiedys zaliczy i to pewnie nie jedna. Wystarczy ze przedni hebel za mocno wcisniesz i po robocie.
pietrek7557
Bywalec
 
Posty: 514
Dołączył(a): 21/5/2009, 10:57
Lokalizacja: Opole

Postprzez MrWaluta » 2/5/2012, 05:02

Moją pierwszą 600-ką był Kawasaki ER6n z 2008 roku, potem jeździłem na Suzuki Bandit też z 2008 i moim zdaniem na pierwszy lepsze Kawasaki. Jest w miarę lekki, dobrze się prowadzi i silnikowo daje radę. Teraz przerzuciłem się na Hondę Hornet (kilka dni;) i nie moim zdaniem to najlepszy z tych 3 motocykli, ale jako 2,3 motocykl (raczej 3)...
Pozdro.
Avatar użytkownika
MrWaluta
Świeżak
 
Posty: 5
Dołączył(a): 19/4/2012, 19:47



Powrót do Oceny ofert sprzedaży.



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości




na gr