Zobacz wątek - Chyba zacząłem przeginać - jak sobie radzicie?

Chyba zacząłem przeginać - jak sobie radzicie?

O wszystkim
_________

Moderatorzy: Walenty, Movi, adam_tomasz, Czester, madcap, Leg1oN, Lovtza, Terror, lagiboy, melvin, Landryss25, kravec, gelo007, suhy-19, Bostorn, Miczab, leff

Chyba zacząłem przeginać - jak sobie radzicie?

Postprzez fv » 2/5/2007, 18:03

Mam nieodparte wrażenie, że zacząłem przeginać jeżdżąc motocyklem. Czuję się trochę zbyt pewnie. Wykorzystałem dziś swoją porcję szczęścia na ten rok, bo puszkarz spojrzał w lusterko i nie wjechał na mnie. A wina byłaby moja, bo ciąłem środkiem między autami (w ruchu).

No i co teraz? Odpuścić kilka dni? Co wymyśleć? W zasadzie to powinienem przestać jeździć, psiamać. Ależ jestem zły na siebie! Obiecałem sobie, że takie coś nigdy mnie nie spotka. Czy wy też tak macie?
fv
Świeżak
 
Posty: 33
Dołączył(a): 13/4/2007, 21:26


Postprzez kris » 2/5/2007, 18:14

spowodowales wypadek czy jak bo ztego nic nierozumiem ///... :?
Avatar użytkownika
kris
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 449
Dołączył(a): 31/1/2006, 16:23
Lokalizacja: Biała Podlaska

Postprzez abus » 2/5/2007, 18:17

Ja tez mialem okres w ktorym czulem sie zbyt pewnie.... ale do momentu w ktorym bym sie przejechal...! Wszystko bylo pieknie.... szybka jazda.... adrenalinka...az do momentu w ktorym malo brakowalo a bym mial BUUUUUUUMA :D Teraz jezdze z glowa i spokojnie:)
abus
Świeżak
 
Posty: 13
Dołączył(a): 2/5/2007, 08:57

Postprzez kris » 2/5/2007, 18:19

abus napisał(a):Ja tez mialem okres w ktorym czulem sie zbyt pewnie.... ale do momentu w ktorym bym sie przejechal...! Wszystko bylo pieknie.... szybka jazda.... adrenalinka...az do momentu w ktorym malo brakowalo a bym mial BUUUUUUUMA :D Teraz jezdze z glowa i spokojnie:)



Ja jeżdze bez głowy .... :lol:
Avatar użytkownika
kris
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 449
Dołączył(a): 31/1/2006, 16:23
Lokalizacja: Biała Podlaska

Postprzez abus » 2/5/2007, 18:26

Jak posmakujesz smaku rozbitego skutera.... to znajdziesz glowe... mowie Ci:D Wiem cos o tym....:) Jak bedziesz musial 2 miechy rowerem jezdzic bo skuter rozwalony to odechce Ci sie szybkiej jazdy :D
Obrazek
Zipp Quantum :))
abus
Świeżak
 
Posty: 13
Dołączył(a): 2/5/2007, 08:57

Postprzez kamp » 2/5/2007, 18:34

Fv skonkretyzuj wypowiedź :) Bo w sumie nie wiadomo co się stało się :P
Bezmyślność zabija... innych.
Kawasaki ER-6F 2010 ->
Avatar użytkownika
kamp
Świeżak
 
Posty: 270
Dołączył(a): 17/4/2007, 12:32
Lokalizacja: Rzeszów

Postprzez polsky » 2/5/2007, 19:10

FV-owi chyba chodzi o to,ze dostal syndromu BadBikera,ktory wszystkim na drodze pokaze co to nie on i cisnie manete wiecej niz zdrowy rozsadek powinien wskazywac.

FV moja rada.
Rozpedz sie w ciuchach motocyklowych i wywal barana o sciane,a motor kopnij z buta niech sie przewroci.
Chyba,ze masz wieksze jaja to upozoruj kontrolowanego szlifa.

Siniaki dlugo schodza z dupyxx i zal tez serce sciska jak patrzymy na polamane plastiki we wlasnym sprzecie...
Najlepsza nauczka jest lekcja pokory...
To daje najlepsze hamulce...
Polsky:niższy gatunek ludzki,rodzaj zwierzęcia,które należy opanować,ujarzmić,tresować,które trzeba umieć trzymać.Poświęcac się temu całe życie,całą inteligencję uczucia,całą przemyślność instynktu.Stwarza nową dyscyplinę psychologiczną, pełną wskazań,norm i paragrafów.
polsky
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 582
Dołączył(a): 14/10/2006, 18:08

Postprzez Traperoso » 2/5/2007, 19:26

Zadnych scian polsky... fv lepiej idz pojezdzic na torze, w razie gleby (nie zycze) spokorniejesz.. pozdro
Kawasaki ER5 2005
Avatar użytkownika
Traperoso
Mieszkaniec forum
 
Posty: 1645
Dołączył(a): 29/7/2006, 19:47
Lokalizacja: Szczecin

Postprzez polsky » 2/5/2007, 19:49

Hehe mialem na mysli zeby sie rozpedzil z biegu... na piechote ;-)
Polsky:niższy gatunek ludzki,rodzaj zwierzęcia,które należy opanować,ujarzmić,tresować,które trzeba umieć trzymać.Poświęcac się temu całe życie,całą inteligencję uczucia,całą przemyślność instynktu.Stwarza nową dyscyplinę psychologiczną, pełną wskazań,norm i paragrafów.
polsky
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 582
Dołączył(a): 14/10/2006, 18:08

Postprzez johnmichael » 2/5/2007, 20:05

polsky napisał(a): z biegu... na piechote ;-)


rozwaliles mnie tym.lekcaj pokory to jest to.ja zaliczylem lekkiego szifa i jestem spokojniejszy.nic mi sie nie stalo ale to ze nie pamietam samej gleby powiedzialo mi ze trzeba byc ostrozniejszym

pozdrawiam
Avatar użytkownika
johnmichael
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 587
Dołączył(a): 7/11/2006, 22:06
Lokalizacja: Plymouth

Postprzez fv » 2/5/2007, 21:05

kamp napisał(a):Fv skonkretyzuj wypowiedź :) Bo w sumie nie wiadomo co się stało się :P

Ciąłem 120 środkiem między autami. Jedna puszka chciała z prawego pasa dać na lewy, bo było wolne. Facet w ostatniej chwili spojrzał w lusterko i gwałtownie wrócił na swój pas, mimo że lewą osią był już w prawej koleinie prawego pasa. Nie zdążyłem nawet dotknąć klamki hamulca. Wjechałbym mu w tył albo odbiłoby mnie na metalową barierkę.

Krótko mówiąc: ostatnie ostrzeżenie. Nie mógłbym zrobić NIC. Tzn. mógłbym gdybym
a) myślał (=jechał wolniej i przewidywał)
b) trzymał palce na klamce (wtedy tylko szlif, bo jechałem po białym)

Przerażające dla mnie jest to, jak biedna była moja reakcja. Dałem lekko w lewo i już po fakcie po hamulcach. Zero refleksu, zero myślenia. Podziękowałem tylko facetowi dłonią że pomyślał za mnie. Na dobrą sprawę to powinien mnie ściągnąć na następnym skrzyżowaniu z motocykla i obić ryja :!:

Może rzeczywiście wyjadę z baranka w ścianę :idea:
fv
Świeżak
 
Posty: 33
Dołączył(a): 13/4/2007, 21:26

Postprzez maciejos » 2/5/2007, 21:09

Ja też tak miałem ale uślizg przedniego koła na szutrowej drodze prawie zaliczyłem glebe i odrazu zrobiłem sie pokorniejszy i staram się teraz nie cwaniakowac na moto tylke jezdzic z głową
Avatar użytkownika
maciejos
Świeżak
 
Posty: 203
Dołączył(a): 21/2/2007, 18:44
Lokalizacja: Trzebinia-Chrzanów

Postprzez rosa » 2/5/2007, 21:34

Ja jak juz myslalem ze jazda na moto to to samo prwawie co rower i jestem w tym miszczem , maly slisk na przejsciu sprowadzil mnie na ziemie( doslownie ) Lekka gleba ostudza zapedy na dlugi czas przynajmniej u mnie. Szczegolnie ze ostre bum miale wczesniej. U mnie wyobraznia dziala az za nadto
www.rosamotorcycle.pl | | FZ600/XRV650/WR450
Avatar użytkownika
rosa
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1190
Dołączył(a): 7/2/2007, 10:59
Lokalizacja: Sopot

Postprzez fv » 2/5/2007, 22:05

januszrosa napisał(a):Ja jak juz myslalem ze jazda na moto to to samo prwawie co rower i jestem w tym miszczem

O tak właśnie myślę :(

Moto idzie w odstawkę na jakiś czas... Nie będę przecież prowokował gleby, ostrzeżenie wystarczy.
fv
Świeżak
 
Posty: 33
Dołączył(a): 13/4/2007, 21:26

Postprzez kamp » 2/5/2007, 22:13

Dobrze, że Ci się nic nie stało Fv -> moja propozycja -> prześpij się z tym, przemyśl pare dni. Potem jak siądziesz na moto nie daj się zaskoczyć. Może łatwo powiedzieć, mi po paru glebach taki nawyk wszedł w krew razem z piachem, którego się ożarłem :D
Bezmyślność zabija... innych.
Kawasaki ER-6F 2010 ->
Avatar użytkownika
kamp
Świeżak
 
Posty: 270
Dołączył(a): 17/4/2007, 12:32
Lokalizacja: Rzeszów

Postprzez johnmichael » 2/5/2007, 23:53

kamp napisał(a): piachem, którego się ożarłem :D
a to ty bez dekla jezdziles, czy miales otwarty?no bo jak mozna sie piach ozrec?

jak ten teks zobaczylem to ze smiechu nie moge sie skupic na pisaniu...buahahahaha.nie rozwalilo mnie to ze sie 'ozarles' tylko to jak to jest napisane.samo slowo 'ozarlem' jest za*ebiscie smieszne, a do tego jeszcze piachu :P

spadlem z fotela....

pozdrawiam
Avatar użytkownika
johnmichael
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 587
Dołączył(a): 7/11/2006, 22:06
Lokalizacja: Plymouth

Postprzez R1 » 3/5/2007, 08:19

"jak się nie wywrócisz, to się nie nauczysz" i to cała prawda, bo po kilku glebach wyrabiają się pewne odruchy... dlatego warto pośmigać troche na torze, bo przynajmniej bezpieczniej ;)

Pozdr
Sprowadzę | Części,Akcesoria,dzież,TUNING | import_usa@o2.pl
Avatar użytkownika
R1
Bywalec
 
Posty: 940
Dołączył(a): 10/2/2007, 20:34
Lokalizacja: ja to wiem ?-z autopsji

Postprzez kamp » 3/5/2007, 09:04

Oj tak :D R1 święta racja i parę osób co jakiś czas to hasło powtarza. Zrobie sobie plakat na ścianę z tymi słowami ;)

Co do tego piachu :D Na razie nie mam moto, uprawiam DH i Dirta, ale ciągnie do asfaltu i supermoto :D Nie zrezygnuje z roweru, ale na Crossa się nie przesiądę :P Co do żarcia piachu - chleb powszedni :D Nawet jak masz szczękę to pochłoniesz tego gów** tyle, że szoko szoko :D Idzie się przyzwyczaić. Gleby w tym sporcie to codzienność, a w ochraniaczach się bujając trzeba rzeczywiście nie fortunnie upaść ;] żeby sobie coś zrobić.
Mam pytanie do znawców - gdy upadasz na asfalcie - przynajmniej ja tak robię - rozluźniasz mięśnie i na plecach suniesz :D To jest dobra taktyka?
Bezmyślność zabija... innych.
Kawasaki ER-6F 2010 ->
Avatar użytkownika
kamp
Świeżak
 
Posty: 270
Dołączył(a): 17/4/2007, 12:32
Lokalizacja: Rzeszów

Postprzez polsky » 3/5/2007, 13:39

Ja zaciskam posladki zeby mi cos do d*** nie weszlo :)

A rozluzniam i spinam inne miesnie podczas innych sytuacji...
Polsky:niższy gatunek ludzki,rodzaj zwierzęcia,które należy opanować,ujarzmić,tresować,które trzeba umieć trzymać.Poświęcac się temu całe życie,całą inteligencję uczucia,całą przemyślność instynktu.Stwarza nową dyscyplinę psychologiczną, pełną wskazań,norm i paragrafów.
polsky
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 582
Dołączył(a): 14/10/2006, 18:08

Postprzez Wombat » 4/5/2007, 06:56

Jak sie jezdzi sporo i dynamicznie to takie sytuacje sie zdarzaja.... po nauczce jedzdzi sie jakis czas spokojniej a pozniej znowu przychodzi ten moment tzw lekcji.... sztuka w tym aby miec przecwiczone odruchy, zachowania awaryjne, dobre ciuchy i aby wychodzic z takich sytuacji cało. Zadnych przygód na drodze nie maja tylko trzymajace w swym garazu motocykle, cioty krecace 300 km rocznie przebiegu i nie przekraczajace 60km/h choc i tym sie zdarzy ze im ktoś z tyłka zrobi garaż z powodu zbyt wolnej jazdy. Cała reszta to normalka....
Co do 120 pomiedzy pasami - w Paryżu taka jazda jest norma a przynajmniej kiedyś była :D - nawet gliny tak jezdza motocyjklami.....

dobra rada na koniec; jak wymiatasz - to w trakcie "dziwnych manewrow" warto miec palec na klamce hamulca - ja w zasadzie mam go tam zawsze jesli w poblizu mam jakakolwiek puszke lub inna przyczyne która potencjalnie moze wymagac hamowania czyli; zakrety, pojazdy, pieszych, skrzyzowanie i dosc czesto ad hoc w mieście gdzie sytuacja zmienia sie zajeszybko :D
pozdro i nie wymiekaj ;)
Take this life I'm right here, stay a while and breath me in....... ZRXs
Avatar użytkownika
Wombat
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 951
Dołączył(a): 24/9/2006, 22:18
Lokalizacja: Lublin

Następna strona


Powrót do Hydepark



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości




na gr