Zobacz wątek - <i>[Honda CB 600F Hornet]</i> Honda CB600F Hornet - szerszeń
NAS Analytics TAG

[Honda CB 600F Hornet] Honda CB600F Hornet - szerszeń

Komentarze użytkowników
_________

[Honda CB 600F Hornet] Honda CB600F Hornet - szerszeń

Postprzez Ścigacz » 14/9/2011, 13:13

Dyskusja na temat: Honda CB600F Hornet - szerszeń bez żądła
Przeczytaj więcej na ten temat na stronie:
Honda CB600F Hornet - szerszeń bez żądła
Ścigacz
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16777167
Dołączył(a): 3/5/2006, 19:00


Postprzez Komentatorzy » 14/9/2011, 13:13

Motocykl ok, ale ten cyfrowy obrotomierz przekreśla go całkowicie - dramat.<br><hr>Ziom
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 14/9/2011, 13:26

(..)inni poczytają mu za wagę.<br><hr>Gramatyczny Nazista
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 14/9/2011, 13:40

"To co jedni potraktują jako ogromną zaletę tego zespołu napędowego, inni poczytają mu za wagę"
Chyba chodziło o wadę ;)<br><hr>Piotr
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 14/9/2011, 13:58

Komentatorzy napisał(a):"To co jedni potraktują jako ogromną zaletę tego zespołu napędowego, inni poczytają mu za wagę"
Chyba chodziło o wadę ;)<br><hr>Piotr<br>
Jasne, że wadę ;) Dzięki za spostrzeżenie. <br><hr>PiotrJ
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 14/9/2011, 14:11

ja tam wole Z750, fajniej wygląda i ma charakter<br><hr>men
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 14/9/2011, 14:50

Czytając takie testy (nie tylko tutaj), mam wrażenie, że piszą je zblazowani ściganci, dla których nudne jest wszystko, co nie zrywa asfaltu przy starcie spod świateł. :P Okiem początkującego wygląda to nieco inaczej. Miałem okazję przejechać się nowym Hornetem i zgadzam się, że to świetna maszyna. Ale zwyczajnie szkoda jej na codzienną jazdę po mieście (a na tor są lepsze). Jazda w korkach to zaprzęganie Ferrari do pługa. Poza korkami to jazda na pół gwizdka (w zależności od stylu, niskie biegi lub niskie obroty). Poza miastem pewnie też, bo brak owiewki. Jeśli ktoś nie dziduje spod świateł, połowa mocy leży odłogiem (ale na pewno daje +10 do lansu ;).<br><hr>Giaur
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 14/9/2011, 15:05

Komentatorzy napisał(a):Czytając takie testy (nie tylko tutaj), mam wrażenie, że piszą je zblazowani ściganci, dla których nudne jest wszystko, co nie zrywa asfaltu przy starcie spod świateł. :P Okiem początkującego wygląda to nieco inaczej. Miałem okazję przejechać się nowym Hornetem i zgadzam się, że to świetna maszyna. Ale zwyczajnie szkoda jej na codzienną jazdę po mieście (a na tor są lepsze). Jazda w korkach to zaprzęganie Ferrari do pługa. Poza korkami to jazda na pół gwizdka (w zależności od stylu, niskie biegi lub niskie obroty). Poza miastem pewnie też, bo brak owiewki. Jeśli ktoś nie dziduje spod świateł, połowa mocy leży odłogiem (ale na pewno daje +10 do lansu ;).<br><hr>Giaur<br>
Spokojne, nudne moto - a ze świateł do 100 km/h - 3.6 sekundy , czyli jak Ferrari Enzo...<br><hr>Kmieciu
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 14/9/2011, 18:54

Komentatorzy napisał(a):Czytając takie testy (nie tylko tutaj), mam wrażenie, że piszą je zblazowani ściganci, dla których nudne jest wszystko, co nie zrywa asfaltu przy starcie spod świateł. :P Okiem początkującego wygląda to nieco inaczej. Miałem okazję przejechać się nowym Hornetem i zgadzam się, że to świetna maszyna. Ale zwyczajnie szkoda jej na codzienną jazdę po mieście (a na tor są lepsze). Jazda w korkach to zaprzęganie Ferrari do pługa. Poza korkami to jazda na pół gwizdka (w zależności od stylu, niskie biegi lub niskie obroty). Poza miastem pewnie też, bo brak owiewki. Jeśli ktoś nie dziduje spod świateł, połowa mocy leży odłogiem (ale na pewno daje +10 do lansu ;).<br><hr>Giaur<br>
Komentatorzy napisał(a):Spokojne, nudne moto - a ze świateł do 100 km/h - 3.6 sekundy , czyli jak Ferrari Enzo...<br><hr>Kmieciu<br>
Panowie, chyba się nie rozumiemy. Wysoka moc nie jest wyznacznikiem "rozrywkowości" a niska nie oznacza nudy. Dużo ciekawszym motocyklem i fajniejszym do jazdy po mieście jest dla mnie osobiście Yamaha MT-03, która nie ma nawet 50KM. Jak czytam takie komentarze, to mam wrażenie że piszą je ludzie, którzy nie mieli w życiu okazji jeździć zbyt wieloma motocyklami ;)<br><hr>Lovtza
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 14/9/2011, 19:14

No spoko moto tylko pozycja na nim jak na stołku w kuchni podczas śniadania jest daremna przy 100km na ha.<br><hr>bynek
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 14/9/2011, 21:47

Komentatorzy napisał(a):Czytając takie testy (nie tylko tutaj), mam wrażenie, że piszą je zblazowani ściganci, dla których nudne jest wszystko, co nie zrywa asfaltu przy starcie spod świateł. :P Okiem początkującego wygląda to nieco inaczej. Miałem okazję przejechać się nowym Hornetem i zgadzam się, że to świetna maszyna. Ale zwyczajnie szkoda jej na codzienną jazdę po mieście (a na tor są lepsze). Jazda w korkach to zaprzęganie Ferrari do pługa. Poza korkami to jazda na pół gwizdka (w zależności od stylu, niskie biegi lub niskie obroty). Poza miastem pewnie też, bo brak owiewki. Jeśli ktoś nie dziduje spod świateł, połowa mocy leży odłogiem (ale na pewno daje +10 do lansu ;).<br><hr>Giaur<br>
Komentatorzy napisał(a):Spokojne, nudne moto - a ze świateł do 100 km/h - 3.6 sekundy , czyli jak Ferrari Enzo...<br><hr>Kmieciu<br>
Komentatorzy napisał(a):Panowie, chyba się nie rozumiemy. Wysoka moc nie jest wyznacznikiem "rozrywkowości" a niska nie oznacza nudy. Dużo ciekawszym motocyklem i fajniejszym do jazdy po mieście jest dla mnie osobiście Yamaha MT-03, która nie ma nawet 50KM. Jak czytam takie komentarze, to mam wrażenie że piszą je ludzie, którzy nie mieli w życiu okazji jeździć zbyt wieloma motocyklami ;)<br><hr>Lovtza<br>
"... mam wrażenie że piszą je ludzie, którzy nie mieli w życiu okazji jeździć zbyt wieloma motocyklami ;)"
Takie testy powinny być też dla nich (dla nas:). W połowie opisów można przeczytać "nudny", "do jazdy po bułki" itp., bo nie ma 120KM i nie wyrywa nadgarstków. A potem zdziwienie, że świeżaki chcą wsiadać na litra. Sami to nakręcacie! A i taki test nie jest miarodajny. To tak, jakby Robert Kubica recenzował samochody. Pewnie miałby wiele fachowych uwag, ale dla przeciętnego kierowcy jego opinia bedzie guzik warta. :)<br><hr>Giaur
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 14/9/2011, 23:25

Przy wyborze moto miałem go na testach. Zgadzam się artykułem te moto to tak jak Skoda Oktavia porządna, poprawna do bólu, ale przy kupowaniu samochodu jeszcze mogę zrozumieć to moto kupuje się większości dla przyjemności z jazdy. Po kilku godzinach jazd ten motocykl był tak przewidywalny że aż nudny, nie czuć było tej mocy. Oczywiście cyferki się zmieniały na blacie ale nic po za tym. Na pewno wolał bym coś ze stajni KTM, DUCATI, np monster ma mniejszą moc a czuć tam power, to samą w KTM. Jeżeli ma być to motor do miasta to po co mu taka moc dostępna dopiero na końcu skali.
Oczywiście atutem jest wykonanie, popularność części i zmieników np. z samego allegro można złożyć kilka sztuk bez problemu. Ale czy wydał bym 30 tysięcy na Horneta ja nie ale wiem że ogromna ilość użytkowników go sobie chwali - tak jak cytowaną Octavie<br><hr>miki
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 15/9/2011, 04:58

Komentatorzy napisał(a):Czytając takie testy (nie tylko tutaj), mam wrażenie, że piszą je zblazowani ściganci, dla których nudne jest wszystko, co nie zrywa asfaltu przy starcie spod świateł. :P Okiem początkującego wygląda to nieco inaczej. Miałem okazję przejechać się nowym Hornetem i zgadzam się, że to świetna maszyna. Ale zwyczajnie szkoda jej na codzienną jazdę po mieście (a na tor są lepsze). Jazda w korkach to zaprzęganie Ferrari do pługa. Poza korkami to jazda na pół gwizdka (w zależności od stylu, niskie biegi lub niskie obroty). Poza miastem pewnie też, bo brak owiewki. Jeśli ktoś nie dziduje spod świateł, połowa mocy leży odłogiem (ale na pewno daje +10 do lansu ;).<br><hr>Giaur<br>
Komentatorzy napisał(a):Spokojne, nudne moto - a ze świateł do 100 km/h - 3.6 sekundy , czyli jak Ferrari Enzo...<br><hr>Kmieciu<br>
Komentatorzy napisał(a):Panowie, chyba się nie rozumiemy. Wysoka moc nie jest wyznacznikiem "rozrywkowości" a niska nie oznacza nudy. Dużo ciekawszym motocyklem i fajniejszym do jazdy po mieście jest dla mnie osobiście Yamaha MT-03, która nie ma nawet 50KM. Jak czytam takie komentarze, to mam wrażenie że piszą je ludzie, którzy nie mieli w życiu okazji jeździć zbyt wieloma motocyklami ;)<br><hr>Lovtza<br>
Komentatorzy napisał(a):"... mam wrażenie że piszą je ludzie, którzy nie mieli w życiu okazji jeździć zbyt wieloma motocyklami ;)"
Takie testy powinny być też dla nich (dla nas:). W połowie opisów można przeczytać "nudny", "do jazdy po bułki" itp., bo nie ma 120KM i nie wyrywa nadgarstków. A potem zdziwienie, że świeżaki chcą wsiadać na litra. Sami to nakręcacie! A i taki test nie jest miarodajny. To tak, jakby Robert Kubica recenzował samochody. Pewnie miałby wiele fachowych uwag, ale dla przeciętnego kierowcy jego opinia bedzie guzik warta. :)<br><hr>Giaur<br>
Giaur, czy przeczytałeś to co napisałem we wcześniejszym poście? Poza tym temat ładnie opisał wyżej jeden z czytelników (słowo że to nie ja:) ). Powtórzę jeszcze raz. Wysoka moc nie oznacza interesującego motocykla, a mała nie oznacza nudnego. Czy przy opisie CBR250R, która ma coś ponad 20KM napisaliśmy, że jest nudna? Nie, bo to bardzo fajny motocykl...<br><hr>Lovtza
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 15/9/2011, 08:13

"Horneta można określić mianem relatywnie oszczędnej maszyny (w przeciwieństwie do pierwszych gaźnikowych wersji)"

Hmm, mój Hornet z przebiegiem ponad 90 tyś km w czasie jazdy po górach potrafił spalić 5L/100km (przy normalnej jeździe). Kolega na roczniku 2005 z pasażerką (sic!) zszedł do pułapu 4,5L.
Średnia mojego egzemplarza przez 8500km wyniosła 5.3L. Kto nie wierzy niech zmierzy, jak to mówiła popularna swego czasu reklama. <a href="http://www.motostat.pl/member/vehicles/stats/id/9060" target="blank" class="link" rel="nofollow">http://www.motostat.pl/member/vehicles/stats/id/9060</a><br><hr>Thoms
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 15/9/2011, 13:11

Komentatorzy napisał(a):Czytając takie testy (nie tylko tutaj), mam wrażenie, że piszą je zblazowani ściganci, dla których nudne jest wszystko, co nie zrywa asfaltu przy starcie spod świateł. :P Okiem początkującego wygląda to nieco inaczej. Miałem okazję przejechać się nowym Hornetem i zgadzam się, że to świetna maszyna. Ale zwyczajnie szkoda jej na codzienną jazdę po mieście (a na tor są lepsze). Jazda w korkach to zaprzęganie Ferrari do pługa. Poza korkami to jazda na pół gwizdka (w zależności od stylu, niskie biegi lub niskie obroty). Poza miastem pewnie też, bo brak owiewki. Jeśli ktoś nie dziduje spod świateł, połowa mocy leży odłogiem (ale na pewno daje +10 do lansu ;).<br><hr>Giaur<br>
Komentatorzy napisał(a):Spokojne, nudne moto - a ze świateł do 100 km/h - 3.6 sekundy , czyli jak Ferrari Enzo...<br><hr>Kmieciu<br>
Komentatorzy napisał(a):Panowie, chyba się nie rozumiemy. Wysoka moc nie jest wyznacznikiem "rozrywkowości" a niska nie oznacza nudy. Dużo ciekawszym motocyklem i fajniejszym do jazdy po mieście jest dla mnie osobiście Yamaha MT-03, która nie ma nawet 50KM. Jak czytam takie komentarze, to mam wrażenie że piszą je ludzie, którzy nie mieli w życiu okazji jeździć zbyt wieloma motocyklami ;)<br><hr>Lovtza<br>
Komentatorzy napisał(a):"... mam wrażenie że piszą je ludzie, którzy nie mieli w życiu okazji jeździć zbyt wieloma motocyklami ;)"
Takie testy powinny być też dla nich (dla nas:). W połowie opisów można przeczytać "nudny", "do jazdy po bułki" itp., bo nie ma 120KM i nie wyrywa nadgarstków. A potem zdziwienie, że świeżaki chcą wsiadać na litra. Sami to nakręcacie! A i taki test nie jest miarodajny. To tak, jakby Robert Kubica recenzował samochody. Pewnie miałby wiele fachowych uwag, ale dla przeciętnego kierowcy jego opinia bedzie guzik warta. :)<br><hr>Giaur<br>
Komentatorzy napisał(a):Giaur, czy przeczytałeś to co napisałem we wcześniejszym poście? Poza tym temat ładnie opisał wyżej jeden z czytelników (słowo że to nie ja:) ). Powtórzę jeszcze raz. Wysoka moc nie oznacza interesującego motocykla, a mała nie oznacza nudnego. Czy przy opisie CBR250R, która ma coś ponad 20KM napisaliśmy, że jest nudna? Nie, bo to bardzo fajny motocykl...<br><hr>Lovtza<br>
Ok., jasne. Nie czepiam się akurat Ciebie. Po prostu mam takie odczucia (może mylne) po lekturze testów różnych autorów. Może czytam głównie o specyficznym segmencie maszyn (XJ6, CBF 600 itp.), ale przewija się tam ciągle "nudny", "mułowaty" itp. (dla kobiet w ciąży i emerytów ;). W efekcie, opiniotwórcze portale tworzą wizerunek "mniej fajnych" motocykli. A to może zniechęcać do nich część początkujących, bo niektórzy nie chcą jeździć np. na "wole roboczym"(co powiedzą laski i koledzy? ;). Ale może po prostu jestem przewrażliwiony. Tak, czy inaczej, lubię i doceniam Twoje teksty. :)<br><hr>Giaur
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 15/9/2011, 14:52

Komentatorzy napisał(a):Czytając takie testy (nie tylko tutaj), mam wrażenie, że piszą je zblazowani ściganci, dla których nudne jest wszystko, co nie zrywa asfaltu przy starcie spod świateł. :P Okiem początkującego wygląda to nieco inaczej. Miałem okazję przejechać się nowym Hornetem i zgadzam się, że to świetna maszyna. Ale zwyczajnie szkoda jej na codzienną jazdę po mieście (a na tor są lepsze). Jazda w korkach to zaprzęganie Ferrari do pługa. Poza korkami to jazda na pół gwizdka (w zależności od stylu, niskie biegi lub niskie obroty). Poza miastem pewnie też, bo brak owiewki. Jeśli ktoś nie dziduje spod świateł, połowa mocy leży odłogiem (ale na pewno daje +10 do lansu ;).<br><hr>Giaur<br>
Komentatorzy napisał(a):Spokojne, nudne moto - a ze świateł do 100 km/h - 3.6 sekundy , czyli jak Ferrari Enzo...<br><hr>Kmieciu<br>
akurat przyspieszanie 0-100 w codziennej eksploatacji na niewiele się zdaje. Jedynie wtedy gdy chcesz się dowartościować startem spod świateł. O wiele ważniejsza jest elastyczność - spróbuj takim Hornetem przyspieszyć z 3 tys obrotów, wówczas zrozumiesz co oznacza "muł"<br><hr>zenek
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 16/9/2011, 13:09

Komentatorzy napisał(a):Motocykl ok, ale ten cyfrowy obrotomierz przekreśla go całkowicie - dramat.<br><hr>Ziom<br>
zestaw wskaźników z rocznika 2005 był najfajniejszy, tylko mogłby być tam kilka informacji więcej<br><hr>Thoms
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 16/9/2011, 13:15

W odróżnieniu od wyżej wypowiadających się, latam na identycznym jak Lovtza horneciku (tylko bez tych wszystkich bajerów na zdjęciach, bo kosztują ze 3 koła albo lepiej) od kwietnia, prawie codziennie do roboty. Nie wiem, jaki motocykl może robić to lepiej kiedy: 1. w korku, na granicy równowagi, moc oddawana jest leciutko, z wielkim wyczuciem, skrzynia chodzi jak zegarek, a wąska kierownica lusterka pozwalają się przecisnąć przez dziurę w d… 2. Przy hamowaniu na syfie, z mijanej właśnie budowy autostrady, wciskam heble do dna bez pełnych gaci, 3. na kawałku pustej prostej odwijam i moto idzie na gumę a adrenalina wysadza czerep, 4. na autostradzie przy 140 km/h, na 6 biegu jest 7000 obrotów, więc broda oparta o kierownicę i zabawa się dopiero zaczyna… i tak aż pokaże się z przodu „dwójka” i kończy się nie dlatego, że moto nie idzie więcej, ale św. Piotr już grozi palcem. Obrotomierza faktycznie nie widać w pełnym słońcu (tylko wtedy!) ale nie skastrowany tłumik podaje obroty do ucha. Życzę zatem wszystkim tak „nudnych”, „nie dających emocji” i „bez charakteru” motocykli.<br><hr>Damian
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 16/9/2011, 19:35

A NIE JEST LEPSZY JAKIS BMW ??? <br><hr>XCX
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Postprzez Komentatorzy » 17/9/2011, 23:27

Komentatorzy napisał(a):"Horneta można określić mianem relatywnie oszczędnej maszyny (w przeciwieństwie do pierwszych gaźnikowych wersji)"

Hmm, mój Hornet z przebiegiem ponad 90 tyś km w czasie jazdy po górach potrafił spalić 5L/100km (przy normalnej jeździe). Kolega na roczniku 2005 z pasażerką (sic!) zszedł do pułapu 4,5L.
Średnia mojego egzemplarza przez 8500km wyniosła 5.3L. Kto nie wierzy niech zmierzy, jak to mówiła popularna swego czasu reklama. <a href="http://www.motostat.pl/member/vehicles/stats/id/9060" target="blank" class="link" rel="nofollow">http://www.motostat.pl/member/vehicles/stats/id/9060</a><br><hr>Thoms<br>
to diesla sobie zamontuj bedzie mniej palił<br><hr>cpn
Komentatorzy
Mieszkaniec forum
 
Posty: 16771805
Dołączył(a): 27/10/2006, 12:35

Następna strona


Powrót do Komentarze do artykułów na Ścigacz.pl



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości




na gr