Zobacz wątek - Wolne spostrzeżenia o plastiku nad Wisłą

Wolne spostrzeżenia o plastiku nad Wisłą

O wszystkim
_________

Moderatorzy: Walenty, Movi, adam_tomasz, Czester, madcap, Leg1oN, Lovtza, Terror, lagiboy, melvin, Landryss25, kravec, gelo007, suhy-19, Bostorn, Miczab, leff

Wolne spostrzeżenia o plastiku nad Wisłą

Postprzez kondraxk » 15/8/2011, 17:41

“Tam, gdzie dziś piętrzą się góry, będą kiedyś morza, tam, gdzie dziś wełnią się morza, będą kiedyś pustynie. A głupota pozostanie głupotą.”
Jest to cytat z pierwszego tomu Sagi o Wiedźminie, autorstwa Andrzeja Sapkowskiego, idealnie mi pasuje na rozpoczęcie dywagacji o tym jakże ważnym, często i do znudzenia wręcz poruszanym temacie bezpieczeństwa naszych rajderów. Tenże wątek kieruję głównie do amatorów plastików, jako że my właśnie jesteśmy najczęściej powodem zagrożenia w ruchu drogowym.

Kolejna statystyka wypadków z udziałem motocyklistów pojawia się na stronie ścigacza, Pan Piotr Jędrzejak wspomniał, że zaprzyjaźnieni policjanci wręcz prosili o pomoc. Jak zwykle temat został obficie skomentowany przez forumowiczów. Czytając komentarze, niektórym mam ochotę uściśnąc prawice, z kolei po innych wypowiedziach czuję, jak uprzednio zjedzone śniadanie woła o powrót na wolnośc drogą tęże samą, którąż to wędrując ją utraciło. Tradycyjne wycieczki osobiste, bez nich życ się nie da, tradycyjnie też policja została obsypana “kwieciem”.

Na ile więkoszośc ujeżdżających motocykle ocenia swoje umiejętności? Zwykle bardzo wysoko, w skali do dziesięciu rzadko kto oceni się niżej niż na 5. Fakt, że wielu naszych rajderów robi takie gumy, że klękajcie narody. Patrzę się i zazdroszczę, nie jestem pewny czy kiedykolwiek będę w stanie tak opanowac własne moto. Stoppie? Proszę bardzo, niektórzy tak doskonale czują swoją maszynę, że w punkcie równowagi na przednim kole potrafią przejechac kilkadziesiąt metrów. Robi wrażenie nawet na tych, którzy w swoim życiu nie mieli ani razu dwóch kółek pomiędzy nogami. Tak dobrych jeźdzców jest znikomy procent, a większośc z nich oprócz robiącego wrażenie stuntu potrafi też rzeczywiście jeździc. A reszta? Całkiem przyzwoite lub czasem całkiem żałosne gumy, jako takie stoppie. Inne wymyśle ewolucje. I to już motonitom daje podstawę do uważania siebie za ogarniętych rajderów. Nie wszystkim naturalnie, ale pewnej, raczej sporej grupie. A ilu z Was, wcielonych Rossich, Stonerów i Lorenzów, potrafi przy tym najbanalniejsze manewry motocyklem? Kto umie zawrócic moto najciaśniejszym możliwym promieniem? To jedna z podstawowych i najprostszych umiejętności świadczacych o panowaniu nad motocyklem, jedna z dziesiątków, a większośc z motocykowych “kozaków” się na nich wyłoży. Naturalnie TY zaliczasz się do tych, którzy na pewno by nie wyrżnęli, prawda? Naturalnie że prawda, cała prawda, tylko prawda i g**no prawda. Jak jeździsz sportem, wbiłeś parę tysięcy kilometrów, czujesz się już pewny bo zaczynasz ogarniac maszynę, to wbij sobie to dobrze do głowy, że jeszcze nie umiesz jeździc i długo tej umiejętności nie posiądziesz. Im lepiej sobie to uświadomisz, tym większe szanse na to, że w końcu się nauczysz. Oczywiście jeśli prócz pałowania będziesz też cwiczył technikę.

Przeloty. Cóż za wspaniały bufor bezpieczeństwa. Ile to już razy czytałem wypowiedzi typu: “Wyjechał mi prosto przed moto, ledwo z tego wyszedłem albo i nie wyszedłem, więc zakładam przeloty, skoro ślepi mnie nie widzą to mnie usłyszą”. To może zamontuj sobie człowieku na moto wyrzutnię rakiet, będziesz strzelał do kazdego, kto potencjalnie może Ci wyjechac, będzie jeszcze bezpieczniej. Koledzy, proszę skończcie z tekstami że zakładacie przeloty po to, żeby było bezpiecznie. Jeździsz na moto, więc pierwszeństwa na drodze nie masz nigdy, pierwszeństwo masz jedynie na cmentarzu. Zatem Twoim zafajdanym obowiązkiem jako dobrego motycklisty, jest obserwowac i przewidywac zdarzenia na drodze. Ci którzy umieją jeździc, mówią że ponad 90% wypadków da się wcześniej przewidziec, o ile nie gnasz na złamanie karku. Jeśli gnasz, to ryzykujesz, więc wlicz dzwon w ryzyko i nie wylewaj żalów jak się trafi. A przeloty wszyscy wiemy po co są. Bezpieczeństwo owszem, jest to uboczny efekt głośnych tłumików, który zgodzę się że może nawet nam uratowac życie. Ale kto o tym myśli? W d... głebokim poważaniu to mamy, bo ma byc po prostu głośno. Głęboko w poważaniu mamy także wszystkich dookoła, bo to my jestesmy Pany na drogich lub wyglądających na drogie, szpanerskich maszynkach. Nie ważne, że ktoś podpierający się nosem po powrocie z pracy do domu marzy o tym, żeby dzieci sie nie obudziły bo potrzebuje chwilę odpoczac, czy ktoś inny po prostu potrzebuje ciszy. My przecież teraz fruwamy, więc to nas nie interesuje. Mamy do tego prawo? Większości z nas wydaje się że tak, paragraf na to jest w końcu kiepski. Robisz tak to sobie rób, tylko jeden z drugim jak będziesz miał własne małe dzieci i 20 z rzędu nieprzespanych nocy, to miej wtedy na tyle jaj żeby wyrąbany słysząc o 2 rano innego przelotowca budzącego Twoje pociechy, wk*** się na samego siebie zamiast na tego kto hałasuje.

Do tych którzy mają wieczne zastrzeżenia: odstosunkujcie Wy się koledzy od policji. Ciągle czytam różne płacze, bo tu taki h*** bo taki kut**, to i to zrobił a tego czy tamtego nie, wieszamy na nich wszystko co złe. W każdej grupie formalnej czy nie, są ludzie w porządku i są kut***. W każdym państwie, tam gdzie jest władza i kasa jest korupcja, tak było jest i będzie. Nie znaczy to, że wszyscy są skorumpowani i wszyscy są h**. A nie podoba się, to sam sobie zostań policjantem, będziesz mógł zobaczyc drugą stronę. Nie pasuje, że policjant może sobie śmigac na moto legalnie, a Ty dostajesz za to mandat? Taka jest jego praca, ma to umiec i ma to robic, od tego jest. Chcesz robic tak samo, j.w., do policji droga wolna. Puszkarze non stop mięsem nas obrzucają wrzucając do jednego wora, może tak łaskawie przestalibyśmy robic dokładnie to samo w stosunku do ludzi, którzy dzień w dzień będąc obrzucani gnojem i bynajmniej nie dostający za to złotych pałaców, robią co mogą żeby zadbac o nasze bezpieczeństwo? Nie jesteś jeden z drugim zadowolony z efektów, to po raz trzeci – droga wolna, pokaż wszystkim jak naprawisz funkcjonowanie całego systemu kosztem własnego zdrowia, rodziny i nerwów.

Niektórzy mówią, że do jazdy na moto trzeba m.in. dwóch elementów: benzyny we krwi i oleju w głowie. Benzynę mamy wszyscy, zadbajmy więc może o smarowanie. Chcesz sobie pośmigac to rób to człowieku, tylko z głową. Poznaj dobrze swoje moto i pamiętaj o tym, że nigdy nie będziesz w stanie go w pełni kontrolowac. Jak Rossi się wywraca, Ty na pewno też możesz. Do sprawdzania V max jest cała masa dobrych miejscówek, chcesz narażac siebie to pomyśl chociaż o nie narażaniu innych. A jak odpukac będziesz miał pecha, to nie płacz na forum jak dziecko w przedszkolu gdy mu zabawkę zabiorą, weź odpowiedzialnośc za to co zrobiłeś.

I na koniec nieśmiertelny również temat moto-dyskusji, litr na pierwsze moto. Moim pierwszym był widlasty litr, jedna z najbardziej “śmiertelnych” kombinacji dla początkującego. Masa ludzi odradzała mi taki zakup w mniej lub bardziej wyrazisty sposób. Tylko jeden, acz doświadczony motocyklista, na pytanie jaka pojemnośc na pierwsze moto, powiedział mniej więcej tak:”Jaką chcesz. Jak masz olej w głowie, zacznij nawet od Hayabusy czy GoldWinga, a jak jesteś na tyle głupi żeby z własnej winy dac się zabic, to i na 50 cm skuterku się zabijesz”.
Low-sidem leżałem tyle razy, że przestałem już liczyc, high-side miałem do tej pory jeden. Wszystkie upadki były wliczone w ryzyko treningu. Na drodze miałem jedną przygodę, z własnej winy. W mojej historii przeszedłem już okres, kiedy uważałem się za mistrza kierownicy. Udowodnił mi to motocyklista, który na krętej drodze wyprzedził mnie jadąc nakedem 400ccm, a ja po kilku sekundach próby ścigania go swoim sportem zaprzestałem pościgu z obawy, że wyrżnę na którymyś drzewie. Szybko zniknął mi z oczu, ok 5 min później złapałem go na stacji benzynowej. Miałem wtedy na karku ponad 30 tys. Km i kilka par zdartych sliderów, myślałem że umiem jeździc. Nie umiałem, a od tamtego czasu doszło mi na kark kolejnych kilka tysięcy km, kilkadziestiąt godzin treningu i dalej nie umiem. Tyle że teraz dla odmiany mam tego świadomośc i gorąco polecam wszystkim “mistrzom” plastiku na kółkach jak najszybciej takową zdobyc, a potem albo szlifowac umiejętności, albo postawic moto w garażu, wycierac szmatką i podziwiac.
RSV
Avatar użytkownika
kondraxk
Świeżak
 
Posty: 209
Dołączył(a): 26/4/2009, 17:19


Postprzez hugo2003 » 15/8/2011, 18:24

Staralem sie przeczytac calosc....
nie dalem rady....
O co Ci czlowieku chodzi??????????
Czytajac te wypociny poczulem sie jak na niedzielnej mszy na kazaniu!!!!

Jestes ksiedzem???
Pragniesz uchronic świat????
chcesz???
Porownam cie do Yattaman-a ( http://www.youtube.com/watch?v=smzOoqgK_3I )
Motorynka Pony

WSK 125 (1983r)

MZ ETZ 251

GSX 600F

ZX 9 R (moje oczko w głowie)
Avatar użytkownika
hugo2003
Mieszkaniec forum
 
Posty: 1588
Dołączył(a): 18/9/2006, 10:23
Lokalizacja: Poznań

Postprzez madcap » 15/8/2011, 18:34

a mnie to ani ziębi ani grzeje
dawno włączyła mi się znieczulica
jak powiedział A. Einstain
są dwie rzeczy nieskończone: wszechświat i ludzka głupota
(...) Jeżeli w CV napiszesz "2012-2014: sommelier - freelancer" to nikt się nie domyśli, że dwa lata chlałeś z rozpaczy po utracie poprzedniej pracy.
Avatar użytkownika
madcap
Administrator
 
Posty: 5896
Dołączył(a): 26/5/2009, 19:03
Lokalizacja: wieje wiatr?

Postprzez pan_wiewiorka » 15/8/2011, 19:14

A ja tam lubię zapi**lać. I dobrze mie z tym :D
pan_wiewiorka
 

Postprzez Invi » 15/8/2011, 19:45

pan_wiewiorka napisał(a):A ja tam lubię zapi**lać. I dobrze mie z tym :D


+1


Lubie też jak z wydechu mi głośno i soczyście napierdala, lubię nawet jak jacyś ludzie którzy nic nie wiedzą o moto pukają się w głowę na mój widok.

Bo to bardzo przyjemne jest i każdy normalny nie zniewieściały facet który miałby możliwość i umiejętności żeby tak robić tak by robił.
Avatar użytkownika
Invi
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 6272
Dołączył(a): 15/7/2008, 14:12

Postprzez Koval135 » 15/8/2011, 20:08

Ale o co chodzi?Ze mamy wolniej jeździć,nie zakłądac przelotow i kupowac widlaste litry na początek? :lol:
KTM 950 SM Orange Power! | www.migus-motocykle.pl
Avatar użytkownika
Koval135
Mieszkaniec forum
 
Posty: 1808
Dołączył(a): 13/7/2008, 14:10
Lokalizacja: Racibórz/Warszawa

Postprzez pan_wiewiorka » 15/8/2011, 20:12

Kondrad, Twój tekst znajdzie poklask na forum hydraulików. Właśnie przerabiam to w całej rozciągłości :D
pan_wiewiorka
 

Postprzez Boshi » 15/8/2011, 20:26

Przecież to jest skopiowane z innej strony, nie wierze że chłopowi chciało się takie coś pisać.

coś jak wierszyki gg...
Zastrzeżenia na PW.
Avatar użytkownika
Boshi
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2349
Dołączył(a): 22/7/2010, 16:21

Postprzez eneasz » 15/8/2011, 21:05

Po wypowiedziach mozna poznac tych co juz dorosli i tych co dorosna (daj boze)

Tylko moge sobie wyobrazac co by sie dzialo gdyby tak kazdy sobie, jedni jezdzili by na ryczacych motorach 24h , drudzy blokowali drogi i robili procesje z krzyzami, a trzeci spychal by wszystkie motocykle do rowow bo to fajne jak oni sie tak wywracaja, kupa smiechu widziec jak taki motocykl fika koziolki, a co powiecie na temat jade tirem i mam wszystkich w dupie, fanie jak ci taki wyskoczy przed oczami, jemu to tam sie nic nie stanie, a po co hamowac, szkoda paliwa i czasu.

Pewnie niektorzy teraz sie drapia w glowe i mysla o co jemu cmon, tak to by wlasnie bylo jak by kazdy sobie i mial innych w dupie, po co byly by nam przepisy, znaki drogowe, prawo ... kazdy by robil to co chce i bylo by mu super!?

Nie zawsze to co ty lubisz, kazdy musi lubiec i odwrotnie.
eneasz
 

Postprzez madcap » 15/8/2011, 21:26

eneasz napisał(a):Pewnie niektorzy teraz sie drapia w glowe i mysla o co jemu cmon, tak to by wlasnie bylo jak by kazdy sobie i mial innych w d***, po co byly by nam przepisy, znaki drogowe, prawo ... kazdy by robil to co chce i bylo by mu super!?


wóczas zadziałałoby prawo doboru naturalnego a dzięki temu wkrótce pomysły typu fotoradary itp. przestałyby być potrzebne
(...) Jeżeli w CV napiszesz "2012-2014: sommelier - freelancer" to nikt się nie domyśli, że dwa lata chlałeś z rozpaczy po utracie poprzedniej pracy.
Avatar użytkownika
madcap
Administrator
 
Posty: 5896
Dołączył(a): 26/5/2009, 19:03
Lokalizacja: wieje wiatr?

Postprzez bryk77 » 15/8/2011, 23:09

Tak to jest jak się przelewa własną frustrację na ekran komputera.. :P
Avatar użytkownika
bryk77
Stały bywalec
 
Posty: 1212
Dołączył(a): 16/4/2010, 02:12
Lokalizacja: Radom/Piaseczno/Dublin

Postprzez mirekm71 » 16/8/2011, 00:43

A mi sie tekst nawet spodobal. Sa to wolne spostrzezenia, wiekszosc go skrytykowala ale wiadomo dlaczego. A dlatego, ze wiekszosc forumowiczow na scigaczu to mlodzi gniewni, ktorzy przejechali na swoich starych zdezolowanych scigach kilka km a niektorzy wogole nie jezdza tylko wiecznie remontuja i:
- Policja zla,
- puszkarze to ch...e,
- ciezko pracujacy narod w kolo to albo glupia baba albo slepy koles,
- w kamizelkach jezdza pedaly,
- ponizej 200 geje.

A moze by tak spojrzec obiektywnie w kolo i zobaczyc, ze nie jest sie pepkiem swiata?
- jak cos sie stanie- zap...lasz na paly,
- puszkami jezdza tez motocyklisci- wszyscy jezdzimy,
- kiedys tez bedziecie ryc po kilkanascie godzin dziennie,
- w kamizelkach jezdza motocyklisci, ktorzy pol zycia spedzaja na sprzecie robiac wiecej kilometrow za jednym przysiadem niz niejeden z nas miesiecznie. Mozna miec wlasne zdanie ale k...a czapki z glow i szacunek dla prawdziwych bikerow.
- kazdy frajer na byle lupie bujnie 200. Wyskrobales na sporta? A ile razy byles nim na torze? Ile lat maja twoje opony? Kupiles szybki motocykl, zeby oddawac swoje zycie w rece slepego dziadka za kolkiem jadac ponad 200 po drodze publicznej? I co? Myslisz, ze jestes cool? Litosci :D

Bycie motocyklista to cos wiecej niz posiadanie sprzeta. To cala otoczka, kultura, obycie, rozsadek i zrozumienie otaczajacego swiata a nie narzekanie i cwaniakowanie. Bo ja jestem zaje...sty a reszta to tepe ch...je.
Avatar użytkownika
mirekm71
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1150
Dołączył(a): 7/6/2010, 23:55
Lokalizacja: Brzeg

Postprzez motoluka » 16/8/2011, 09:37

Autor ma trochę racji, kolega wyżej także, nie podoba mi się jednak jego "kościelny" przekaz.
Avatar użytkownika
motoluka
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 1914
Dołączył(a): 17/5/2011, 18:53
Lokalizacja: Europe

Postprzez Vergon » 16/8/2011, 10:18

Streści ktoś te wypociny?
Avatar użytkownika
Vergon
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 3302
Dołączył(a): 24/2/2010, 10:11
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Invi » 16/8/2011, 11:25

Vergon napisał(a):Streści ktoś te wypociny?


Koval135 napisał(a):mamy wolniej jeździć,nie zakłądac przelotow i kupowac widlaste litry na początek? :lol:
Avatar użytkownika
Invi
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 6272
Dołączył(a): 15/7/2008, 14:12

Postprzez rossavu » 16/8/2011, 12:35

Gosc ma racje, kto w 1 dzien nie potrafi walnac kilometrowej gumy, ten niech sie za to nie bierze.

:lol:
Avatar użytkownika
rossavu
Stały bywalec
 
Posty: 1347
Dołączył(a): 4/4/2010, 10:51

Postprzez Vergon » 16/8/2011, 16:13

Invinciblee napisał(a):
Vergon napisał(a):


A dzięki, zaoszczędziłem kilka minut życia.
Avatar użytkownika
Vergon
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 3302
Dołączył(a): 24/2/2010, 10:11
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez hugo2003 » 16/8/2011, 19:02

eneasz napisał(a):Po wypowiedziach mozna poznac tych co juz dorosli i tych co dorosna (daj boze)

Tylko moge sobie wyobrazac co by sie dzialo gdyby tak kazdy sobie, jedni jezdzili by na ryczacych motorach 24h , drudzy blokowali drogi i robili procesje z krzyzami, a trzeci spychal by wszystkie motocykle do rowow bo to fajne jak oni sie tak wywracaja, kupa smiechu widziec jak taki motocykl fika koziolki, a co powiecie na temat jade tirem i mam wszystkich w d***, fanie jak ci taki wyskoczy przed oczami, jemu to tam sie nic nie stanie, a po co hamowac, szkoda paliwa i czasu.

Pewnie niektorzy teraz sie drapia w glowe i mysla o co jemu cmon, tak to by wlasnie bylo jak by kazdy sobie i mial innych w d***, po co byly by nam przepisy, znaki drogowe, prawo ... kazdy by robil to co chce i bylo by mu super!?

Nie zawsze to co ty lubisz, kazdy musi lubiec i odwrotnie.




Eneasz Ty jak zwykle ze skrajnosci w skarajnosc......!!!!!!!!!! Glosnym wydechem nikomu krzywdy nie robisz... pretkoscia czasami sie zdarza ale nie umyslnie tak jak puszkarze jezdza po % ...
A ty zaraz o tirach spychaniu do rowu itp... ogarnij sie i popatrz na to z dystansem!!! rozumiem ze jestes św.Eneaszem ktory jak widzi 40km/h jedzie 40 jak widzi 70km/h jedzie 70.... smie w to watpic wiec zejdz na ziemie!!!!!!
Motorynka Pony

WSK 125 (1983r)

MZ ETZ 251

GSX 600F

ZX 9 R (moje oczko w głowie)
Avatar użytkownika
hugo2003
Mieszkaniec forum
 
Posty: 1588
Dołączył(a): 18/9/2006, 10:23
Lokalizacja: Poznań

Postprzez eneasz » 16/8/2011, 19:33

Ok , Jaka jest roznica miedzy paleniem gumy pod oknem czyjejs sypialni, z plomieniami I mnostwem dymu pod oknem czyjejs sypialni a na srodku opuszczonego lotniska?


Trzeba wiedziec co I kiedy mozna, sa drogi z ograniczeniami predkosci , kraweznikami , mniej I bardziej doswiadczonymi uzytkownikami I sa tory bez ograniczen predkosci I lamp, plotow I innych przeszkod.
Apropo wydechow to kazdy tor ma limity glosnosci I to jest przestrzegane (pewnie jest jakis powwow). A z inner beczki kto jezdzi z przelotem I bez stoperow nie tylko innym ale sam sobie szkodzi.
Jesli chcesz zebym ja przestrzegal przepisow jak jade tirem czy czymkolwiek ty przestrzegaj ich tak samo, a jak ty mass je gdzies to pozwol ,ze I ja I kazdy tez je olejemy z toba ;)
eneasz
 

Postprzez hugo2003 » 16/8/2011, 20:10

eneasz napisał(a):Ok , Jaka jest roznica miedzy paleniem gumy pod oknem czyjejs sypialni, z plomieniami I mnostwem dymu pod oknem czyjejs sypialni a na srodku opuszczonego lotniska?


Trzeba wiedziec co I kiedy mozna, sa drogi z ograniczeniami predkosci , kraweznikami , mniej I bardziej doswiadczonymi uzytkownikami I sa tory bez ograniczen predkosci I lamp, plotow I innych przeszkod.
Apropo wydechow to kazdy tor ma limity glosnosci I to jest przestrzegane (pewnie jest jakis powwow). A z inner beczki kto jezdzi z przelotem I bez stoperow nie tylko innym ale sam sobie szkodzi.
Jesli chcesz zebym ja przestrzegal przepisow jak jade tirem czy czymkolwiek ty przestrzegaj ich tak samo, a jak ty mass je gdzies to pozwol ,ze I ja I kazdy tez je olejemy z toba ;)



Nawet jak bym w srodku nocy mi ktos palil gume pod onem z ciekawosci bym wstal z usmiechem na pysku i zobaczyl co sie dzieje :D

Pisalem ci ze jest roznica miedzy np jazda z plrzelotem a spychanie kogos umyslnie do rowu!!!!!!!! przy jedzie z przelotwm tak jak mowilem nikomu krzywdy sie nie robi w przeciwienstwie do zepchniecia kogos do rowu;]
Motorynka Pony

WSK 125 (1983r)

MZ ETZ 251

GSX 600F

ZX 9 R (moje oczko w głowie)
Avatar użytkownika
hugo2003
Mieszkaniec forum
 
Posty: 1588
Dołączył(a): 18/9/2006, 10:23
Lokalizacja: Poznań

Następna strona


Powrót do Hydepark



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości




na gr