Zobacz wątek - Bandyta od kumpla

Bandyta od kumpla

Tutaj tylko zadajemy pytania o ocenę oferty motocykla, którą sobie upatrzyłeś. Dotyczy motocykli o pojemności większej niż 125 ccm.
_________

Moderatorzy: Walenty, Movi, adam_tomasz, Czester, madcap, Leg1oN, rosiboj, lagiboy, melvin, Landryss25, kravec, gelo007, suhy-19, Bostorn, Boshi, Black-Ghost, leff

Bandyta od kumpla

Postprzez LatajacyHolender » 18/7/2011, 11:20

Witam,
w ramach poszukiwania moto, rozmawialem z kumplem z ktorym pracuje juz od paru lat. Ma on na sprzedaz swojego Bandyte ('96, 46k km) za jakies 800-1000 Juro. Stwierdzilem, ze w sumie calkiem fajny uklad, on ma ten motor od 7miu lat i wie co mu dolega. Powiedzial mi co w nim robil, kiedy zaliczyl glebe. W ostatnia srode zdalem egzamin, wiec od czwartku nasz rozmowy na temat kupna motoru powinny nabierac rumiencow. Ale okazalo sie, ze pare dni temu, wywalil sie na tym motorze. Bylo slisko, wszedl w zakret i bec. Efekt: obdarty bak, dekiel na silniku, manetka, jeden z migaczy tez jest lekko pekniety. Jeszcze go na oczy nie widzialem po wywrotce, wiec to co wiem, wiem od kumpla. I teraz sie gryze. Z jednej strony znam wlasciciela i prawdziwa historie motoru, z drugiej strony szkody ktore powstaly po wywrotce moga spowodowac dyskusje przy pozniejszej odsprzedazy (ze byl dzwon, itp) i problemy z wymiana na inny motor. Co myslicie, brac i cieszyc sie motorem, czy isc w ciemno i szukac gdzie indziej?


p.s.
Rzecz sie dzieje w Holadnii, stad cena w Juro.
Avatar użytkownika
LatajacyHolender
Świeżak
 
Posty: 41
Dołączył(a): 17/5/2011, 10:17
Lokalizacja: Amsterdam


Postprzez pan_wiewiorka » 18/7/2011, 12:07

każdy motocykl w takim wieku leżał. Osobiście wolałbym wziąc tego, bo wiem co i jak, niż "igła panie" i UI wi co będzie później. Jedzie prosto, piec ok., to nie ma co się szczypać. A będziesz miał powód żeby pomalować pod siebie.
pan_wiewiorka
 

Postprzez LatajacyHolender » 19/7/2011, 11:01

Obejrzalem go dzis. Wg mnie nie jest zle. Bak jest przerysowany (powierzchnia mniejsza niz pudelko od zapalek), dekiel raczej do wymiany, i koncowka kierownicy tez przerysowana. Co ciekawsze, zaczela juz wychodzic rdza - ach ta holenderska pogoda. Poprosilem kumpla zeby zabezpieczyl to szybciutko a jak wroce z wakacji, to pewnie sie do niego zglosze po motor i reszte sprzetu (3 kufry).
Avatar użytkownika
LatajacyHolender
Świeżak
 
Posty: 41
Dołączył(a): 17/5/2011, 10:17
Lokalizacja: Amsterdam



Powrót do Oceny ofert sprzedaży.



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości




na gr
cron