Zobacz wątek - Czy Suzuki Bandit 600N jest trudny do opanowania?

Czy Suzuki Bandit 600N jest trudny do opanowania?

Wszelkie dyskusje o motocyklach onroad.
Milośnikow enduro, crossu, skuterów motorowerów oraz motocykli o pojemności do 125 ccm zapraszamy do działów niżej.
_________

Moderatorzy: Walenty, Movi, adam_tomasz, Czester, madcap, Leg1oN, rosiboj, Lovtza, Terror, lagiboy, melvin, Landryss25, kravec, gelo007, andy7, suhy-19, Bostorn, Miczab, Boshi

Czy Suzuki Bandit 600N jest trudny do opanowania?

Postprzez rafał motórzysta » 29/3/2011, 11:25

Witam,
ja obecnie śmigam na MZ ETZ 150, zrobiłem nią jakieś 4 tyś. km, i simsonie, wcześniej romety jawki, no a 1 sprzet to słynna motorynka (w zerówce każdy zazdrościł:)
teraz gdy niedługo zdam prawko chcę kupić Bandita, ale on jest trochę cięzki i niewiem czy go ogarnę, wazę 63kg, mam 178 cm wzrostu i niemam jakoś super rozwiniętych mięśni - podniosę może ze 40kg,
więc się zastaniawiam czy dam radę jeździć Banditem
niby kobiety też takimi śmigaja i jakoś dają radę;)
kumpel jeździ bandziorem 1200 swojego ojca i jakoś mu to wychodzi, a wcześniej miał tylko jawkę (zaznaczę że gabarytowo jest moich kształtów)
a może kupić jakąś 500, Kawasaki ER-5 lub GS 500 i z rok nią pojeździć i się trochę wprawić
niejeżdżę po jakiś drogach dużo uczęszczanych przez samochody tylko po wiejskich małych drogach, czasem bawię się ze Etka to enduro i śmigam polnymi drogami :)
więc co mi podpowiecie, może to ułatwi podjąc mi decyzję?
Pozdrawiam, LwG
rafał motórzysta
Świeżak
 
Posty: 22
Dołączył(a): 4/3/2011, 17:57
Lokalizacja: Sochaczew


Postprzez Czester » 29/3/2011, 12:22

Bandit jest z deka przyciężkawy ale podczas jazdy tego nie czuć. Dopóki nie będziesz zmuszony podnieść go jak będzie leżał na boku to nie będzie problemu. Przy Twoim wzroście będziesz się dobrze na nim czuł, ja jestem 2cm niższy i Bandit mi pasił gabarytowo. Latałes trochę Etką więc jakieś tam doświadczenie już masz. Jeśli masz w miarę równo pod kopułą to dasz sobie radę. W dolnym i średnim zakresie obrotów B6 łagodnie i liniowo oddaje moc więc jeśli na początku nie będziesz kręcił powyżej 7-8 tyś. to będzie si.

Druga opcja jest również warta zastanowienia. Jeśli nie jesteś typem gościa co brandzluje się nad zakupem maszyny, przekopuje pół internetu i miesiącami szuka "cuda" to możesz na jeden sezon kupić sobie coś z klasy "pińcet" i szlifować umiejętności. Później sprzedasz bez problemu w tej samej kasie i kupisz sobie co zechcesz.
Wypadki chodzą po ludziach, ludzie po wypadkach nie zawsze.
Avatar użytkownika
Czester
Administrator
 
Posty: 4651
Dołączył(a): 23/5/2009, 05:14
Lokalizacja: Suwałki

Postprzez MaciejCBR » 29/3/2011, 15:41

Klasy 500 nie sprzedaje się bez problemu.
MaciejCBR
Świeżak
 
Posty: 10
Dołączył(a): 26/5/2010, 13:40

Postprzez Czester » 29/3/2011, 16:03

Rozwiniesz może swoją myśl?
Wypadki chodzą po ludziach, ludzie po wypadkach nie zawsze.
Avatar użytkownika
Czester
Administrator
 
Posty: 4651
Dołączył(a): 23/5/2009, 05:14
Lokalizacja: Suwałki

Postprzez rafał motórzysta » 29/3/2011, 18:46

nie, jak już bedzie stał nowy sprzet przed domkiem to wtedy ją opchne, no chyba ze bedzie potrzebna kasa na moto

MaciejCBR napisał:
Klasy 500 nie sprzedaje się bez problemu.

też mi się to o uszy obiło ze na 500 nie ma az takiego popytu, może jak wejdą w życie te nowe przepisy na prawko A2 itp. to wtedy się zaczna sprzedawać no ale np. ER-5 nie mieści się mocą bo te przepisy mówią o max.48KM a kawa ma 50KM:)
rafał motórzysta
Świeżak
 
Posty: 22
Dołączył(a): 4/3/2011, 17:57
Lokalizacja: Sochaczew

Postprzez czarlee » 29/3/2011, 20:06

Suzuki Bandit ma swój smaczek i nie jest to kwestia litrów ogarnij chłopie 600 cc ale tak na 100% mozliwości wtedy podejmiesz decyzje co dalej .
Jak pisał wczesniej CZESTER TX :lol: obyś go nie obalił :lol: ale spoko ci których znam i dosiadają jak to nazywają swoich olejaków nie chca z nich złazić nawet przy korycie .hehe :D
czarlee
Świeżak
 
Posty: 210
Dołączył(a): 19/3/2011, 04:41
Lokalizacja: GDAŃSK

Postprzez rafal.wawa » 2/4/2011, 20:43

podpinam się pod post swojego imiennika :D
jestem podobnych rozmiarów i myślę nad Banditem ale nie wiem czy nie bedzie za cięzki i czy będzie mi się nim swobodnie i łatwo jeździć (na początek nie mysle o jakiś głownych drogach, tylko jakieś mało uczęszczane prze samochody później wojewódzkie i trochę po mieście)
doradzicie coś?
pozdrawiam
rafal.wawa
Świeżak
 
Posty: 14
Dołączył(a): 10/2/2011, 13:35
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez bertold12345 » 3/4/2011, 19:22

Jeżeli zadajesz takie pytanie to napewno tak.
bertold12345
Świeżak
 
Posty: 73
Dołączył(a): 12/8/2008, 11:14
Lokalizacja: Rybnik

Postprzez falconiforme » 3/4/2011, 20:40

Bandit 600, nie był dla mnie taki zły (170cm, 75kg).
Jednak należy sobie uświadomić że nie jest problemem pierwsze 10 kkm, tylko to co się dzieje po przejechaniu 10 kkm.

Mi w miarę zdobywania pewności siebie, rosły prędkości w zakrętach więc zdarzyło się, że wyjechałem na przeciwny pas ruchu. Dlatego o ile początki mogą być udane, w końcu doprowadzicie do sytuacji w której macie przejechane 10 000km a manewr wymaga od was doświadczenia na poziomie 30 000km.

Dlatego nie bez przyczyny ciągle się mówi o masie i wysokim środku ciężkości B600. Dwucylindrowe 500-ki nie wpadają tak łatwo w tarapaty i łatwiej je z tarapatów wyciągnąć.

Rada jest taka: Po kilku tys km jak już poczujecie się pewnie lub bardzo pewnie wtedy wbijcie sobie do głowy że NIC kompletnie nie umiecie. Dalsza jazda na B6 będzie niebezpieczna. Musicie wtedy postawić WSZYSTKO na trening i szkolenia praktyczno-teoretyczne. Warto wywalić 300zł na książki i kurs za 1000zł. Każda złotówka wydana na kurs zawsze będzie procentować.
Ongoing Success
Avatar użytkownika
falconiforme
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 2841
Dołączył(a): 4/6/2007, 13:05
Lokalizacja: Morze

Postprzez dominik528 » 4/4/2011, 17:36

Tak, tylko trzeba dodać że jazda turystyczna po mało używanych drogach to nie wszystko. Dla początkujących najgorsze będą
- manewry parkingowe,
- ciasne zakręty, wiem że każdy myśli że powoli jakoś wejdzie ale gorzej jak za którymś tam razem okaże się że mamy za dużą prędkość do danego zakrętu wtedy dochodzi hamowanie w zakręcie,
- czasami potrzeba szybciej wyjechać z podporządkowanej na której przypadkowo leżał piasek,
- uślizg tylnego koła,
- uślizg przedniego koła (bo 5km wcześniej na stacji paliw ktoś rozlał olej, ja tak miałem)
W takich sytuacjach dopiero Bandzior przypomni o swojej sporej wadze, przy nim MZ-tka to jest rower i taka przesiadka na pewno nie będzie łatwa, a pierwsze przejechane tysiące to będzie zmaganie się ze sprzętem

Oczywiście nikogo nie zniechęcam tylko informuje.
A osobiście uważam że warto, bo jazda motocyklem niekiedy kosztuje wiele wyrzeczeń, ale to kochamy.
Speed Triple 955i
KTM 450 EXC
Avatar użytkownika
dominik528
Świeżak
 
Posty: 229
Dołączył(a): 29/8/2009, 20:02
Lokalizacja: Lipinki

Miałem tak samo jak Ty

Postprzez beez_znaczenia » 26/4/2011, 22:44

Usunąłem to co napisałeś ponieważ nie wolno pisać dużymi literami,dlaczego? zobacz do regulaminu.
Nie daję Ci ostrzeżenia ponieważ jesteś nowy.

senekkorzenna
co za rożnica przecież to jest i tak bez znaczenia...
beez_znaczenia
Świeżak
 
Posty: 11
Dołączył(a): 2/8/2008, 09:45
Lokalizacja: Łódz



Powrót do Motocykle



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości




na gr