Zobacz wątek - PZU-odszkodowanie-kwota bezsporna-negocjacje
NAS Analytics TAG

PZU-odszkodowanie-kwota bezsporna-negocjacje

Przepisy, prawo
_________

PZU-odszkodowanie-kwota bezsporna-negocjacje

Postprzez ale_xik » 22/12/2010, 12:35

Witam

W maju tego roku mialem wypadek na moim sprzecie (wymuszenie pierwszenstwa) , sprawa skierowana do sadu. Kierowca samochodu winny.

Pisze z zapytaniem: Rzeczoznawca wycenil koszty uszkodzonych czesc (tylko powierzchownych) na kwote 7000 zl. Kwote bezsporna ktora zaproponowalo PZU to 5000 zl . Zaproponowali takze mozliwosc sprzedazy motocykla i doplate do calkowitej wartosci pojazdu przed wypadkiem tj 12000 zl.
Motocykla nie chce sprzedawac , bo to moja perelka.
Nie zgadzam sie takze na kwote bezsporna bo jest stanowczo za niska. Czyli pozostaje mi oddanie motoru do Serwisu i wymiane czesc na nowe ,gdyz producent nie przewiduje klejenia czy malowania. Istenieje takze prawdopodobienstwo znaczacego przekroczenia kosztow naprawy niz wartosci motoru. PZU wtedy odmowi naprawy. Co w tym przypadku zrobic ?

Drugie pytanie dotyczy tego ,iz motocykl zostal przewrocony przez poprzedniego wlasciciela (w zasadzie wlascicielke ,ktora nie utrzymala go i polozyla na bok). Niestety wymagalo to klejenia i malowania owiewek.

Czy PZU bedzie robilo jakies problemy z racji tego iz motocykl byl naprawiany (klejony i malowany) ?

PS. do moderatorow : Prosze wybaczyc ale nie wiedzialem gdzie wkleic temat,tym samym prosze o ewentualnie przeniesienie go do odpowiedniego dzialu.

Dziekuje zgory za odpowiedzi

Pozdrawiam
ale_xik
Świeżak
 
Posty: 17
Dołączył(a): 27/10/2008, 10:26


Postprzez froger » 22/12/2010, 13:29

Lepiej daj go im i kup sobie coś z mniej tragiczną przeszłością - z doświadczenia wiem, że wszelakie powypadkowe szpeje to istne dziury w kieszeni ... Przechodziłem to z autem - też nie sprzedałem, jak była okazja - teraz się męcze i większosc czasu stoi u mechanika/w serwisie, bo to co niby było lekką stłuczką i wymienionymi częsciami na zapas, okazało sie milionami innych niepozornych uszkodzen ktore wychodza z czasem ... Serio. Nie pakuj sie w takie - jak masz okazje ze daja ci cala kase - bierz! Na wiosne kupisz juz cos mlodszego ;)
froger
Świeżak
 
Posty: 170
Dołączył(a): 14/5/2008, 21:18
Lokalizacja: Andrychów

Postprzez Invi » 22/12/2010, 13:58

Jeśli koszt naprawy przekroczy 100% wartości pojazdu to nie ma sensu się w to bawić, bo TU ci tego nie zwróci. W takim wypadku naprawione/wymienione muszą być wszystkie części które rzeczoznawca zaznaczył w protokole szkody.

Masz prawo żądać szczegółowego protokołu wyceny wartości pojazdu przed i po wypadku. Tam pewnie będą jakieś łatwo widoczne wałki i na tej podstawie będziesz mógł się odwoływać od wyceny.

Kwotę bezsporną możesz przyjąć, nie zamyka ci to drogi do dalszych roszczeń. Tylko nie podpisuj żadnej ugody.

Co do wcześniejszych napraw, najlepiej żeby TU się tego po prostu nie dopatrzyło ;) Jeśli już się dopatrzyli to pewnie dowalili jakieś ujemne korekty za poprzednie naprawy (maksymalnie -15%) i za dbałość o pojazd (maksymalnie -5%) i zapewne ostro tutaj przegięli. Będziesz miał to wyszczególnione na protokole wyceny.

Ubrania które miałeś na sobie też zgłaszałeś do TU? To następne kilka k które ci się należy. Pamiętaj że po uszkodzeniu nie zapewniają takiej samej ochrony i nadają się do wymiany, za co jak najbardziej należą ci się pieniądze. Tak samo wszystkie inne koszta, łącznie z transportem motocykla z miejsca wypadku, jego garażowaniem przez wiele miesięcy i urazami które odniosłeś.
Avatar użytkownika
Invi
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 6275
Dołączył(a): 15/7/2008, 14:12

Postprzez ale_xik » 22/12/2010, 15:05

Inviciblee :

Na obecna chwile TU nie zna przeszlosci motoru, ale wg pisma ktore mi przyslali ,wynika ze w momencie oddania motocykla do naprawy , rzeczoznawca z TU bedzie obecny przy ogledzinach, wowczas na pewno zobaczy iz owiewki byly klejone i malowane.

Co do ubran , niestety nie posiadam rachunkow na kurtke (alpinestars) i kask (AGV) czy rekawice. Kurtki niestety takiej juz nie mozna dostac wiec nie wiem czy uda sie ustalic jej cene, co do rekwic i kasku , tu masz racje dolicze to do kosztow naprawy.

Co do zdrowotnych obrazen, mialem uszkodzone kregi ledzwiowe, na obecna chwile jestem w trakcie leczenia i potwierdzania ,iz doznalem uszkodzen na skutek wypadku.

Jezeli chodzi o naprawe serwisowa, to moje obawy dotyczna tego ,iz wlasnie owiewki byly klejone i czy w tym przypadku bedzie przyslugiwalo mi prawo wymiany ich na nowe ( tylko taka opcja wg producenta wchodzi w gre) ?

Dziekuje za dotychczasowe odpowiedzi.

Froger : nie chce sie pozbywac motoru ,gdyz jak juz napisalem jest to moja perelka , ktora piescilem ,dmuchalem i dbalem jak o dzieciaczka. Wiec na obecna chwile nie rozwazam jej sprzedania. Po drguie za kwote (calkowita) nie znajde na rynku motocykla ktory bardziej by mi odpowiadal.
ale_xik
Świeżak
 
Posty: 17
Dołączył(a): 27/10/2008, 10:26

Postprzez Czester » 22/12/2010, 20:16

Jeżeli będziesz się upierał przy swoim i koszt naprawy będzie przekraczał wartość rynkową motocykla to TU orzeknie szkodę całkowitą i będą dwie opcje:
1. Zabierają od Ciebie trupa i wypłacają wartość rynkową motocykla.
2. Zostawiają Ci trupa i wypłacają odszkodowanie w wysokości ceny rynkowej motocykla pomniejszonej o wartość trupa jaki Ci zostanie.

Jeśli będziesz upierał się aby motocykl został naprawiany przy użyciu nowych, oryginalnych części to na bank rzeczoznawca się im przyjrzy bardziej wnikliwie, a co za tym idzie zauważy klejone plastiki więc o nowych zapomnij.

Podsumowując, daruj sobie te sentymenty i patrz co byś na tym jak najlepiej wyszedł. Nie spuszczaj się nad tym kawałem żelastwa pokrytym plastikiem. Nie wiem jak można stawiać na równi kupę złomu z żywym człowiekiem...
Wypadki chodzą po ludziach, ludzie po wypadkach nie zawsze.
Avatar użytkownika
Czester
Administrator
 
Posty: 4652
Dołączył(a): 23/5/2009, 05:14
Lokalizacja: Suwałki

Postprzez Invi » 22/12/2010, 20:57

ale_xik napisał(a):Co do ubran , niestety nie posiadam rachunkow na kurtke (alpinestars) i kask (AGV) czy rekawice. Kurtki niestety takiej juz nie mozna dostac wiec nie wiem czy uda sie ustalic jej cene


To już problem TU. Jak nie będą mogli ustalić wartości zniszczonego mienia to będą musieli uznać wartość jaką im podałeś, możesz pościemniać że ciuchy kupiłeś pół roku przed wypadkiem - w razie czego wyliczą mniejszą amortyzację. Rachunki nie są wymagane. W moim wypadku TU nie był nawet w stanie sam ustalić wartości AGV K3 i Alpinów supertech'ów. O "egzotycznej" kurtce IXS której od dawna nie widziałem nawet na allegro nie wspominając, aż żałuje że nie podałem cen wyższych o kilka stówek.

ale_xik napisał(a):Co do zdrowotnych obrazen, mialem uszkodzone kregi ledzwiowe, na obecna chwile jestem w trakcie leczenia i potwierdzania ,iz doznalem uszkodzen na skutek wypadku.


Nie jestem lekarzem, ale tak na oko to kilka k się za to należy.

ale_xik napisał(a):Jezeli chodzi o naprawe serwisowa, to moje obawy dotyczna tego ,iz wlasnie owiewki byly klejone i czy w tym przypadku bedzie przyslugiwalo mi prawo wymiany ich na nowe ( tylko taka opcja wg producenta wchodzi w gre) ?


No jak się dopatrzy to na 99% się do tego przywali.

ale_xik napisał(a):Froger : nie chce sie pozbywac motoru ,gdyz jak juz napisalem jest to moja perelka , ktora piescilem ,dmuchalem i dbalem jak o dzieciaczka. Wiec na obecna chwile nie rozwazam jej sprzedania.


Hmm... Ciekawe czy w sądzie przeszło by domaganie się odszkodowania za straty moralne wynikłe ze zniszczenia ukochanego motocykla :D

Jeśli się upierasz przy naprawianiu moto to jest taka opcja, odwołujesz się od wyceny pojazdu przed wypadkiem, kiedy ta wzrośnie to znajdujesz warsztat który ci za tą kwotę naprawi moto a rachunek wysyłasz do ubezpieczalni. Innych możliwości nie widzę.

ale_xik napisał(a):Po drguie za kwote (calkowita) nie znajde na rynku motocykla ktory bardziej by mi odpowiadal.


Pisałem już o odowołaniu od wyceny, na PW wysyłam ci to które sam wysyłałem do MTU, myślę że możesz się wzorować.
Avatar użytkownika
Invi
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 6275
Dołączył(a): 15/7/2008, 14:12

Postprzez ale_xik » 23/12/2010, 11:01

CzesterTX napisał(a): Nie wiem jak można stawiać na równi kupę złomu z żywym człowiekiem...


Z tym dbianiem jak o dzieciaczka oczywiscie to byla przenosnia, i ABSOLUTNIE nie stawiam maszyny na rowni z czlowiekiem.
Aczkolwiek ten motocykl ma dla mnie ogromna wartosc sentymentalna

Ogolnie, nie byl to wypadek typu "dzwon" gdyz uniknalem zderzenia z autem kladac motocyl. Bylo to przy predkosci
okolo 40 km/h wiec zasadniczo motocykl nie odniosl duzych obrazen. Przeszlifowana jest lewa strona , ale suma
owiewek i drobnych czesci jak lusterko, kierunkowskazy czy sety + robocizna w autoryzowanym salonie da kwote
wieksza a nizeli cena motocykla przed wypadkiem. Wiec motocykl ciezko nazwac "trupem"

CzesterTX napisał(a):
Jeśli będziesz upierał się aby motocykl został naprawiany przy użyciu nowych, oryginalnych części to na bank rzeczoznawca się im przyjrzy bardziej wnikliwie, a co za tym idzie zauważy klejone plastiki więc o nowych zapomnij.



Tego wlasnie sie obawialem.

Podumowujac . Motocykl jestem w stanie zrobic sam za znacznie mniejsze pieniadze. Ale mimo wszystko uwazam
ze kwota bezsporna jest stanowczo za niska. Ale jak napisal CzesterTX - z autoryzowanego serwisu bede musial
zrezygnowac. I powalczyc o zwiekszenie kwoty bezspornej.

Invinciblee , pan_wiewiorka - macie racje nie bede ulatwial im zycia i do uszkodzen dolacze jeszcze kask i ubranie


Invinciblee : co do odwolania sie od kwoty pojazdu przed wypadkiem , to tutaj takie odwolanie nie bedzie mialo
wiekszej racji bytu, gdyz wg mnie ocenili wartosc motocykla dobrze.


Dziekuje Panowie za wszelkie odpowiedzi i sugestie.
Jezeli ktos ma jeszcz cos do dodania , to z mila checia przeczytam

A tym czasem zycze Wam Wesolych i pogodnych swiat :)
ale_xik
Świeżak
 
Posty: 17
Dołączył(a): 27/10/2008, 10:26

Postprzez Invi » 23/12/2010, 11:15

pan_wiewiorka napisał(a):Z mojego doświadczenia:
1. Ciuchy - zwracają 100%. Nie ma czegoś takiego jak 50% zniszczenia, np. kurtki. Jak coś poproś od TU zaświadczenie, że gwarantują taką samą ochronę jak nowe (nie uszkodzone) ciuchy. Tłumaczenie, że kupione i jeżdżone nie ma racji bytu. Gdyby nie dzwon jeździłbyś dalej i nie miał obowiązku/konieczności kupienia nowych. Kask to już sprawa zamknięta, jeden kontakt z glebą i wymiana. Ja dostałem zwrot za wszystko (ciuchy) 100%, nawet trochę więcej. Do tego za plecak który miałem podczas jazdy.


No widzisz, a mi nie dość że policzyli amortyzację za pół roku (niby tylko jakieś 250zł) to jeszcze chcą ptaszki żebym najpierw przesłał im zniszczone ciuchy. Które oczywiście nie są im do niczego potrzebne i pewnie wylądują na śmietniku :evil:

@EDIT: :lol: kto wymyślił tą cenzurę z ptaszkami? przykładny motocyklista

ale_xik napisał(a):Invinciblee : co do odwolania sie od kwoty pojazdu przed wypadkiem , to tutaj takie odwolanie nie bedzie mialo
wiekszej racji bytu, gdyz wg mnie ocenili wartosc motocykla dobrze.


Czy wycenili dość dobrze to dowiesz się dopiero jak zobaczysz jak to szczegółowo przebiegało. No i skoro twierdzisz że wycenili dość dobrze to jak to ma się do twojego twierdzenia że za tą kasę nie kupisz motocykla w podobnym, czy nawet nieco lepszym stanie?
Avatar użytkownika
Invi
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 6275
Dołączył(a): 15/7/2008, 14:12

Postprzez ale_xik » 23/12/2010, 11:57

Dlaczego tak twierdze ?

Jaki motocykl mozna kupic za 12 tys zlotych ? mam tu na mysli klasy supersport 600 ccm?

Cbr f4i ? , gsrx600 ? r6 ? i to co najwyzej z rocznika 2000-2002
Motocykle z Bog wie jaka przeszloscia, kreconymi licznikami itp, niestety prawda jest taka ze bardzo wiele osob ukrywa przeszlosc motocykli.
Swoj motocykl kupilem od zaufanej osoby , w stanie naprawde idealnym z przebiegiem na obecna chwile ledwo ponad 16 tys. jak kupowalem mial 8. Zawsze dbany , przeglady na czas, olej tylko Motul. Wiec znam go bardzo dobrze i dostanie rownie zadbanego egzemplarza bedzie duzym problemem. Owszem mozna dolozyc kilka tysiecy i kupic cos lepszego mlodszego, ale niestety trzeba miec te kilka tysiecy.
ale_xik
Świeżak
 
Posty: 17
Dołączył(a): 27/10/2008, 10:26

Postprzez Invi » 23/12/2010, 14:09

No to jesteś zadowolony z wyceny czy nie :roll:
Avatar użytkownika
Invi
VIP Ścigacz.pl
 
Posty: 6275
Dołączył(a): 15/7/2008, 14:12

Postprzez madcap » 23/12/2010, 14:30

ja się na tym nie znam
ale z tego co powszechnie wiadomo:
- to różne TU stosują różne standardy postępowania
- nie bez powodu chodzą opinie na temat TU-ych
- każdy kto ubezpiecza, patrzy za ceną a nie standardami mimo opini :lol:
- wszystkie TU są chętne do zbierania kasy, do oddawania już zdecydowanie mniej (vide nasz żaglowiec w brytyjskim areszcie)

ale żeby nie było, że sam OT
to każde TU ma prawo liczyć do 10% amortyzacji używania odzieży za każdy rok (nie to, żebym ich bronił, piszę o obowiązującym stanie prawnym)
można się wykpić odnośnie zaniżenia oceny stanu zużycia podzespołów, np poklejonych owiewek
(...) Jeżeli w CV napiszesz "2012-2014: sommelier - freelancer" to nikt się nie domyśli, że dwa lata chlałeś z rozpaczy po utracie poprzedniej pracy.
Avatar użytkownika
madcap
Administrator
 
Posty: 5896
Dołączył(a): 26/5/2009, 19:03
Lokalizacja: wieje wiatr?

Postprzez ale_xik » 23/12/2010, 19:02

Invinciblee napisał(a):No to jesteś zadowolony z wyceny czy nie :roll:


Wycene motocykla przed wypadkiem uwazam za stosowna.

Natomiast absolutnie nie zgadzam sie z wycena kwoty bezspornej.

A moje glowne pytanie dotyczylo tego czy TU bedzie sie czepialo w przypadku gdy zobaczy motocykl byl malowany i owiewka klejona.
ale_xik
Świeżak
 
Posty: 17
Dołączył(a): 27/10/2008, 10:26



Powrót do Prawo



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości




na gr